Ciocia Zosia

Ciocia ZosiaMając 10-12 lat często bywałem u Cioci, chodziłem tam z mamą, lub sam gdy się nudziłem. Mieszkała w tej samej miejscowości, jakieś 500 metrów od mojego domu. Miała Ona wtedy około 35 lat. Była pulchną blondynką, z wielkimi piersiami, ładną buzią i pięknym kształtnym tyłkiem. Poszedłem do gimnazjum, później było technikum i nie było czasu jej odwiedzać. Minęło 7 lat, a ja stałem się mężczyzną. Po skończeniu szkoły, nie poszedłem na studia, nie miałem na to ochoty. Byłem bezrobotny, ciężko coś znaleźć w tym kraju. Ciocia o tym wiedziała, bo z mamą nadal się spotykały. Była drobna robota u Cioci, musiałem pociąć i nosić drewno na opał do piwnicy. Chętnie się zgodziłem, obiecała, że zapłaci więc bez namysłu powiedziałem, że pójdę. Było bardzo gorąco, była końcówka czerwca. Pracowałem w pełnym słońcu, zdjąłem więc koszulkę, żeby się opalić. Widziałem, że Ciocia zerkała przez okno na mnie. Pewnie mnie kontrolowała, czy czasem się nie obijam. Wyrobiłem się do godziny 16. Posprzątałem za sobą i poszedłem zameldować się Cioci. Wchodzę do przedpokoju, a Ciocia klęczy tyłem do drzwi i myje podłogę. Miała na sobie niebieską bluzkę na ramiączkach i bardzo obcisłe legginsy. Mój przyjaciel od razu dał o sobie znać. Zapukałem o framugę i powiedziałem:
- Ciociu, skończyłem - zająknąłem się i lekko zaczerwieniłem.  
- O super, czekaj idę po pieniądze.
- Dobrze.
Przyszła, dała mi pieniądze, dała całusa w policzek i wróciła do mycia.  
- Ciociu skorzystam tylko z ubikacji i już znikam.  
- Dobrze Bartuś.  
Wszedłem do łazienki i musiałem sobie ulżyć. Wyciągnąłem pałę z majtek i zacząłem walić. Z tego podniecenia zapomniałem zamknąć za sobą drzwi na klucz. Gdy to zauważyłem było już za późno, Ciocia otworzyła drzwi i to zobaczyła.  
- Cioo...ciu, to nie tak jak myślisz - myślałem, że spalę się ze wstydu.  
- Myślałam, że już wyszedłeś, mogłam zapukać - stała w drzwiach i mówiła tak jakby nic nie widziała. Ciocia kucnęła przede mną i powiedziała:
- I co ja mam z Tobą zrobić? Dlaczego to robisz?
- Ciociu no, jakby Ci to powiedzieć...
- Podnieciłam Cię?  
- Tak... Nie mogłem wytrzymać...
- Rozumiem, porozmawiamy jak wyjdziesz, a teraz dokończ, bo to grozi impotencją - powiedziała i puściła do mnie oczko.  
Na samą myśl o tym tyłku od razu mi stanął. Waliłem bardzo szybko, aż trysnąłem. Ubrałem się i poszedłem do Cioci, która już czekała na mnie w salonie.  
- Usiądź. Jak zauważyłam, już jesteś mężczyzną i to dobrze wyposażonym.
- No ja tam nie wiem. Ciociu, zachowasz to co widziałaś dla Siebie? Nie chcę, żeby ktoś o tym wiedział.
- Pewnie, zachowam to dla siebie, choć pewnie pół nocy nie będę mogła spać - zachichotała.  
- Jak to?  
- Tak to Bartek, już bardzo długo nie widziałam nagiego mężczyzny, a taki widok na pewno utkwi mi w pamięci na dłużej. Powiedz mi Bartek, dużo wiesz na temat zbliżenia z kobietą? Robiłeś to już?
- Niestety jeszcze nie, nie miałem okazji. A czemu pytasz?
- Chciałbyś dostać niespodziankę? Tylko jak się zgodzisz, to nie będzie odwrotu.
- Ciociu, no nie wiem... Do domu będę musiał wracać.
- Proszę, zastanów się, bo warto.  
Zastanawiałem się co Ciocia wymyśliła, bo to mogło być wszystko. Ale po chwili namysłu zgodziłem się. Ciocia wyszła, ale po chwili wróciła.  
- Gdzie byłaś Ciociu?
- Rozmawiałam z Twoją mamą i zostajesz u mnie na noc.
- Jak to?
- Tak to, że powiedziałam mamie, iż nie skończyłeś a o 7 rano sobie wstaniesz i dokończysz.
- Ciociu, ale przecież skończyłem.  
- Wiem, ale to element niespodzianki.  
- Dobrze, a dowiem się co tam zaplanowałaś?
- Już tłumaczę, więc tak. Zostajesz u mnie na noc i będziemy się dobrze bawić.
- Ale, że jak? Ciociu to nie jest to o czym ja myślę?  
- A o czym myślisz?
- Nie ważne, dokończ.
- Jak widzisz jestem kobietą dojrzałą, a takie kobiety też mają swoje potrzeby, które będziemy zaspokajać.  
- Ciociu mam z Tobą uprawiać seks?  
- Tak, bardzo bym tego chciała.  
- Ale ja chyba dla Ciebie za młody jestem.
- Czasami takie kobiety jak ja potrzebują takich młodych jak Ty.
- Ale dlaczego tak jest?
- Dlatego, że dobrze bzykacie.  
Przełknąłem ślinę, a Ciocia położyła mi rękę na kolanie i delikatnie jechała nią w kierunku krocza. Zdębiałem, a Ciocia tylko szepnęła:  
- Spokojnie Bartuś, zaczynamy zabawę.  
Po czym wstała i poszła pozamykać dom. Wróciła i usiadła mi na kolanach. Zbliżyła usta i najpierw delikatnie dawała całuski, a później wpakowała język do buzi, był taki delikatny. Ciocia zaproponowała wspólną kąpiel, na przełamanie barier naszych ciał, zgodziłem się. W łazience było super, zamknąłem za nami drzwi i od razu przystąpiłem do całowania Cioci. Po chwili zaczęła napuszczać nam wody.
- Rozbieramy się Bartuś - powiedziała.
Więc szybko zdjąłem to co miałem na siebie i już świeciłem przyrodzeniem. Ciocia się lekko zarumieniła i też zaczęła się rozbierać.  
- Ciociu, możesz to robić powoli? Chciałbym żeby ten widok został mi w pamięci jak najdłużej.
- Dobrze Bartuś.  
Zaczęła się rozbierać, a ja oparłem się o wannę i podziwiałem ten cudowny widok. Zaczęła od bluzki, pod którą był piękny, wielki czarny stanik, po chwili zdjęła legginsy, pod którymi były czarne majtki. Szybko pozbyła się bielizny. Cipka była letko owłosiona. Ja w tym czasie zakręciłem wodę i podszedłem do Cioci.  
- Nie bój się, dotykaj, dzisiaj jestem cała Twoja.
Dotknąłem jej piersi, które były wielkie, oklapnięte. Miały duże sutki, które zacząłem ssać na przemian. Przyszczypywałem je, a Ciocia dotknęła mojego penisa. Zaczęła go delikatnie masować, a mi aż nogi się uginały. Po chwili weszliśmy do wanny i po prostu obmacywaliśmy się nawzajem. Zabawialiśmy się ciałami, lecz Ciocia chciała czegoś więcej, miała ochotę na coś lepszego.  
- Wstań - powiedziała.  
Więc tak zrobiłem, a Ona wzięła mojego penisa do buzi i zaczęła robić mi loda. Jej język był boski, prawie cały mój penis mieścił się jej w ustach. Zerkałem na nią co chwilę jak ssała. Wyciągnęła go z buzi, oblizała od dołu do góry patrząc mi w oczy.
- Jak poczujesz wytrysk, to wsuń go mocniej do buzi.
Po chwili wzięła do buzi tylko główkę, a ręką objęła jego pozostałą część i waliła bardzo mocno. Pod wpływem przyjemności nogi mi się uginać zaczęły. Czułem już wytrysk, więc wsunąłem penisa, a Ciocia całego wzięła do buzi. Trysnąłem jej w gardło z całą siłą. Opadłem z sił, więc usiadłem w wannie, a Ciocia tylko się uśmiechnęła i oblizała wargi.  
- Bartuś, teraz Twoja kolej.
Usiadła na krawędzi wanny i rozłożyła nogi. Powiedziała mi, żebym ją wylizał.  
- Ciociu, ale ja nie umiem.
- No dobrze, później Ci powiem co i jak, a teraz chodź tu.
Zbliżyłem się, a Ciocia usiadła mi na kolanach. Zaczęliśmy się całować, wzięła moją rękę i położyła na cipce. Dociskała moją rękę do muszelki i poruszała nią w przód i w tył.  
- Tak rób.  
- Dobrze.
Po chwili masowania, Ciocia zaczęła się wyginać i dyszeć, chyba było jej dobrze.  
- Włóż paluszki - wysapała mi do ucha.
Wsunąłem palce i poruszałem nimi rytmicznie, coraz szybciej. Ciocia pojękiwała coraz głośniej, aż wygięło ją w pół i zaczęła głośno krzyczeć. Opadła z sił i tak chwilkę jeszcze leżeliśmy. Wytarliśmy nasze ciała, ubraliśmy się i poszliśmy coś zjeść. Przy kolacji długo rozmawialiśmy, przy czym Ciocia mówiła o tym, jak to już kilka lat żyła bez porządnego seksu, czułości i ciepła. Posprzątaliśmy za sobą i poszliśmy coś obejrzeć. Przytuliliśmy się do siebie i tak oglądaliśmy jakiś film. Nagle rozpoczęła się scena łóżkowa, Cioci się chyba podobała, bo poczułem jej dłoń na moim kroczu. Popatrzyłem na nią i zobaczyłem tą iskierkę w oku. Rzuciła się na mnie i wpakowała mi język do buzi, okroczyła mnie i całowała bardzo namiętnie, a moje ręce powędrowały na jej pośladki. Miętoliłem je, jednocześnie pocierając moim językiem o język Cioci. Ten pocałunek trwał bardzo długo, a po chwili Ona przerzuciła mnie na długość kanapy i zaczęła zdzierać ze mnie ubrania. Zaczęła od koszulki, po której zdjęciu całowała mnie po torsie i po szyi schodząc coraz niżej. Poczułem dreszcze gdy zsuwała mi spodenki, a razem z nimi majtki. Penis był już bardzo sztywny, ale Ciocia i tak mu nie przepuściła, wzięła go do buzi i ssała przez chwilkę. Wyciągnęła go z ust i powiedziała, że teraz ja mam ją rozebrać. Ciocia rozszerzyła nogi, więc oparłem się moim penisem o jej krocze. Ręce położyłem na piersiach, które zaraz zacisnąłem, a buzię skierowałem w kierunku ust Cioci, które zaraz styknęły się z moimi. Wsunąłem jej język i całowaliśmy się dosyć długo. Od ust szedłem całusami przez policzek do uszka, aż po szyję, w którą się wgryzłem, Ciocia tylko syknęła. Zdjąłem jej bluzkę i wycałowałem cały brzuszek i ramiona. Po chwili uwolniłem piersi, które również calutkie wylizałem.  
- Bartek nie przestawaj, rób to dalej.
- Dobrze Ciociu.
Zszedłem pocałunkami aż do legginsów, które szybko zsunąłem razem z majtkami. Zacząłem całować Cioci obie nóżki, lewą od stopy, przez łydki, kolanko aż po uda, w które się wgryzłem. Prawą nóżkę całowałem i lizałem w odwrotnym kierunku.  
- Teraz nauczę Cię Bartuś, jak lizać cipkę. Popatrz, tutaj masz łechtaczkę, musisz po prostu drażnić ją języczkiem.
- Dobrze spróbuję.
Ja już się zabierałem za cipeczkę, ale Ciocia wstała i pobiegła do pokoju, okazało się że była po gumki. Położyła się, pocałowałem ją i zszedłem do cipki. Zbliżyłem usta i zacząłem lizać. Bardzo podobał mi się jej zapach i smak. Ciocia dyszała i pojękiwała, to było bardzo podniecające. Soki zaczęły jej wypływać coraz mocniej, a ja poczułem jak zaciskają się jej uda na mojej głowie i jej rękę dociskającą moją głowę do muszelki.  
- Wstań - powiedziała.  
Więc tak zrobiłem, kazała mi nałożyć gumkę i w nią wejść, więc tak zrobiłem. Wsunąłem go powoli, było bosko. Położyłem się na niej i zacząłem posuwać. Cały czas się całowaliśmy, a ja w tym czasie coraz mocniej w nią wchodziłem. Moje dłonie powędrowały wzdłuż ud, na pośladki, które ściskałem z całych sił. Oderwałem moje usta od ust Cioci i zacząłem całować ją po szyi, jęczała mi do ucha. Wbijała mi pazurki w plecy, a nogi tak mocno się zacisnęły że ledwo dawałem radę się ruszać. Ciocia głośnym krzykiem dała mi znak, że dochodzi, ja też czułem, że zbliża się wytrysk, dlatego zacząłem posuwać najmocniej jak umiem. Trysnąłem w gumkę i opadłem. Leżałem na jej piersiach, a Ona głaskała mnie po plecach i po głowie.  
- Nie wiedziałam, że z Ciebie taki ogierek, kochanie. Dostaniesz nagrodę, połóż się.
Wstałem, ściągnąłem gumkę ze sflaczałego penisa i położyłem się na plecach, a Ciocia zaczęła masować mojego przyjaciela.  
- Nie bój się, wiem jak postawić na nogi takiego ogierka jak Ty.
Uśmiechnąłem się do niej, a Ona chwyciła mnie za penisa a usta zbliżyła do jajek i zaczęła je lizać i ssać. Ręką masowała go i po kilku minutach zaczął twardnieć, a Ciocia wzięła go w usta i obciągała najlepiej jak potrafi. Chwyciłem ją za włosy i zacząłem kontrolować ruchy jej głowy. Jej język doprowadzał mnie do szału, pojękiwałem lekko. Ciocia wstała, wypięła się i kazała wejść w drugą dziurkę.
- Ciociu, w dupcie mam wejść?
- Tak, kiedyś to lubiłam, czas przypomnieć sobie stare dobre czasy, no wchodź.
- Dobrze.
Ciocia pozostawiła na moim penisie sporą ilość śliny, więc zbliżyłem penisa do jej pięknego tyłka i zacząłem napierać na jej dziurkę. Była bardzo ciasna, Ciocia aż zawyła z bólu. Pchnąłem ją kilka razy i grymas bólu zniknął. Chwyciłem ją za pośladki i posuwałem delikatnie. Po chwili poczułem jak jej dupka pulsuje na moim penisie, było coraz przyjemniej. Moje dłonie przesunąłem na cycki, które miętoliłem przez dłuższą chwilę. Poczułem, że dochodze, więc znów moje ruchy stały się mocniejsze, Ciocia jęczała jak szalona. Przy wytrysku wbiłem się najmocniej jak dało radę. Każdą kolejną salwę spermy, również starałem się wystrzelić bardzo mocno. Ciocia odsunęła tyłek i powiedziała:
- Dawno nikt mnie tak dobrze nie wypieprzył, dziękuję.  
- Podobało Ci się Ciociu?
- Tak, bardzo.
Ani się obejrzeliśmy a była już godzina 23. Poszliśmy spać przytuleni do Siebie. Obudziłem się a Ciocia leżała obok i patrzyła się się na mnie z uśmiechem.  
- Dzień dobry Ciociu.
- A dzień dobry kochaniutki, od 6 godziny nie mogę spać, bo mam ochotę na Ciebie.
- No to na co czekamy? Widzisz Ciociu, że jakoś przy Tobie od razu mi staje.
- Oj to dobrze, bo ja już rozgrzana jestem.
Ciocia zeszła do mojego kutaska i zaczęła się nim bawić. Leżała na boku, jedną ręką masowała sobie cipkę a drugą podtrzymywała mojego przyjaciela i zaczęła ssać. Zobaczyłem, że z jej cipki wypływać zaczynają soki, a Ciocia zaczęła masować swoje piersi. Po chwili wstała, nałożyła mi gumkę i usiadła na mnie. Oparła ręce o tors i zaczęła mnie ujeżdżać, wykrzykując przy tym:  
- O tak!! Och och och!
Jej krzyki przyprawiały mnie o dreszcze, jednocześnie mnie podniecając. Wielkie, oklapnięte piersi falowały jak szalone, a penis znikał w cipce, jak w jej ustach przy pierwszym lodziku. Masowałem jej uda podczas jej podskoków. Ciocia po chwili zmieniła pozycję. Zeszła z mojego penisa i mokrą cipką usiadła na moim brzuchu, pochyliła się i namiętnie mnie pocałowała. Powoli przesuwała cipkę po moim brzuchu w kierunki penisa, na którego zaraz zaczęła napierać. Szybko znalazł się w jej muszelce i Ciocia szybkimi ruchami bioder do przodu i do tyłu doprowadzała mnie do szału. Cały czas się całowaliśmy, a gdy Ona się odchyliła, od razu zabrałem się za jej piersi. Miętoliłem i ssałem jej sutki, były bardzo twarde, Ciocia naprawdę była bardzo podniecona. Ciocia już krzyczała w niebogłosy, a ja czułem, że dochodzę. Przyciągnąłem ją do moich ust i zaczęliśmy się całować, jednocześnie dochodząc. Ciocia ze mnie zeszła, ściągnęła mi gumkę i oblizała mokrego od spermy penisa. Później poszliśmy pod prysznic, pod którym Ciocia zrobiła mi super lodzika. Gdy wycieraliśmy nasze ciała, starałem się zapamiętać tą chwilę najlepiej jak się da. Zjedliśmy śniadanie i musiałem iść do domu. Gdy byłem przy drzwiach Ciocia podeszła do mnie, pocałowała mnie z języczkim, trzymając mnie za szyję.
- Bartuś to było cudowne spotkanie, jak będzie kiedyś jakaś okazja to musimy to powtórzyć.
- Dobrze Ciociu, dziękuję za to wszystko.
Wyszedłem i wróciłem do domu. Z niecierpliwością czekam na kolejną okazję.

BARTUSS14

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 3009 słów i 15213 znaków.

12 komentarze

 
  • Paw

    Fajna

  • Thorgal

    Podaj adres cioci tez zrobie jej dobrze lubi to wiec co ci szkodzi Cioci nie pomozesz

  • ~fan

    Jednym słowem zaje*iste

  • BARTUSS14

    maxsax oskarżać każdy umie... masz dowody?

  • Misia

    Maxsax a może jakieś konkrety ?

  • maxsax

    plagiat pisz sam a nie bierz z innych ston i się nie podpisuj pod tym  cwaniaku wymysl cos sam

  • Metalówa

    Nie no po prostu świetne :D

  • Adam26

    Dobra robota!  :rotfl:

  • BARTUSS14

    Cieszę się że się podoba

  • napalonaa

    EZajebist

  • Boska66

    czytalam znowu, cytat jej oklapnięte cycki-super ,masz bardzo dużo fajnych zwrotów.Lekkich,finezyjnych.Pozdrawiam:) :kiss:

  • Boska66

    Bartek pisząc ten coment jest prawie 02.40, miałam dziś ciężki dzień,dzięki Twojemu opowiadaniu śmiałam się ,i poczułam się dużo,dużo lepiej.Bardzo ładnie piszesz dialogi,fabuła super.Pozdrawiam:) :kiss: