Tam, gdzie ty.

Rodzice Seleny Collins i jej brata Matthew'a zginęli rok temu w katastrofie lotniczej. Rodzeństwo mieszka razem w Stanach Zjednoczonych, a dokładniej w Nowym Jorku.  
Matthew urodził się 16 lipca 1986 roku. Był o 14 lat starszy od swojej siostry.  
Mężczyzna był wysoki, mierzył 1.90m. Czarne włosy idealnie przystrzyżone, a grzywka swobodnie opadała na jego czoło. Czarne oczy otoczone były gęstymi  rzęsami. Kilkudniowy zarost dodawał mu uroku.
Selena była przeciwieństwem swojego brata.  Była niską dziewczyną, mierzyła 1.65m wzrostu. Długie blond włosy opadały kaskadami na ramiona i plecy.  
W niebieskich oczach kręciły się małe iskierki.  
Dość mocno przeżyła stratę rodziców. Gdyby nie Matt zapewne trafiłaby do domu dziecka. Oboje zawsze mieli ze sobą dobry kontakt.


Początek czerwca 2016 roku.

Koniec szkoły był dla Seleny wybawieniem. Przez cały rok starała się o dobre oceny.  
Zarywanie nocek nad książkami pozwoliła zdobyć jej świadectwo z wyróżnieniem.  
Matthew obiecał jej nowego laptopa. Mógł sobie na to pozwolić w końcu był najlepszym lekarzem w Nowym Jorku. Wiele w życiu osiągnął i bardzo się starał, aby Selenie niczego nie brakowało.  


Blondynka wróciła do domu późnym wieczorem. Miała tylko nadzieję, że Matta nie ma, albo już śpi.
Bez mniejszego hałasu zdjęła buty. Już miała udać się do swojego pokoju, kiedy z kuchni dobiegł do niej głos brata.  
- O której to się wraca do domu moja panno?  
Nastolatka zatrzymała się.  
- Wiem miałam być 2 godziny temu... - zaczęła. - Ale przecież nic się nie stało... Wróciłam cała i zdrowa...
- Tak? Zapomniałaś dodać, że jeszcze pijana.
- Wcale nie. - zaprzeczyła. Usiadła obok niego przy stole. - Wypiłam jedno piwo i to owocowe.  
- Selena... Mówiłem już coś na temat imprez...- rzekł nadzwyczaj spokojnie. - Jestem za ciebie odpowiedzialny.  
- Wiem. - blondynka położyła głowę na jego ramieniu. - Jednak nie zmienisz mnie do ciągłego siedzenia w domu i uczenia się.  
- Jeszcze wrócimy do tej rozmowy, a teraz sio spać.  
Nastolatka uśmiechnęła się. Matthew nie potrafił się na nią gniewać.  
Opornym krokiem ruszyła do swojego pokoju. Nie miała siły już iść do łazienki. Cóż... Rano doprowadzi się jakoś do porządku.

* * *  


Była 6;07 kiedy się obudził. Usłyszał jakieś hałasy  dobiegające z kuchni. Domyślił się, że Selena musiała już wstać.  
Zdziwił się, że młoda tak wcześnie jest na nogach. Zawsze po imprezach spała minimum do 12;30.  
Przynajmniej raz zje gotowe śniadanie. Przetarł zaspane oczy. Dzisiaj miał na drugą zmianę. Nie chciał zostawiać Seleny samej, ale nie miał innego wyjścia.
Zaczynały się wakacje, a wraz z tym jego dwumiesięczne wakacje. Po całym roku ciągłej pracy należy mu się czas dla siostry.  


* * *  

Otworzyła zmęczone oczy i od razu tego pożałowała. Jasne światło poraziło jej źrenice. Minęła chwila kiedy przyzwyczaiła się do światła.  
Spojrzała na zegarek. Była dopiero 5;30. I tak już nie zaśnie... Z wielkim bólem, ale wstała z wygodnego łóżka. Udała się do łazienki, aby wziąć pobudzającą kąpiel. Musiała doprowadzić się do normalnego stanu.  


Odświeżona opuściła łazienkę. Udała się do kuchni, aby przygotować śniadanie dla siebie i brata.  Zawsze to ona przychodziła na gotowe, ale teraz będzie odwrotnie.  
Z tego co wiedziała to dzisiejszy wieczór spędza sama. Wcale nie narzekała z tego powodu.  
Położyła na stole kubki z parującą herbatą, kiedy do kuchni wszedł Matt.  
- W końcu doczekałem się śniadania. - mruknął jeszcze zaspanym głosem.  
- Nie przyzwyczajaj się. - powiedziała blondynka z uśmiechem.  
- Przecież wiem. - odwzajemnił uśmiech. - Ach... Zapomniałem Ci powiedzieć, że lecimy na wakacje.  
- Co roku jesteśmy na wakacjach. - rzekła. - I co roku w tym samym miejscu.  
- Te wakacje będą inne, długo ich nie zapomnisz...

CDN.

Selusia

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 712 słów i 3957 znaków.

2 komentarze

 
  • agnes1709

    Końcówka jest interesująca, lubię takie. Odrobinę przykrótkie, ale za ładny styl i ostatnie zdanie zdecydowanie łapka. :D

  • Somebody

    Trochę mnie odstraszyło to wprowadzenie na początku, bo osobiście wolę odkrywać kolejne fakty nt. bohaterów, w trakcie lektury. Na szczęście potem było tylko lepiej. Zostawiam łapkę i pozdrawiam  :)

  • Selusia

    @Somebody dziękuje i również pozdrawiam ;)