O alkoholu - str 2

  • Nawalony facet wraca do domu i

    Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo rosnące przy ścieżce. Z logiką normalną dla takiego stanu, postanowił zemścić się na drzewie, czyli wyciąć je w pień. Wszedł do domu i dłuższy czas, bezskutecznie szuka piły. W końcu podchodzi do żony i pyta:  
    - Gdzie piła?  
    Żona wystraszona odpowiada:  
    - U sąsiada.  
    - A dlaczego dała sąsiadowi?  
    Żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżącym głosem:  
    - Dała, bo piła...

  • Przychodzi pijany małżonek do domu

    Przychodzi pijany małżonek do domu. Żonę to bardzo "ucieszyło", więc wściekła jak 100 choler pyta:  
    - Będziesz jeszcze pił ?  
    Mąż siedzi cicho, więc żona powtarza:  
    - Będziesz jeszcze pił ?  
    Mąż dalej nic.  
    - Odpowiedziałbyś w końcu, czy będziesz jeszcze pił ???  
    Na co mąż z wysiłkiem:  
    - ooooossssssssszzzzzzzzzzz, kurna, doobraaaaaaa, naleej...

  • Mąż wraca do domu lekko niewyraźny

    Mąż wraca do domu lekko niewyraźny:
    - Piłeś?
    - No coś ty, ani kropelki.  
    - Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się. Piłeś?
    - Nie piłem.  
    - Powiedz Gibraltar.  
    - Piłem.

  • Pijany facet po piątym piwie wychodzi

    Pijany facet po piątym piwie wychodzi do toalety. Jakieś 2 minuty po tym knajpą wstrząsa mrożący krew w żyłach krzyk dobywający się z kibelka. Za jakieś pieć minut znowu. W końcu barman nie wytrzymał i idzie sprawdzić, patrzy, siedzi tam ten facet, więc pyta go:
    - Czemu się pan tak drze?
    A facet:
    - Panie, usiadłem na kibelku, zrobiłem, co trzeba, spuszczam wodę... i jak mnie coś nie ściśnie za jaja! Za chwilę znowu - ciagnę tę wajchę - i jak mnie nie ściśnie!
    - Bo to nie kibel, idioto, tylko wiadro od mopa...

  • Często pijesz? Od czasu do czasu

    - Często pijesz?
    - Od czasu do czasu...  
    - To znaczy?
    - Od czasu jak knajpę otworzą, do czasu jak ją zamkną

  • Facet kupił sobie fajny duży

    Facet kupił sobie fajny duży telewizor, przyniósł do domu,  
    żona patrzy, a na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych.  
    - Kochanie co oznacza ten kieliszek na opakowaniu? - pyta żona.  
    - To znaczy, że zakup trzeba opić.

  • Ojciec z synem idą ulicą Dziecko

    Ojciec z synem idą ulicą. Dziecko całą drogę marudzi:
    - Tato, kup mi lody, no kup mi lody, no kup!
    Ojciec w końcu nie wytrzymuje:
    - Ja też bym zjadł loda, ale pieniądze mamy tylko na wódkę!

  • Widząc pijaka siedzącego nad butelką

    Widząc pijaka siedzącego nad butelką wódki ktoś zapytał:
    - Czy to jest pańska jedyna pociecha życiowa?
    - Nie! W szafie mam jeszcze cztery butelki.

  • JAK PIJĄ Stolarz wali klina

    JAK PIJĄ...
    - Stolarz wali klina
    - Żołnierz strzela lufę
    - Sprzedawca paliw wali w gaz
    - Stręczyciel upija się w cztery ****
    - Rolnik nawala się jak stodoła.

  • Dokoła pijanego który wypadł

    Dokoła pijanego, który wypadł z drugiego piętra, zebrał się tłum.  
    - Co tu się stało? - pyta policjant.  
    - Nie mam pojęcia - odpowiada pijany, otrząsając się.  
    - Sam dopiero przed chwilą tu wpadłem.

  • Siedzi dwoch pijaczków w knajpie Pija

    Siedzi dwoch pijaczków w knajpie. Pija ostro. Okolo pólnocy:
    - Wiesz stary, muszę już iść.
    - A daleko masz?
    - Nie, na Matejki, tu zaraz obok.
    - Tak? Ja też mieszkam na Matejki. Dwanaście.
    - Co ty!? To jesteśmy sąsiadami. Ja pod dwójka na parterze.
    - Zaraz... To Ja mieszkam pod dwójka!
    - Chwila....... JACUŚ?
    - TATA???????

  • Gdybyśmy przed baranem postawili

    - Gdybyśmy przed baranem postawili wiadra: z wodą i z alkoholem, to czego się napije baran? - pyta prelegent usiłujący różnymi przykładami przekonać słuchaczy, że picie alkoholu jest szkodliwe.
    - Wody! - odkrzykują słuchacze.
    - Tak! A dlaczego?!
    - Bo baran!