Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Niewiarygodne koleje losu - PROLOG

Wierzycie, że marzenia się spełniają? Ja tak i to od dziecka. Zawsze marzyłam by stać na scenie w świetle reflektorów i tańczyć. Tylko to zawsze i bez ustanku mnie interesowało. A teraz? Stoję na scenie, światła są lekko przyciemnione. Tylko moje marzenia się nie spełniły. Trzymam w ręku miotłę i zamiatam, bo jestem tu tylko sprzątaczką. To jedyne, co mogę robić w tym miejscu. Już nie wierze w marzenia.  
     Kilka lat temu przeprowadziłam się tu z małego miasta i chciałam rozwijać jakąś karierę. Zaczęłam chodzić na przesłuchania do różnych spektakli, zresztą do wszystkiego w czym potrzebowali tancerzy. Czas mijał, a ja jedyne co dostawałam to kolejne odmowy. Musiałam więc znaleźć sobie jaką pracę i oto jestem. Coś co miało trwać tylko chwilę przedłużyło się w czteroletnią męczarnie. Ciągle sprzątanie i usługiwanie ludziom dookoła, którzy robią to co chciałabym robić i ja.  
     Moim obowiązkiem jest wyczyszczenie na błysk całej sali głównej. Co dzienne mycie podług, sprzątanie siedzenie widowni i uporządkowanie rekwizytów z teraz granej sztuki. Istniej jednak jeden pozytywny aspekt tej pracy. Gdy uda mi się skończyć wcześniej, mam kilka chwil by móc potańczyć na scenie. Mogę odpłynąć w tą nierealną krainę, w której tak bardzo chciałam kiedyś żyć. Teraz wiem, że to nierealne, ale i tak piękne.  
     Przynajmniej tak kreowało się moje życie do tego jednego wieczoru.  

~~~~~~
Witam znowu z czymś nowym. Postanowiłam napisać coś nowego. Nie znaczy to, że nie chce zakończyć wcześniejszych opowiadań. Jeśli znajdę do nich wenę to odnajdą one swój upragniony koniec. To jednak jest coś nowego w trochę innym stylu, ale mam nadzieje, że tak samo będzie się wam podobać. Postaram się dodać coś nowego raz w tygodniu, ale nic nie obiecuje. Buziaczki i do zobaczenia wkrótce.

mika1435

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 336 słów i 1893 znaków. Tagi: #taniec #milosc #scena #marzenia

Dodaj komentarz