Igraszki z Szefem

Igraszki z SzefemMoja przygoda z szefem wydarzyła się jakiś czas temu jestem Krysia i na ogół nie robię takich rzeczy, ale tego dnia wypiłam za dużo i poszłam na całość. Mój szef pewnego dnia oznajmił mi, że mam z nim jechać do Warszawy na targi budowlane by mu pomóc w promowaniu firmy. Pomyślałam sobie, że to super sprawa pracuje w tej firmie jako sekretarka-asystentka dopiero od niedawna a już delegacja.  

Ucieszyłam się zaraz po pracy pojechałam do domu się spotkać bo mieliśmy jechać już następnego dnia. Spakowałam wszystko co było mi potrzebne no i przygotowałam sobie odpowiedni strój by nie wyglądać jak jakaś biedota i poszłam spać. Rano wstałam poszłam pod prysznic i wzięłam gorącą kąpiel jako miałam jeszcze trochę czasu postanowiłam się trochę odprężyć. Powoli masowałam swoje nagie ciało myśląc, że robi to jakiś przystojniak. Moje ciało domagało się tego dawno nie miałam faceta który by mi dogodził a nawet w całym życiu nie spotkałam tego jednego który spełnił by moje żądze. Stałam pod prysznicem z ręką na cipce, na początku lekko drażniłam łechtaczkę by po chwili zanurzyć dwa palce. Było mi bardzo dobrze cały czas myślałam o moim kochanku, to był niesamowity orgazm, czułam spełnienie moja cipka płonęła z podniecenia oparłam się o ścianę kabiny prysznicowej i zaczęłam intensywnie masować swoją wygoloną pusie,lecz mi było ciągle mało chwyciłam za szczotkę do mycia pleców i włożyłam  ją sobie do cipki i zaczęłam zabawę. Rączka szczotki była wykonana z drewna musiałam uważać by nie przesadzić. Jak teraz o tym myślę to się zastanawiam co ja miałam w głowie, że się zabawialam szczotką, ale pieprzyć to czułam ogromne podniecenie myślałam, że wybuchnę z rozkoszy. Wzdychałam a moje jęki wypełniły kabinę, sama nie wiem jak długo to trwało, ale to był mój najlepszy numer jaki zrobiłam.  

Po wszystkim wyszłam z kabiny prysznicowe i szybko się wytarłam później ubrałam się i ruszyłam do pracy. Szef już na mnie czekał, załatwilismy jeszcze kilka rzeczy i ruszyliśmy w drogę.  
Myślałam, że to będzie najzwyklejszy wyjazd, ale się myliłam od początku mój szef mnie adorował. Nawet nie wiem kiedy miałam jego dłoń na moim kolanie, mówił mi, że bardzo ładnie wyglądam i że mi do twarzy w tych nowych okularach. Po kilku godzinach jazdy nareszcie dojechaliśmy do stolicy zakwaterowanie w hotelu trochę czasu nam zajęło oczywiście mieliśmy osobne pokoje. Gdy wszystko było już załatwione ruszyliśmy na targi, na miejscu szef dał mi materiały promocyjne do promowania firmy i tak chodziłam przez parę godzin, nigdy w życiu nie byłam w takim nudnym jak to marzyłam by to już był koniec i w końcu się doczekałam.  

Marek bo tak miał na imię mój szef widząc jak dobrze mi poszło zaprosił mnie na drinka. Dużo rozmawialiśmy przeprosił mnie za to co miało miejsce w samochodzie i poprosił mnie bym o tym zapomniała. Marek uśmiechnął się do mnie i zamówił kolejne drinki w sumie to nie wiem ile wypiłam, nigdy tyle nie piłam. Marek zaprowadził mnie do pokoju i pożegnał się, usiadłam na łóżku i myślałam o tym co dziś się stało byłam bardzo napalona, zaczęłam  sobie wyobrażać  jak Marek mnie dotyka i ściąga ze mnie majteczki, to była chwila wstałam i ruszyłam do pokoju mojego szefa.  

Zapukałam i po chwili otworzył mi drzwi, moim oczom ukazał się mężczyzna w szlafroku byłam tak pijana i  mokra na niego, że Marek nawet nie zdążył się odezwać jak się na niego rzuciłam.  
Zaczęliśmy się całować idąc w stronę łóżka. Marek rozpiął suwak od sukienki i już stałam przed nim w staniku i majtkach. Mój kochanek chwycił mnie za piersi mocno je ściskając, bawił się nimi całował po czym zerwał mi biustonosz, wtedy ja popchnęłam go na łóżko rozchylam szlafrok i zdjęłam mu bokserki. Jego ogromny penis już stał był twardy i gotowy na igraszki. Bez chwili wahania wzięłam go do ust na początku masowałam językiem główkę by później móc przejść do szybkiej zabawy, ledwo co mogłam złapać tchu był naprawdę ogromny. Marek uśmiechnął się szeroko i chwycił mnie za włosy dociskając moją głowę motywując do intensywnej pracy nad jego fiutem. Nie mogłam się powstrzymać robiłam mu loda bez chwili wytchnienia, aż doszedł. Usta wypełniły się nasieniem, aż po brzegi. Marek był zadowolony i ja też jeszcze nie robiłam loda z połykiem żadnemu facetowi on był pierwszym. Całą zawartość połknęłam bez marudzenia po czym oblizałam wargi, miałam ochotę na więcej.

Dałam mu chwilę odsapnąć i wskoczyłam na jego penisa szybko zaczęłam ruszać biodrami, pozycje na jeźdźca najlepiej mi wychodziła, ale tym razem byłam bardziej odważna niż zwykle to była zasługa alkoholu który dużych ilościach wypiłam. Kazałam mu pieścić moje duże jędrne piersi, zrobił to od razu. Czułam orgazm, ta rozkosz jakiej wtedy doświadczyłam była nie do opisania. Kochanek zrzucił mnie na plecy teraz to on był na mnie, patrząc mi w oczy pogładził po policzku pocałował i szepnął mi do ucha czas na bym to ja przejął kontrole. Marek rozsunął mi uda po czym zaczął mi robić dobrze ustami, w  momencie wygięłam się w łuk z rozkoszy, było mi bardzo dobrze, że aż paznokcie zacisnęłam na pościeli.  

Był taki delikatny a zarazem namiętny, lizał mnie dokładnie niczym dziecko lizaka. Pragnęłam go w sobie, chciałam by mnie wykorzystał, rozkazałam mu by mi włożył, ale on się droczył ze mną zaczął robić mi palcówkę z minetką to było wyśmienite połączenie. Miałam orgazm za orgazmem, ale mi było ciągle mało i mało, w końcu się doczekałam mój ukochany szef z impetem bez ostrzeżenia wpakował swojego olbrzyma. Moje ciało przeszywały dreszcze rozkoszy, jęczałam prosząc by nie przestawał mnie bzykać, robił to tak energicznie, że w ciągi chwili z mojej cipki zaczęły spływać soki jeszcze bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.  

Zmieniliśmy pozycję miałam ogromną ochotę na pieska. Marek spełnił moje marzenie penetrował moją cipkę coraz bardziej energicznej, czułam spełnienie moje podbrzusze przeszły przyjemne dreszcze rozkoszy i przyjemne ciepło, chciałam by ta piękna chwila trwała wiecznie. Nagle mój kochanek chwycił mnie za włosy i zaczął posuwać z całej siły dając mi klapsa za klapsem. Powiem szczerze, zostałam poważnie zerżnięta. Kiedy opadł  z sił zrobiłam mu na szybko porządne ssanie, tym razem jednak kazałam mu zalać spermą moje piersi. Później zasnęliśmy a nad ranem wzięliśmy  wspólny prysznic i resztę dnia spędziliśmy razem, późnym wieczorem wróciliśmy do domu jakby nigdy nic między nami nie zaszło .  

Od tamtej pory codziennie przychodzę do gabinetu szefa na małe co nieco.

100%22
enklawa25

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1312 słów i 6924 znaków.

6 komentarzy

 
  • Jurek

    Najpierw naucz się pisać, używać znaków interpunkcyjnych, a dopiero wtedy bierz się za klawiaturę...

  • Tereska96

    Fajne ciekawa historia

  • Starzec

    Interpunkcja pod zdechłym Azorkiem. Słowotok beznadziejny.

  • Wiedzmin3

    Zajebiste opowiadanie

  • PAULINA92r

    Super chce takich opowiadań

  • Kinga96r

    No no rozkręcasz się