Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Świnka Ewa i Król zboków Piotrek 2

Następnego dnia, zarówno Ewa, jak i Piotrek nie mieli za dużo odwagi, by ze sobą rozmawiać. Czuli się dziwnie. Zawstydzeni i niepewni. W szkole ledwo na siebie patrzyli, i to bardziej dlatego, że robili to zawsze, i nie robienie tego, wydawać się mogło komuś dziwne, niż ponieważ któreś miało odwagę przełamać lody.

Oboje musieli się rozprawić z sytuacją na własny sposób.
Ewa myślała o tym, jak Piotrek nazywał ją świnką. Czy podoba jej się to przezwisko? Czuła, że było to nawet... słodkie? Tak kwiczeć i nosić może świńskie uszka i ryjek. Czy bardziej jest to wytyk jej figury? I czy nie wyglądałaby w tym głupio? Czy jej to nie upokarza?
Piotrek z kolei zastanawiał się nad swoim tytułem "Króla zboków". Czuł, że Ewę mocno poruszyło to, o co prosił, i co pisał. Z drugiej strony, nie mógł się oprzeć wrażeniu, że to ostatnie zdjęcie było jakimś dodatkowym sygnałem. Przecież nie wysyłałaby półnagiej fotki, gdyby miała coś mocno przeciw, prawda?

Pomoc przyszła z niespodziewanej strony, ponieważ od ich znajomych, którzy widzieli, że coś jest ewidentnie nie tak. Żadne z nich z początku nie chciało się otwierać, ale z takich, jak oni, łatwo wszystko wycisnąć, jeśli tylko się pyta.
Ewa, po przedstawieniu swojej wersji swoim koleżankom, dowiedziała się, że mężczyźni mają jakąś wrodzoną rządzę seksu i wyższości. Każda dała co najmniej jedną historię o swoim obecnym chłopaku, jak to nie chciał zbliżenia teraz, natychmiast, i jaka to uległa nie miała być. Dziewczyny miały przy tym śmiechu co nie miara, a na koniec powiedziały, że "chłopak Ewy" i tak zachował się elegancko, skoro się wstrzymywał.
Piotrek z kolei usłyszał, że kobiety oraz chcą troski. Delikatne głaskanie i całusy w czułe miejsca. Jeden stwierdził nawet, że jego dziewczyna mogłaby na prawdę być kotem, i nic by się nie zmieniło. Stwierdzili, że jeśli Piotrkowi udało się dostać pikantną fotkę, to znaczy, że wszystko robi poprawnie.

Choć oboje nie byli jeszcze w pełni pewni swojej sytuacji, wsparcie znajomych dodało im odwagi, więc kolejnego wieczora napisali do siebie niemal w tym samym czasie:

P: Ewka, możemy pogadać?
E: Piotrek, masz chwilę?
I oboje się zdziwili swoimi wiadomościami. Zapadła chwila ciszy. Ewa, pamiętając słowa koleżanek, dała Piotrkowi przejąć ster, a Piotrek, pamiętając kolegów, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce.
P: Chodzi o ostatni raz, gdy pisaliśmy. Jak... robiłem sobie dobrze.
E: Och... dobrze, bo też chciałam o tym porozmawiać.
P: Na prawdę? *Zaskoczenie*. No cóż... Chciałem spytać, jak się po tym czujesz?
E: Szczerze? Nie jestem pewna. To było... dziwne.
P: Dla mnie też. Więc... mam nadzieję, że przynajmniej nie jesteś zła?
E: Zła? Nie... Lekko zagubiona. Ale... skoro tego chciałeś, to to zrobiłam.
P: To miłe. Jednak nie chcę cię do niczego zmuszać.
E: Nie zmuszałeś. Zgodziłam się na to.
Nastąpiła pauza.
P: Dobrze to słyszeć.
P: Tylko, co teraz? Zrobimy to kiedyś... ponownie?
E: Jeśli... jeśli chcesz, mogę to dla ciebie zrobić.
P: Piszesz poważnie?
E: Tak.
Znowu mała przerwa. Piotrek był zbyt zaniepokojony. Ewa chcąc ją przerwać napisała.
E: Cokolwiek sobie zażyczy Król zboków.
P: Ej!
E: No co?
P: Świnka.
E: Oink oink.
P: Serio?
E: Tak, Królu zboków. Oink! *Mrugnięcie oczkiem*
P: Dobra, świnko. W takim razie... Jakie masz majteczki?
E: Umm...
Ponowna przerwa
E: Zielone, Królu Zboków.
P: Bardzo ładny kolor. Chciałbym je zobaczyć.
E: Serio?
P: No... już raz wysłałaś mi takie zdjęcie, prawda?
Znowu nastała cisza, podczas której Piotrek poczuł się znowu niepewnie. Po jakiś dwóch minutach dostał wiadomość.
E: Proszę, Królu zboków. Oink!
Wysłała zdjęcie swoich majtek, leżących na łóżku.
P: Ściągnęłaś je?
E: Chciałeś je zobaczyć.
P: Złośliwa świnka. *Rechot i głaskanie po głowie*
Ewa nie bardzo wiedziała, jak na to zareagować.
E: Czy... robisz sobie dobrze?
P: Umm... no wiesz... to tylko majtki. Trochę za mało dla "Króla zboków", świnko.
E: To czego sobie życzysz?
P: Może... twoich piersi?
Ewa się zawahała, ale wysłała tak, jak poprzednim razem. Nagie, ale zakryte rękami.
P: Cudna para. Jesteś taka śliczna, moja świnko.
E: Oink oink. Dziękuję.
Jednak nie dawało to Ewie spokoju. Czuła, że zrobiła za mało.
E: Czy Król zboków chce czegoś jeszcze? Jestem do... dyspozycji.
P: Nie, do tego zrobię sobie dobrze. Dziękuję.
E: Na pewno? Jedna szansa.
P: No cóż, chciałbym zobaczyć je całkiem nagie. Twoje sutki. To byłoby najlepsze trzepanie.
Ewa znowu się zawahała. Pamiętała jednak słowa przyjaciółek, że faceci chcą mieć władzę. Zatem zrobiła to. Wysłała swoje nagie piersi do Piotra.
E: Specjalnie dla Króla zboków.
Piotrek nie mógł uwierzyć. Nigdy nie był tak podniecony. Pamiętał jednak słowa kolegów, że dziewczyny chciały troski i komplementów. Wysilił więc całą swoją odwagę i troskę.
P: To najpiękniejsza świnka na świecie. Jestem z ciebie niesamowicie dumny. Aż chciałbym cię przytulić i pogłaskać po głowie na prawdę. Moja cudna świnka.
Po tym Piotrek zaczął sobie robić dobrze. Ewa zaś, widząc, co napisał Piotrek, też się nie mogła powstrzymać. Zaczęła się dotykać zarówno po cipce, jak i... po piersi, tak, jak pisał o tym poprzednio Piotrek. I ponownie, jak na początku, tak i na końcu oboje napisali sobie wiadomość w tym samym momencie.
P: Doszedłem.
E: Doszłam.

P: Co?!
E: Co?!

Dodaj komentarz