IBFF- czyli internetowa przy... miłość

Mała Lena biega po podwórku z chłopcem niewiele starszym od niej. Był to jej przyjaciel Karol. Śmieją się i turlają po śniegu, który zaczął padać o dziwo latem. Dzieciaki usłyszały wołanie mamy Leny z domu, która rozkazuje im wracać do domu i się ogrzać. Nie byli zbyt zadowoleni, ponieważ mieli jeszcze tysiące pomysłów co można robić na śniegu. Kiedy zdjęli kurtki, czapki i szaliki rzucili je w kąt pokoju i pobiegli w butach do kuchni brudząc dywan. Pierwsza weszła Lena, która od razu pobladła. Zobaczyła Annę- nową dziewczynę swojego taty z zakrwawionym nożem w ręku, a obok niej, na ziemi, leżała nieżywa matka dziewczynki. Krzyknęła i chciała schować się za chłopcem, ale jego już nie było. Nie było nikogo kto mógłby jej pomóc.

***

Teraźniejsza Lena obudziła się zalana potem, oddychała ciężko i myślała, że zaraz straci przytomność.

-Znów koszmar-pomyślała dziewczyna.- To tylko straszny sen-powtarzała w głowie powoli podchodząc do okna. Otworzyła je na oścież i odsłoniła żaluzje. Zamiast śniegu w lecie, zastała piękną wiosenną pogodę. Jednak po takim śnie Lena nie umiała cieszyć się dniem. Z każdą nocą jej sny są coraz gorsze, a ona boi się zasypiać. Psycholog do którego chodziła powiedział, że sny z czasem przejdą, ponieważ przechodzi żałobę. Od śmierci matki minęło już ponad 12 lat, a koszmary nawiedzają ja co noc. Dziewczyna ledwo ją pamiętała, ale nadal nie może pogodzić się z tym, że straciła mamę.

Spojrzała na kalendarz, który pokazywał 21 marca. Była to sobota, jako jedyna nastolatka nienawidziła weekendu. Będzie siedziała całymi dniami w pokoju i się nudziła. Jeszcze miesiąc temu wyszłaby do parku z Karolem, osobą która była całym jej życiem. Kochała go jak brata i oddałaby za niego wszystko. Jednak i on zostawił Lenę i wyjechał do Londynu z rodziną. Obiecał, że będzie dzwonił, ale od jego wyjazdu nie zdobył się na ani jeden telefon. Dla niej on również umarł.

Lena podeszła do szafy i wybrała to w czym czuła się najlepiej- szary sweter mamy i legginsy. Zeszła na dół do kuchni gdzie była partnerka ojca, na jej widok przypomniał jej się sen. Kobieta  próbowała zbliżyć się do dziewczyny, ale ona tego nie chciała. Nikt nie zastąpi jej mamy.

-Jak się spało Lenka?- Anna wzięła łyk kawy i spojrzała się na nią, ale dziewczyna nie odpowiedziała. Chciała pokazać ojcu, że nie chce, aby w tym domu znajdowała się jakakolwiek inna kobieta niż mama. Ignorowała nowe dziewczyny ojca, a w jego obecności była dla nich chłodna.

Lena wzięła swój ulubiony kubek, który dostała od Karola, nalała sobie herbaty i wróciła do swojego pokoju. Zamknęła się na klucz, włączyła muzykę i sięgnęła po książkę, którą dostała również od niego przed wyjazdem. Miała w planach oddać ją do biblioteki, ponieważ dostała to od osoby, która ją zraniła, ale zainteresował ją opis książki. Kubek odłożyła na szafkę przy łóżku i usiadła na podłodze zagłębiając się w lekturze.

Po godzinie odłożyła książkę, była ciekawa, ale Lena nie chciała skończyć jej od razu. Sięgnęła po laptopa i odpaliła bloga którego śledzi od dłuższego czasu. Dziewczyna z depresją opowiada o swoim życiu i jak udało jej się wygrać z chorobą. Pod jej najnowszym postem poprosiła aby napisać myśl jaka nie daje nam spokoju od dłuższego czasu. Lena również skomentowała post:

"Dlaczego ludzie zapewniają nas, że zostaną z nami na zawsze, a ostatecznie opuszczają nas nawet się nie żegnając?"

Ledwo wysłała swoje pytanie i już otrzymała odpowiedź.

"To nie jest tak, że ludzie nas opuszczają bo chcą, czasem muszą".

To nie była autorka bloga, po pseudonimie widać że to jakiś chłopak. Dziewczyna postanowiła mu odpisać:

"Nie sądzisz, że chociaż powinni nas o tym powiadomić? Dlaczego od nas odchodzą, czy kiedykolwiek wrócą?".

"Czasem po prostu nie ma na to czasu, straciłaś kogoś, że masz takie przemyślenia?"

W tym momencie Lenę przeszedł dreszcz i poczuła ochotę wyżalenia się komuś. Jednak wolała nie robić tego na forum.

"Sądzę, że to nienajlepsze miejsce na takie rozmowy. Może napisz do mnie prywatnie"

xXxBrunetkaxXx

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 818 słów i 4352 znaków.

1 komentarz

 
  • Margo1990

    Fajne się zapowiada :)