IBFF- czyli internetowa przy... miłość-2

"Piszę do ciebie tak jak prosiłaś, więc może zanim poproszę cię żebyś powiedziała mi coś prywatnego zacznijmy od bardziej ogólnych rzeczy."  

Lena wygodniej rozsiadła się na łóżku i kilka razy przeczytała wiadomość. Zastanawiała się co odpowiedzieć, żeby nie zniechęcić do siebie chłopaka.  

"No więc mam na imię Lena..."

Skasowała tę wiadomość, przecież nie zaczyna się zdania od "więc". Może pomyśli jeszcze, że jestem głupia. Zaczęła pisać na nowo:

"Nazywam się Lena Jankowska"

Nie, nie, nie to chyba zbyt oficjalnie. A przecież ona nie ma 30 lat i nie jest na rozmowie o pracę.  Rozmawia ze zwykłym nastolatkiem takim samym jak ona. Może nie takim samym, on ma przyjaciół, rodzinę i kogoś kto go kocha, chyba.

-A jeśli nie? Może on jest starszy- powiedziała sama do siebie.

Jej palce znów zaczęły tańczyć na klawiaturze układając odpowiednie zdanie.

"Jestem Lena, mam 16 lat i jestem z województwa Pomorskiego"

Napisała, krótki tekst i zanim go wysłała zastanowiła się kilka razy czy podawać takie informacje obcej osobie, ostatecznie postanowiła zaryzykować i kliknąć "ENTER".

"Bardzo mało informacji. Może jakieś zainteresowania? Ulubiona muzyka?"

Zainteresowania? Muzyka? Lena nie lubiła opowiadać o sobie, ale chce zobaczyć co wyniknie z tej znajomości. Jeśli można to tak nazwać.

"Teraz twoja kolej, muszę wiedzieć z kim mam do czynienia."

"Haha, spokojnie, nie jestem pedofilem, gwałcicielem czy mordercą. Jestem w tym samym wieku co ty i mam na imię Piotrek."

"Wolę się upewnić, bo później będę się bała wyjść z domu"

Na początku ta wiadomość miała być na serio, ale musiała też trochę żartować, więc po tej wiadomości wysłała kilka śmiejących się emotikonek. On odesłał takie same po czym spytał:

"To odpowiesz czy nie?"

"Ale na co?"

Lena nie bardzo wiedziała o co mu chodzi

"Haha, no na moje poprzednie pytanie"

"Aaa, przepraszam jestem rozkojarzona"

"Serio? Nie zauważyłem."

Lenia wiedziała, że zauważył i zaczęła się sama do siebie uśmiechać

"Wracając do tematu... Interesuje się grami oraz motoryzacja"

Czy to na pewno prawda? Lena gra przecież tylko w Lola, a o motoryzacji nie wie wiele chociaż ma crossa. Żeby pokazać,  że interesuje się czymś co bardziej lubią dziewczyny zaczęła dopisywać:

"Oprócz tego co bardziej robią chłopaki to czytam książki, a mój ulubiony rodzaj muzyki to rap, chociaż tego chyba też nie powinnam mówić"

"Hmm, mam pewne wątpliwości co do tego czy jesteś dziewczyną haha"

Lena się zaczerwieniła, ale to normalne, jaka dziewczyna by się interesowała tym co ona. Zawsze wyróżniała się od innych dziewczyn, ale dzięki temu była wyjątkowa, chociaż nie zdawała sobie z tego sprawy.

"Nie mam pojęcia jak Cię przekonać"

"Możesz wysłać mi swoje zdjęcie"

Ta propozycja onieśmieliła dziewczynę, zawsze uważała się za najbrzydszą nastolatkę na Ziemi. Nienawidziła robić zdjęć, więc teraz też nie zamierzała, ale chętnie by zobaczyła tego chłopaka.

"Najpierw ty wyślij swoje"

"Nie, nie, nie. Pierwszy poprosiłem"

Dał kilka śmiejących się emotikonek

"Ja jestem damą, więc ja mam prawo wyboru"

Odesłałam takie same buźki, a wyraz mojej twarzy wyglądał podobnie.

"Czy ja wiem czy jesteś kobietą? Masz podejrzanie dziwne zainteresowania moja panno"

"Haha, aż tak to przeszkadza?"

"Przeciwnie. Jeżeli okazałabyś się dziewczyną z takimi zainteresowaniami, już do ciebie jadę, porywam cię i bierzemy ślub"

Lena jest marzycielką, więc nic dziwnego, że po przeczytaniu tego zdania zamyśliła się i zaczęła wyobrażać jak jakiś przystojny brunet przyjeżdża po nią i zabiera z tego miasta, wyjeżdżają na Hawaje i żyją długo i szczęśliwie z gromadką dzieci.  

"Interesujący pomysł, haha. Ale czemu ja?"

"Czemu? Proste. Interesujemy się tym samym, jesteś zabawna i napisałbym, że ładna, ale nie widzę nadal twojego zdjęcia, które miałaś wysłać mi całe 3 minuty temu"

Dziewczyna zauważyła, że prawie od początku rozmowy nie przestaje się uśmiechać. Zapewne dziwnie by to wyglądało gdyby ktoś wszedł teraz do jej pokoju.  

"Ooo, naprawdę lubisz książki? Chyba jako jedyny chłopak"

"Właściwie to nie, to jest takie nudne, nie wiem jak może to interesować"

"Jak widać może, to co? Dostanę twoje zdjęcie, Piotrze?"

Lena miała nadzieje, że chłopak zapomniał już, że to ona pierwsza miała dać zdjęcie.

"Dostaniesz, ale nie mów tak na mnie, nienawidzę tego, kojarzy mi się ze średniowieczem"

"Taaak... W sumie masz rację"

"Masz karę, za to, że tak mnie nazwałaś, zdjęcie dostaniesz jutro"

Jutro? Czyli miał zamiar jeszcze do niej napisać, dziewczyna bardzo się cieszyła.

"A więc teraz jesteś od dawania kar?"

"Dokładnie! A teraz dostajesz drugą"

"Za co?!"

"Za niepoprawną polszczyznę, a mówi się, że ci co czytają książki, są mądrzejsi. Zaczęłaś zdanie od "A więc""

Co za ironia. Lena myślała o tym na samym początku pisania z Piotrkiem.

"No to jaka ma być ta moja kara?"

"Pisanie ze mną, aż nie będziesz musiała iść spać"

"To ma być kara? Chętnie ją przyjmę"

Dziewczyna wysłała uśmiechniętą buźkę i zaczęli ze sobą pisać, właściwie o niczym. Skończyli o 5 w nocy, czyli pisali łącznie 12 godzin i się sobą nie znudzili. Kiedy Lena się pożegnała z chłopakiem, zaczęła za nim tęsknić, ale miała pewność, że jutro się odezwie.

xXxBrunetkaxXx

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1056 słów i 5913 znaków.

1 komentarz

 
  • Margo1990

    Proszę o kolejną część :)