Moje

To na Ciebie czekałem cz. 55

To był ten dzień. Długo wyczekiwany, a jednocześnie tak bardzo znienawidzony. Dzień, który burzył spokój, odbierał nadzieję, a w zamian dawał wątpliwość i strach. Dzień podszyty paraliżującą dezorientacją, niepewnością i bólem. Dzień, który miał rozwiać wszelkie wątpliwości i wznieść ich na wyżyny szczęścia, albo strącić w najciemniejsze czeluści piekła. A to wszystko zależało od jednej ...

Nigdy nie mów nigdy (cz.5)

Jej serce biło z zawrotną prędkością, a ona sama nie wiedziała czy może w pełni zaufać swoim uszom. Nie dałaby teraz obciąć sobie ręki za nie. Ale wszystko wskazywało na to, że to się dzieje naprawdę. Stała nieruchomo bacznie obserwowana przez dwie pary oczu. Uproszczając, miała przed sobą cały dzień u boku Karola. Ale to tak bardzo uproszczając, bo przecież wiedziała, że ona będzie mia...