Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

INGERENCJA

"Holenderski parlament wezwał tamtejszy rząd do postawienia Polski przed Trybunałem Sprawiedliwości UE.
Holenderska Izba Reprezentantów podjęła uchwałę, w której zwrócono się do tamtejszego rządu o postawienie Polski przed Trybunałem Sprawiedliwości UE za naruszenie praworządności.
"Holenderska Izba Reprezentantów podjęła uchwałę, w której zwrócono się do rządu o postawienie Polski przed Trybunałem Sprawiedliwości UE za naruszenie praworządności" - poinformował na Twitterze profil "Rule of Law in Poland", prowadzony przez Archiwum Osiatyńskiego, Fundację Forum Obywatelskiego Rozwoju oraz Helsińską Fundację Praw Człowieka.
Holenderski parlament upoważnił tamtejszy rząd do postawienia Polski przed Trybunałem Sprawiedliwości UE
"W Polsce istnieje ingerencja polityczna w mianowanie sędziów, Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego wciąż działa i uchyla sędziom immunitety, choć jej działanie powinno całkowicie zamrozić zabezpieczenie unijnego Trybunału Sprawiedliwości z kwietnia 2020 r. Istnieje poważne zagrożenie dla rządów prawa w Polsce" - czytamy w uchwale przyjętej przez holenderski parlament (cytat za portalem Onet).  
Pod projektem uchwały podpisali się dwaj posłowie partii należących do koalicji rządzącej oraz przedstawicielka Zielonych. W uchwale dotyczącej łamania praworządności w Polsce zwrócono się również do innych państw o podjęcie wspólnych działań w tej sprawie.
Możliwość pozwania jednego kraju członkowskiego przez inny przewiduje art. 259 Traktatu o Funkcjonowaniu UE. Jak dotąd dochodziło do tego jednak incydentalnie.".  

Ja proponuję postawienie Holandii za min. eutanazję, propagowanie seksu .
1. Eutanazja -  
Eutanazja dla dzieci? I to dla najmłodszych! Kontrowersyjny pomysł w Holandii
Rząd w Holandii rozważa wprowadzenie legalnej eutanazji dzieci w wieku od 1 do 12 lat. Eutanazja byłaby możliwa tylko w przypadku nieuleczalnie chorych dzieci.
Jak podaje "Daily Mail", holenderski minister zdrowia Huge de Jonge zaproponował we wtorek krajowym władzom ustawodawczym nową politykę odnośnie eutanazji dla dzieci od 1 do 12 roku życia. Jak twierdzi polityk, zakończenie życia powinno być dostępne dla "małej grupy nieuleczalnie chorych dzieci".
Obecnie holenderskie prawo dopuszcza wyłącznie za zgodą rodziców eutanazję niemowląt do ukończenia przez nie 1. roku życia oraz dzieci między 12. a 16. rokiem życia. Holandia była pierwszym krajem, który w 2002 r. zalegalizował eutanazję osób poniżej 18. roku życia.
Jak mówi De Jonge, w przypadku nieuleczalnie chorych dzieci w wieku od 1 do 12 lat, "cierpiących bez nadziei", lekarze mogą jedynie zapewnić opiekę paliatywną lub wstrzymać odżywianie do czasu śmierci pacjenta.
To stworzyło coś, co lekarze nazywają "szarą strefą" pomiędzy tradycyjną opieką paliatywną a aktywnym wspomaganiem samobójstwa, co skłoniło ich do zwrócenia się o więcej regulacji - tłumaczy minister zdrowia.
Polityk opiera swoje propozycje na raporcie z zeszłego roku, sporządzonego w szpitalach w Groningen, Rotterdamie i Amsterdamie. Z raportu wynika, że 84 proc. pediatrów w tym kraju chce wprowadzenia eutanazji dla nieuleczalnie chorych dzieci w wieku 1-12 lat, za zgodą ich rodziców. W oparciu o ten raport Stowarzyszenie Holenderskich Pediatrów zaapelowało do parlamentu o nowelizację przepisów dotyczących eutanazji.
Ustawodawcy sprzeciwiają się propozycji ministra zdrowia. Stwierdzili, że niewłaściwe jest wprowadzanie zmian na mniej niż 6 miesięcy przed wyborami w kraju. De Jonge twierdzi, że ustawa pozwoli na większą przejrzystość wspomnianej "szarej strefy".
Załapaliście ? Dzieci w wieku  1 - 12 lat , bo WSZYSTKIE inne grupy wiekowe już taką zgodę mają.  A teraz kolejny projekt w tym  zakresie "  
Holandia: "Eutanazja dla każdego, kto skończył 75 lat"?  
Twitterowy wpis o "eutanazji dla każdego, kto skończył 75 lat", która miałaby być wprowadzona w Holandii, wzbudził kontrowersje w sieci. Do holenderskiego parlamentu rzeczywiście wpłynął projekt ustawy rozszerzający prawo do śmierci na życzenie - ale raczej nie ma szans na akceptację. Dwie chrześcijańskie partie współtworzące koalicję rządzącą są przeciw.   I CO WY NA TO ? MNIE tylko zastanawia skąd ustawodawca wziął ten limit wieku.  I co dalej ? "  
" W Holandii debata na temat eutanazji trwa nadal. W ostatnim czasie w niderlandzkich mediach dyskutowano często kwestię eutanazji w przypadku osób cierpiących na demencję (Z demencją w Holandii jest około 260 tysięcy osób).
Czy choroba ta spełnia warunki bycia uitzichtloos i ondraaglijk? Czy osoby już dementujące są w stanie podjąć świadomą i dobrowolną decyzję?
To tylko kilka z pytań, na które Holendrzy, od zwykłych obywateli po lekarzy i polityków, udzielają różnych odpowiedzi.
A takich kontrowersyjnych, trudnych przypadków jest i będzie więcej.
Holenderskie społeczeństwo się starzeje, a dzięki służbie zdrowia na wysokim poziomie życie nieuleczalnie chorych, cierpiących ludzi można znacznie wydłużyć.".  I jeszcze jeden przykład.  
W Holandii zgodnie z przepisami zezwalającymi na eutanazję, uśmiercono  człowieka, który uważał się za beznadziejnego alkoholika i ofiarę wykorzystywania seksualnego, cierpiącą na chroniczną depresję.!!
Z drugiej strony wszystkie państwa UE zniosły karę śmierci, Zgodnie z europejską konwencją praw człowieka. UE dąży do zniesienia kary śmierci we wszystkich krajach.  
2. Prostytucja.
"Prostytucja w Holandii – w Holandii prostytucja jest zalegalizowana, a domy publiczne mogą działać legalnie. Jak każda prywatna działalność zarobkowa i ta jest objęta ramami prawnymi[1].
Każdy kto świadczy takie usługi musi być zarejestrowany w Kamer van Koophandel[2], holenderskiej Izbie Handlowej. Prostytutki świadczące usługi indywidualnie również muszą być zarejestrowane. Powoduje to posiadanie numeru rejestracyjnego[2][3] i numeru podatkowego[4], co z kolei powoduje zobowiązania podatkowe wobec państwa holenderskiego, także w przypadku obcokrajowców świadczących takie usługi. Osoby te muszą posiadać oficjalny prywatny adres[5] (meldunek w Urzędzie Miasta/Gminy), to znaczy miejsce zamieszkania. W miejscu zamieszkania nie jest dozwolone prowadzenie tego rodzaju działalności. Na przykład ze względu na skargi sąsiadów osoba taka, jeśli jest obcokrajowcem, może być deportowana. Miejscem świadczenia tego rodzaju usług są wyznaczone miejsca w miastach, tak zwane „prostitutiegebieden”[6] lub po angielsku Red Light Districts (pol. obszary prostytucji, dzielnice czerwonych latarni). Osoby trudniące się prostytucją, jak każdy mieszkaniec Holandii, muszą odprowadzać składki na ubezpieczenie zdrowotne[7] i podlegają powszechniej opiece zdrowotnej; składają kwartalne zeznania podatkowe i raz do roku roczne sprawozdanie finansowe do holenderskiego Urzędu Skarbowego – Belastingdienst.
Prostytucja okienna.
Najbardziej popularnym świadczeniem takich usług w Holandii jest tzw. prostytucja okienna[. Polega to na tym, iż w parterowych mieszkaniach, w pokoju od ulicy umieszczone jest duże okno, takie jak okno wystawowe w sklepach i w tym oknie siedzi skąpo ubrana prostytutka zachęcająca przechodniów. Obok okna znajdują się drzwi z małym, otwieranym oknem. Potencjalny klient podchodzi do małego okna, które jest uchylane przez prostytutkę i następuje negocjacja. Ustalane są: zakres usługi, czas i cena. Po uzgodnieniu warunków klient jest wpuszczany do środka, a okna zostają zasłonięte szczelną, nieprzezroczystą kotarą. Po upływie ustalonego czasu klient wychodzi, a prostytutka siada ponownie w oknie i czeka na kolejnego klienta.
Lista obszarów prostytucji w Holandii     l
W wielu przewodnikach turystycznych Holandii można znaleźć poniższą listę.
Najbardziej znaną dzielnicą czerwonych latarni jest de Wallen w Amsterdamie, ale inne miasta holenderskie też posiadają własne „czerwone ulice”.
Achterdam – Alkmaar
de Wallen – Amsterdam
Spijkerkwartier – Arnhem
Westervoortse Dijk - Arnhem
Geleenstraat – Haga
Doubletstraat – Haga
Bokkingshang – Deventer
Baeklandplein - Eindhoven
Nieuwstad – Groningen
Begijnhof – Haarlem
Munnikstraat - Heerenveen
Weaze – Leeuwarden[10]
Nieuwe Markt - Nijmegen
Zandpad – Utrecht
Hardebollenstraat – Utrecht"  
Prostytucja okienna jest widoczna dla wszystkich przechodzących obok , również dla małych dzieci.

AnonimS

opublikował opowiadanie w kategorii felieton, użył 1308 słów i 8692 znaków.

9 komentarzy

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • merlin

    "Prostytucja okienna jest widoczna dla wszystkich przechodzących obok , również dla małych dzieci."

    Rozumiem, że budzi to Twoje oburzenie.
    Nie zastanawiałeś się czy nie jest to lepsze rozwiązanie niż nielegalne burdele, które pod nazwą agencji towarzyskich funkcjonują w Polsce?
    Nie przyszło Ci do głowy, że "pracownice tych przybytków "płatnej miłości mogą same decydować o wyborze klienta? i najważniejsze w tym wszystkim, Twoje oburzenie, że prostytucja okienna jest widoczna dla wszystkich nawet małych dzieci. Ciekawe dlaczego nie piszesz o samochodach Ordo Iuris oklejonych zdjęciami płodów, które również widzą dzieciaki.
    Jak myślisz kiedy one przeżyją większy szok i zgrozę.
    Czy przyczyną będzie widok półnagiej kobiety czy skrwawionych szczątków.
    Napisz o powiązaniach tej sekty z którą walczą co bardziej światli duchowni, o jej powiązaniach z ruchem Tradycja, Rodzina i Własność z Brazylii. Słuchając niektórych wypowiedzi przedstawicieli tej sekty mam wrażenie, jakbyśmy cofnęli się w rozwoju społecznym do czasów średniowiecza.
    Głoszone przez najbardziej widoczną w mediach przedstawicielkę tej sekty P. Godek pseudo naukowe poglądy budzą śmiech i jednocześnie przerażenie, że ktoś może chcieć zgotować innym koszmar.
    Najgorsze w tym wszystkim jest, że niektóre ugrupowania cynicznie wykorzystują tę głupotę i nienawiść do innych.

  • AnonimS

    @merlin nie wiem czy to.jest lepsze rozwiązanie. Sami Holendrzy zmienili nazwę państwa żeby ich tak nie kojarzyć. Mnie o wiele bardziej nie podoba się eutanazja.

  • MrHyde

    "Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik 2 grudnia na antenie TVP Info mówił, że funkcjonująca w Holandii ustawa o eutanazji może stanowić przykład łamania praw człowieka". Cytat z gazeta. pl.

  • MrHyde

    Cytat ze świeżej gazety: 》w ramach odwetu za działania Holandii Solidarna Polska będzie domagała się uruchomienia wobec niej procedury przewidzianej w artykule 7. Traktatu o Unii Europejskiej, który dotyczy "stwierdzenia ryzyka poważnego naruszenia przez państwo członkowskie wartości Unii"《. Czyżbyśmy mieli dowód na to, że przygłupy Ziobry kradną pomysły z lol24?  :rotfl:

  • AnonimS

    @MrHyde też się nad tym zastanowiłem hehehe.

  • MEM

    @MrHyde "Czyżbyśmy mieli dowód na to, że przygłupy Ziobry kradną pomysły z lol24?"

    Nie, już jakiś czas wcześniej się odgrażali.

    Co więcej, rzeczywiście mogą narobić dodatkowego zamieszania, bo w każdym kraju znajdzie się jakieś nagięcie prawa (często też i celowe). Sam Traktat Akcesyjny do UE podpisany w Atenach ma 5000+ stron, o całej reszcie prawa już nawet nie mówiąc, więc w praktyce niemożliwością jest, żeby wszystko zawsze było zgodne z przepisami. Coś się na Holendrów znajdzie i PiS narobi dodatkowego wrzasku, próbując odwrócić uwagę od siebie.

    Koniec końców, chyba będzie tak, że reszta Unii dogada się między sobą w sprawie dotacji, nam kurek z kasą zakręcą i tyle kaczafiemu wyjdzie z weta, z drugiej strony zaś, Unia nie wymusi na rządzie PiS-u ustępstw w sprawie praworządności. Znów stracimy my, jako obywatele, po to, żeby kacza klika siedziała dalej na stołkach a nie po więzieniach. Ich trzeba obalić (i lepiej zrobić to teraz, nim się UE kasą sama między sobą podzieli, niż dopiero gdy zaczniemy odczuwać gospodarcze a potem społeczne i polityczne skutki tej części kaczej polityki), nie ma innej skutecznej opcji. Unia nie zrobi nam przecież czegoś w rodzaju radzieckiej "normalizacji", wjeżdżając tu na czołgach, a kaczor dobrowolnie władzy nie odda, bo wie, że nie dość, że jej już nie odzyska, to jeszcze za wszystko beknie.

  • MrHyde

    @MEM Koniec końcow to pewnego dnia cała "25" jednocześnie wyjdzie z EU i powoła "new EU" kopiując 1:1 cały dorobek prawny z wykreśleniem dwóch słów w miejscu na podpis: Poland i Hungary. I tak się skończy bratankowanie.

  • MEM

    @MrHyde "Koniec końcow to pewnego dnia cała "25" jednocześnie wyjdzie z EU i powoła "new EU" kopiując 1:1 cały dorobek prawny z wykreśleniem dwóch słów w miejscu na podpis: Poland i Hungary. I tak się skończy bratankowanie."  

    Nie zrobi tego. Nie jest im to w żaden sposób na rękę.  

    Co najwyżej może to zrobić nieformalnie, czyli np. właśnie podejmując różne inicjatywy w ramach tej "25-tki", a nas i bratanków zostawiając na boku (zresztą, nie byłaby to wcale też i nowość w przypadku UE – wystarczy tu za przykład samo EUR jako waluta oraz rozmaite chore pomysły "Europy różnych prędkości", które powstały na długo przed autorytarnymi rządami PiS a nawet i Fideszu; na marginesie, tego rodzaju pomysły same w sobie niszczą UE od środka, a powstają z uwagi na narodowe interesy poszczególnych krajów świętoszkowatej "starej Unii" ).

    Dodatkowo rozwód z Wielką Brytanią był – nadal jeszcze nie zakończonym - koszmarem, a poza tym unijni oraz niemieccy i francuscy politycy obawiają się, że takie wychodzenie poszczególnych krajów z Unii, jednego za drugim, w dość krótkim czasie może doprowadzić do reakcji łańcuchowej i klecony kołchoz się na końcu cały rozleci, gdy inne państwa wezmą z tego przykład. Nie jest to na rękę ani politykom unijnym (strata ciepłych i bardzo dobrze płatnych stołków pod dupami), ani ideologom unijnym marzącym o stworzeniu z krajów Europy jednego organizmu państwowego, ani też Niemcom i Francji, które traktują Europę jak własny folwark (zwłaszcza pod względem gospodarczym – ciekawie by wyglądała gospodarka niemiecka bez możliwości eksportu na teren całej Europy, z kłodami prawnymi chroniącymi rynki poszczególnych państw rzucanymi niemieckim firmom pod nogi i bez możliwości ustalania sobie unijnego prawa pod rodzime interesy a kosztem biznesu z innych państw Unii).

    No a poza tym, z Unii w zasadzie można wyjść tylko w sposób taki, w jaki to zrobiła Brytania – poprzez referendum w kraju członkowskim. Czyli de facto Unia nie może nas wyrzucić, nawet gdyby chciała, za to my możemy przeprowadzić referendum za ewentualnym "Polexitem".

    No i dochodzi do tego też jeszcze kwestia tego, że decydenci na Zachodzie sobie doskonale zdają sprawę, że problem jest z kaczym/orbanowskim rządem, a nie Polakami/Węgrami jako społeczeństwem. A te rządy kiedyś – miejmy nadzieję ;) – przeminą.

  • MrHyde

    @MEM "Nie zrobi tego. Nie jest im to w żaden sposób na rękę". A czy kombinowanie, jak tu zmusić krnąbrnych koleżków do przestrzegania prawa i ten cały cyrk z warunkowaniem wypłat przestrzeganiem zasad praworządności jest komuś na rękę?  Czy postawienie 1 jest na rękę nauczycielowi w szkole? Chyba nie. Takie przykre decyzje podejmuje się, gdy się jest do tego zmuszonym.

  • MrHyde

    @MEM "No a poza tym, z Unii w zasadzie można wyjść tylko w sposób taki, w jaki to zrobiła Brytania – poprzez referendum w kraju członkowskim". - Gdzie jest zapisany wymóg referendum?

  • MrHyde

    @MEM "Czyli de facto Unia nie może nas wyrzucić" - wyrzucić nie może, ale skurczyć się do rozmiaru 1 lub 2 państw może łatwo. ;)

  • MrHyde

    @MEM "że decydenci na Zachodzie sobie doskonale zdają sprawę, że problem jest z kaczym/orbanowskim rządem, a nie Polakami/Węgrami jako społeczeństwem". - za decydentów nie odpowiadam, a obiektywnie problem jest właśnie ze społeczeństwem; rządy są wtórne.

  • MEM

    @MrHyde "A czy kombinowanie, jak tu zmusić krnąbrnych koleżków do przestrzegania prawa i ten cały cyrk z warunkowaniem wypłat przestrzeganiem zasad praworządności jest komuś na rękę?"

    Ale wiesz, kombinowanie kombinowaniem, a swobodny dostęp do 50-milionowego (licząc nas i Węgrów) rynku zbytu, i to już dość zamożnego i nadal się bogacącego – a to jest łączne PKB rzędu 1,5 biliona dolców rocznie (licząc parytetem siły nabywczej) – to jednak chciałoby się nadal mieć. Podobnie jak nadal chce się mieć korzyści wynikające z tego, że się ma unijną gospodarkę o te 8% większą (a w przyszłości może i o więcej). I to z powodzeniem "osładza" "starej Unii" te wszystkie niewygody związane z krnąbrnymi kolegami. ;)

    "wyrzucić nie może, ale skurczyć się do rozmiaru 1 lub 2 państw może łatwo."

    Już to widzę... :)

    Czy naprawdę uważasz, że Niemcy (albo Francja) są w Unii dla jakiegoś altruizmu? To jest biznes (na wielu płaszczyznach, nie tylko na tej finansowej). Oczywiście, że wraz z tym skurczeniem się Niemcy nie zaczną nagle klepać biedy, ale bardzo dużo stracą. I z racji swych rozmiarów, nie nadrobią tego w inny sposób. No pierwszy z brzegu przykład. Polski import w 2019 roku wyniósł 234 mld EUR. Blisko 22% z tego to import z Niemiec. Dorzuć do tego, że jest cała masa firm niemieckich, które czerpią zyski biznesu w Polsce (np. z produkcji w tutejszych swych filiach) i że pewnie jest jakaś grupa firm niemieckich, które czerpią zyski z pośredniczenia w naszym eksporcie do Niemiec. I to jest tylko jeden kraj... Teraz "skurcz" Unię do samych Niemiec i pozbądź się tym samym zysków z całej reszty Unii w ten sam sposób, jednocześnie nie mając przepisami unijnymi wpływu na ograniczenie konkurencji na światowym rynku ze strony innych państw Europy. Co zostanie z niemieckiej gospodarki? Przecież Unia jest właśnie po to, by czerpać zyski ze wspólnoty, a najwięcej czerpać mogą z niej państwa, które w niej dominują, czyli właśnie Niemcy i Francja (i to stąd się bierze znaczna część ich dobrobytu). Uderzając we wspólnotę, waliliby przede wszystkim sami w siebie, i to tym bardziej, im bardziej będzie z upływem czasu następować, komplikująca sprawy, integracja unijna.

    "za decydentów nie odpowiadam, a obiektywnie problem jest właśnie ze społeczeństwem; rządy są wtórne."

    Rządy są wtórne, ale zauważ, że nawet zwolennicy PiS-u (a być może nawet i część wyborców Konfederacji) są, przynajmniej póki co, za pozostaniem w Unii. I nie poświęcą tego na rzecz tego, żeby Kaczyński miał tu w spokoju zapewnioną dyktaturę. Przynajmniej nie na tym etapie, na którym teraz jesteśmy. Na to potrzeba by było olbrzymiej, długotrwałej i umiejętnej (a sam wiesz, jak wygląda prymitywna propaganda Kurskiego) kampanii propagandowej połączonej jeszcze z korzystnymi dla tego celu wydarzeniami nie tylko w Polsce, ale i w całej Unii. Rzecz bardzo trudna do zrobienia. A już tym bardziej w momencie, gdy poparcie dla PiS, zwłaszcza po ostatnich cyrkach, a przecież nie będą one ostatnimi w ich wykonaniu, leci w dół. Poza tym przeciętny wyborca jest w większości głupi, ale jak go walnie po kieszeni (dotacje unijne, miejsca pracy w firmach z zagranicznym kapitałem, możliwość legalnej pracy za granicą), to raz dwa otrzeźwieje na tyle, by kaczora ustawić do pionu. Tego się nie da zrobić, ot, tak, za pstryknięciem palca. Więc co prawda rząd jest wtórny, ale społeczeństwo ma na tyle jeszcze instynktu samozachowawczego, że nie wszystko się z nim jeszcze da zrobić wedle widzimisię jakiego polityka. I z tej perspektywy, nie jest, póki co, ono, w tym wypadku, problemem.

    "Gdzie jest zapisany wymóg referendum?"  

    Nie ma. :) Ale nikt o zdrowych zmysłach nie wypowie tej umowy wbrew woli 80% narodu. Nawet Kaczyński (a przynajmniej nie, dopóki nie będzie miał władzy porównywalnej z prawdziwą dyktaturą). Innymi słowy, referendum w takich przypadkach, pomimo że nie jest z punktu widzenia prawa potrzebne, w praktyce jest koniecznością, bo dany rząd musi mieć coś podkładkę, żeby mieć zwyczajnie dupochron. A z kolei UE nie wyrzuca, bo nie ma nawet póki co takiej prawnej możliwości (dopiero ewentualnie na skutek upierdliwych działań danego państwa – tak jak to ma miejsce teraz z praworządnością – może kiedyś powstać prawo, które pozwalałoby z kolei Unii rozwiązać umowę z danym państwem; ale tu także pozostaje kwestia zatwierdzenia takiego prawa w przypadku, gdy zainteresowane państwo ma swoich przedstawicieli we władzach UE i prawo do weta, plus jeszcze pozostałym krajom mogłoby się nie spodobać tworzenie takiego prawa, którym można by było także i je później szantażować, choć teoretycznie byłoby to do przeprowadzenia), więc w zasadzie to tylko dany kraj może wypowiedzieć Traktat i z UE chcieć wyjść.

  • MrHyde

    @MEM "Rządy są wtórne, ale zauważ, że nawet zwolennicy PiS-u (a być może nawet i część wyborców Konfederacji) są, przynajmniej póki co, za pozostaniem w Unii" - zauważam i to, i wszystko inne, co wymieniasz. Tym nie mniej, rządy i partie są nadal wtórne wobec społeczeństwa. Jakie ideały, wyobrażenia, cele itd. ludzie mają, takich sobie wybierają liderów. To działa oczywiście w obie strony - liderzy urabiają masę, masa liderów (pozytywizm/oświeceniezm/romantyzm/innyizm vs. marksizm w wersji oryginalnej "Das Kapital";) - mamy takie ciekawe sprzężenie zwrotne, ale ja pozwalam sobie widzieć główne zło - to najbardziej trwałe, latentne - w społeczeństwie, np. w mitach, które ochoczo wyznaje.

  • MrHyde

    @MEM "Nie ma. :) Ale nikt o zdrowych zmysłach nie wypowie tej umowy wbrew woli 80% narodu. Nawet Kaczyński" - Nie byłbym taki pewien. No bo czy K. jest kimś o zdrowych zmysłach? Czy jego otoczenie nie pracuje nad polexitem - w sensie urabiania masy? Czy starsza pani (w wieku emerytalnym), którą uczynił sędzią TK (wbrew świeżuteńkiej ustawie o TK) nie nazywa unii szmatą? Czy zero ustawiając nową nielegalną KRS swoimi kumplami nie sprawił, że polexit jest już sprawą dokonaną i dyskusje takie jak nasza o ewentualnym polexicie są tylko pudrowaniem ekstrementu? Czy te 80% i 20% nie zamienią się miejscami, jak tylko ktos o niezdrowych zmysłach, np. Kaczyński+Kurski+nieżyjący Wojtyła, zdecydowanie zagra na instrumencie obrażonych uczuć narodowych ("nie lubią nas tam", niszczą nasze tradycje i wartości, wyszydzają Karola W. i Lecha K.";)?

  • MEM

    @MrHyde "Tym nie mniej, rządy i partie są nadal wtórne wobec społeczeństwa. Jakie ideały, wyobrażenia, cele itd. ludzie mają, takich sobie wybierają liderów."  

    Ale też z tym przesadzasz. W każdym kraju na świecie masz odsetek ludzi o dowolnych ekstremalnych poglądach. Któregoś dnia w Niemczech, Francji, czy gdzie indziej na skutek np. głupoty obecnie tam rządzących partii do władzy może dojść AfD, LePen, i im podobni, i co wtedy? To samo, co u nas. no popatrz choćby na Trumpa i Amerykanów.

    Społeczeństwo, z każdym pokoleniem głupiejące, jest problemem, tylko, że nasze nie odstaje pod tym względem od światowej średniej i rządzą nim te same zasady. Zachód ma jedynie (i zresztą systematycznie go marnuje) odrobinę handicapu w porównaniu z nami, dlatego u nich tego tak bardzo nie widać jak u nas. No choćby Niemcy (te "Zachodnie", ale to one narzuciły ton po zjednoczeniu) mają demokrację i kapitalizm (nawet jeśli "eurosocjalistyczny" ) od 1945 roku i jeszcze dłuższą tradycję np. przemysłową. A my, licząc do obecnych rządów PiS-u rozpoczętych w '15, trzy razy krócej. Pozostałe państwa europejskie mają podobnie, lub ten okres stabilizacji ustrojowej jest nawet jeszcze dłuższy. Tego się nie da bezboleśnie nadrobić w pokolenie.

    "ale ja pozwalam sobie widzieć główne zło - to najbardziej trwałe, latentne - w społeczeństwie, np. w mitach, które ochoczo wyznaje."

    I w ten sposób ponownie wracamy do tego, że uwiera Cię ten "zdrowy" nacjonalizm (nie mylić ze skrajnym nacjonalizmem postaci wyznawanej przez Konfederację czy innych neofaszystów i neonazistów). ;)

    A jak zamienimy państwa narodowe na państwo o nazwie Europa, to czy coś się pod tym względem zmieni? A jak zamienimy państwo o nazwie Europa na państwo o nazwie Ziemia, to czy coś się zmieni? Ba, nawet jeśli wykorzenimy religię, to się nic nie zmieni pod tym względem (ot, np. miejsce religii zajmie np. poszukiwanie spisków, albo wiara w kolejnego Kaszpirowskiego czy Ziębę i jego "moce uzdrawiania" ). Ludzie zawsze będą łączyć się w grupy/społeczności. I te grupy zawsze będą walczyć ze sobą w myśl tworzonej przez siebie ideologii. Zresztą. Może nawet zapanować korporacyjna merytokracja, a i tak pewne mechanizmy pozostaną – po prostu wojnę między dwoma narodami zastąpi wojna między korporacyjną konkurencją.

  • MrHyde

    @MEM "Ale też z tym przesadzasz. W każdym kraju na świecie masz odsetek ludzi o dowolnych ekstremalnych poglądach". Nie wiem czy przesadzam. Oby. Te słowa o masach i rządach odnoszą się do każdego społeczeństwa bez wyjątku. Nawet do zamordystyczno-niedemokratycznych. Do wszystkich.

  • MrHyde

    @MEM "Zachód ma jedynie (i zresztą systematycznie go marnuje) odrobinę handicapu w porównaniu z nami" - wszyscy jesteśmy handicapovaní ;)

  • MEM

    @MrHyde "Nie byłbym taki pewien. No bo czy K. jest kimś o zdrowych zmysłach?"  

    To zależy. :) Nawet wariat może myśleć w pewnych kwestiach racjonalnie. Kaczyński ma obsesję władzy za każdą cenę, ale jest też świadom, że jak za bardzo przegnie pałę, to mu wkurzony lud tę władzę zabierze. Tym bardziej, że jeszcze nie ma jej na tyle silnej, jaką by chciał mieć, i też to wie. Czyli mimo wszystko, nawet pomimo jakiegoś oderwania od rzeczywistości, wie, że nie wszystko mu wolno.

    "Czy jego otoczenie nie pracuje nad polexitem - w sensie urabiania masy?"

    Pracuje, ale co to da? Nadal zadecyduje naród. Czy to przy wyborach, czy na ulicy, gdy tylko to kacze otoczenie spróbowałoby takiego numeru. Jest dużo za wcześnie na coś takiego, a jak już pisałam, dodatkowo niełatwo byłoby to przeprowadzić i urobić tę masę.  

    "Czy starsza pani (w wieku emerytalnym), którą uczynił sędzią TK (wbrew świeżuteńkiej ustawie o TK) nie nazywa unii szmatą?"

    Tak, tylko to po części jest na potrzeby utrzymania dotychczasowego elektoratu. No trzeba brać pod uwagę, że każdy polityk jest wyrachowanym kłamcą. A okłamuje przede wszystkim swój własny elektorat, dopiero w drugiej kolejności pozostałą część społeczeństwa. Co ma powiedzieć tym 30% polityk PiS, który doszedł do władzy, mówiąc im to, co chcieli usłyszeć? Inną śpiewkę niż do tej pory? No to poparcie walnie na pysk o kolejne ileś tam punktów %, i to już by był w tej chwili gwóźdź do trumny a nie dopiero za X lat. Więc się tumani tę część narodu, którą ma się w garści, ale jednocześnie wie się, że pewnych rzeczy nie da się zrobić.

    "Czy zero ustawiając nową nielegalną KRS swoimi kumplami nie sprawił, że polexit jest już sprawą dokonaną"

    Nie. Bo teoretycznie jest szansa na to, że się jednak cofną. Jest też coraz większa szansa na to, że PiS straci władzę (i jest ona bardziej realna niż to, że się cofną), a wtedy wszystko wróci do normy. No i, o czym już było wcześniej, Zachód wie, że większość społeczeństwa nie chce wyjścia z Unii i jest w ogóle przeciwna PiS-owi, a do tego Zachód chce nadal czerpać zyski z naszego członkostwa w UE. Do Polexitu droga jest bardzo daleka. Oczywiście jest on możliwy, gdy sprawy się będą pogarszać, ale nim się to stanie, PiS prawdopodobnie straci władzę, a wraz z tym zniknie cały bałagan, jaki stworzył, i tym samym zniknie też przyczyna pretensji Unii do nas o praworządność, a wtedy nikt nawet nie pomyśli o Polexicie.

    "Czy te 80% i 20% nie zamienią się miejscami, jak tylko ktos o niezdrowych zmysłach, np. Kaczyński+Kurski+nieżyjący Wojtyła, zdecydowanie zagra na instrumencie obrażonych uczuć narodowych"

    Nie. Bo po pierwsze, to trzeba umieć, a to wykracza daleko poza prymitywną propagandę z pasków w TVP. Po drugie, to nie jest Korea Północna, gdzie ludzie od dziecka przez trzy pokolenia mają prane mózgi (a i oni, gdy tylko mogą, uciekają stamtąd pomimo kary śmierci dla nich i ich rodzin za ucieczkę). Kaczyński może wciskać dowolną ciemnotę ludziom, ale nią ich nie nakarmi. A bez Unii nasza gospodarka tak rypnie na pysk, że się przez stulecie nie pozbieramy. A to oznacza masowe bezrobocie, biedę, nawet głód u jakiejś części społeczeństwa, które jeszcze nie myśli kategoriami "północnokoreańskimi", bo doskonale będzie pamiętać obecny poziom życia. I to jest główna przeszkoda dla kogoś, kto by nas z Unii chciał wyciągnąć (na dokładkę Ruscy zwalą się nam na łeb; i BTW, tu dochodzi jeszcze kwestia tego, co w takiej sytuacji zrobiliby Amerykanie). Żadna propaganda tego nie pokryje. A już tym bardziej, gdy większość sobie zdaje sprawę, że kłopoty z Unią nie wynikają z ich obrażania narodu tylko z chęci wprowadzenia zamordyzmu przez Kaczyńskiego i spółkę. Nie da rady. Popatrz zresztą na ostatni strajk kobiet. Gdyby lud był aż tak ciemny, jaki byłby do tego potrzebny, by zwalić wszystko co związane z Polexitem na Unię, to w przypadku tego "wyroku" kaczego TK w sprawie aborcji, polazłby protestować pod siedziby PiS-u, nie? A gdzie od razu wparował? Do kościołów, pomimo tego, że większość społeczeństwa to jednak katolicy. Czemu? Bo ludzie doskonale wiedzieli, kto jeszcze, obok fanatyków Kaczyńskiego, za tym stoi i żadna propaganda, nawet ta z ambony, im tego nie pokryje.

  • MEM

    @MrHyde "Te słowa o masach i rządach odnoszą się do każdego społeczeństwa bez wyjątku. Nawet do zamordystyczno-niedemokratycznych. Do wszystkich."

    Tylko że tu jest też jeszcze jedna kwestia – wychodzisz z założenia, że ludzie stojący po przeciwnej stronie barykady w stosunku do "nacjonalistów", są pod tym względem lepsi, czyli nie stanowią tego problemu. Tymczasem są oni tacy sami. Przykład? Coraz absurdalniejsza "poprawność polityczna", wynikająca z różnych głównie lewicowych ideologii. A wiesz, jak mówi powiedzenie – "nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu". ;) Więc tego rodzaju problem jest w sumie z całym społeczeństwem, nie tylko z tą jego nacjonalistyczną (albo religijną) stroną. I jeśli założymy, że ta "lewicowa" część społeczeństwa jest OK, nie stanowi problemu, choć w niej także jest szerokie spektrum postaw ludzkich wynikających z mentalności i wyznawanej ideologii, to ta prawicowa strona nie wydaje się być pod tym względem gorsza. No masz po prawej stronie neonazistów, ale z kolei po stronie lewicowej są np. komuniści w stylu stalinowskim. A pomiędzy jednymi a drugimi jest cała gama szarości.  

    "wszyscy jesteśmy handicapovaní"

    :lol2:

  • MrHyde

    @MEM "Tylko że tu jest też jeszcze jedna kwestia – wychodzisz z założenia, że ludzie stojący po przeciwnej stronie barykady w stosunku do "nacjonalistów", są pod tym względem lepsi, czyli nie stanowią tego problemu." Mogą być lepsi, mogą być gorsi, moga być inni... Jeżeli naprzeciw skrajnych "istów" stoją umiarkowani "nie-iści", to są raczej lepsi, jeśli jeszcze bardziej skrajni "iści" innego "izmu", to mogą być gorsi. Różnie bywa.

  • MrHyde

    @MEM "Więc tego rodzaju problem jest w sumie z całym społeczeństwem, nie tylko z tą jego nacjonalistyczną (albo religijną) stroną". Tak.

  • MEM

    @MrHyde "Jeżeli naprzeciw skrajnych "istów" stoją umiarkowani "nie-iści", to są raczej lepsi, jeśli jeszcze bardziej skrajni "iści" innego "izmu", to mogą być gorsi. Różnie bywa."  

    'Różnie bywa", ale efekty tych wszystkich światopoglądów są mniej więcej takie same.

    Wynikałoby z tego, że i jednych i drugich należałoby się w równym stopniu obawiać. No bo co to za różnica, czy nas pozamykają neonaziści w obozach koncentracyjnych za "przynależność rasową", czy zrobią to komuniści w gułagach za bycie "wrogim ludu"? Tak samo boli. ;)

    W sumie może to dobrze, że istnieją i jedni i drudzy, bo obie strony patrzą sobie na ręce, a to pozwala utrzymać i jednych i drugich w jako takich ryzach. Amerykanie mają społeczeństwo podzielone (jeszcze póki co mają, bo to się niestety zmieni) mniej więcej po równi pomiędzy obie liczące się tam partie i w sumie źle na tym nie wychodzą.  

    "Tak."

    Chyba po raz pierwszy przyznałeś, że ten nacjonalizm, a nawet – o, zgrozo ;) – religia, niekoniecznie jest takim ostatnim złem. ;)

  • MrHyde

    @MEM bo zło złu nierówne. Tylko z tym jakoby dobrym złem trudno mi się zgodzić ;)

  • MEM

    @MrHyde "Tylko z tym jakoby dobrym złem trudno mi się zgodzić"

    A komu łatwo? :)

  • MrHyde

    @MEM hm ;)

  • MrHyde

    ciekawe dlaczego chrześcijańscy rycerze nazwali sztylet mizerykordią.

  • AnonimS

    @MrHyde (łac. misericordia – miłosierdzie) – krótki, wąski sztylet służący do dobijania rannego lub konającego przeciwnika (stąd nazwa), o mocnym sztychu oraz długiej klindze przystosowanej do pchnięcia przeciwnika (coup de grâce).

  • MrHyde

    @AnonimS tak, przyrząd do eutanazji na wyposażeniu chrześcijan. I to nie byle kiedy, bo w Średniowieczu, kiedy o laickości nikomu się nie śniło. To co tam jeszcze powiesz o stosunku chrześcijan i ich boga do terminacji życia?

  • AnonimS

    @MrHyde co bym nie powiedział i tak masz swój pogląd więc nie ma sensu tego ciągnąć w komentarzach .  Być może napiszę felieton na ten temat.

  • AlexAthame

    Mimo, że jest Pan katolikiem całkowicie sie z Panem zgadzam.Ludzie nie rozumieją, że za sprawą emancypacją, równych związków, eutanazji, aborcji, wolnośći, demokracji stoi Lucyfer.Jak maja to rozumieć skoro nie wierzą w Boga?Nałożyli kagance przyjmą, znamie bestii z podziękowaniem.Bog dał życie i ma prawo je odbierać.Ale jak nie ma Boga to człowiek sądzi, że sam jest Bogiem.I sądzi, że sam podejmuje decyzje gdy tymczasem tam jest już Szatan.Bo kto nie ma ochrony Bozej jest bezbronny wobec Demona.A jego jedynym pragnieniem jest śmierć.Żeby nie wiem jakie relacje seksualne byly musi byc meżczyzna i kobieta.Inaczej to pokolenie byłoby ostatnim.Proszę mi wybaczyć, Stanisławie.Wierzący powinni sie wspierać.Katolicy wierzą w Boga w odróżnieniu od Franciszka i całej tej zgraii.Dlatego od dzisiaj Pana wspieram.Pozdrawiam

  • AnonimS

    @AlexAthame dzięki za komentarz i poparcie. Też uważam że wierzący powinni mieć wspólny front i przekazywać informację odnośnie wiary. Jednym z fenomenów socjologicznych naszych ostatnich lat wyborów był fakt że zarówno zjednoczona prawica jak i konfederacją były niedoszacowane w sondażach. Z tej prostej przyczyny że we wielu środowiskach głosowanie na te partie jest uważane za obciach i ludzie o poglądach prawicowych tak samo jak wierzący są bezpardonowo atakowani. Ci słabsi duchem , dla świętego spokoju inaczej głosują niż deklarują.

  • AlexAthame

    @AnonimS Wiesz, ze nie miesxkam w Polsce i dokładnie nie wiem o tym co piszesz.Wziąłem do serca co napisałes mi poprzednio.Poniosłem wielką stratę z tego powodu.Ktos mi bliski uznał ze wierzymy w innego Boga.Napisałem już poprzednio, że gdybym miał wybierać miedzý grupą skandujacych Jebac PiS i tych co bronili kościoła przed zbeszczeszczeniem to bym wybrał tych co bronili.Mimo, ze jestem przeciwny doktrynom KK i temu co PiS wyrabia  
    Pięć łapek w dół! Moj najlepsxy felieton Zanim wejdxiesz we mnie, zanim wejdę w Ciebie otrzymał siedem w dół..A ktoś inny pisze o seksie mamy z synem, corki z ojcem i dostaje 25 do góry.

  • AnonimS

    @AlexAthame wiem że dla Ciebie to trudny wybór . Ale jakieś wartości trzeba wyznawać. I to nie chodzi o seks ale o życie. Prawo do eutanazji dopuszczalnej daje możliwość do nieograniczonych nadużyć. Po prostu wielu ludzi skorzysta z możliwości pozbycia się chorych więc  i kłopotliwych ludzi.

  • AlexAthame

    @AnonimS Bo w koncu kto będzie decydował.Moja zona pracowała w domu opieki.Wie co się dzieje.Pastylki, szczepionki.To się w głowie nie mieści co ona widziała.Kanada kraj na poziomie.Ale jakbym napisał to zaraz by było ze znowu teorie spiskowe rozsiewam.

  • MEM

    @AlexAthame "Ludzie nie rozumieją, że za sprawą emancypacją (...) stoi Lucyfer"

    To rozumiem, że swoją żonę trzymasz pod butem, jak w średniowieczu pleban nakazali? A to dziwne, skoro jeszcze całkiem niedawno pisałeś w jednym z komentarzy, że zakazywała Ci się ze mną bawić. :p

    "Bog dał życie i ma prawo je odbierać."

    To jest Twoja opinia, a nie obowiązująca cały świat "jedynie słuszna" wykładnia. Nie mam obowiązku ani wierzyć w Twojego Boga, ani żyć według reguł, które sobie jakaś część społeczeństwa z dowolnego powodu za boskie uznała.

    "Wierzący powinni sie wspierać."

    Tak jest... Nieważne, czy mamy rację czy nie, w kupie siła...

    I dlatego rządzi w Polsce zbrodnicza i przestępcza organizacja, jaką jest PiS, na spółkę ze zbrodniczą i przestępczą organizacją, jaką jest kościół. I dlatego też świat ma np. problemy z innymi tak samo wzajemnie się wspierającymi fanatykami, jakimi są muzułmanie a zwłaszcza ich radykalne odłamy. Brawo... A potem łazisz i bajeczki opowiadasz, jaki to dobry jesteś i jak to byś chciał, żeby pokój był na Ziemi i się ludzie nie krzywdzili i nie mordowali... Nie rozumiesz, Alex? Ilekroć jakaś – dowolna, bo niekoniecznie religijna – grupa ludzi wychodzi z takiego założenia, z jakim to Neumann na sławetnych taśmach został uwieczniony, że "murem za każdym przestępcą, byleby był z PO", i z jakim Ty teraz wyszedłeś w przypadku tego wspierania się wierzących" – czyli nieważne, jaką zbrodnie ktoś popełnia i jakie są fakty czy prawda, byleby był "swój" i głosił to, co danej grupie wygodne, bo wzajemne wsparcie takich "samych swoich" jest korzystne dla interesów członków takiej grupy – dochodzi do patologii, która kończy się zbrodniami na mniejszą lub większą skalę, ale zawsze zbrodniami. To popierasz?

  • MEM

    @AnonimS "Też uważam że wierzący powinni mieć wspólny front i przekazywać informację odnośnie wiary."

    A może by tak się w końcu "wierzący" (i tak większość z nich to hipokryci) zajęli sobą, a nie "uszczęśliwiali" reszty społeczeństwa na siłę? Domagacie się poszanowania waszych praw do kultu religijnego i do posiadania przez was własnego zdania? Narzekacie na "prześladowania"? A sami co robicie przy pomocy tego "wspólnego frontu" wobec innych? Nie ma w historii świata instytucji o większej liczbie najpotworniejszych nawet zbrodni, niż kościół katolicki wraz z jego owieczkami. I to samo marzy się i teraz, i krok za krokiem jest próbowane przez was osiągnięcie tego. To jest ten wasz "wspólny front".  

    "Z tej prostej przyczyny że we wielu środowiskach głosowanie na te partie jest uważane za obciach"

    No ciekawe dlaczego...

    A przyszło może kiedyś do tych zaślepionych kościelno-PiS-owską propagandą głów, że to przez to jest to uważane za obciach, bo na nic innego ta opcja polityczna (wraz z kościołem) nie zasługuje? "Po owocach ich poznacie", czy jakoś tak...

    To jest dopiero bezczelność... Narobić syfu przez lata (w przypadku PiS) i setki lat (w przypadku kościoła), a potem płakać, że ich nie szanują i się przed nimi bronią... To tak, jakby na procesie w Norymberdze naziści się skarżyli na to samo... Też byś powiedział, że im krzywda się dzieje, bo ich powywieszają za zbrodnie?

    "Ci słabsi duchem , dla świętego spokoju inaczej głosują niż deklarują."

    To są po prostu bandą zakłamanych hipokrytów, która nie ma za grosz charakteru. A do tego przy okazji bandą oportunistów, którzy robią wszystko, by się odpowiednio ustawić do wiatru bez względu na okoliczności. Rzeczywiście jest się nad kim litować... To pod względem mentalności jest patologia i zgnilizna moralna, i tyle.

    "Ale jakieś wartości trzeba wyznawać."

    (Widzę, że nadal nic nie dotarło z tego, o czym było wczoraj... Grochem o ścianę i nic nas nie przekona, że "białe jest białe".) A niech sobie katolicy je wyznają. Nikt im tego nie broni. Tylko niech się odpierdzielą od reszty ludzi, którzy mają swój system wartości i prawo do niego. Ja Tobie nie narzucam własnego systemu wartości, dlaczego Ty mi narzucasz swój, w dodatku egzekwowany siłą (np. systemem przymusu oraz kar wymyślonych przez zbrodniczy kaczystowski reżim)?

    Nikt Ci nie każe robić np. aborcji czy eutanazji, jeśli zostanie wprowadzone takie prawo. To jest możliwość dla tych, co chcą z tego w uzasadnionych przypadkach skorzystać. A Ty, jak wolisz się umartwiać, cierpieć, lub przyglądać cierpieniu, na które skazałeś  inną istotę w myśl wyłącznie swojego widzimisię (i to w dodatku nie opartego na jakimś solidnym uzasadnieniu tylko na własnej wierze w dowolne bóstwo), to jest to Twój problem. I powtórzę Ci jeszcze raz: nie bądź za cwany w takich sprawach, bo życie jest złośliwe i może także i Tobie, jak zresztą każdemu innemu człowiekowi, udowodnić, w ramach weryfikacji poglądów, których rzekomo tak jesteś pewny, że jak staniesz w takiej sytuacji, to okaże się, że są one diabła warte. Jak mawia powiedzenie: ludzie, którzy siedzą w szklanych domach, nie powinni rzucać kamieniami. Najprawdopodobniej nie masz pojęcia, co to jest 24 godzinna opieka nad cierpiącym przez całe życie (a czasami i nad takim, który przy okazji stanowi też zagrożenie dla innych), ani o tym, jaki ból przechodzą ludzie cierpiący na różne ciężkie choroby. Być może nawet nie wiesz i tego, jak parszywe jest bezsilne przyglądanie się takiemu cierpieniu bliskiej osoby. Nie masz pojęcia o tym, że się można codziennie modlić o rychłą śmierć. Dlatego brednie opowiadasz tu o katolickim systemie wartości i o tym, jak to się go trzymasz. Trzymasz się, bo póki co, niczego to od Ciebie nie wymaga, bo życie na Twoje szczęście, w takiej sytuacji nie postawiło.

  • merlin

    @AlexAthame Kompletnie nic z tego bełkotu nie rozumiem. Określ się w końcu. Wierzysz w Boga czy też nie wierzysz. Jeśli wierzysz to w jakiego? A może masz ich wielu na każdy dzień tygodnia? :question:

  • AlexAthame

    @MEM Marta.Jak tylko napisalem, ze wierzacy powinni sie wspierac  i mialem na mysli moja osobe i Stanislawa.Robisz zbyt rozlegle uproszczenie.Sto razy pisalem ze PiS to zorganizowana organizacja przestepczo-demoniczna.Sto razy pisalem, ze organizacja pod nazwa KK jest demoniczna. Sto razy pisałem ze ludzie stawiaja znak rownosci miedzy kosciolem a Bogiem a to jest moim zdaniem powazny błąd.Bo Bog jest swięty i nie ma nic wspolnego z demonami. Odnosnie emancypacji i wyzej wymienionych potwierdzam co napisalem. Ze jestem przeciwny nie znaczy ze twierdze ze kobieta nie ma nic do gadania.Dobry męczyzna szanuje kobietę.Nigdy nie bylem za grupami.Grupa ma wspólczynnik inteligencji odwrotnie proporcionalny do ilosci członkow.Mowie o ludziach.Najlepsza organizacja na swiecie to wataha wilkow.Powodem ze napisalem komentarz pod felietonem Stanislawa bylo to, ze wszyscy ateisci go zaatakowali.Ja juz zauwazylem, ze na lolu wierzacy siedza cicho aby tylko nikt sie nie dowiedzial, ze wierza.A Pan powiedzial w Slowie.Kto mnie sie zawstydzi przed ludzmi i ja sie zawstydze za takim czlowiekiem przed Ojcem. Wiem, ze nie wierzysz lecz ja z Toba pisze i bede do puki zechcesz. Nie piszę zwykle z niewierzacymi.Nie stawiaj mnie w szeregu z nikim.Jestem samotnym wilkiem i do kosciola nie chodze.W Kanadzie jest mnostwo kosciolow.Wiesz ile jest odlamow chrzescijanskich?30000.A jest jedna Biblia. Co to ozanacza? Że 29999 tych kosciolow jest w bledzie a moze 30000.Bog nigdy nie chcial kosciolow a z pewnoscią organizacji koscielnych.Kiedy Juda Iszkariot sie powiesil, wierzacy doszli do wniosku, ze musza wybrac kogos na jego miejsce i wybrali.Ale Bog powolal Pawla.Ja juz Ci pisalem.Szukaj Go a znajdziesz.Ale ty nie chcesz.Uwazasz ze Go nie ma lub jezeli jest to jest sukinsynem.Jestes w bledzie, ale nie moja w tym sprawa by Cie zmieniac. Czlowieka po czynach poznajemy.Jezeli wierzy i czyni nieprawosc jest dwa razy gorszy od ateisty, ktory by robil podobne czyny. :smile:

  • MEM

    @AlexAthame "Jak tylko napisalem, ze wierzacy powinni sie wspierac i mialem na mysli moja osobe i Stanislawa."

    I z tego samego założenia wychodzą wszyscy inni (czy to wierzący, czy inne grupy, których członkowie wspierają się nawzajem). To ma swoje plusy – bo działanie w grupie przynosi też korzyści – ale ma też minusy, kiedy członkowie danej grupy ślepo wspierają się nawzajem w każdej sytuacji, nie biorąc pod uwagę, czy dana sprawa jest akurat słuszna, czy nie jest.

    "Sto razy pisalem ze PiS to zorganizowana organizacja przestepczo-demoniczna.Sto razy pisalem, ze organizacja pod nazwa KK jest demoniczna."

    Ale jednocześnie, w taki czy inny sposób (i nie mówię, że zawsze zamierzenie), przykładasz rękę do ich wsparcia, bo zwyczajnie niektóre poglądy macie wspólne.  

    "Odnosnie emancypacji i wyzej wymienionych potwierdzam co napisalem. Ze jestem przeciwny nie znaczy ze twierdze ze kobieta nie ma nic do gadania."

    A nie ma tak dobrze... Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka. To nie są kwestie, które można rozwiązać w jakiś połowiczny sposób. Bo albo jest np. emancypacja, albo jej nie ma (i każde ograniczenie praw świadczy o jej braku, bez względu na to, czy jakiś "łaskawca" część z nich kobiecie raczy zostawić, i to tylko taką, którą indywidualnie dany facet sobie uzna za słuszną). Nie ma niczego pośrodku. I zostaje kwestia tego, czy uważasz, że niewolnictwo jest dobre czy złe. Bo brak pełni praw jest zniewoleniem człowieka. A czy Twój Bóg i wiara pozwala Ci niewolić innych ludzi? Chyba nie...

    "Powodem ze napisalem komentarz pod felietonem Stanislawa bylo to, ze wszyscy ateisci go zaatakowali."

    Ale nie zrobili tego personalnie, tylko w ramach światopoglądowej dyskusji oraz ze swej strony uważania, że te poglądy, o jakich pisze, są z takich i takich powodów złe.  Masz podobne, chcesz je wyrazić, nikt Ci tego nie zabrania i tłumaczyć się nie musisz. Zostaje tylko kwestia tego, czy one są słuszne. Bo to – podobnie jak np. to, co się ostatnio u nas dzieje na ulicach – to nie jest "atak ateistów na wiarę/kościół/ludzi myślących inaczej" – to wyrażenie swojej opinii (i do tego też i samoobrona przed dyktatem wierzących) na dane tematy. Oczywiście zapewne zdarza się, że wśród tych przeciwników zdania kościoła są ludzie, którzy organicznie nienawidzą czy to samej instytucji czy wiary w Boga i dla nich nieważne jest o co spór idzie byle można było wierzącym dokopać . Ale to jest jakiś tam margines tego wszystkiego. Cała reszta wcale nie atakuje kościoła i wierzących w sensie takim, że jest żądna ich zniszczenia za to tylko, że istnieją, tylko broni swoich praw i wyraża swoją opinię na dane tematy.

    "Ja juz zauwazylem, ze na lolu wierzacy siedza cicho aby tylko nikt sie nie dowiedzial, ze wierza."

    Niekoniecznie. Może nie chcą się kłócić, może nie mają ochoty spędzać czasu na klepanie w klawiaturę w takich dyskusjach, może uważają, że wiara jest ich prywatną sprawą i nie widzą powodu ani do tego, by "wojować", ani do tego by się z nią jakoś obnosić, może nie mają jej w takim wydaniu, żeby odczuwać potrzebę jakiejś jej "obrony" w takich przypadkach itd. Możliwości innych niż trzymanie w tajemnicy tego, że w coś wierzą, jest sporo.

    Po Wrocławiu kiedyś jeździł facet, który straszył wszystkich z megafonu rychłą apokalipsą i nawoływał do nawrócenia się. Gdy wybuchła wojna w Syrii, wzorem krucjat, pojechał walczyć w "obronie wiary". On pewnie też patrzy na resztę wierzących, w tym na Ciebie i Anonima, jako na tych siedzących "cicho aby tylko nikt się nie dowiedział, że wierzą". A czy ma rację?

    "Wiesz ile jest odlamow chrzescijanskich?30000.A jest jedna Biblia."

    Nie wiedziałam, że aż tyle. Po zajrzeniu w wyszukiwarkę, okazało się, że jest ich nawet dużo więcej (Wikipedia, za swoimi źródłami, podaje, że jest ich w przybliżeniu aż 41 tysięcy). Niesamowite w sumie.

    "Co to ozanacza? Że 29999 tych kosciolow jest w bledzie a moze 30000."

    I że każdy z nich uważa, że to pozostałe są w błędzie. ;) Do tego są jeszcze wyznawcy innych wierzeń, też uważający, że reszta się myli. No a do tego dochodzą ateiści, którzy uważają że oni wszyscy błądzą. :lol2: Świat jest niewiarygodnie wręcz złożony i pomimo, że jest szambem, to jest, przez ten stopień złożoności, fascynujący.

    A swoją drogą, nie uważasz, że możliwość tylu interpretacji "Biblii" podważa jej wiarygodność z każdą kolejną interpretacją aż do tych kilkudziesięciu tysięcy?

    "Bog nigdy nie chcial kosciolow a z pewnoscią organizacji koscielnych."

    Nie wiem, jak z organizacjami, ale Biblia twierdzi, że Bóg jednak chciał świątyni – świątynia Salomona tego przykładem ("Salomon, syn twój, on to zbuduje mój dom i moje dziedzińce" ).

  • AlexAthame

    @MEM Ps Mamusia raczej mnie.Zabawki mi wybiera i mowi z ktorymi dziecmi mam stawiac babki w lolowej piaskownicy.A tak wogole to lol jest bzydki bo vibratory reklamuje.Sami niemoralni ludzie są na lolu i mamusia sadzi, ze poza tym ze pale i pije z nimi to jeszcze na te sprawy sie umawiam z lolkiniami niektorymi.No ale mamusia juz tak ma :smiech2:

  • AlexAthame

    @AnonimS Ja dostałem 7 w dól za felieton ,,Zanim wejdziesz we mnie, za nim wejďę w ciebie" (notabene moj najlepszy felieton) i 8 za ,,List do nienawistnych trolli" to 5 -cioma się nie martw.

  • AnonimS

    @MEM przez trzymanie wspólnego frontu rozumiem pokazywanie w przypadku dyskusji o wierze, swojego stanowiska . Niestety większość zwłaszcza młodych ludzi boi się pokazania że w coś wierzą. Zdziwilabys się ile osób prywatnie piszę do.mnie i popiera przynajmniej istotną część tego o czym piszę. Ale boją się napisać tego w publicznym komentarzy. Nie narzucam Ci swoich przekonań, ale nie wstydzę się o nich mówić. I tyle . Popatrz ile jest ataków różnego rodzaju na wierzących, głównie na katolików. Poza tym nie zgadzam się z uogólnianiem i właśnie podziałem na wierzących i nie wierzących czyli na białe i czarne. A co z resztą kolorów ?

  • MEM

    @AnonimS "przez trzymanie wspólnego frontu rozumiem pokazywanie w przypadku dyskusji o wierze, swojego stanowiska ."  

    Tylko, że realia są takie, że na tym się takie "trzymanie frontu" nie kończy. Tak trzyma front każda jedna religia wraz z jej wyznawcami, każda jedna partia wraz z jej zwolennikami, nawet każda jedna mafia. W efekcie żyjemy w świecie, w jakim żyjemy, stworzonym przez tych, którzy uważają, że muszą trzymać wspólny front. I co? Podoba Ci się ten świat?

    Teraz ten wspólny front, pod naciskiem takich wspólnie go trzymających, wymusił na kaczorze "wyrok" kaczej kucharki, który doprowadzi do okrucieństw na miarę nazistowskich i japońskich eksperymentów medycznych. A tacy jak Ty, w ramach tego, rzekomo niewinnego, trzymania frontu temu przyklaskują, bo z racji wspólnej religii i poglądów, albo myślą tak samo, albo uważają, że tak powinni się zachować. I pasuje efekt tego wspólnego frontu? Ano pasuje..., dopóki "wkurw" społeczeństwa nie dobierze się "towarzyszom frontowym do dupy" (a jakie wtedy oburzenie, nie?), albo dopóki ktoś inny, bo przecież nie oni, ponosi konsekwencje, zdychając w cierpieniu.

    I się dziwisz krytyce takich świętoszków...

    "Niestety większość zwłaszcza młodych ludzi boi się pokazania że w coś wierzą."

    Może. Ale to jest ich problem oraz problem tego, że brak im charakteru, a nie mój. I mi powiewa, że się jacyś tchórze kryją po kątach.

    "Nie narzucam Ci swoich przekonań, ale nie wstydzę się o nich mówić."

    Jak to nie??? A dzięki komu mnie też może spotkać to, co w tym wyroku z piekła rodem? I mnie także dotyka cała reszta tego, co PiS, za pomocą głosów swoich wyborców i ich poparcia, wyczynia w tym kraju. I co mi po wszystkim powiesz, gdy przysłowiowe mleko się wyleje? Że nie chciałeś, czy że Bóg, w którego Ty akurat wierzysz (bo inni, nie tylko ja, nie muszą), "tak chciał"? No to może ja sobie stworzę taki front... Pozamykam w przysłowiowe diabły cały ten kościelny kramik, a AnonimaS z jego "towarzyszami frontowymi" każę np. żywcem wykastrować. A jak się okaże, że się pomyliłam w swoich poglądach? To też Ci powiem "nie chciałam" i że niczego Ci przecież nie narzucałam.

    I nie udawaj, że nie rozumiesz. A jak faktycznie nie rozumiesz, to no cóż... To jest to wtedy Twój problem i nie ma sensu dalej tłumaczyć.

    "Popatrz ile jest ataków różnego rodzaju na wierzących, głównie na katolików."

    Kto sieje wiatr, zbiera burzę... Katolicy to mają napisane czarno na białym w Biblii, i po 2000 lat jej studiowania udają, że do tej pory nie zrozumieli.

    "Poza tym nie zgadzam się z uogólnianiem i właśnie podziałem na wierzących i nie wierzących czyli na białe i czarne."

    Nie kłam. A kto do dziś popiera faceta, który doszedł do władzy na podziale społeczeństwa na lepszy sort i element animalny? Wtedy pasowało, nie? A na dokładkę się można było odszczeknąć czymś w rodzaju: "rządzi większość, mordy w kubeł", prawda? A teraz płacz? A takiego wała. Nie ma przeproś, bo tu chodzi o życie (i tych obecnie żyjących i kolejnych pokoleń), poniał? To nie są jakieś światopoglądowe, teoretyczne pogaduszki, takie mamy przez PiS i kościół oraz wyciągniętych na ulicę przez te dwie zbrodnicze organizacje, które się powinno delegalizować i oddać pod sąd, realia.

    Wiesz, co mi przypominają takie nagłe głodne kawałki o tym, jak to się nagle nie zgadzasz z uogólnianiem i "czarno-białym" podziałem? Płacze niemieckich nazistów pod koniec wojny i po wojnie za np. dywanowe naloty na niemieckie miasta (oni do dziś wrzeszczą, że bombardowanie Drezna czy Hamburga to zbrodnia). Jak równali z ziemią Warszawę, Londyn, czy radzieckie miasta, to mieli to w dupie. I co? Też się mamy nad nimi litować?

  • MEM

    @AlexAthame "Ps Mamusia raczej mnie.Zabawki mi wybiera i mowi z ktorymi dziecmi mam stawiac babki w lolowej piaskownicy."  

    A to dlatego jesteś przeciwny emancypacji... Boisz się o resztki swojej własnej wolności. ;)

  • AnonimS

    @MEM Tusk też dzielił naród . Na "elyty" i resztę. I PO za to przegralo wybory. Im zaszkodziła ignorancja i przekonanie o swojej nieomylności. Teraz prawica idzie tą drogą . Zaczyna się wewnątrz ferment,  różnica zdań min Gowin , Ziobro . Jest to wg mnie próba uzyskania jak najlepszej pozycji przetargowej do schedy po Kaczyńskim. Natomiast wyrok Trybunału i piątka dla zwierząt to dla mnie decyzje niezrozumiałe. Uważam, że Kaczyński jest bardzo dobrym taktykiem a to jest robienie fermentu. O ile wniosek do Trybunału to działanie grupy posłów nie tylko zjednoczonej Prawicy bez bezpośredniego udziału Kaczyńskiego, to piątka dla zwierząt to jego pomysł. Albo chce oczyścić szeregi przed przejściem do opozycji i pozbyć się tych niepewnych albo ma jakiś niezrozumiały dla mnie cel. Pożyjemy , zobaczymy.

  • MEM

    @AnonimS "Tusk też dzielił naród . Na "elyty" i resztę."  

    "Szczerze powiedziawszy, wbrew temu, co mówi opozycja, nigdy nie byliśmy jakimiś szczególnymi ulubieńcami tak zwanych elit" – Donald Tusk w wywiadzie dla Polityki w 2011 roku.  

    Poza tym mnie guzik obchodzi Tusk (głosować na opozycję muszę przez PiS i tym podobne twory, a nie dlatego, że mi się ona kiedykolwiek podobała), bo on nie rządzi od lat, czyli beknął za to, że źle rządził, utratą władzy, a za jego rządów – choć pozostawiających wiele do życzenia – nie było mowy o takich cyrkach, ani też o dyktaturze.

    I nigdy nie było takiego podziału społeczeństwa, do jakiego PiS doprowadził. Nawet za komuny.

    "Im zaszkodziła ignorancja i przekonanie o swojej nieomylności. Teraz prawica idzie tą drogą ."

    Po pierwsze, prawica to jest tylko z nazwy. Z prawicą nie ma PiS nic wspólnego. To jest katolicko-faszystowski bolszewizm. Po drugie, tą samą drogą PiS idzie od zawsze, bo to jest partia wodzowska, a Kaczyński zawsze był zaślepioną (na szczęście karykaturą) dyktatora, więc on się nieomylny czuje nie od wczoraj. Tylko do tej pory okoliczności szły mu na rękę, a w tym roku się to skończyło.

    Ale, tak, PiS ta pycha zgubi tak samo, jak zgubiła Platformę, choć PO do pięt nie dorasta PiS-owi w robieniu szamba z kraju i przez to konkretne pojedyncze przypadki, przez które PO przegrała wybory, są niemal nieporównywalne z tym, dlaczego PiS przegra.

    "Zaczyna się wewnątrz ferment, różnica zdań min Gowin , Ziobro . Jest to wg mnie próba uzyskania jak najlepszej pozycji przetargowej do schedy po Kaczyńskim."

    Dzielą skórę na niedźwiedziu. Jak PiS straci władzę, wylądują przed sądem i nigdy więcej rządzić nie będą. Może Gowinowi się upiecze, jak się dogada z opozycją, że za cenę wcześniejszego obalenia kaczej władzy mu darują, bo wygląda na to, że tak kombinuje (i jeśli tak, to się chociaż szmaciarz na coś przyda).
      
    Ale bez względu na przyczyny tych podziałów (ich prawdopodobnie jest przynajmniej kilka, a nie tylko sama scheda), to dobrze, że się żrą. Mogą się nawet pozagryzać (i jak dla mnie: dosłownie, z trupami), czysty zysk dla wszystkich.  

    "Natomiast wyrok Trybunału i piątka dla zwierząt to dla mnie decyzje niezrozumiałe."

    Wyrok Trybunału jest efektem szantażu, jakiemu Kaczyński musiał ulec, by utrzymać w kupie PiS z przystawkami i dzięki temu władzę (oraz nie beknąć już teraz za przestępstwa). A "piątka" prawdopodobnie wynika z autentycznych kaczych poglądów na temat zwierząt, oraz z tego, że on jest oderwany od rzeczywistości. Siedzi zamknięty jak szczur w norze, boi się nawet nosa wyściubić za drzwi, i codziennie ma styczność z zaledwie paroma ludźmi, tymi samymi w kółko, którzy systematycznie go karmią różnymi bzdetami. Dlatego zatracił resztki trzeźwego rozumowania i myślał, że faktycznie może wszystko, na co ma kaprys i nikt się nie zbuntuje. No i się okazało, że nie może... A dodatkowo – obok szoku jakiego doznał – zwiększył mu się strach i paranoja, więc psychika siadła jeszcze bardziej. Stąd kolejne błędy.

    "Uważam, że Kaczyński jest bardzo dobrym taktykiem"

    Nie jest. Był jak na polskie warunki, bo był dobry "słabością opozycji", czyli to jej nieudolność dała mu władzę na tacy, sam jej nie zdobył. Potem ją utrzymał za pomocą betonowego elektoratu, który od ponad dekady urabiają jego propagandziści (włącznie z kościołem) a nie on sam, oraz rozdawnictwem kiełbasy wyborczej na koszt narodu. I to jest cała tajemnica sukcesu PiS-u pod kaczą wodzą. Natomiast w momencie, gdy faktycznie trzeba rządzić na bieżąco państwem, prowadzić spójną politykę wewnętrzną i zagraniczną, wyznaczać długofalowe jej cele, to kaczor poległ z kretesem już na starcie. Póki jeszcze była na świecie dobra koniunktura gospodarcza, to się udawało wyborcom mydlić w oczy, a jak przyszedł kryzys i pandemia, a wypracowaną w ciągu 30 lat przez naród kasę się przeżarło, to wyszło jak na dłoni, jaki jest syf. I to dopiero pierwsza rata.

    I nie mogło być inaczej. Już samo łamanie prawa i pisanie bubli na kolanie, pod kacze dyktando i co mu ślina na język przyniosła, na 5 minut przed głosowaniem to zapowiadało lata temu.

    "O ile wniosek do Trybunału to działanie grupy posłów nie tylko zjednoczonej Prawicy bez bezpośredniego udziału Kaczyńskiego"

    To jest całkowita bzdura. Kaczyński doskonale o tym wiedział i brał w tym udział. Specjalnie poszło to przez kaczy TK, żeby Kaczyński mógł umyć ręce, że to nie PiS to przegłosował, tylko TK wydał wyrok. W praktyce zaś wyrok wydał kaczor i podetknął pod nos swojej parszywej kuchcie do odczytania. Wszyscy to wiedzą, podobnie jak to, że demokratyczne instytucje tego państwa, takie jak TK, to już od jakiegoś czasu tylko fasada.  

    Tylko się, oderwany od rzeczywistości, kaczor przeliczył. Myślał, że reszta narodu to jego, ogłupiany TVP, "ciemny lud, który wszystko kupi", a okazało się, że nie..., i wkurzeni ludzie wyszli masowo na ulicę. I to się nie skończy, dopóki kaczor z całą tą swołoczą nie zostanie odsunięty od władzy i nie trafi pod sąd.

  • MEM

    @AnonimS "albo ma jakiś niezrozumiały dla mnie cel."

    Ma jeden cel: za wszelką cenę utrzymać się przy władzy. Podobnie jak reszta PiS-u. Po tym, co zrobili w czasie swych rządów, od tego zależy ich życie. Dosłownie. Więc robią wszystko w trybie doraźnym. Nie ma w tym żadnego planu. Jest totalny chaos, panika, i strach przed konsekwencjami.

  • AlexAthame

    @MEM Emancypacja nie ma nic wspólnego z wolnością dla kobiet. Czemu nie zapytasz Stanisława wprost czy jest za PiS -em? a tak między nami, tylko w komentarzu zaraz się ktoś podłączy, kogo bardziej nienawidzisz, PiS - u czy KK? Ja Ci mogę napisać, ale w wiadomościach. A Ty masz wybór, gdzie mi odpowiesz i czy odpowiesz. Ludzie nie chcą pisać, że wierzą, bo jeżeli piszą na lolu to obawiają się łapek w dół. Jeżeli są komentującymi, to nie wiem dlaczego. Pewnie uważają, że to ich prywatna sprawa. Zaraz wstawię post na Hydeparku, może się odważą

  • MEM

    @AlexAthame "Emancypacja nie ma nic wspólnego z wolnością dla kobiet."

    A to dobre... :lol2:

    A może ja Ci pozabieram wszelkie prawa przynależne człowiekowi a potem Ci powiem, że emancypacja nie ma nic wspólnego z wolnością dla mężczyzn? Fajnie będzie... Nie będziesz miał prawa głosu (i to nie tylko tego oddawanego w wyborach a żadnego), prawa do edukacji, prawa do pracy zawodowej (uzależnienie ekonomiczne od "pana i władcy" ) itd. Będziesz tylko siedział w domu i służył, a od czasu do czasu jeszcze łomot dostaniesz, bo dlaczego nie, skoro nie możesz nic zrobić i jesteś czyjąś własnością...  

    To tak, jakbyś powiedział, że zniesienie niewolnictwa nie ma nic wspólnego z wolnością dla czarnych.

    "Czemu nie zapytasz Stanisława wprost czy jest za PiS -em?"

    Bo nie muszę. To jest oczywiste (zresztą, sam się kiedyś przyznał, na kogo głosował). I mało tego, jest tak to mocno ukorzenione w jego poglądach, że nieważne, co PiS wyprawia, i tak będzie popierany.  

    "a tak między nami, tylko w komentarzu zaraz się ktoś podłączy, kogo bardziej nienawidzisz, PiS - u czy KK?"

    PiS tu wygrywa w cuglach. KK w obecnym świecie (w końcu nie jest to średniowiecze) można spacyfikować (Już samo wparowanie do kościołów na ostatnich protestach spowodowało, że kościół spotulniał, i to do tego stopnia, że jeden klecha w Gdańsku zaczął na murach kościoła w swojej parafii wywieszać bannery o następującej treści: "Zasadę mam prostą. Nie zaglądam innym do portfela, łóżka i sumienia. Patrzę i zaglądam za to w swoje odbicie w lustrze z nadzieją, że zawsze zobaczę człowieka. Nie świnię. Zrozum. Kochaj. Szanuj. I ja się pod tym podpisuję. Ksiądz Proboszcz" i zaczął publicznie mówić, że: "Kościół rzymskokatolicki ingeruje w każdą dziedzinę życia i nie pozostawia ludziom wolnej ręki. Kiedy ci chcą przedstawić swoje zdanie, to są przeganiani." Widzisz? A jeszcze niedawno bandyci i zbrodniarze w czarnych kiecach myśleli, że to średniowiecze i wszystko im będzie wolno, łącznie z inkwizycją, pod płaszczykiem religii popieranej przez ich otumanione owieczki... Wystarczyła jedna "lekcja poglądowa" na ulicach i w kościołach, która się zresztą dawno temu należała, i swołocz –  no przynajmniej jej część – spotulniała raz dwa i od razu sama sobie znalazła miejsce w szeregu, bo strach zajrzał w oczy. Teraz chodzi o to, by spacyfikować resztę z tych, co jeszcze próbują utrzymać swe chore wpływy, i nie pozwolić im już nigdy z tego miejsca w szeregu się wychylać. Dla dobra ogółu, a nie przeciwko samej religii jako takiej.), ograniczyć mu możliwości wpływu na państwo i doprowadzić do tego, że się faktycznie zajmie tylko kwestiami religijnymi i będzie rozliczany z każdego odstępstwa od tego. A gdy się skupi wyłącznie na religii, to mi nie przeszkadza, bo co mi do cudzej wiary. PiS jest daleko bardziej niebezpieczny od kościoła. Bo nie dość, że ma niemal pełnię władzy i dąży do tego by mieć absolutną, nie dość, że buduje się kult jednostki, co skończyć się może tym, czym stalinizm w ZSRR i rządy Kimów w KRL-D, jeśli na to pozwolimy, to jeszcze dodatkowo zbudował wokół siebie sektę wyznawców stanowiącą jego betonowy, ślepy, elektorat (i przy okazji dzieląc tak głęboko społeczeństwo, że zajmie dekady likwidacja tego podziału).  

    "Ludzie nie chcą pisać, że wierzą, bo jeżeli piszą na lolu to obawiają się łapek w dół."

    To jest ich problem i problem ich tchórzostwa, a nie mój. Więc to żadne usprawiedliwienie.

    "You have enemies? Good. That means you've stood up for something, sometime in your life." – Winston Churchill  
    Proste, prawda?

  • AnonimS

    @MEM we Francji łazą już parę lat a Macron ma się dobrze. Skoro nie masz na kogo głosować załóż partię i przedstaw swoją wizję

  • MEM

    @AnonimS "we Francji łazą już parę lat a Macron ma się dobrze."

    We Francji nie protestują przeciwko władzy, jako takiej, tylko przeciwko konkretnym pojedynczym działaniom, jakie ta władza czyni (np. przeciw tzw. ustawie o globalnym bezpieczeństwie). Mogą więc spokojnie sobie rozliczyć Macrona przy urnach wyborczych. My takiego luksusu nie mamy i u nas protest nie dotyczy pojedynczej rzeczy, którą zrobił PiS.

    I nie strugaj znów cwaniaka, bo próbkę tego już widziałeś po kościołach i rura wtedy szybko zmiękła, zaczął się płacz o "prześladowanych katolikach".

    "Skoro nie masz na kogo głosować załóż partię i przedstaw swoją wizję"

    Kusiło swego czasu. Ale ja organicznie nie znoszę taplaniny w szambie. Mam inny sposób na życie.

  • AnonimS

    Jest to kolejny felieton gdzie moi oponenci są przeciwni publikowaniu go na stronie głównej. Skoro uważacie że macie rację to przekonajcie o tym czytelników , zamiast blokować publikację. Czego się boicie?

  • MEM

    @AnonimS "Jest to kolejny felieton gdzie moi oponenci są przeciwni publikowaniu go na stronie głównej. Skoro uważacie że macie rację to przekonajcie o tym czytelników , zamiast blokować publikację. Czego się boicie?"

    Jeśli mówisz o "łapkach w dół" (nie wiem w sumie, czy ten system działa na tej zasadzie, że to co pójdzie na główną zależy od ilości "łapek", i w sumie mnie to nie obchodzi), to jedną dostałeś ode mnie (głos zaś poszedł na "tak", bo mamy, jeszcze, wolność słowa). Za zakłamanie, hipokryzję i bezmyślne powtarzanie bredni w ślad za propagandą po raz n-ty z rzędu (Co świadczy po prostu o tym, że nic nie dociera, więc nie ma sensu toczyć jakichś dyskusji nawet. Bo po co, skoro pomimo tego, że gołym okiem, jak na dłoni, każdy widzi jak rządzi PiS, i pomimo tego, że sam o tym wiesz na podstawie dyskusji z ludźmi przy różnych okazjach tutaj, podejście się nie zmieni w żadnym stopniu i te wszystkie kłamstwa w ślad za propagandą nadal będą przy każdej okazji powtarzane?).

  • MrHyde

    @AnonimS ode mnie dostajesz łapkę w tej chwili. Łapka nr 4. Od Tak- Nie się wstrzymuję, bo nie wiem, co jest twoje, a co skądś skopiowane, i w ogóle trudno pojąć, o co ci biega. Widzę głównie wylew paranoi.

  • AnonimS

    @MEM no dzięki choć za to że uznajesz moje prawo do własnej opinii. Pozdrawiam

  • AnonimS

    @MrHyde w ten zakamuflowany sposób pokazałem jaka jest różnica między stanowiskiem Holandii i Polski. Mimo że zjednoczenia prawica i spora część PSL , Konferencji czy PO wyznaje wiarę w Boga ( niekoniecznie wg formuły KK ) a jednym z dogmatów wiary jest ochrona życia poczętego aż do jego naturalnego zakończenia , nasi parlamentarzyści nie występują w taki sposób przeciw eutanazji dopuszczalnej  w kilku krajach Unii. Notabene kraje w których dopuszcza się eutanazji
    To "Eutanazja w krajach świata
    Prym w legalizacji eutanazji wiedzie Europa. Już teraz eutanazja jest legalna w Holandii, Belgii, Luksemburgu, Szwajcarii oraz Albanii. Na świecie eutanazja jest dopuszczalna w Japonii oraz dwóch stanach USA mianowicie w Teksasie i Oregonie."  Moim zdaniem Japonia od wieków ma inne podejście do tego tematu . ( Sepuku i kodeks Bushido) . " Po to są parlamenty krajowe żeby regulować takie sprawy . A tymczasem PE przypisuje sobie prawo do ocen suwerennych państw. O to jest ta gra. Dla tych co.nie znają historii proponuję poczytać o RWPG i Układzie Warszawskim.

  • MrHyde

    @AnonimS "a jednym z dogmatów wiary jest ochrona życia poczętego aż do jego naturalnego zakończenia" Poważnie? Od kiedy? Co to jest "poczęcie"?  
    Zresztą nieważne, oprócz religii jest jeszcze człowieczeństwo. A ono, jak je rozumie wielu nie tylko ateistów, stawia przed nami dwa imperatywy moralne: 1. ochronę życia i 2. ochronę godności (zmniejszanie cierpienia). Czasami 1 i 2 wykluczają się wzajemnie i trzeba wybierać. A wy, integryści, ciągle mielicie swoje: ochrona życia, ochrona życia... Mantra katoliba.  

    Ciekawostka konstytucyjna:  
    W niemieckim Grundgesetz art. 1 (najważniejszy) mówi nie o życiu, tylko o godności "Godność ludzka jest nienaruszalna. Szanować ją i chronić jest obowiązkiem każdej władzy państwowej". Prawo do życia razem z nietykalnością cielesną jest na 2 miejscu - art. 2(2).
    W polskiej konstytucji kolejność jest podobna: Godność przyrodzona, niezbywalna i nienaruszalna - art. 30, prawna ochrona życia - art. 38.  
    Mądrzy ludzie to pisali; nie jacyś zblazowani Wojtyłowie, czy Dziwisze, czy Pereiry.

  • MrHyde

    @AnonimS "Po to są parlamenty krajowe żeby regulować takie sprawy". Po to są traktaty, żeby ich przestrzegać.

  • MEM

    @AnonimS "Mimo że zjednoczenia prawica i spora część PSL , Konferencji czy PO wyznaje wiarę w Boga ( niekoniecznie wg formuły KK ) a jednym z dogmatów wiary jest ochrona życia poczętego aż do jego naturalnego zakończenia ,"

    Anonimie, czy kobietom w Twojej rodzinie zdarza się nosić spodnie?  

    Jeśli tak, to rozumiem, że wiesz, że świadomie grzeszą (Księga Powtórzonego Prawa)?

    Ale swoje grzechy, nawet te popełniane czysto z np. wygody czy mody, to nie problem nie? I przy tym ma się głęboko w dupie "dogmaty wiary". Dogmaty mają tylko znaczenie w sytuacji, gdy się na nie katolickie świętoszki powołują, wprowadzając innym katolicką odmianę szariatu (BTW, tu masz najświeższy news na temat wielbionej przez Ciebie, gorliwie katolickiej, partii ten szariat wprowadzającej: onet. pl/informacje/onetwiadomosci/organizator-seksimprezy-w-brukseli-przyjezdza-do-mnie-czterech-politykow-pis-u/q42m47j,79cfc278 ). Sami nie zamierzają go przestrzegać nawet w błahostkach, to co dopiero, gdy staną przed takimi tragediami, jak np. wady genetyczne płodu. Ilu katolików wtedy w te pędy leci do ginekologa po aborcję po cichu, nadal potem strugając świętoszków? I pomyśl, że i Ty i Twoja rodzina możecie także zostać postawieni w takiej sytuacji. Co wtedy? Dobrze się klepie bzdury, jak samemu nie trzeba bekać w konsekwencjach. A przy okazji, dlaczego katolicy wraz z klerem latają po lekarzach? Przecież powinni wyjść z założenia, że "Bóg tak chciał", nie? Ale jak choroba się trafi, przyjdzie cierpienie i strach, to religia idzie w kąt, nie? I tu też katolicy strugają świętoszków-cwaniaków, powołując się na dogmaty wiary, dopóki nie znajdą się w takiej sytuacji. A ona zweryfikuje bardzo skutecznie każdego. W 2015 roku dowódca rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu, generał Anatolij Kudriawcew, powiesił się w swoim mieszkaniu. Napisał w liście, że ma raka żołądka w 4 stadium i po prostu nie może znieść bólu. W marcu w 2014 roku zastrzelił się admirał Wiaczesław Apanasienko, rak trzustki i niewyobrażalny ból. Dalej jesteś taki cwany i pewny swego, gadając o dogmatach religii? Oni, twardzi ludzie, być może też byli... Piszesz z uszczypliwością: "dzięki choć za to że uznajesz moje prawo do własnej opinii", ale nie przeszkadza Ci w ogóle, że sam chcesz wraz z resztą katolicyzmu ludziom narzucać, według jakich reguł mają żyć i co myśleć (a wszystko po to, by banda cwaniaków będących funkcjonariuszami kościoła miała władzę i korzyści z niej; sam PiS na chwilę przy tym pomijając), w dodatku samemu je naruszając lub wręcz obchodząc, gdy przyjdzie co do czego. I się dziwisz reakcjom ludzi na to?

    "Po to są parlamenty krajowe żeby regulować takie sprawy . A tymczasem PE przypisuje sobie prawo do ocen suwerennych państw. O to jest ta gra."

    Traktaty obowiązują wszystkich. Wchodząc do UE, zobowiązaliśmy się do przestrzegania prawa. Jakoś pozostałe suwerenne 25 krajów Unii nie ma żadnego problemu z uznaniem wprowadzenia tego narzędzia dyscyplinującego dyktatorków i nie obawia się w żadnym stopniu "utraty suwerenności", o której bredzi kacza partia ogłupianemu elektoratowi. Tylko dyktatorki z Polski i Węgier mają obawy, taki dziwny przypadek, że akurat oni... "Gra" jest o to, by mogli Orban z Kaczyńskim utrzymać władzę i pozostać bezkarnymi, z kogo chcesz idiotów zrobić. A że "ciemnemu ludowi, który wszystko kupi" propaganda bzdety w tej sprawie wciska, to już co innego.

  • MEM

    @AnonimS "Dla tych co.nie znają historii proponuję poczytać o RWPG i Układzie Warszawskim."

    Tylko, że różnica taka, że do Unii weszliśmy dobrowolnie i przynajmniej 80% społeczeństwa chce w tej Unii pozostać na zasadach, jakie obowiązywały, zanim kacza partia zaczęła demolować państwo (Tyle wrzeszczałeś o tym, że decyduje większość i reszta ruki po szwam i mordy w kubeł, nie? A teraz co? Nagle zdanie większości nie pasuje?).

    I tak dla przypomnienia:

    "Rada Europejska na spotkaniu w Kopenhadze w grudniu 1993 roku ustanowiła po raz pierwszy polityczne, gospodarcze i dotyczące dorobku kryteria dla członkostwa, które stanowiły wytyczne w procesie rozszerzenia jak również dla regularnych ocen dokonywanych przez Komisję, oceniających gotowość państw, ubiegających się o członkostwo. Kryteria polityczne wymagają od państw ubiegających się o członkostwo zapewnienie stabilności instytucji gwarantujących demokrację, państwo prawa, poszanowanie praw człowieka, jak również poszanowanie i ochronę mniejszości narodowych; wymagania te stanowią zasady konstytucyjne ustanowione w Traktacie o Unii Europejskiej i zostały one podkreślone w Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Kryteria gospodarcze wymagają istnienia funkcjonującej gospodarki rynkowej jak również możliwości sprostania naciskowi konkurencji i siłom rynkowym wewnątrz Unii. Kryterium dotyczące dorobku odnosi się zdolnością do podjęcia zobowiązań członkostwa wynikających z ustawodawstwa Unii, dorobku wspólnotowego, w tym przystąpienia do celów unii politycznej, gospodarczej i walutowej.

    (...)

    Przystępując do Unii Europejskiej, państwa ubiegające się o członkostwo akceptują, bez zastrzeżeń, Traktat o Unii Europejskiej i wszystkie jego cele, wszystkie decyzje podjęte od chwili wejścia w życie Traktatów ustanawiających Wspólnoty Europejskie i Traktatu o Unii Europejskiej oraz programy dotyczące rozwoju i umacniania tych Wspólnot i Unii.

    (...)

    Zasadniczą cechą systemu prawnego wprowadzonego przez Traktaty ustanawiające Wspólnoty Europejskie jest: bezpośrednie stosowanie określonych postanowień oraz określonych aktów instytucji, wyższość prawa Wspólnoty nad wszelkimi stojącymi z nim w sprzeczności postanowieniami krajowymi oraz istnienie procedur zapewniających jednolitą interpretację prawa Wspólnoty; przystąpienie do Unii Europejskiej zawiera uznanie wiążącego charakteru tych reguł, których przestrzeganie jest niezbędne w celu zapewnienia skuteczności i jedności prawa Wspólnoty." –  Traktat Akcesyjny podpisany w Atenach w 2003 roku.

  • AnonimS

    @MEM gdyby to tylko była gra o stołki Orbana i Kaczyńskiego to byłoby proste. To jest gra o stołki i posady dla wszystkich . Dla tuzów o posady w Brukseli , dla innych w sejmie, samorządach itd

  • MEM

    @AnonimS  
    "gdyby to tylko była gra o stołki Orbana i Kaczyńskiego to byłoby proste. To jest gra o stołki i posady dla wszystkich ."

    Wymieniłam tylko tych dwóch, żeby się nie rozpisywać o całej tej partyjnej bandzie pod nimi. Ale wymienieni czy nie, nadal rzecz rozbija się o bezkarność za przestępstwa, które popełnili, oraz w drugiej kolejności o władzę i pieniądze.

  • AnonimS

    @MEM lepsza katolicka niż laicka .

  • MEM

    @AnonimS "lepsza katolicka niż laicka."  

    No i to też świadczy o zaślepieniu. Tyle, że najwyraźniej to religijne przewyższa to dotyczące opcji politycznej.  

    I oczywiście nie dociera także i to, że państwo jest dla wszystkich obywateli, a nie tylko dla fanatycznych katolików.

  • MrHyde

    @AnonimS to nie jest śmieszne

  • AnonimS

    @MEM dociera . Nieraz już to wyjaśniałem.  
    Ale ci nie katolicy nie mają prawa gnębić katolików czy innych ludzi wierzących . Tym bardziej że przegrywają kolejne wybory . Czyli większość ma swoje przedstawicielstwo w parlamencie. Ale skoro nie można wygrać w Polsce to się napuszcza kolegów z podobnymi przekonaniami w UE.  Wygrajcie wybory w kraju i wtedy będziecie decydować . Od początku kiedy władzę przejęła Zjednoczona Prawica opozycja stała się totalna. Nie popiera ŻADNYCH projektów i zwalcza jak może byle wrócić do władzy.  I jeszcze jedno . Ta sama PO która tak ochoczo.sprzedawała mienie państwowe zupełnie nie na zamiaru prywatyzować spółek miejskich i komunalnych . Poczytajcie artykuł z GW który tu wkleiłem , to pogadamy. Przypominam tytuł " Kto rządzi Warszawą. Przedruk z Gazety Wyborczej z 2015 r.".

  • AnonimS

    @MrHyde też tak uważam.

  • MrHyde

    @AnonimS "opozycja stała się totalna. Nie popiera ŻADNYCH projektów" To nieprawda. PSL i Konfederacja a w poprzedniej kadencji Kukiz ciągle głosują razem z PiSem. Może nie często, ale w ważnych sprawach. Parę dni temu nawet PO zagłosowała razem z PiSem, więc z tą totalnością nie przesadzaj. Opozycja NIE POWINNA popierać żadnych projektów PiSu, bo nie ma czego popierać! Buble się wyrzuca do kosza.

    "Ale ci nie katolicy nie mają prawa gnębić katolików czy innych ludzi wierzących". - Niby kto was gnębi, kłamczuchy?!

  • MEM

    @AnonimS "dociera ."

    Nie dociera. Nic, w ząb. Gdyby docierało, nie byłoby kolejnych felietonów, wałkujących to samo, nie byłoby kolejnych komentarzy pod nimi z aktualizacją tego, co akurat kacza propaganda ma nowego na temat takich bzdetów, jak pęknięta rura od warszawskich ścieków, i nie byłoby ciągłego poparcia dla wszarzy, którzy obecnie rządzą krajem.

    "Ale ci nie katolicy nie mają prawa gnębić katolików czy innych ludzi wierzących ."

    Wiesz co? Dość mam tego i tłumaczenia dorosłym, zakłamanym ludziom rzeczy oczywistych. Weź mi nie pierdziel za uszami takich bzdur.  

    Czy kiedykolwiek ktokolwiek w tym kraju zabronił katolikom wiary i kultywowania swojego kultu religijnego? Czy ktokolwiek kiedykolwiek, bazując na swoim fanatyzmie, wprowadził tu jakąś chorą, skurwysyńską ustawę z piekła rodem, uderzającą w zdrowie i życie katolików (nie wiem, np. przymusowej i bez znieczulenia kastracji katolików, albo czegoś równie głupiego i okrutnego; w końcu poziom podobny do niedawnego "wyroku" ogłoszonego przez kaczą kuchtę, tylko, nadal, mniej sadystyczny...)? Czy kiedykolwiek w polskich szkołach wyznawcy innych religii mieli ustawowo zaklepane swoje zajęcia tej religii dotyczące, w dodatku na koszt wszystkich podatników? Czy kiedykolwiek państwowe tzw. organa ścigania nie podejmowały ścigania przestępców i zboczeńców należących do dowolnego innego kultu, lub ateistów, z dowolnej grupy zawodowej i warstwy społecznej, tak jak to od dekad robi w przypadkach funkcjonariuszy kościoła katolickiego? I takie pytania można mnożyć niemal do woli... I Ty mi będziesz bezczelnie w żywe oczy wciskał, jak to katolicy są tutaj "gnębieni"???

    Będzie wprost, bolszymi bukwami, skoro nie dotarło do tej pory po tylu dyskusjach: TO NIE RESZTA SPOŁECZEŃSTWA ZABRANIA CZEGOKOLWIEK KATOLIKOM, TO KATOLICY TO ROBIĄ, WRZESZCZĄC PRZY TYM, TAK JAK TY TERAZ, ŻE SĄ GNĘBIENI I PRZEŚLADOWANI. CAŁA RESZTA SPOŁECZEŃSTWA ZAŚ CHCE TYLKO JEDNEGO: ŻEBY MOGŁA ŻYĆ W SPOKOJU, TAK JAK UWAŻA ZA SŁUSZNE, I ŻEBY SIĘ KATOLICYZM I KATOLICY OD NICH ODPIERDOLILI I NIE WPIERDALALI W ICH ŻYCIE, BO NIKT IM DO TEGO ŻADNEGO PRAWA NIE DAŁ. I ETO WSIO.

    Dotarło wreszcie?  

    Mnie gówno obchodzi, w co ktokolwiek sobie wierzy. Niech sobie wierzy, dopóki nie czyni nikomu krzywdy i dopóki nie ustawia innym życia w myśl swoich wyobrażeń i wiary w sposób taki, w jaki jest to czynione, zwłaszcza w ostatnim czasie, przez polski katolicyzm (dodać przy tym warto, że w większości wyjątkowo zakłamany, fałszywy, i na pokaz). Nikt nie ma obowiązku podzielać katolickich poglądów, wiary i systemu wartości. I to ma mi, i każdemu innemu człowiekowi, gwarantować państwo. Bo od tego jest, a nie jest to prywatny folwark jakiejś grupy religijnej czy dowolnej innej. Proste?

    "Tym bardziej że przegrywają kolejne wybory . Czyli większość ma swoje przedstawicielstwo w parlamencie."

    To nie ma nic do rzeczy. Demokracja i rządy większości – w cywilizowanych krajach – nie polega na zamordyzmie dominującej większości, która uważa, że wszystko, co im się uroi w tych tępych, fanatycznych łbach, ma obowiązywać całą resztę.

    Poza tym PiS-i rząd jedzie po równi pochyłej... Został mu tylko ogłupiony propagandą betonowy elektorat, taki jak Ty. A to jest poniżej progu większości (BTW, większości parlamentarnej, nie większości w społeczeństwie, bo tej drugiej PiS nigdy nie miał). I będzie on topnieć, w miarę jak i ten betonowy elektorat będzie dostawał po dupach i kieszeniach przez kaczy model rządów. I co wtedy, gdy się władza zmieni? Bazując na Twoim obecnym poziomie rozumowania: chcesz, żeby nowa władza wyszła z podobnego założenia i np. pozamykała wam te wszystkie miejsca kultu w diabły i zakazała religijnych spędów i obrzędów, grożąc karami i więzieniem? Będzie pasować? W końcu będzie rządzić większość, której "wszystko wolno", nie?

    "Ale skoro nie można wygrać w Polsce to się napuszcza kolegów z podobnymi przekonaniami w UE."  

    Nikt nikogo nie napuszcza – jak w ogóle można być aż tak bezmyślnym przy jakimś tam poziomie inteligencji, żeby po tym wszystkim, co od 2015 roku się dzieje, w takie brednie wierzyć? – po pierwsze, PiS łamie zarówno polskie jak i unijne prawo, do którego przestrzegania zobowiązaliśmy się w momencie podpisania traktatu akcesyjnego, po drugie, powiązanie funduszy z praworządnością jest jedynym skutecznym batem ze strony Unii na takich dyktatorków jak kaczor z Orbanem, po trzecie, wyrządzają nam tym przysługę – żebyśmy się nie stoczyli do poziomu Białorusi, Wenezueli, Korei Północnej i do tego nie trafili ponownie pod ruskie buty.

  • MEM

    @AnonimS  

    I całego tego cyrku by nie było, a kaczor mógłby sobie spokojnie rządzić przez swoją kadencję, gdyby nie to, że mu się zachciało władzy absolutnej. Bo w tym rzecz. Nie chodzi kaczej klice o dobro państwa i jego społeczeństwa – PiS się boi poniesienia odpowiedzialności za swoje przestępstwa i zbrodnie. I chroniąc się przed tym, pociągnie nas wszystkich w przepaść, byle tylko utrzymać dającą bezkarność władzę. I trzeba być już nawet nie "ciemnym ludem który wszytko kupi", ale wręcz debilem, żeby po tym wszystkim, co w tym właśnie celu robią przez ostatnie lata, niszcząc fundamenty demokratycznego państwa prawa, nadal wierzyć w głodne kawałki z PiS-owskich mediów o rzekomym bronieniu przez PiS naszego interesu. Bronią samych siebie przed odpowiedzialnością i dostępu do koryta przy okazji.

    "Od początku kiedy władzę przejęła Zjednoczona Prawica opozycja stała się totalna."

    Opozycja stała się "totalna", gdy Kaczyński zaczął dzielić społeczeństwo na "lepszy sort i element animalny", wyjeżdżając z pomysłami w stylu obowiązkowego podpisywania PiS-owi lojalek przez społeczeństwo pod groźbą utraty obywatelstwa polskiego, i gdy zaczął niszczyć trójpodział władzy, by wprowadzić swą dyktaturę. Mógł rządzić normalnie, w granicach prawa, ale skurwysynowi było to za mało – chciał rządzić "wiecznie" i zamordyzmem. No to się ludzie zaczęli przed tym bronić. Co takiego w tym niezrozumiałego? A myślałeś, że co? Że się ludzie dadzą potulnie, jak barany, zniewolić jakiejś niedorobionej bandzie kaczych gnoi? Niedorozwinięty by się połapał bez trudu, a PiS-i elektorat załapać od ponad 5 lat nie może...  

    Załapie. Jak przyjdzie głód i nędza, jak partyjny "lepszy sort" będzie rządził jak kacyki w Bantustanie, i jak wtedy na choćby próby protestu będzie pałowany i rozstrzeliwany. Tylko będzie wtedy za późno.

    "Nie popiera ŻADNYCH projektów i zwalcza jak może byle wrócić do władzy."

    A co ma popierać??? Sadystyczne morderstwa na kobietach wymyślone przez garstkę popierdolonych umysłowo fanatyków religijnych? Zamianę niezależnego sądownictwa na kukiełki Kaczyńskiego wydające wyroki na niewygodnych, zanim w ogóle proces się zaczął? Czy może rozpierdalanie gospodarki przez "misiów" świrniętego Antosia?

    "Poczytajcie artykuł z GW który tu wkleiłem , to pogadamy."

    Czytaliśmy. Gdy Ci powytykano, jakie to brednie, to przysłowiową gębę w kubeł żeś wsadził i udawałeś, że tematu nie było, dopóki kacza propaganda z TVP nie podrzuciła jakiegoś kolejnego bzdetu o awarii oczyszczalni lub czegoś powiązanego z tematem niewygodnych kaczorowi samorządów, po czym gdy szybko się okazywało, że to propaganda, pysk znów lądował w kuble i była cisza . Ale poglądziki się nie zmieniły, nie...? W końcu, jak to kaczy wódz mawia, "nic nas nie przekona, że białe jest białe". Dlatego piszę, że do tej pory nic do Ciebie nie dotarło i dochodzę do wniosku, że szkoda nawet klawiatury.

  • AnonimS

    @MEM dociera co piszesz. Ale ja pokazuję swoje poglądy. Nie kacze czy jakieś inne ...swoje. i mam do tego prawo tak samo.jak Ty do swoich. A że nie wszystkim to się podoba ? Sorry Winnetou. Poza tym ja krytykuje konkretne działania opozycji .

  • AnonimS

    @MrHyde ci co profanują święte dla nas symbole . Jeszcze raz powtarzam . Nie przeszkadza mi odmienność seksualna z wyjątkiem adopcji dzieci i uznania małżeństw homoseksualnych. Mogą to.nazwac związkami partnerskimi. Nie przeszkadzają mi kobiety demonstrujące . Przeszkadza mi wulgarny język , wciąganie nieletniej młodzieży czy zachęcanie do morderstwa. Przeszkadza mi kolejny szwindel polegający na nazywaniu tych manifestacji " spontanicznymi " . Po to żeby włodarze miast nie musieli odmawiać prawa do zgromadzenia na podstawie przepisów o pandemii. Przeszkadza mi udostępnianie danych osobowych funkcjonariuszy czy przeciwników politycznych i to z każdej strony. I wiele innych.

  • MEM

    @AnonimS "dociera co piszesz. Ale ja pokazuję swoje poglądy. Nie kacze czy jakieś inne ...swoje."

    Tak, "swoje" – zgodne akurat z tym, co w danym dniu przekaz dnia PiS-owskiej propagandy podał. Komu te bajki... Może zresztą nawet i w to wierzysz, po dłuższym czasie odbierania tego wszystkiego (w końcu na tym polega propaganda), ale nie wciskaj kitu, że to Twoje poglądy. To nabyte. Latami sączonej propagandy i ukształtowaną m. in. przez wpływ kościoła mentalnością. Znam ludzi, którzy mają dokładnie ten sam problem. Znam osobę, która te kilkanaście lat temu, gdy ją poznałam, miała wręcz poglądy do bólu lewicowe. Dziś jest tak fanatyczną katoliczką i ślepą wielbicielką wodza PiS-u, że w porównaniu z nią, pod tym względem, to byś odpadł już w przedbiegach. A wiesz, co ją tak urządziło? Rydzykowe radio, którego na okrągło słuchała jej matka całymi dniami. A że mieszkały obie pod jednym dachem i przebywały ze sobą non stop, za wyjątkiem tych 8 godzin pracy tej znajomej na etacie, to czy chciała czy nie, słyszała to, co z tego radia nadają. Po paru latach takiego prania mózgu doszły kluby "Gazety Polskiej" i regularne czytanie rozmaitych "niezależnych" portali internetowych utrzymywanych z forsy z kaczych przekrętów. I nim kaczor znów do władzy doszedł w '15, baba była ugotowana. Dziś by dosłownie zabiła dla wodza, bez zmrużenia oka, taki ma poziom fanatyzmu. I tak jak Ty, jest święcie przekonana, że "włączyła myślenie" (swego czasu standard głoszony z "niezależnych" mediów kaczystowskich) i te poglądy są "jej". I nic nie dotrze. Dlatego szkoda nawet klawiatury.

    "i mam do tego prawo tak samo.jak Ty do swoich."

    Masz do nich prawo, ale też nie dziw się, że skoro ich skutki szkodzą społeczeństwu (zbiorowo i indywidualnie), to społeczeństwo tak się do nich odnosi i zaczyna je tępić. Bo to nie oni – opozycja – narzucają Ci jak masz żyć, tylko kacza partia, z poparciem kościoła i swego elektoratu wpieprza się w cudze życie i próbuje nim rządzić, nie licząc już zbrodni, których w imię swojej chorej ideologii dokonuje. Nie ja Ci się wpierdzielam z butami w życie i decyduję np. czy, kiedy, z kim, i ile masz mieć dzieci, i czy masz przy tym zdechnąć czy nie, tylko Ty mi. I nie licz na to, że potulnie takie odbieranie praw (wszelakich, od obywatelskich, odbieranych przez niszczenie demokratycznych fundamentów państwa prawa, począwszy) będzie to ta druga strona znosić. Stąd nakręcająca się spirala reakcji na to np. na ulicach i "zjebki" w stronę kościoła i kaczego elektoratu. I mimo wszystko do tej pory jeszcze pokojowe, ale to też się w końcu skończy. Jak robicie ludziom w życiu syf i czynicie z niego piekło, to nie ma co potem źlamdać, że was za to prześladują. Trzeba było się nie wpierdalać z butami, bo ogłupiałym propagandą łbom sodówa uderzyła do głowy wraz w wygranymi wyborami i zaczęli pierdzielić jeden przez drugiego: "rządzi większość, reszta więc mordy w kubeł", tak jak Ty to zrobiłeś raptem we wcześniejszym komentarzu tutaj. Nie rozumiecie normalnie, to zrozumiecie na ulicach, siłą, bo tylko siła w tym wypadku dociera, choć niestety nie dociera ona w sensie takim, że zaczynacie cokolwiek rozumieć, a po prostu takim, że jak dostaniecie po łbach i pozamyka się kaczą klikę będącą obecnie przy władzy za przestępstwa, to przysłowiowo powracacie na swoje miejsce w szeregu i społeczeństwo będzie mogło w końcu żyć normalnie.

    "Poza tym ja krytykuje konkretne działania opozycji . "

    Tylko grasz przy tym w żywe oczy głupa, udając, że nie widzisz, jaki syf robi PiS, a przy którym największe afery opozycji za całe ostatnie 30 lat bledną. To jest bezgraniczny tupet, zakłamanie i hipokryzja. Ale co tam... Bozia "świętoszka", źdźbło w cudzym oku widzącego, rozgrzeszy, nie? A kaczorek przez swoich propagandzistów utwierdzi w słuszności "Twoich" poglądów. Przynajmniej dopóki głód do dupy i groźba obozu koncentracyjnego, jak się zaczniesz buntować kaczej władzy, nie zajrzy.

    "ci co profanują święte dla nas symbole ."  

    To trzeba było do tego ludzi nie doprowadzać.

    "Przeszkadza mi wulgarny język , wciąganie nieletniej młodzieży czy zachęcanie do morderstwa."

    A kto do tego doprowadził, to już Ci nie przeszkadza, nie?  No bo "swoi" są przecież cacy...

    "Przeszkadza mi kolejny szwindel polegający na nazywaniu tych manifestacji " spontanicznymi " . Po to żeby włodarze miast nie musieli odmawiać prawa do zgromadzenia na podstawie przepisów o pandemii."

    A już zapomniałeś, jakżeś kwękał, że zły Trzaskowski marszu narodowców na 11 listopada chce zabronić? Wtedy Ci (i Twojej kaczej władzy) ograniczenia spowodowane pandemią nie przeszkadzały...  

    Hipokryta i tyle.

  • MEM

    @AnonimS "Przeszkadza mi udostępnianie danych osobowych funkcjonariuszy czy przeciwników politycznych i to z każdej strony."  

    A pewnie... Bo strach do dupy zagląda przed odpowiedzialnością za pranie pałami (bo jeszcze, póki co, nie ma tu Białorusi i strzelać kaczor nie może kazać) bezbronnych kobiet i dzieci, nie? Pierdolone ZOMO, zasłaniające się mundurkiem i przepisami o nietykalności "policjanta" itp., wtedy jest odważne, gdy bezkarne może bezbronnych i słabszych w kupie lać (i jeszcze parę groszy do kieszeni ekstra wpadnie, za gorliwe służenie reżimowi). A byle blok-ekipa burdę na osiedlu robi, to zasrane kulsony po norach na komisariatach jak trusie siedzą (i byle do wcześniejszej emeryturki...), a jak bandziora na ulicy miną, to jeszcze się grzecznie ukłonią i powiedzą: "dzień dobry, panu". Zatęskniło się za czasami bezkarności milicji i jej reżimowych przybudówek. A tu nie da rady, to w płacz... To już przekracza wszelkie granice żałosności. Brak słów po prostu.

  • merlin

    @MEM Marto! :ciuch:      Popieram w całej rozciągłości. Precz ze zgniłymi kompromisami. Tak długo jak długo PiS będzie rządził ludzie nie będą mieli poczucia bezpieczeństwa.
    Parafrazując słowa Kato Starszego (Cenzora) Ceterum censeo Carthaginem esse delendam (PiS musi zginąć) ;)  :ciuch:  ;)

  • MEM

    @merlin "Tak długo jak długo PiS będzie rządził ludzie nie będą mieli poczucia bezpieczeństwa."

    Oczywiście, że tak. Błędem opozycji robionym od początku "przewrotu" PiS-u jest to, że starała się bronić ustroju państwa i ładu prawnego przy pomocy cywilizowanych metod. Tymczasem tak się nie da, bo mamy do czynienia z czymś w rodzaju kato-bolszewizmu połączonego z przynajmniej elementami nazizmu. To można zniszczyć tylko siłą, i wszelakie ustępstwa, kompromisy czy załatwianie tego w pokojowy sposób nic nie zdadzą, pogarszają tylko sprawę, bo rozzuchwalają Kaczyńskiego, który krok za krokiem pozwala sobie na więcej, odbierając ludziom kraj i normalne życie oraz dążąc do dyktatury porównywalnej z północnokoreańską.  

    Właśnie dlatego – o ile pamiętasz – od początku byłam zdania, że wojsko powinno z kaczą kliką zrobić porządek. już wtedy, gdy zaczęli po raz pierwszy łamać Konstytucję  po przejęciu władzy w 2015.  

    Nie da rady inaczej. Nie można do takich dotrzeć drogą pokojową i dialogu, to po prostu trzeba tę nową wersję bolszewicko-nazistowską wdeptać w ziemię, żeby się horror z lat 30-tych i 40-tych XX wieku nie powtórzył. Nie ma innego rozwiązania.

  • MrHyde

    @AnonimS 1. Nikt tak skutecznie nie profanuje waszych symboli niż wy sami, przytakując bredniom Wojtyły i Jędraszewskiego. 2. Za kogo się uważasz, że dajesz sobie prawo decydować o cudzym życiu (adopcja, partnerstwo)? 3. Niepełnoletni wciągają się sami, bo mają wkurwa. To im, jakbyś nie zauważył, wasza pisowska większość (dziadersi) urządza piekło, to oni/one są zagrożone wadami płodu, nie emeryci i zbawcy narodu. 4 Dziwne, że inne szwindle ci nie przeszkadają, np. wprowadzanie stanu wyjątkowego (zakaz demonstracji, zakaz przemieszczania się - zakaz przyjmowania gości w hotelach, zakaz spotkań rodzinnych ponad pewną małą liczbę osób) bez formalnego (tj. legalnego) wprowadzenia stanu wyjątkowego, 100-krotne gruntowne zmiany prawa wyborczego tuż przed dniem głosowania, przyznanie ważności wyborów przez źle obsadzony sąd i bez należytego rozpatrzenia skarg wyborczych, w ekspresowym tempie niespotykanym po 1989 roku. 5 A bandytyzm policji ci nie przeszkadza? Summa summarum, pierdol się, PiSie.

  • MEM

    "Ja proponuję postawienie Holandii za min. eutanazję, propagowanie seksu."

    A ja proponuję, żebyś w końcu ściągnął klapki z oczu, skończył z hipokryzją i przestał w końcu bzdury gadać. Mało Ci szamba, jakie PiS zrobił do tej pory? Głupiego dalej udajesz, nie widząc tego wszystkiego, co wyprawiają, czy naprawdę do tej pory kompletnie nic nie dociera?

    Tym bardziej, że akurat za pomysły tego rodzaju nie ma podstaw stawiać Holandii przed żadnym trybunałem. Raz, że w żaden sposób nie uderzają w demokratyczne podstawy państwa, trójpodział władzy itp. Dwa, że akurat eutanazja jest potrzebna i powinna wręcz być zagwarantowanym prawem człowieka. A o prostytucji to sobie pogadaj z pedofilami w czarnych kiecach i Kuchcińskim gwałcącym ukraińskie małolaty na koszt państwa i pod parasolem nietykalności, jaki mu kacza władza jeszcze daje (przy czym to są tylko te przypadki, które przedostały się do opinii publicznej, nie jest powiedziane, że w tym PiS-owskim szambie nie ma tego więcej, wystarczy wspomnieć choćby plotki o chłopaczkach Macierewicza). Zresztą, prostytutki też są potrzebne, nawet bardzo, i dawno temu powinno się ten zawód zalegalizować.

    "Twitterowy wpis o "eutanazji dla każdego, kto skończył 75 lat",(...) I CO WY NA TO?"

    Nic my na to. Bo "my" umiemy czytać ze zrozumieniem (a ta propozycja zmian w holenderskim prawie nie wprowadza obowiązku eutanazji po osiągnięciu konkretnego wieku, tylko prawnie gwarantowaną możliwość, jeśli ktoś chce się temu poddać, i jest to zrozumiałe dla każdego, kto choćby jako tako rozumie słownikową definicję słowa: eutanazja i nie pierze sobie mózgu kaczą propagandą do tego stopnia, żeby przestać rozumieć ten termin) i nie musimy polegać na wykładni propagandzistów Kaczyńskiego przyjmowanej przez ogłupiany betonowy elektorat niemal na kolanach jak wyrocznia i jak zwykle bezmyślnie, bo jak widać, nic z tego, co się przez ostatnie lata w kraju dzieje, pomimo tego, że spirala tego syfu robionego przez kaczystów się nakręca, nie powoduje, żebyś jakiekolwiek wnioski z tego wyciągnął. Najmniejsze choćby. Dalej, co temat, w kółko wiara w brednie przez propagandę podsuwane i w "jedynie słuszną" partię złożoną z przestępców i zbrodniarzy. Ręce i macki opadają... Gada się jak do ściany. To jest wręcz niepojęte, żeby mieć dzień w dzień to samo bagno przed nosem, felieton po felietonie w komentarzach mieć przedstawiane przez komentujących, jak grubymi nićmi jest szyta PiS-owska propaganda i jaka to jest "gówno prawda", i dalej klepać w klawiaturę praktycznie to samo jak gdyby nigdy nic. Ileż można? To jest takie zaślepienie, że chyba nawet jak wprowadzą Ci tutaj ultrakatolicką odmianę Korei Północnej, to nadal będziesz z wdzięczności całował w kuper ukochanego wodza na kaczych łapach, zdychając z głodu i z rodziną umieszczoną w obozach reedukacyjnych.

  • AnonimS

    @MEM lepsza katolicka niż laicka .

  • nefer

    @AnonimS Otóż gruntownie się z Toba nie zgadzam. Panstwo powinno byc neutralne światopoglądowo.

  • AnonimS

    @nefer gdyby to było do osiągnięcia to jestem za . Tylko tak naprawdę nie ma postawy neutralnej. Albo wierzę albo nie. I to jest też opowiedzenie się po jednej ze stron.

  • nefer

    @AnonimS Otoz panstwo nie ma sie po zadnej stronie opowiadac. To nie jest osoba tylko instytucja. A neutralnosc oznacza niewypowiadanie sie panstwa na temat religii. To znaczy ani jej nie afirmuje (co dzieje sie obecnie, np. nauka religii w szkolach) ani nie zwalcza (np. zamyksjac swiatynie, jak dzialo sie w roznych krajach komunistycznych)

  • AlexAthame

    @MEM Marta.Czy ty wiesz co Ty piszesz?Eutanazja powinna być zagwarantowana? Mamusiu chcę umrzeć.Dobrze kochanie, zaraz Cię wstawię do tej ładnej skrzyneczki.Aborcja.Wiesz z jakiej rodziny pochodził Ludwik  van Bethowen? Sto procent kwalifikował się do aborcji.W Polsce.Wiesz jakie dzieci potrzebują najwięcej pomocy? Z domów dziecka.No tak Pan Bednarz to teoria spiskowa.Dopiero na Sądzie Ostatecznym otworzysz oczy ? Nie twierdzę, że cała Biblia jest bez błedu.Przeczytaj sobie o bogaczu i Łazarzu.Czy sądzisz że ktoś to sobie wymyślił?Ten człowiek obodził sie w bolu.I od razu wiedział wszystko o swojej winie.Nie krzyczał: Dawałem dziesięciny, przestrzegałem przykazań.Miał tylko odrobinę empati i poprosił by powiadomić jego braci by nie skonczyli jak on.Wy niewierzący wyrzuciliście Boga bo zostaliście zwiedzeni.Jesteś mi droga dlatego do Ciebie piszę.Pisałem z Kasią, miała 14 lat.Napisala na wstępie.Czy nie jest pan zly, ze nie jestem wierząca?Napisałem, nie.Bogu nie przeszkadza Twoja niewiara to dlaczego ma mi przeszkadzac.Zapytałem: dlaczego nie wierzysz w Boga?Kasia na to.W domu mowią, że to bzdury dla ciemnych ludzi, w szkole uczą, że był wielki wybuch i jesteśmy od małpy.Powiedziałem.A co powiesz na to, że jest Bóg i tylko czeka byś go poznała?A co mam zrobić, żeby się o tym przekonać, zapytała.Poproś Go żeby Ci dał znak, że jest.Czy mam się lepiej ubrać, uczesać, umalować?Mowię.Nie wystarczy jak Go uczciwie poprosisz.I wiesz co się stało?Kasia mi napisała następnego dnia.Zanim poszłam spać powiedziałam.Rozmawialam z Andrzejem.On mówi z przekonaniem, że Jesteś.Daj mi znak, że to prawda.Poszła spac.Rano miała wizytę u laryngologa, bo od dwoch lat miała poważny problem z migdałami? a tego dnia poszła z mamą by ustalić dzień operacji.I lekarz ją zbadał i powiedział.Nie wiem co się stało, ale twoje migdały są calkowicie zdrowe.I wiesz co Kasia napisała?.To był znak dla mnie.Ty jestes dorosła i masz wiedzę.Zrób to samo co Kasia.Zostaw swoje przekonania i tzw wiedzę i popros Go o znak.I zobaczysz.To trwa sekundę.Wówczas człowiek przechodzi z śmierci do życia.To trwa sekundę, dokładnie mniej niż 1/16 sekundy.Wówczas będziesz wiedziała jak smakuje jabłko, które ja jem. :smile:

  • AnonimS

    @nefer ale UE nie chce się przyznać do chrześcijańskich  korzeni.

  • MEM

    @AnonimS "ale UE nie chce się przyznać do chrześcijańskich korzeni."  

    Bzdura. Zawarte jest wspomnienie o tym nawet w traktatach unijnych. Na czele z Traktatem o Unii Europejskiej, który mówi m. in. o inspiracji "kulturowym, religijnym i humanistycznym dziedzictwem Europy, z którego wynikają powszechne wartości, stanowiące nienaruszalne i niezbywalne prawa człowieka, jak również wolność, demokracja, równość oraz państwo prawne,".  

    Mniej wiary w kaczo-kościelnej propagandę, a więcej szukania faktów, to naprawdę sam to bez najmniejszego trudu, Anonimie, znajdziesz.

  • MEM

    @AlexAthame "Marta.Czy ty wiesz co Ty piszesz?"

    Wiem. I mogę się podpisać pod każdym jednym zdaniem tam napisanym.

    "Mamusiu chcę umrzeć.Dobrze kochanie, zaraz Cię wstawię do tej ładnej skrzyneczki."

    Alex. Są rzeczy, z których się nie kpi. I powinieneś o tym wiedzieć, tym bardziej, że przysłowiowo nie urodziłeś się wczoraj.

    I doskonale też wiesz, że nikt takiej decyzji nie podejmuje z uwagi na chwilowy kaprys. A nawet gdyby tak się wyjątkowo zdarzyło, to jeśli podejmuje ją w swojej sprawie, to nikomu nic do tego.

    "Aborcja.Wiesz z jakiej rodziny pochodził Ludwik van Bethowen? Sto procent kwalifikował się do aborcji."  

    Nawet gdyby tak było, to co z tego? Nie byłoby van Beethovena, to kto inny by pisał muzykę. Świat byłby w jakimś tam stopniu inny, ale by się z tego powodu nie zawalił. Czy jesteś w stanie obiektywnie powiedzieć, który świat byłby lepszy? Ten z muzyką Beethovena czy ten z muzyką Iksińskiego, która powstałaby w jej miejsce?  

    Poza tym argument jest bezsensowny, bo równie dobrze można powiedzieć, że aborcja uchroniła świat przed niezliczoną ilością Adolfów Hitlerów i Heinrichów Himmlerów, i co? Też masz coś przeciwko temu?

    "Dopiero na Sądzie Ostatecznym otworzysz oczy?"

    Jeśli istnieje w ogóle jakiś Sąd Ostateczny, to zaprawdę... nie chciałbyś usłyszeć tego, co bym miała Bogu do powiedzenia.  

    "Przeczytaj sobie o bogaczu i Łazarzu.Czy sądzisz że ktoś to sobie wymyślił?"

    Owszem, najprawdopodobniej jest to wymyślona opowieść. Z morałem, ale wymyślona. Świat jest pełen wielu podobnych opowieści i nikt nie twierdzi jakoś, że np. baśnie Andersena to "święte pisma". "Świętość" danych rzeczy wynika z tego, co ludzie uważają za święte. Dla jednych jest to "Biblia", dla innych "Koran", dla jeszcze innych jakiś patyk wbity w ziemię w środku dżungli i uważany za tabu. Jedno nie jest gorsze od drugiego pod względem "świętości" – wiara w daną rzecz, opiera się na tych samych mechanizmach, bez względu na to, co otaczane jest kultem.

    "Ten człowiek obodził sie w bolu.I od razu wiedział wszystko o swojej winie."

    A nie pomyślałeś o tym, że cokolwiek złego za życia nie robił ten bogacz z przypowieści, to – o czym już zresztą parę razy rozmawialiśmy – wina leży po stronie Boga i świadczy (zarówno przez to, jaki jest doczesny świat, jak i przez to, jakie są boskie kary) o tym skończonym, sadystycznym, sukinsyństwie Boga?  

    I z mojej perspektywy, nawet jeśli istnieje, nawet jeśli, wykorzystując swoją wszechmoc, mnie ukarze, to jedno się między nami (nim a mną) nigdy nie zmieni: ja nie jestem taką "sk****córką", jakim on jest sk****synem przy całej swej wszechmocy i rzekomej wyższości nad człowiekiem. Sumienie, przynajmniej z ludzkiego punktu widzenia, mam w porządku i mogę sobie spokojnie w lustro patrzeć i nie wstydzić się za nic. I to mi w zupełności wystarcza, a reszta nie zależy ode mnie.

    Poza tym zostaje jeszcze jedna kwestia. Ja rozumiem, że Ty w to, co napisane jest w "Biblii", wierzysz. I nie ma sprawy, masz prawo w to wierzyć i żyć według tego, co według tej wiary Bóg przykazał. Ale z punktu widzenia większości świata, to nie jest jakaś jedyna obowiązująca wszystkich ludzi wykładnia tego, jak żyć. Możesz sobie wierzyć, w co chcesz, bo to Twoje prawo, jak każdego człowieka, ale nie możesz tego używać jako obiektywnego i ostatecznego argumentu/faktu, w takich przypadkach, bo to takim faktem jest jedynie dla tych, którzy wierzą w to tak jak Ty.  Nie będę żyć według tego, co religia (dowolna) nakazuje i np. uznawać, że aborcja powinna być zakazana, albo że mam burkę nosić, czy trykać łbem w stronę Mekki 5 razy dziennie, lub zjadać swoich wrogów po bitwie, bo to nie jest mój światopogląd i z mojego punktu widzenia nie ma to po prostu sensu. Dla mnie, wymaganie ode mnie, żebym się dostosowała do jakichś poglądów, wynikających z czyichś wierzeń a nie z twardych faktów, jest tak samo nie do przyjęcia, jak dla Ciebie to, że zapukaliby do Ciebie np. Jehowi albo muzułmanie i nakazali Ci od dziś żyć według tego, co wierzą, uzasadniając Ci ten Twój obowiązek wybranymi fragmentami tego, w co wierzą, jako całą argumentacją. Co byś wtedy zrobił?

    "Napisala na wstępie.Czy nie jest pan zly, ze nie jestem wierząca?Napisałem, nie.Bogu nie przeszkadza Twoja niewiara to dlaczego ma mi przeszkadzac."

    To sam sobie zaprzeczasz. :) Raptem kawałek wyżej w swoim komentarzu straszyłeś mnie wiecznym ogniem piekielnym za brak wiary i łamanie boskich praw, a jej napisałeś, że "Bogu nie przeszkadza jej niewiara", choć już czołówka przykazań Dekalogu mówi jasno o tym, że mu to bardzo przeszkadza. To jak to jest? Poglądy się cudownie zmieniły w zależności od punktu siedzenia?

  • MEM

    @AlexAthame "Poproś Go żeby Ci dał znak, że jest."

    Wiesz, widziałam kiedyś w internecie taki rysunek. Facet zadziera głowę do góry i prosi Boga o jakiś znak na dowód, że Bóg istnieje. Słysząc, to podchodzi do niego inny człowiek i mówi: "Boga nie ma". Następuje chwila milczenia ze strony wierzącego, oczekującego na znak od Boga, po czym ten wierzący obejmuje tego drugiego, zadziera głowę do góry i wrzeszczy: "dzięki ci, Boże, za to, że mi, na znak, zesłałeś ateistę".  

    I taka to rozmowa. :) Wierzący zawsze znajdzie sposób na to, by sobie dorobić ideologię do tego w co wierzy, uzasadniającą tę jego wiarę. Błędne koło bez rozwiązania, bo na tym polega wiara (w cokolwiek). Znakiem może być wtedy wszystko, co wierzący uzna za znak. A to z kolei – z racjonalnego, logicznego punktu widzenia – podważa wiarygodność faktycznego istnienia Boga. Jedynie udowadnia, że dana osoba jest wierząca na tyle, że nie da sobie powiedzieć, że jest inaczej.

  • nefer

    @AnonimS Ale co to ma do rzeczy?
    Tymczasem widzimy, jak na naszych oczach Polska z przyczyn ideologiczno-politycznych ponownie odrzuca plan Marschalla, za co już kiedyś zapłaciliśmy wysoką cenę. Tyle, że po wojnie uczyniliśmy to wbrew własnej woli (nawet woli rządu polskiego), na polecenie Stalina i dla "dobra komunzmu", a obecnie na życzenie Kaczyńskiego albo Ziobry (bo "miękkiszon" Morawiecki chyba jednak rozumie, że te pieniądze bardzo by się przyadły), kierujących się własnymi frustracjami i ambicjami kieszokowych dyktatorów. A propo's, wiesz jak znajoma dziewczyna pochodząca z Kurdystanu określiła Kaczyńskiego? Cytuję: "To taki wasz Husajn, tylko mniejszy, bo mniej ludzi ma pod sobą." Uśmiałrem się, ale coś w tym jest. Oto, jak "Wielki Przywódca" reklamuje nas na świecie (o ile ktokolwiek o nim słyszał, to tylko żle).

  • MrHyde

    @nefer Otóż gruntownie się z Tobą nie zgadzam. Państwo powinno być pozytywne światopoglądowo. Czyli laickie, czyli takie, jak słusznie opisano w rozdziale II i rozdziale III art. 87 polskiej konstytucji. ;)

  • nefer

    @MrHyde Tymczasem mamy katotaliban.  :devil:

  • nefer

    @MEM Nie mam czasu ani ochoty by wdawac sie w dyskusje z osoba "nawiedzona", ale w pelni popieram Twoje argumenty. Nic didac, nic ująć. Szczegilnie bawi mnie zawsze "udowadnianie" "prawd" religijnych poprzez powolywanie sie na ich swiete ksiegi albo inne podania jako na obiektywny dowod prawdziwosci twierdzen danej religii. Doprawdy, zabawne.  :lol2:

  • MEM

    @nefer "Szczegilnie bawi mnie zawsze "udowadnianie" "prawd" religijnych poprzez powolywanie sie na ich swiete ksiegi albo inne podania jako na obiektywny dowod prawdziwosci twierdzen danej religii."

    Ale w sumie nie ma się co wierzącym dziwić - wiara z definicji musi uznawać to, co religia podaje za fakty. Nawet jeśli są to opowieści o płonących krzakach i żabach spadających z nieba. ;)

  • AlexAthame

    @MEM Marta.Ja napisałem Błękit i tam większość opisałem.Ja się opieram na faktach.Kiedy ja sìę modlilem o uzdrowienie przez 3 tygodnie Bog mnie nie uleczył.Nie modliłem się do Boga tylko prosiłem Pana Jezusa.Bo powiedxiał: Proście Ojca w moim imieniu to dostaniecie lub proscie Mnie.Kiedy się modliłem do Niego nie uleczył mnie tylko powiedxiał: Nie mogę Cię uleczyć bo już jesteś uleczony.Zro ilem to 2000 tysiące lat temu na krzyżu.Co mozesz zrobić to zaakceptować ten fakt.Podniosłem ręce i powiedxiałem.Panie Jezu proszę Cię pozwol mi zaakceptowac ten fakt, że jestem uleczony.Po tych słowach zostalem uleczony.Ja wcale nie jestem nawiedzony.Wiele, setki razy ze mna rozmawia.Wiele razy, nie zawsze dostaję DOKŁADNIE to o co proszę.Kiedy mowìe o tym osoba wierząca mowi : Chwala Bogu.Niewierząca: To przypadek.Moja wiara opiera sie na faktach.Nie obchodzi mnie czy udowodnionych naukowo.Ale ten felieton mowi o eutanazji.Moim zdaniem to zle.Twoim to powinno byc prawo.Uspilem moją kotkę bo miala cukrzyce, padla na podloge.Pojechalismy do lekarza i stwierdzono ze nerki, wątroba i trzustka nie działa.Zrobilem mozę bład.Faktem jest, ze dwie godziny pózniej serce mojej kotki wciąz bilo.Kiedy zadzwonilem ponownie do kliniki lekarz stwierdził, ze to niemozliwe.Kiedy wrocilem moja kotka odeszla.Wiesz dlaczego? Ona nie chviala umrzec w klinice tylko w domu i Bog to uhonorowal.Ty mi podasz dowody naukowe co moglo sie stac.Ja wierze w to co napisalem.

  • MEM

    @AlexAthame "Ja się opieram na faktach.Kiedy ja sìę modlilem o uzdrowienie przez 3 tygodnie Bog mnie nie uleczył."

    Wierzę, że w to wierzysz. Udowodnić sobie tego nawzajem, czy to były fakty, czy nie były, nie jesteśmy po prostu w stanie.  

    "Ja wcale nie jestem nawiedzony."

    A ja wcale nie mówiłam, że jesteś nawiedzony, tylko, że wierzysz w to, w co wierzysz, a na co takich nie pozostawiających wątpliwości, konkretnych, naukowych dowodów po prostu brak.  

    "Moja wiara opiera sie na faktach.Nie obchodzi mnie czy udowodnionych naukowo."

    No ale nie możesz wymagać od innych, by też w to wierzyli, jak nie mają i nie będą mieć na to dowodów, jakich oni – nie Ty – potrzebują, żeby uwierzyć. Tak jak nikt od Ciebie nie wymaga, byś porzucił tę wiarę na cudze żądanie.

    "Ale ten felieton mowi o eutanazji.Moim zdaniem to zle.Twoim to powinno byc prawo.Uspilem moją kotkę bo miala cukrzyce, padla na podloge."

    No widzisz. Pomimo całej wiary, jaką wyznajesz, i jej zasad, gdy zostałeś postawiony w takiej sytuacji, nie mogłeś dać zwierzęciu cierpieć. Dlatego piszę, że ci, którzy strugają chojraków, rzucając się, jak to oni są zdania, że to niezgodne z religijnymi nakazami i oni by nigdy ani na to (bez znaczenia czy to aborcja, czy eutanazja, czy inny kontrowersyjny temat) nie pozwolili innym, ani sami tego w takiej sytuacji nie zrobili, nie mają bladego pojęcia o tym, co bredzą. Przekonują się dopiero wtedy, gdy los ich tak urządzi, że zostaje do podjęcia taka decyzja. Życie weryfikuje każdego, i często robi to bezwzględnie i brutalnie. A wtedy kończy się cwaniactwo świętoszków i ją podejmują w te pędy (a czasem po niej, po cichu gdzieś załatwionej, strugają świętoszków dalej, aż obrzydzenie bierze). Ale tak czy inaczej, jej podjęcie jest zaprzeczeniem tej ich całej wiary, a ewentualne dalsze udawanie, że się wierzy, to już po prostu zwyczajnie obłuda.  

    A tymczasem takie jest po prostu życie na tym padole i jedyne, co można zrobić, to po prostu ustalić i stosować normy, jakie ze zwykłego poczucia człowieczeństwa, a nie cudzej wiary i fanatyzmu z nią związanego (czy to prawdziwego, czy na pokaz albo we własnym, prywatnym, interesie), są właściwe. I w to się wpisuje eutanazja, podobnie jak aborcja w uzasadnionych medycznie przypadkach. I z tej perspektywy, całą tę bandę, narzucającą, tak jak robi to PiS&Co, reszcie społeczeństwa dogmaty swojej, w dodatku niekoniecznie faktycznie szczerze wyznawanej, wiary trzeba pogonić w diabły. Dla dobra ogółu. A jak ktoś tam chce się umartwiać, to jego sprawa i jego problem (choć gdy los śrubę przyciśnie, to się najczęściej okazuje, że takich nie ma), od innych mu wara.

    "Faktem jest, ze dwie godziny pózniej serce mojej kotki wciąz bilo.Kiedy zadzwonilem ponownie do kliniki lekarz stwierdził, ze to niemozliwe.Kiedy wrocilem moja kotka odeszla.Wiesz dlaczego? Ona nie chviala umrzec w klinice tylko w domu i Bog to uhonorowal."

    To lekarz musiał coś paskudnie spartaczyć.  
    No ale każdy wierzy w to, w co chce wierzyć, i z tym się nie da nic zrobić.

  • AlexAthame

    @MEM Odpiszę Twoje rano

  • MrHyde

    @nefer ale jaki suwerenny ten liban  :devil:

  • AlexAthame

    @MEM Hej.Odpidalem i zacząlem edutowac, bo za dużo napisalem i chyba wszystko sie skasowało.Przepraszam.Kiedy napisalem ze wierzacy powinni sie wspierac mialem na mysli mnie i Stanisława.Jestem przeciwny PiS w podobnym stopniu jak organizacji KK. Jestem samotnym wilkiem i nie chodze do kosciola.Mam bezposrednią relacje z Jezusem.Jestem przeciwny wszelkim organizacjom.Jedyna dobra to wataha wilków. :) Kobiety sxanuje , chociaż niektóre mi podpadły.Nie Ty :przytul:

  • MrHyde

    Prostytucji jako takiej to chyba nie widać. Jeśli już to panie i panów w dziwnych szmatkach, wyginających się na parapecie. Faktycznie to widok nieodpowiedni dla małych dzieci, mogący podsunąć głupie pomysły (kto nie łaził po parapecie, niech pierwszy skoczy z okna).  
    A pomysł z pozwem całkiem dobry. Proponuję dać zlecenie firmie Ordo Juris albo tej od obrony dobrego imienia i zapłacić z funduszy unijnych na, powiedzmy, wymianę studencką z Holandią. Zaraza, pandemia, niech studenci siedzą w domu... to nawet nie będzie defraudacja. A obsługę medialną pozwu powierzyć TVP. Jakby zrobić dwa pozwy, to do nagłośnienia prostytucji można by też wziąć w zaprzęg Polsat. I obowiązkowo Sieci - żeby na okładce pokazali Tuska. Efekt gwarantowany!

  • AnonimS

    @MrHyde tym razem dowcipnie odpowiedziałeś. Prostytucja to drobiazg przy eutanazji. A nawiązałem do niej bo sami Holendrzy zmienili nazwę kraju na Niderlandy, żeby się z nią nie kojarzyć. Natomiast te pomysły kogo ma obejmować eutanazja są dla mnie nie do przyjęcia. Zwłaszcza te dwa przypadki eutanazji alkoholika i osoby w depresji , oraz możliwość eutanazji dzieci . A pomysł eutanazji po 75 roku życia , zostawiam bez komentarza. Ja bym jako rzecznika tego postępowania wziął Romana Giertycha. Niechby sobie chłop przypomniał o co walczył z Ligą Polskich Rodzin.

  • MrHyde

    @AnonimS Rozważmy konsekwencje. Obecnie w Polsce eutanazji nie ma - ani w prawie, ani w dyskursie publicznym. To temat tabu, ludzie poza nielicznymi wyjątkami (uczestnicy lekcji religii być może) na ten temat nie myślą, a nawet jeśli myślą, to jak o czymś niemożliwym - o niedościgłym ideale albo o katastrofie kosmicznej rozmiarów biblijnego potopu. Wrzucisz temat do tivika, to zaczną myśleć, dowiedzą się o doświadczeniach Holandii, Belgii, Szwajcarii, Niemiec... eutanazja przestanie być abstrakcją. Czy to doprowadzi do zmian w polskim prawie? Nie wiem. Pewną wskazówką będzie los ustawy antyaborcyjnej za parę lat, po tym jak kościółek zabił tzw. kompromis czyli dyktat radykałów z lat 1990-ych. Jeśli jednak do jakichś zmian ws eutanazji dojdzie na skutek pęknięcia tabu, to kierunek tych zmian może być tylko jeden. Bardziej zakazać się nie da, więc pozostaje tylko legalizowanie w mniejszym lub większym zakresie. Więc, kościółku pisowy, do boju! Odpalajcie medialne rakiety. Na Niderlandy, hura!

  • MEM

    @AnonimS "Zwłaszcza te dwa przypadki eutanazji alkoholika i osoby w depresji,"  

    Bo nie wiesz, jak to naprawdę jest być na ich miejscu, a ze swojego wygodnego, bezpiecznego punktu siedzenia, masz taki punkt widzenia, jak nawiedzeni fanatycy katoliccy (i najczęściej zakłamani) na temat aborcji – wymyślić zakaz według własnego widzimisię opartego na fanatycznej, skodyfikowanej przez żądną władzy i profitów bandę złodziei, zboczeńców i sadystów, wierze w jakiegoś bożka, który najprawdopodobniej w ogóle nie istnieje, i realizować to wygodnie wyłącznie kosztem cudzego cierpienia (Bo jakby przyszło na własnej skórze się przekonać, to by była inna sprawa, nie? W końcu za kopertę odpowiedniej grubości, to ksiądz w imieniu bożka rozgrzeszy ze wszystkiego... Vide: choćby – drobiazg w porównaniu z cierpieniem z powodu np. nieuleczalnych chorób – kwestia tych coraz powszechniejszych kościelnych rozwodów, o których niedawno pisałeś.).

  • AnonimS

    @MrHyde tu akurat się muszę z Tobą zgodzić. Dyskusja o eutanazji może doprowadzić  do poluzowania prawa. Co do akcji z TK też mi się to.nir podoba. Był kompromis trzeba było tego nie ruszać. Ale teraz to tylko gdybanie

  • MrHyde

    @AnonimS Sześcioro członków i pipek TK obsadzonych nieprawidłowo, premier niezwłocznie wstrzymuje publikację orzeczenia...  Takie drobne niedoróbki proceduralne chyba cię nie martwią. W każdym razie od 5 lat zawzięcie zamykasz oczy i uszy na dowolną uwagę o pisowskim zamachu stanu.

  • MEM

    @AnonimS "Co do akcji z TK też mi się to.nir podoba. Był kompromis trzeba było tego nie ruszać."

    He, he... I już widać, w jakim naprawdę masz poszanowaniu te katolickie zasady i wartości, o potrzebie wyznawania których niedawno pisałeś. Bo czyżbyś zapomniał, że z kościelnego/religijnego punktu widzenia, żadnego kompromisu w tej sprawie być nie może? O co Ci więc, w tym że Ci się nie podoba wyrok, chodzi? Przecież kaczy "wyrok" wprowadził Ci w życie dokładnie to, co chciałeś. W przypadku religii nie ma tak, że wierzę w to, co mi wygodne. Wiarę przyjmuje się z dobrodziejstwem inwentarza i wierzy się w całość jej wykładni albo w ogóle się nie wierzy. Nie można zjeść ciastka i mieć ciastka – to by była właśnie hipokryzja/zakłamanie.  

    A może to strach przed utratą władzy przez jedynie słuszną partię i przed laicyzacją kraju, jaka nastąpi na skutek tego, że zwłaszcza po ostatnich PiS-owsko-kościelnych zagrywkach ludzie się jeszcze bardziej odwracają od kościoła, w oczy zajrzał, po tym, jak wkurzeni ludzie wyszli masowo na ulicę, i to pomimo epidemii, i dobrali się do tyłków sprawcom tego całego cyrku?

  • AnonimS

    @MEM nie strach bo ja nie mam władzy . Po prostu pragmatyzm. Tym bardziej że ta grupa posłów wnioskodawców to.nie tylko zjednoczona prawica. Taki sam numer był za czasów ś.p premiera Olszewskiego. Korwin Mikke złożył wniosek o informację o TW a potem wyszła afera z tzw listą Macierewicza. Kaczyński niepotrzebnie zaangażował się w tą ustawę zakazu hodowli zwierząt futerkowych.

  • AnonimS

    @MrHyde najpierw PO za czasów końca Komorowskiego mianowało swoich sędziów. Też masz wybiórczą pamięć.

  • MrHyde

    @AnonimS tych na zapas? Pamiętam. TK sprawdził, stwierdził nieskuteczność wyboru i sprawa skończona. Lepiej nie szukaj analogii z pisiorstwem tam, gdzie ich nie ma, bo się tylko jeszcze bardziej kompromitujesz.

  • MEM

    @AnonimS "nie strach bo ja nie mam władzy ."

    Ale nie powiesz mi, że się nie obawiasz powrotu do władzy tej złej opozycji i tego, czym straszą na kazaniach z ambon w kościołach w związku z tym. ;)

    "Kaczyński niepotrzebnie zaangażował się w tą ustawę zakazu hodowli zwierząt futerkowych."

    Kaczyński, wraz z całą swoją partią i jej przystawkami, popełnił w ostatnim czasie wiele błędów, które wreszcie solidnie nakręcają spiralę kolejnych błędów, ale to nie jest nowość w jego przypadku. On te błędy popełnia od początku, tylko do niedawna była w stanie je przykryć propaganda w połączeniu z dobrą koniunkturą gospodarczą na świecie. Mści się na nim jego własny parszywy charakter, jego buta, obsesja na punkcie władzy za wszelką cenę, kompletna nieznajomość tego, jak faktycznie funkcjonuje nowoczesne państwo, przez co wydaje mu się, że da się rządzić dyktatami wprowadzanymi doraźnie (no da się, tylko przynosi to opłakane skutki, jak np. w ZSRR za Stalina czy dziś w krajach rządzonych dyktaturą). A przy tym jest coraz bardziej oderwany od rzeczywistości i coraz bardziej przerażony utratą władzy i odpowiedzialnością za to, co zrobił. Kaczor zna się na rodzimym bagienku polityki – to rzeczywiście doskonale umie, bo siedzi w tym od dekad. Cała reszta jednak u niego leży i kwiczy. Więc ta ustawa o zakazie hodowli to w sumie tylko drobna część tego, co sobie, i nam, na głowę ściągnął (i gdyby pomyślał, to by to przeprowadził inaczej, albo dał radę się z tego wygrzebać, gdyby nie udało mu się tego przeforsować), i to była tylko kwestia czasu, aż się to, co zasiał przez lata, skumuluje i zwali mu jednocześnie na łeb.  

    A ta ustawa o zwierzętach, to byłaby – o ironio losu – jedyna dobra rzecz, którą by Kaczyński w całej swojej karierze zrobił.

    "najpierw PO za czasów końca Komorowskiego mianowało swoich sędziów."

    I całe szczęście, że to zrobili – utrudnili w ten sposób Kaczyńskiemu wprowadzanie zamordyzmu.