Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Basen mojego zapachu

Basen mojego zapachuPóźnym wieczorem na opuszczonym basenie, gdy chlorowa para unosi się nad niecką jak mgła pożądania, moje fantazje zanurzają się w głębinę – zapach mojej cipki przejmuje szatnie jak feromonowa fala, ta ultra-gęsta, pierdolona woń szparki przesiąkniętej słonym nektarem, gorącym potem ud i chlorem, tworząc aromat obłędny, uzależniający, jakbyś wciągał nosem czystą, mokrą pokusę prosto z wody. Mam na sobie mikro bikini, cipka już wilgotna po całym dniu treningu i myślach o rżnięciu w falach. Zapach unosi się gęsty, wodno pulsujący: kwaśny miód miesza się z chemikaliami, naga szparka kipi feromonami drażniącymi nozdrza jak zanurzenie.Pływam w pustej niecce, woda mieni się, gdy trzej wysportowani kolesie – opalony pływak z mięśniami jak delfin, barczysty zapaśnik wodny i muskularny trener z toru – łapią mój trop z trybun. Wciągają głęboko, kutasy budzą się pod spodenkami. "Kurwa mać, ta woń cipki nad basenem, czysta mokra pokusa!" – charczy pływak. Zapaśnik oblizuje wargi: "Gęsta breja z jej szparki, słona i wodna!". Trener wstaje: "Liżemy to źródło i rozjebiemy ją we trójkę w wodzie!".Docierają, pływak wyciąga mnie z basenu, zrywa bikini. "Twoja woń to basenowy haj, suko – chlorowy sok cipki dusi nas!" – syczy, nurkując nosem w szparkę. Wdycha obsesyjnie: "Kurwa, ten zapach... kwaśny pot z dziury, słodki śluz z chlorem, gęsty jak wodna pokusa!", liże wargi, połykając wilgoć. Zapaśnik i trener dołączają – wąchają na zmianę: "Ta cipkowa chmura pali płuca, surowa wilgoć śmierdzi czystym pożądaniem wodnym!", ssą klitoris, palce grzebią. Trener masuje cycki, wciągając opary: "Twoja cipka to feromonowa fala, nektar kapie!" – jęczy, a ja wiję się na krawędzi, sutki twarde przy neonach.Woda chlupocze, oni atakują – pływak zdarł spodenki, jego żylasty kutas nabija cipkę na brzegu. "Ciasna, chlorowa od zapachu, gotowa na pływackie walenie!" – ryczy, pompując w rytm fal. Zapaśnik wpycha fiuta w mordę: "Ssij, wąchaj mój kutas przy twoim cipkowym fetorze!". Trener masuje pałę, czekając. W wodzie na czworaka – cipka dla pływaka, dupsko dla trenera, buzia dla zapaśnika, ręce masują jaja, nosy wciąż wciągają surowy aromat. Powietrze gęste od woni: "Zapach mojej cipki was rozjebał, rżnijcie we trójkę!".Finał wybucha jak wir wodny – kutasy puchną, tną głębie, woń szparki drażni do szału. Mój orgazm rozrywa: cipka tryska nektarem do wody, po ich torsy, wyjąc: "Kurwa, moja woń was pali, dawajcie!". Pływak eksploduje w cipce – sperma miesza z sokiem. Zapaśnik maluje twarz: "Ta cipka nas unicestwiła!". Trener wypełnia dupę: "Gęsty aromat, breja leci!". Dominuję finał – ciągnę ich pod powierzchnię, dusząc pływaka szparką: "Wdychaj bulgoczący zapach cipki w bąblach!", zapaśnik ujeżdża cipkę, trener dupę. Aromat gęstnieje w wodzie, ich bulgot mdleje w feromonach – spuszczają się po moich chwytach, liżąc do sucha. Wypływam triumfująca, zapach miesza się z chlorem w parze, basen wiruje moją esencją, a ja odchodzę, zostawiając ich tonących w kałuży pożądania.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż konto za darmo.