Nie miał żadnych wyrzutów wyrzutów sumienia, że podstępnie tu ją zwabił. Wiedział, że podstęp zadziała, bo przecież taka szanowana pani profesor nie mogła sobie pozwolić na to, żeby cała wieś dowiedziała się co spotkało ją tego gorącego lata na plaży w Rewalu, gdzie spędzała tak bardzo zasłużony urlop. Niby nic, bo przypilona nagłą potrzebą poszła na wydmy się wysikać. Nie mogła przecież przewidzieć, że trzech młodzieńców dopadnie ją w trakcie tej intymnej czynności, zrobi fotki gołegp tyłka i sikającego krocza, i szantażując ją tymi fotkami każe sobie obciągnąć całkiem dorodne, trzeba przyznać, młode członki, nie pozwalając jej przy tym podciągnąć majtek i wpatrując się w jej mokrą jeszcze po sikaniu cipkę. Po krótkiej wymianie zdań umiejętnie obciągnęła po kolei wszystkim, choć jakiś wewnętrzny głos mówił, jej że powinna się oburzyć, bo przecież nie przystoi takiej szacownej i dorosłej kobiecie jak ona kucać ze spuszczonymi za kolana majtkami przed trzema napalonymi młodzieńcami i czując jeszcze ciepłą woń własnego moczu wsiąkającego w piasek, brać w usta ich młode przyrodzenie.
Leżąc już sama na plaży,jeszcze dziwnie podniecona z ostrym smakiem ciepłej spermy w ustach (nigdy się do tego nie przyznała, ale lubiła ten dziwny smak i prawie zawsze w ramach gry wstępnej brała chuja w usta i ssała go aż jej się spuści do gardła, by potem dłużej mógł zadowalać jej namiętną cipkę) analizowała, to co przed chwilą zaszło.
Zaczął ten gruby z czerwoną z podniecenia twarzą, gdy wystraszona ich niespodziewanym widokem próbowała wstać i szybko wciągnąć majtki:
- Kucaj suko, bo ci wpierdolę, chcesz? Chcesz, czy mi obciągniesz? – spytał obcesowo wyciągając przy tym z majtek niemożliwie grubego chuja.
W jej głowie mieszał się strach z typowo kobiecą satysfakcją, że na widok jej tyłka i sikającej cipki członek tego młodzieńca stał się taki duży i gruby, a co gorsza jej zdradziecka cipka zaczęła mocno wilgotnieć. Nauczycielska duma i honor nie pozwoliły jej jednak zrobić tego, na co miała coraz większą ochotę, i próbowała się bronić, bardziej przed sobą, niż przed otaczającymi ją chłopcami.
- Chłopcy, pozwólcie mi się ubrać i wrócić na plażę. Jestem dużo starszą od was nauczycielką, uczę takich młodzieńców jak wy i jak sądzę, to co robicie jest może trochę niegrzeczne – wyjąkała udając zawstydzoną, choć z narastającym podnieceniem patrzyła jak wszyscy trzej się onanizują z chujami tuż przy jej twarzy.
- Obciągasz pizdo, czy nie – zapytał bez ceregieli wysoki rudzielec chudy jak patyk.
Nie obruszyła się nawet tą "pizdą" i tylko rzeczowo zauważyła:
- Ależ chłopcy, tak nie wypada, bo przecież ktoś może zobaczyć, i co wtedy? Co sobie o mnie ludzie pomyślą? Przecież muszę dbać o reputację.
- Milcz suko!!! – prawie krzyknął ten gruby – Obciągaj mi, bo wszyscy trzej cię zerżniemy w pizdę i w dupę.
To podziałało, a zwłaszcza perspektywa ich dużych napalonych chujów w jej delikatnym odbycie. Nigdy jeszcze nikt nie dostąpił zaszczytu penetrowania jej tyłka i bała się tego, więc już bez wyrzutów sumienia posłusznie obciągała wszystkim trzem trzymając ich za pośladki i chętnie połykając gorącą spermę.
Nigdy nie przyznała, nawet sama przed sobą, że tak bardzo ją to podnieciło, że liczyła w duchu, iż ci młodzi chłopcy spełnią swą groźbę i po kolei ją zerżną, ale oczywiście tylko w cipkę. Odbyt w jej śliczej pupie, tak bardzo upragniony przez jej kochanków, musiał pozostać dziewiczy i choć niezwykle ją to podniecało, tylko najlepszym kochankom wypinała go do lizania pieszcząc sobie wtedy łechtaczkę i przeżywając orgazm z językiem głęboko w pupie.
Jednak usatysfakcjonowani obciąganiem i widokiem jej cipy nie zerżnęli jej. Dlatego była totalnie zaskoczona gdy jeden z tych młodzieńców (był z sąsiedniej wsi) po kilku miesiącach, gdy już prawie zapomniała o tym upokarzającym choć miłym incydencie, zagroził, że opublikuje w necie jej fotki sikającej na wydmach, wystraszyła się nie na żarty i zgodziła się przyjść.
Wzięła gorącą kąpiel i - jak prawie zawsze przy kąpieli - kucając pod prysznicem i rozchylając uda doprowadziła swą cipkę palcami do orgazmu wąchając je potem z satysfakcją. Lubiła ten zapach. Ubrała się niezwykle skromnie. Czarna koronkowa bielizna, czarne pończochy i szpilki, czarna bluzeczka i czarna spódniczka mocno przed kolana. Weszła do chyba od dawna opuszczonego wiejskiego domku na uboczu, wystraszona, ale i zaciekawiona co się stanie. Już przy wejściu odrzucił ją brud i odór niesprzątanego od lat pokoju i w pierwszym odruchu chciała wyjść, ale nie było już odwrotu, bo znany jej już z plaży grubas zabarykadował swoim spoconym cielskiem drzwi, a wszyscy trzej jej oprawcy z Rewala zarechotali głośnym śmiechem.
cdn.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
3 komentarze
Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż konto za darmo.
Jakub
Nauczycielki mają zawsze specyficzny język.. ale i chyba sposób bycia.. świetnie oddaną postać bohaterki. Chociaż wydaje mi się, że sprawia Jej przyjemnosc bycie poniżona, szantażowana a wręcz wykorzystana. Do osiągnięcia tej samej przyjemności potrzeba silniejszych bodźców za każdym razem…
Historyczka
- Ojej... ojej... czy teraz nie stanie się aby coś niepokojącego? Czy nie każdy z nich zechce teraz czegoś ode mnie...? I to w mojej własnej wiosce!
JorgDeJoong
Ooo jak bardzo się kojarzy z pewną panią profesor … o jak ciekawie zapowiada się ciąg dalszy … i jak wiele tłumaczy chociaż nie musi …
Historyczka
@JorgDeJoong
Komuś zdaje się - spodobało się to, jak bardzo brutalnie zostałam wykorzystana... to, że nawet nie pozwolono mi założyć majteczek...
JorgDeJoong
@Historyczka obudziło mroczne pragnienia wikinga … wrócić do korzeni odrzucić płaszczyk ogłady cywilizacji i wrócić do starych bogów … zabierając ze sobą zdobycz …
Historyczka
@JorgDeJoong
No tak, wszak wikingowie lądowali właśnie na plażach... choć mogli również lądować w zupełnie innym miejscy... jak choćby na przykład... między nogami wielce cnotliwych dam...
JorgDeJoong
@Historyczka tam kończyli … po wylądowaniu na plaży … tam to koniec drogi a plaża to początek
Historyczka
@JorgDeJoong

Cóż za mistrzowskie lądowanie... cóż za planowa inwazja... A słowo - kończyli - brzmi wielce niebezpiecznie... o czym mogłam się sama przekonać...
JorgDeJoong
@Historyczka tak ma wiele znaczeń … ale i mocno sugeruje …