Szybka akcja w pociągu

Szybka akcja w pociąguSiedziałem z kumplem w pociągu. Właśnie byliśmy w trasie do Kołobrzegu, gdzie mieliśmy podjąć tego lata sezonową pracę w jednym z hoteli. Trasa była długa, a my siedzieliśmy na przeciwko siebie zabijając czas grą w karty. Adrian był moim dobrym przyjacielem jeszcze od czasów podstawówki. Znaliśmy się jak łyse konie, wiedzieliśmy o sobie chyba wszystko, a przynajmniej wszystko to co kumple wiedzieć powinni. Byliśmy do siebie nawet podobni w wielu kwestiach. Obaj mieliśmy po 26 lat, skończyliśmy ten sam kierunek, mieliśmy podobne zajawki i poglądy. Jedyna różnica była taka, że Adi miał narzeczoną, a ja nie miałem nawet dziewczyny. Nie to, że nie chciałem czy żadna mnie nie chciała. Po prostu jakoś nie poznałem jeszcze tej odpowiedniej, która by mnie zainteresowała na dłużej, a randkowanie na siłę zaczęło już mnie męczyć. Mimo to liczyłem, że w niedalekiej przeszłości coś się jeszcze zmieni w tej kwestii. Co do Izy, bo tak miała na imię narzeczona mojego przyjaciela - miała ona dołączyć do nas za tydzień. Zatrzymały ją w domu jeszcze jakieś sprawy urzędowe związane z domem.  

Zaczynałem być już lekko znużony naszą grą, kiedy drzwi od przedziału się otworzyły i stanęła w nich naprawdę ładna dziewczyna. Może nie była jakąś klasyczną pięknością (zresztą nawet w takich nie gustowałem), ale miała aurę pełna wdzięku i kobiecości, było to coś co niewątpliwie przyciągało wzrok. Długie rudo-kasztanowe włosy opadały jej na ramiona eksponując szczupłą szyję, która zdobił zielony wisiorek. Ubrana była w zwiewną, krótką sukienkę z wydatnym dekoltem. Nie wyglądała jednak wulgarnie, ale na pewno pociągająco.

- Cześć panowie, wygląda na to, że zostaliście skazani na moje towarzystwo - uśmiechnęła się niewinnie zerkając przez chwilę na swój bilet z przydzielonym miejscem.

- Cała przyjemność po naszej stronie - odpowiedziałem po czym wstałem by pomóc jej z włożeniem walizki na przeznaczone miejsce nad naszymi głowami. Kiedy się zbliżyłem spotkaliśmy się wzrokiem, trwało to chwile dłużej niż było konieczne co wydało mi w jakiś sposób...intymne.

- Rozgość się - powiedział Adrian z uprzejmym uśmiechem, a dziewczyna zajęła miejsce obok niego. Przedstawiła się imieniem Nel, a chwilę później cała nasza trójka była pochłonięta już rozmową. Gadka naprawdę dobrze się kleiła, nie mogłem się powstrzymać od spoglądania na nią, zupełnie jakby moje oczy nie chciały słuchać mózgu. Dziewczyna jednak nie pozostawała mi dłużna odwzajemniając każde spojrzenie. Po jakimś czasie to uczucie przyciągania stało się strasznie nieznośnie. Przyjaciel odebrał telefon i chwilowo nie zwracał na nas uwagi patrząc w okno. Rozmawiałem dalej z Nel, kiedy ona położyła swoją dłoń na udzie dotykając materiału sukienki. Zamilkłem nagle kiedy lekko go podwinęła i rozchyliła nogi tak że mogłem przez chwilę zobaczyć jej majtki. Poczułem jak zrobiło mi się ciaśniej w spodniach i nieudolnie próbowałem poprawić pozycję. Dziewczyna posłała mi bezczelny, ale słodki uśmiech co stanowczo nie poprawiło mojej sytuacji. Adrian jednak nic z tego nie zauważył  dalej zajęty rozmową, która toczyła się bez naszego udziału. Rozłożyłem stolik udając, że mi niewygodnie (co w sumie było częściową prawdą) i chcąc się o niego oprzeć zmieniając pozycję. Adi skończył rozmowę i zaraz dołączył do naszej. Dużo się śmialiśmy i żartowaliśmy, a ani ja ani Nel już nawet nie przejmowaliśmy się stwarzaniem pozorów, że się w siebie nie wgapiamy, instynkty stały się silniejsze. Nawet Adrian w końcu chyba wyczuł chemię wiszącą między nami w powietrzu bo nagle wstał.

- Wybaczcie mi proszę, ale muszę iść do toalety - wychodząc zatrzymał się jeszcze na chwilę w drzwiach.
- Strasznie zgłodniałem, skoczę jeszcze do baru więc zejdzie mi trochę dłużej - uśmiechnął się pod nosem po czym ruszył w korytarz...

Kiedy tylko drzwi się zamknęły oboje zareagowaliśmy tak samo - wstaliśmy rzucając się na siebie i zaczęliśmy namiętnie całować. Wysunąłem dłoń pod sukienkę Nel ściskając mocno jej pośladek, a potem następny. Dziewczyna popchnęła mnie w stronę siedzenia, a kiedy usiadłem ona zrobiła to na mnie. Zjechałem ustami na jej szyję, jedną ręką dalej macałem jej tyłek, a druga powędrowała na jej dekolt. Rozpiąłem dwa guziczki na zatrzask i naciągnąłem materiał sukienki, uwalniając jej piersi na wierzch. Zanurzyłem w nich głowę błądząc po nich językiem. Jedną z piersi chwyciłem od dołu naprowadzając na swoje usta brodawkę, która zacząłem ssać. Po chwili to samo zrobiłem z drugą piersią, a Nel jeknęła kiedy przygryzłem ją ciut za mocno.  

- Wybacz Skarbie - odsunąłem na chwilę twarz i posłałem jej niewinne, ale niczego nie żałujące spojrzenie. Dziewczyna odsunęła lekko biodra od moich po czym sięgnęła do mojego rozporka uwalniając gotowego już do działania penisa. Poruszyła nim kilka razy ręką, a następnie odsunęła na bok majtki i wprowadziła go w siebie. Przeszedł mnie podniecający dreszcz czując jej ciasne, a zarazem wilgotne wnętrze. Oplotła mnie mocno udam i zaczęła ujeżdżać. Położyłem obie dłonie na jej pośladkach i dociskałem do siebie jej słodki tyłeczek. Całowaliśmy się przez chwilę splatając nasze języki, ale musiałem się odsunąć, stawałem się coraz wrażliwszy...

- Cholera... -szepnąłem jej do ucha nie mogąc się powstrzymać by nie przestawać dociskać jej cipki do mojego kutasa - potrzebujemy....gumki - dodałem po chwili.

Dziewczyna wysunęła się ze mnie i stanęła przed, a ja chwyciłem plecak wyjmując jedną gumkę z opakowania. Po jej nałożeniu zbliżyłem się do dziewczyny. Chwytając ją za ramiona obróciłem tyłem do mnie popychając tak by się nachyliła i oparła jednym kolanem o siedzenie. Podsunąłem sukienkę w górę odsłaniając jej wypięty tyłeczek. Wymierzylem jej soczystego klapsa po czym chwyciłem mokre już od soczków majtki i zerwałem z niej. Nie czekając dłużej wsadziłem w nią kutasa i zacząłem ostro posuwać. Dzięki temu, że teraz robiłem to z gumką czułem odrobinę mniej, choć nadal było to ogromnie podniecające. Napierałem na nią jak najmocniej i jak najszybciej chcąc zdążyć dać jej jak najwięcej rozkoszy, miałem nadzieję że wytrzymam. Dziewczyna zaczęła głośniej jęczeć przez co musiałem zasłonić jej usta. Poczułem jak robi się coraz ciaśniejsza, a jej cipka zaciska się na mnie w rytmicznych skurczach. Przyspieszyłem po raz ostatni i wystrzeliłem w jej wnętrzu powoli zwalniając ruchy. Przytrzymałem go jeszcze chwilę w środku, aż przestał pulsować, następnie się z niej wysunąłem i zdjąłem zużytą gumkę. Podniosłem wcześniej zerwane majtki dziewczyny i wytarłem nimi resztki spermy z penisa, a potem wyrzuciłem razem z prezerwatywą do kosza.  

Zapiąłem rozporek, Nel w tym czasie zdążyła się przywołać do porządku i usiąść na swoim miejscu jak gdyby nigdy nic. Zdradzały ją tylko rumieńce na twarzy.  

- Było bosko - dałem jej buziaka po czym sam też usiadłem na swoje miejsce. W tym momencie do przedziału wrócił Adrian.

- Mam nadzieję, że nie tęskniliście za bardzo - spojrzał na nas oboje zachowując profesjonalny poker face.  

- Strasznie tu gorąco, prawda? Nie pomyśleliście żeby otworzyć okno? - dodał jeszcze po czym sam je otworzył, a kiedy siadał na miejsce dostrzegłem jak kącik ust drgnął mu w uśmiechu.

CDN.

FemmeFatale

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 1439 słów i 7696 znaków. Tagi: #erotyka #pociąg #szybkinumerek

3 komentarze

 
  • WłaśniePrzeczytałam

    Czekam na ciąg dalszy! :D

    27 czerwca

  • MarcinWrona

    Super napisane opowiadanie.
    Ciekawe co wydarzyło się później?

    29 maja

  • Noname

    Proszę, proszę... Kogo to moje oczy tutaj widzą? Jak jeszcze Merlin się pokaże, to będę zmuszony stwierdzić, że świat tak całkiem jaszcze nie zszedł na psy. :smile:  ;)  
    Odnośnie opowiadania zaś, to stanowczo za krótkie i zbyt mało szczegółowe, a jak współczesnym nastolatkom to nie odpowiada, to niech zostaną przy "shortach" na YouTube i tyle w tym temacie. Pozdrawiam.    :smile:

    28 maja