Młodość.

Pacta sunt servanda. Jeden z wielu powodów powstania tego felietonu.  

WOLNOŚĆ

Zaczynam od wolności, bo to podstawa, tylko dzięki niej piszę ten felieton. Wolność słowa, sumienia, wyznania. Te i wiele innych swobód gwarantuje nam Konstytucja, jesteśmy ich pewni. A gdyby wolności nie było? Historyk ostatnio zapytał się mojej grupy, czy sprzedalibyśmy naszą wolność. Czy poszlibyśmy na układ jak u Ludwika XIV. Złota klatka, mamy wszystko, tylko zrzekamy się wolności. I odpowiedź części (tej, o zgrozo, większej) mnie przeraziła. Oddaliby wolność za wikt i opierunek. A umotywowali swoją decyzję mniej- więcej tak: "Polityka mnie i tak nie interesuje, na wybory nie chodzę, a z tą wolnością to dobry deal jest." Druga strona broniła swoich racji może trochę oklepanymi frazesami:" Nie po to nasi przodkowie za nią ginęli, żebyśmy my ją dobrowolnie oddawali". Ja od siebie dodam tylko tyle.
"Wolność kocham i rozumiem  
Wolności oddać nie umiem"...


TOLERANCJA  

Ciocia Wikipedia mówi, że jest to termin stosowany w socjologii, badaniach nad kulturą i religią. Słowo oznacza w tym kontekście "poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych". Ale ludzie w moim wieku i w tym względzie są podzieleni. Dla jednych szacunek dla odmiennych poglądów to normalne i naturalne. A dla drugich, no właśnie. Przecież tak chłopak z chłopakiem to normalne nie jest, albo dziewczyna z dziewczyną, nie wiem co gorsze. I nie, nie mam tu na myśli Pana W. Bo noszenie znaczków, które jednoznacznie przywodzą na myśl faszyzm, nie ma nic wspólnego z orientacją tej osoby. Z religią jest chyba jeszcze gorzej. Bo przecież Islam to zło wcielone jest. A Judaizm? Trochę, niby lepiej, ale i tak to Oni w Polsce rządzą. Ja nikomu nie karzę pałać miłością do homoseksualistów, czy osób wyznających inną wiarę, ale odrobina szacunku i wzajemnego poszanowania jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziła, prawda?  


BUNT,  

A właściwie jak to już Ktoś to określił mały buncik, który wszczęli młodzi ludzie przeciw złemu systemowi. Bo głosowanie na jakiegoś Człowieka, który ma do zaoferowania, tyle co nic, w żadnym wypadku nie można nazwać buntem. Odnoszę wrażenie, że ludzie w moim wieku, przynajmniej w moim otoczeniu, nie umieją się buntować. Tak Pani Profesor. Oczywiście Panie Profesorze, piąty sprawdzian w tym tygodniu? No jasne! Zarwana noc? Przecież to czysta przyjemność. A ja? Jeśli wchodzisz między wrony, zaczynasz krakać tak jak one. I stąd mój felieton. Nie chcę dalej trwać w bierności, egzystować. Trzeba zmieniać Polskę, Polaków. My musimy to zrobić, ludzie młodzi. Bo od malkontenctwa i narzekania nic się nie zmieni.  
Chciałam tu przywołać sylwetkę Stanisława Pyjasa, jeżeli się mylę, to proszę, żebyście mnie poprawili. On się nie chciał bić, nie chciał używać przemocy. A walczyć o wolność chciał, i w moim przekonaniu robił to dość skutecznie. Tak, wiem, inne czasy. Ale wydaje mi się, że jeżeli my, młodzi Polacy weźmiemy z Niego przykład, nasza Ojczyzna zyska inteligentne elity, mądrych przywódców. A Ona rozkwitnie najpiękniej, jak się tylko da.  


EDUKACJA

I tutaj będzie niestety, nieco roszczeniowo. Bo jeżeli siedzę w szkole od ósmej do szesnastej, wracam do domu i mam jeszcze tonę nauki to nie jest Ok. Tak, wiem to zależy od szkoły blah, blah, blah. Ale program jest jeden. A cel nadrzędny szkół, szczególnie liceów, to realizacja programu. Nie nauczenie młodego człowieka, nie zaciekawienie go czymś. O nie. Najważniejsze jest klepanie podręczników. Jak Ty chcesz maturę zdać, jeżeli tego nie przerobimy?
Nie wiem, czy to jest problem tylko mojego otoczenia, czy to już jest problem szerszej grupy. Moi znajomi nie są ciekawi świata. Ich świat kończy się na ich Wsi, Miasteczku, no maksymalnie Pobliskim Dużym Mieście. A tych bardziej ambitnych? Na podręcznikach, oczywiście. Nie chcą nigdzie pojechać, nie chcą czegoś zobaczyć, o czymś się dowiedzieć. Tych Ambitnych zainteresowania kończą się na podręcznikach. Polityka? Nie, co mnie to interesuje. Co się dzieje na Świecie? A nie, nie wiem, Pani z biologii pyta, nie mam na takie głupoty czasu. Serio, takich Elit chcemy? Zapatrzonych w czubek własnego nosa, a najdalej w jakąś książkę, która "Coś wnosi"? Szkoła nie rozwija, Szkoła nie uczy. Szkoła wymaga.  
Widzisz Teraz Ty tylko narzekasz i narzekasz. Zacznij coś robić, zmieniać. Właśnie ten felieton ma to na celu. Naszą szkoła rządzi niepodzielnie Pani Dyrektor i wprowadzanie zmian jest tak samo możliwe, jak prawdopodobieństwo, że Reprezentacja Ghany zdobędzie Mistrzostwo Olimpijskie w panczenach. Stąd ten felieton. Skoro w szkole nie mogę mówić głośno to tutaj to wykrzyczę. Polskę trzeba zmieniać, i musimy zrobić to My, młodzi. Nikt inny tego za nas nie zrobi.  


ŚMIERĆ

Temat ultratrudny, ale ja chciałam go w jednym, wąskim aspekcie poruszyć. Mianowicie, Jakiś czas temu zmarł Kolega ze szkoły, mój rówieśnik, z tym, że chodził do innej klasy. Ja rozumiem, że każdy ma prawo przeżywać żałobę na swój własny sposób, ale chyba podobne spódniczki na pogrzeb, czy jednakowa fryzura nie powinny być w tym wszystkim najważniejsze.
Pogrzeb był w innym mieście. Pojechała cała Jego klasa i kto chciał ze szkoły. Autokarami. I dla mnie przegięciem było to, że ludzie z którymi chodził prawie dwa lata do klasy, w drodze na Jego pogrzeb zrobili sobie w autobusie dyskotekę. I nie chodzi mi tutaj o to, żeby koledzy sobie oczy wypłakiwali, ale o choć odrobinę szacunku.  


Dziękuję Ci, Drogi Czytelniku, za przeczytanie tych wypocin. Proszę Cię serdecznie, napisz w komentarzu, co Ty sądzisz o powyższych tematach.  

Ps. Nikogo w tym felietonie nie osądzam, a tym bardziej nie chciałam tym tekstem nikogo urazić. Chcę pokazać tylko, że My, Młodzi, których tutaj nie brakuje, musimy wprowadzić zmiany, a co najważniejsze, możemy tego dokonać.

2 672 czyt.
91%115
Jagna

opublikowała opowiadanie w kategorii felieton, użyła 1068 słów i 6123 znaków, zaktualizowała 17 cze 2015.

5 komentarzy

 
  • merlin

    merlin · 20 cze 2015

    Prawie przez wszystkie komentarze przebija się może nie do końca uświadomione  
    dążenie do poprawności językowej( polityczne, moralnej). Widać wyraźny brak odwagi do nazwania rzeczy po imieniu.np.    MrocznyAssasyn "Moim zdaniem wolność to podstawowe prawo(nie nadane przez jakiegoś tam boga czy inną nadprzyrodzoną istotę, tylko przez prawo moralne) każdego człowieka" jak to się ma do dalszej jego wypowiedzi, czy tez komentarz mojej gwiazdy przewodniej "Wiecznie głodnej"
    Wolność ma wiele twarzy, ta, o której piszesz, wolność ojczyzny jest dla mnie bardzo ważna, przypuszczam, że ze względu na wychowanie, moim zdaniem tolerancja jest opoką,podstawą wszystkiego.
    To co teraz mamy z wszystkimi niedoskonałościami, błędami jest wynikiem tolerancji.
    Mimo, ze to jest niedoskonałe, ale nikt nigdy nie zaoferował nam nic lepszego.

  • MrocznyAssasyn

    MrocznyAssasyn · 18 cze 2015

    Moim zdaniem wolność to podstawowe prawo(nie nadane przez jakiegoś tam boga czy inną nadprzyrodzoną istotę, tylko przez prawo moralne) każdego człowieka. Być może na szczęście lub niestety, wolność jednego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się prawo drugiego. Co do tolerancji, toleruję pewne części społeczeństwa typu: homoseksualiści. Ale moja tolerancja zwykle kończy się w momencie kiedy ich wolność odbywa się kosztem mojej.
    Dlaczego człowiek przyzwyczajony do normalnego społeczeństwa ma patrzeć na dwóch liżących się facetów? Może nie ma na to ochoty?  
    Szczególnie bywa to na tak zwanych paradach wolności, równości i innego tego typu gówna. Głównie mam na względzie przemarsze homoseksualistów z przyklejonymi strap-on'ami na czole. Bo to uwłacza mojej godności, poczuciu smaku oraz wchodzi na terytorium mojej wolności. A jeśli coś uwłacza naszej wolności mamy pełne prawo tego nie tolerować.

  • nienasycona

    nienasycona · 18 cze 2015

    Zasugerowano mi, bym doprecyzowała, co miałam na myśli, wspominając o matkach z dziećmi. Ponieważ powiedział to bardzo mądry facet, którego słowa bardzo sobie cenię( nie śmiej się, tylko przypomnij  sobie chrapy), więc to zrobię. Nie mam nic przeciwko matkom i ich pociechom samym w sobie. Pojmuję, że niemowlę płacze w samolocie, rozumiem, że dziecko chce się bawić na plaży. Nie toleruję matek, które matkami być nie powinny. Które, nie radzą sobie z histeryzującym kilkulatkiem w samolocie. Nie potrafią zmusić dziecka, by przestało wrzeszczeć, kopać, pluć. Matek, które nie potrafią wytłumaczyć dziecku, że nie macha się łopatką pełną pisaku, gdy obok leżą ludzie, nie oblewa się ich wodą i nie wrzeszczy się im do ucha. Tyle gwoli wyjaśnienia

  • nienasycona

    nienasycona · 17 cze 2015

    Wolność ma wiele twarzy, ta, o której piszesz, wolność ojczyzny jest dla mnie bardzo ważna, przypuszczam, że ze względu na wychowanie. Tolerancja. Jestem nietolerancyjna, czasem bardzo, choć i tak mniej, niż byłam kiedyś. Mam tendencję do szufladkowania ludzi. Bunt. Bunt ma sens, gdy wiemy przeciw czemu się buntujemy, jakie będą skutki buntu i co zrobić dalej, a nie "na złość babci odmrożę sobie uszy". Edukacja. Jest wiele przyczyn takiego stanu, jaki mamy. Te, które wymieniałaś, ale też to, że ludzie nie chcą czerpać wiedzy, ograniczają się do Wikipedii. Śmierć. Szacunek do zmarłych, ale też do cmentarzy...to wszystko wynosi się z domu. Skomentowałam skrótowo, ale tekst jest dobry, nie waż się go usuwać

  • MrHyde

    MrHyde · 17 cze 2015

    Wolność: Niewolnictwo było podstawą porządku społecznego praktycznie wszystkich znanych historykom cywilizacji. Być może jest to jak najbardziej naturalny stan człowieczeństwa i wkrótce do niego wrócimy.