Dowcipy - str 548

Viralowe kawały i suchary
  • Ziuta chwali się sąsiadce Do tego

    Ziuta chwali się sąsiadce:
    - Do tego żech doprowadziła, że mój stary pali tylko po dobrym obiedzie.
    - To piękne. Jeden papieros na rok jeszcze nikomu nie zaszkodził...

  • Sąsiadki rozmawiają na temat Zenka

    Sąsiadki rozmawiają na temat Zenka:
    - To bardzo pobożny człowiek...
    - Skąd to pani wie?
    - Nigdy nie przeklina i nie bije żony w niedzielę i święta.

  • Rozmawiają dwie sąsiadki Wie pani

    Rozmawiają dwie sąsiadki:
    - Wie pani, że ten sąsiad z parteru to bardzo dobry człowiek, bo cały swój dorobek przekazał na sierociniec.
    - A dużo tego było?
    - Ośmioro dzieci!

  • Przed domem kłócą się dwie

    Przed domem kłócą się dwie sąsiadki. W pewnym momencie jedna z nich nie wytrzymuje i krzyczy do drugiej:
    - Ty stara małpo!
    - Tylko nie stara! - odkrzykuje druga.Tylko nie stara!

  • Po co sąsiadko zainstalowała pani

    - Po co, sąsiadko, zainstalowała pani przy telewizorze lusterko wsteczne?
    - To duża wygoda. W ten sposób mogę obserwować męża przy zmywaniu naczyń!

  • Znany rosyjski kompozytor umiera

    Znany rosyjski kompozytor umiera i mówi do faceta który spisuje testament:
    - Chciałbym, aby na moim pogrzebie zagrała orkiestra symfoniczna.
    - A co pan chciałby usłyszeć?

  • Z okazji 100lecia urodzin Lenina znany

    Z okazji 100-lecia urodzin Lenina znany polski malarz miał namalować obraz pt. "Lenin w Polsce". Partyjna delegacja przyjeżdża z Moskwy, aby obejrzeć gotowe dzieło. Obraz przedstawia żonę Lenina - Nadieżdę Krupską w niedwuznacznej sytuacji z Dzierżyńskim.  
    - No dobrze... A gdzie jest Lenin?  
    - Jak to gdzie? W Polsce!

  • Z fabryki odkurzaczy w ZSRR odchodzi

    Z fabryki odkurzaczy w ZSRR odchodzi najstarsza pracownica. Dyrektor wygłasza mowę:
    - Była pani z nami najdłużej ze wszystkich. Była pani najlepszą pracownicą. Tak więc w dowód uznania zasług dla kraju, za zgodą KC KPZR otrzymuje pani dyplom "Zasłużony dla socjalizmu" oraz Order Przodownika Pracy.
    - A czy nie mogłabym w zamian dostać odkurzacza?
    - Nie ma pani odkurzacza? Ani jednego pani nie wyniosła? Dobrze wiemy, wszyscy wynoszą.
    - A wyniosłam, wyniosłam. Kilkanaście ich było... Ale co w domu złożyłam, to zawsze był Kałasznikow.