Changes ~ 2

Changes ~ 2Wchodzę do domu i z impetem zamykam drzwi.
-Czego on od Ciebie chciał?- Julia jest trochę zaniepokojona.  
-Emm… Nic takiego, po prostu chciał się czegoś dowiedzieć- mój głos jest niepewny.
-A czego takiego?
-Jejku, Julia! Nie męcz mnie już- jestem trochę zirytowana.  
-Spodobałaś mu się- mówi zrezygnowana i idzie do salonu.
-Wcale nie- mówię i podążam za przyjaciółką. Siada na kanapie, a ja obok niej.  Łapię ją za ręce- Nawet jeśli mu się podobam, to on mi nie- łapię ją za brodę i zmuszam do spojrzenia mi w oczy- Hej, naprawdę nie masz się o co martwić.
-Kurcze, on jest dla mnie naprawdę ważny. Mimo tego, że nie znamy się długo, to coś do niego czuję, ale…
-Ale?
-Nie wiem czy on chciałby ode mnie czegoś więcej. Słyszałam od kilku osób, że nie interesują go stałe związki, a ja naprawdę chciałabym spróbować- widzę, że jest bliska płaczu.
-Jeśli ten dupek w jakikolwiek sposób Cię zrani, to będzie miał do czynienia ze mną, a wiesz, że potrafię być groźna- Julia delikatnie się uśmiecha.
-Dziękuję Ci za wszystko Iga- przytula mnie czule- Dobra, koniec tego dobrego. Ja zamawiam łazienkę jako pierwsza!- w ekspresowym tempie znika mi z oczu, a ja tylko się śmieję.  

Po godzinie czekania nareszcie biorę szybki prysznic. Wykończona kładę się do łóżka i szybko zasypiam. Na moje nieszczęście śnię o Panu Dupku i jego pięknych oczach.  
Rano budzą mnie jakieś hałasy dochodzące z kuchni. Leniwie otwieram oczy, biorę z szafki telefon i patrzę na godzinę. 8:45.Super.  Odkładam go i niechętnie się podnoszę. Nakładam na siebie pierwszą, lepszą bluzę i idę w kierunku hałasów.  
-O! Iga! Wstałaś już!- Julia podbiega do mnie i szybko całuje w policzek.
-A co Ty taka szczęśliwa?- mówię i opieram się o blat.  
-Idziemy dzisiaj do klubu poszukać Ci jakiegoś faceta!- marszczę czoło i zaczynam się śmiać.
-Że co proszę? Mi? Faceta? Julia, nie bądź śmieszna.
-No ale co Ci szkodzi? Zabaw się trochę!
-Nie! Nigdzie nie idę.
-No proszeeee- przeciąga ostatni wyraz i robi smutną minę.
-Ehh.. No dobra, niech Ci będzie- Julia zaczyna piszczeć i rzuca mi się na szyję.
-Zrobię Cię na bóstwo! Żaden Ci się nie oprze!  

Tak jak powiedziała, tak też zrobiła. Po kilkugodzinnych przygotowaniach mogę powiedzieć, że wyglądam naprawdę dobrze. Obydwie wyglądamy bardzo dobrze.
Droga do klubu zajęła nam niecałe 20 minut. Na szczęście Julka zna ochroniarza, więc nie musimy stać w długiej kolejce. Po wejściu do środka uderza mnie zapach alkoholu i papierosów. Lokal jest bardzo ładny. Podoba mi się. Żeby się nie zgubić chwytam moją przyjaciółkę za rękę.  W pewnym momencie zaczyna do kogoś kiwać i wspólnie podążamy w tamtą stronę. Julia zostawia mnie w tyle i podbiega do wysokiego faceta. Okazuje się, że to Cameron. Skąd w ogóle się tu wziął? Ten niespodziewanie namiętnie całuje ją w usta. Nie wiem dlaczego, ale widząc tą scenę, czuję lekkie ukłucie. Ignorując to, podchodzę do nich. Brunet posyła mi uśmiech, który świadczy o tym, że jest z siebie bardzo zadowolony. Ja tylko wykrzywiam swoje usta w grymas i wrogo na niego patrzę.  
Przez resztę wieczoru jestem zmuszona do oglądanie całujących się Julii i Dupka. Ten drugi ciągle się na mnie gapi i posyła triumfalne uśmieszki. W końcu nie wytrzymuję i wychodzę z klubu, wcześniej informując o tym Julię. Idąc ulicą czuję, czyjś wzrok na sobie.  
-Ej! Mała! - słyszę znajomy już głos, ale ignoruję go.  Nagle chłopak zachodzi mi drogę i kładzie swoje silne dłonie na moich ramionach.  
-Puszczaj mnie!- mówię stanowczo i odpycham go do siebie
-Dlaczego już sobie idziesz?
-Nie Twoja sprawa- mówię zirytowana i wymijam chłopaka. Po kliku sekundach ten jednak mnie dogania- Czego Ty ode mnie chcesz Cameron?- zatrzymuję się i patrzę mu w oczy.
-Jednak zapamiętałaś moje imię- chłopak posyła mi uśmiech, na którego punkcie oszalała już niejedna dziewczyna. Mimowolnie kącik moich ust też lekko drgnął, ale szybko przypomniałam sobie z kim rozmawiam.
-Trudno byłoby zapomnieć imienia takiego dupka- mówię z lekką irytacją w głosie. Niespodziewanie Cameron chwyta mnie stanowczo za ramiona i popycha na mur. Zbliża się do mnie cały czas patrząc w oczy. Nasze usta minimalnie się stykają. Mój oddech jest przyspieszony.
-Bardzo dobrze, że je zapamiętałaś. Jeszcze nie raz będziesz je krzyczeć- jego głos jest bardzo seksowny. Chwilę stoimy w takiej pozycji, ale później przypominam sobie o Julii. Odpycham go od siebie i bez słowa odchodzę.
-Dobranoc Iga- słyszę za sobą, ale nic nie odpowiadam.  
Jestem na siebie cholernie wściekła. Jak mogłam dopuścić do takiej sytuacji? Niby do niczego nie doszło, ale mimo to, zachowałam się źle. Ten facet strasznie na mnie działa, a ja kompletnie nie wiem dlaczego. Chyba będzie lepiej, jeśli Julia się o tym nie dowie.

Igielka

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 905 słów i 4984 znaków.

2 komentarze

 
  • Malineczka2208

    ???????? no no :) czekam na kolejną: ) wesolych świąt ❤????

  • kubaskk

    Cudowne ;^)