Jolka, Jolka pamiętasz.
To dla ludzi nieco starszej daty, ale wiem, że jest tu takich kilku lub więcej. Tytuł znany może większej ilości czytelnków. Czasem piszę z kimś młodszym i opowiadam o dobrych starych czasach kiedy Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatniej. Młodzi ludzie nie wierzą, że to były wspaniałe czasy. Czy kiedyś wrócą? Pewnie nigdy. Polski fiat 126p i jego większy brat 125p, bo 132 to już był dla wybranych. Telewizor Rubin. Tylko nie to było fajne w tych czasach. Jeśli ktoś wówczas nie żył to z pewnością nie zrozumie. Kolonie letnie, darmowe obiady w szkołach to jeszcze nie to. Chciało się żyć! Nigdy nie słyszałem o depresji. Prywatki gdzie słuchało się Listy przebojów. ,,Budka suflera", ,,Lady Punk". ,,W tonacji trójki" Wojciecha Manna. W niedzielę ,,60 minut na godzinę". Wypad na Hel. Wyjazd w góry. Obozy. Wakacje pod namiotem.
Dziecko mogło i często kupowało wódkę w spożywczym czy papierosy w kiosku ruchu. Nie twierdzę, że było równo dla wszystkich, bo nigdy nie było, ale Polska była Polską. Czarnej krechy jeszcze nikt nie widział. Działania najgorszej instytucji, jaka istnieje od dwóch tysięcy lat. Nikt nie śmiał ruszać zboczeńców w sukienkach, zresztą i do dzisiaj nie ma dla nich odpowiedniej karani. Cóż, moim zdaniem Polska ma tak pod górę właśnie dlatego, że nadal wierzy w Kościół. Z jednej strony wiara w Świętą Panienkę ten naród łączyła, ale do czego? By ginął za wolność nie naszą, by przelewał krew za swoich faktycznych oprawców i wrogów.
Nową przypowieść Polak sobie kupi, że przed szkodą i po szkodzie głupi. Nie chcieli komuny, to mają lepiej. Możecie teraz jechać na wycieczkę do Grecji.
Wschód słońca an Jastrzębiej górze, do dziś tkwi w mojej pamięci. Tłoki w autobusach. Kolejki po mięso od trzeciej rano. To było tuż przed upadkiem.
Sylwester w zimę stulecia. Tego też nie zapomnę. Nie mogłem na czas otworzyć szampana i Małgosia, moja dziewczyna, błękitnooki anioł o złotych włosach nie była zadowolona. Wytłumaczyłem, że dzięki temu mamy całą butelkę i wówczas buzia się zaczęła cieszyć.
Metr śniegu i mróz. Samochody nie podopalały. Ludzie utknęli, bo zwykle zima zaskakiwała drogowców, lecz tym razem mieli wytłumaczenie. Właściciele mieszkania, gdzie mieliśmy imprezę, stali osiem godzin na dole klatki schodowej, bo nie chcieli popsuć zabawy. Na szczęście Alex ich znalazł o szóstej rano i jeszcze się z nami bawili trzy godziny.
Mieszkałem w Warszawie od urodzenia i może tu było inaczej, może lepiej. Podczas moich młodzieńczych podróży poznawałem sporo osób z różnych miast i wsi i nie czułem, że tamci ludzie są, mniej szczęśliwi. Zdaję sobie sprawę, że nie był to raj. Czy ludzie byli inni? Z pewnością. Ciężka sytuacja tworzy mocnych ludzi. Dobrobyt tworzy mięczaków i popierdółki. Mówię o mężczyznach. Bo to mężczyźni są odpowiedzialni. Dlatego zawsze będę krytykował gejów, a nie lesbijki. Temat na osobny felieton.
Ktoś napisał w komentarzu pod piosenką wymienioną w tytule: Człowiek umiera i ma trzy minuty życia. Prosi o ten utwór w ostatnim życzeniu. Śmierć mówi do Boga, że to trwa sześć minut, ale Bóg wyraża zgodę. Mam nadzieję, że ten, kto zna tekst piosenki, rozumie.
Czy osoba urodzona później zrozumie duszę tej piosenki? Wątpię. Dlatego może młodzi nie rozumieją, jak było wówczas fajnie. Podkreślam po raz kolejny, że nie każdemu. Jak ktoś chciał awansować, musiał zgadzać się z Partią, a i tak musiał pić wódkę. Sam starciem pracę, bo nie piłem w pracy i nie chciałem dzielić się kradzionymi pieniędzmi. Wówczas nie można było stracić pracy. I ja jej nie straciłem, tylko się zwolniłem.
Nawet moja żona, która ma prawie tyle lat co ja, nie chce mi wierzyć, że paliłem między siódmym a ósmym rokiem życia. Pierwszy kontakt seksualny miałem w wieku dziewięciu lat z koleżanką brata, która miała jedenaście. Kiedy ja miałem jedenaście, głupi goście na urodzinach dziadka dali mi wypić szklankę Taty z mamą, czyli spirytusu z sokiem wiśniowym o mocy siedemdziesiąt procent. Być może istniały prześladowania w szkole, ale z pewnością nie w takim stopniu jak teraz. Fakt mówię ze swojego doświadczenia, a przy mnie to nie było możliwe, bo już chyba urodziłem się jako Zorro lub Robin Hood i jak ktoś w liczbie trzech lub czterech chciał się nad kimś znęcać, to musiał najpierw mieć do czynienia ze mną.
W tych czasach polubiłem grupę ,,Pink Floyd" i ,,Ciemna strona księżyca" nadal jest grana w moim trucku. A następna płyta, ,,Wish you where here". Obłęd! ,,Welcome in the machine" z tej płyty. Tekst wyprzedził epokę. ,,Nie wiesz co sniłeś? Powiemy ci co śniłeś"... No k... A utwór ,,Shine on crazy diamond" OMG!. Muzyka. Nie znałem angielskiego, ale podobały mi się utwory ,,Depp purple", ,,Led Zeppelin", ,,Skorpion".
Demony nie zapylały nieba, więc niebo było błękitne. Nie zapomnę, kiedy miałem może sześć lat i leżałem w polu dojrzałej pszenicy a obok rosły maki i chabry. Patrzyłem na ciemny, prawie szafirowy błękit i podziwiałem puszyste obłoki przypominające bitą śmietanę. To był prawie raj...
,,Mąż twój lubił porządek i pełne szkło, narzeczona miał kiedyś jak sen. Z autobusem Arabów zdradziła go, nigdy nie był już sobą, o nie.” To kawałek tekstu z tej piosenki.
Tak, kobiety, przynajmniej niektóre są nie takie, jak powinny. Zawsze były i zawsze będą. Tylko nawet wówczas, może facet był winny. Czasami... Żeby nie było. Kocham je. Wszystkie. Uważam, że są lepszą częścią ludzkiego rodu. Napisałem o tym w wielu moich opowiadaniach.
,,Lady Punk” śpiewała o tym samym w piosence ,,Tańcz głupia tańcz”. ( O niedoskonałości krągłych). ( Krągłe i płascy to nazwy ze słuchowiska Marcina Wolskiego, właśnie z ,,60 minut na godzinę"). Ludzie są sprzedajni. Niepolscy politycy w niepolskim rządzie, zresztą to dotyczy wszystkich rządzących. Niestety świat jest w rękach demonów.
Nie sądź młody czytelników, że w tamtych dobrych czasach nie było gejów i lesbijek. Zawsze byli i zawsze będą. Sam znałem kilku, chociaż dawanie im dupy mnie nie interesowało.
Na nieco późniejszym sylwestrze zniknęła Dzidka i czternastoletnia siostra mojej dziewczyny, Jolka. Blondynka o atomowych cyckach, które stały jak żołnierz na warcie. Oglądaliśmy Dżyngis-chana i dlatego nikt nie zauważył ich zniknięcia. Okazało się, że Dzidka obmacuje lekko wstawioną Jolę, golutką jak noworodek. Nikt jej nie zabił, znaczy Dzidki. Usłyszała tylko parę słów.
Czy wódka jest przyjacielem narodu znad Wisły, tak jak papier toaletowy jest friend forever z tyłkiem? Może. Z pewnością od XVII wieku, tak. Wyjechałem tuż przed upadkiem komuny, więc nie wiem, jak jest teraz. Czy dusza tytułowej piosenki jest duszą tych czasów? Z pewnością tak. Jeżeli ktoś nie zna, niech posłucha. Może zrozumie, a może nie. Polecam też utwory grupy ,,Perfekt". Nie ważne, że Hołdys się zmienił. W tamtym czasie myślał jak człowiek.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
4 komentarze
Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż konto za darmo.
elninio1972
polecam zapoznać sie z komentarzem autora do tekstu piosenki... raczej on mial inna wizję, a teks jest doslowny
"... z autobusem Arabów..." mislo dosłowne znaczenie o niezliczonej ilości kochanków tamtej Jolki
a czasy ... cóż były jakieś były
Sapphire77
@elninio1972 Dziękuję za komentarz. Moj felieton to dygresja. Na temat muzyki i tamtych czasów. Sam utwór był niejako ,,zapalnikiem". Ja tamte czasy dobrze wspominam. Moj ojciec nie był partyjny. Ja tym bardziej. Chodziłem jakiś czas z córką szefa SB, tym bardziej wpływowym niż rzeczywistym, ale on nie mieszał swojej pozycji z dobrem córki. Raz kiedy był podpity wspomniał, żebym powiedział tylko słowo a zostanę przyjęty od razu do WSNP, ale nie byłem zainteresowany. Czasy zawsze są, jakie są, ale wyczuwam co miałeś na myśli. Myślę, że urodziłeś się minimum dziesięć lat za późno by wiedzieć z własnych doświadczeń jak wtedy było. 1972? Chyba, że i Twój profil nie ma nic wspólnego z wiekiem, chodziaż w momencie wejścia na lol napisałeś wiek i by się zgadzało. Moj profil nie oznacza daty urodzin. Jestem z 1958 roku.
Jammer106
@Sapphire77
"od razu do WSNP" - na pewno do tej szkoły wtedy? Zdaje mi się , że trochę fantazjujesz Sapphire.
Wyższa Szkoła Nauk Pedagogicznych (WSNP) w Warszawie działa od 2002 roku. - to jakim cudem ten SB-ek miał Ci to załatwić? Wizjoner. Jak ją otwierano to Ciebie w Polsce nie było, podobnie jak Służby Bezpieczeństwa.
Bujać to możesz siebie, a nie nas, podobnie z tym że kopulowałeś w wieku dziewięciu lat i pewnie wtedy wytrysk miałeś. Tiaaa, na pewno.
Mógł Ci załatwić co najwyżej wejście do WUML ( wojewódzki Uniwersytet Marksizmu- Leninizmu) i tyle.
Pozdrawiam.
Sapphire77
@Jammer106 WSNS zaraz poprawię. Komentujesz komentarz nie skierowany do Ciebie. Kontakt seksualny nie oznacza od razu tego co napisałeś. Kiedyś napisałem dokładniej, ale ten felieton był o muzyce i czasach przed upadkiem.
Jammer106
@Sapphire77
Komentuje komentarz ogólnie dostępny dla wszystkich, gdybyś nie zauważył. Przeczytałem, wyraziłem swoją uwagę.
Jeżeli chcesz dyskrecji w komentarzach, pozostaje Ci priv.
Jammer106
@Sapphire77 może już nic nie zmieniaj bo się jeszcze bardziej pogrążysz z WSNS i będzie wstyd na całego.
Ta partyjna szkoła przyjmowała członków PZPR z długim stażem, z wyższym wykształceniem, zajmujących stanowiska w wojewódzkich i centralnych strukturach PZPR.
Szkola istniała pod tą nazwą do 1984 roku, więc Twoje szanse tam równały się zeru i byle pijak z PGR-u to ogarniał. Równie dobrze mógł Ci obiecać Harvard lub Oxford.
Jeżeli już fantazjujesz to proszę Cię, zaglab się w temat, bo tu nie wszyscy tacy...
Na temat 11 latka co wypił szklankę 80 procentowego alkoholu, ( na jeden raz) też mogę pogratulować Ci fantazji.
200 ml, czystego spirytusu (szklanka ma 250 ml) jest dawką po której ważący ok 30-40 kilogramów dzieciak najprawdopodobniej bez pomocy medycznej umarłby zatruty alkoholem. Toksykologii nie oszukasz, niestety, więc albo zmień szklankę na kieliszek, albo zmniejsz procenty.
Zdaje sobie sprawę, że kontrowersje dobrze się czytają, ale takich fikołków, jakie Ty stawiasz to nawet nauka radziecka nie znała.
Pozdrawiam.
Sapphire77
@Jammer106 Jesteś strasznie upierdliwy R. Nie będę Ci tłumaczył każdego napisanego słowa mojej rozmowy z tatusiem D, facet był lekko zalany i pokazywał mi swoj notes, kogo zna. Osobiście znałem córki ministra Glazura i Monikę J. Jeśli nie wierzysz, to Twoja sprawa. Ponieważ masz cechy, ktore nabyłeś pewnie w armii to Ci wyjaśnię dokładnie. Po wypiciu trunku nie mogłem wziąć powietrza, wybiegłem na dwór i większość zwymiotowałem, chociaż i tak czułem się dziwnie. Czyli byłem pod wpływem procententów. A na priv to już z Tobą pisałem. Obiecywałeś pomoc a w komentarzach mnie wyśmiewywałeś. Oczywiście nie na tym portalu. To świadczy źle o Twoim charakterze, a ja z takimi ludźmi nie utrzymuje znajomości. Spasuj kolego. Tu nie jest tamten portal. Tu jest portal dużo milszych ludzi.
Jammer106
@Sapphire77 Waz słowa waszmości.
Odplaciles za moją pomoc i korekty w dość specyficznym sposób i to Ty mnie tam potrzebowałeś i mam przypomnieć jak pisałeś do wszystkich błagalne prośby. Może spasuj, bo możesz na tym gorzej wyjść.
Nie mam zamiaru z Tobą pisać na priv i jeżeli dobrze pamiętam, to Ty pierwszy mnie zaczepiłes.
Zauważyłem tylko, że mam prawo zabrać głos w otwartej dyskusji pomiędzy Tobą a elninio bo jest jawna i ogólnodostępna dla każdego. I jeżeli nie chcesz by ktoś wchodzil Wam w paradę to do tego służy priv. Mam nadzieję, że to zrozumiałeś teraz.
Szkoda mi czasu na Ciebie, jak Ci ktoś zwróci uwagę to reagujesz impulsywnie
Pomimo wszystko, pewne rzeczy o Tobie, trzymam dla siebie i nie dzielę się nimi, Ty jak widzę zygasz o mnie na prawo i lewo.
Tym kolego się różnimy. Diametralnie różnimy.
Sapphire77
@Jammer106 Nie przypominam sobie, żebym cokowiek, gdziekolwiek komentował Twojego od tamtego czasu, więc ,,żygam na lewo i prawo" jest Twoją mocno przesadzoną reakcją.
Jammer106
@Sapphire77 nie, no stwierdzenie, że się z Ciebie nabijałem na Pokątnych, to nic takiego.
Raz, że nic takiego nie miało miejsca i to twoja psychika wygenerowała to sobie. Dwa, co było tam, tam zostaje.
Tak postępują poważni ludzie, gdybyś nie wiedział.
Sapphire77
@Jammer106 Nie potrzebuję mieć wrogów. Napisałem felieton, Ty go skomentowałaś, a ja wyjaśniłem. Dostrzegłeś moją pomyłkę, ale w dalszej części podważyłeś prawdomówność, a to już mi się nie spodobało. Powtarzam, że felieton dotyczy muzyki i czasów przed upadkiem komuny. Wrzuciłem kilka osobistych spraw. Wiem co się stało, co widziałem, słyszałem, co przeżyłem. Twoj wpis twierdził, że kłamałem, a tak nie było. Jedyne co napisałem nieprawidłowo to skrót. Miałem na myśli Wyższą Szkołę Nauk Społecznych dla elit partyjnych a sądziłem, że szkoła nazywała się WSN Politycznych. Ja Ci w drogę nie wchodzę i dobrze będzie jak podobnie postąpisz. Inaczej będzie gównowojna. Tu raczej nikt takich nie prowadzi. Od czasu do czasu atakują jedną osobę i wówczas osobie która to robi delikatnie wyjaśniam kim jest ta osoba i żeby dać jej spokój. To ostatni wpis, nawet jeśli coś dodasz, zostawię bez odbioru. Miłej nocy.
Sapphire77
Zmieniłem jedno słowo. Czasem człowiek nie pomyśli....
Astar
Wbrew temu co napisałeś, czarni byli trzymani za mordę. Nie nagłaśniano spraw, ale jak odwalał coś, to odpowiednie służby zakładały mu teczkę i był kontrolowany, jako wtyka SB.
Sapphire77
@Astar Ja nic nie napisałem o czarnych. Co zmodyfikuję w felietonie to zamienie zbyt ostre słowo na inne. Dzièkuję za komentarz.
Pumciak
Pojechałeś teraz równo z trawą aż mi łzy w oczach zakręiły się na wspomnienie lat mojej młodości, dzięki za ten tekst pozdrawiam
Sapphire77
@Pumciak Miło, że sie podobało.