Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Ssące koleżanki-wstęp

*Krótki wstęp serii opowieści*

Rzuciła mnie dziewczyna, to jest fakt. Ostatnio i tak nam się nie układało. Niby szkoda tych dwóch lat, ale no cóż to ona zajebała sprawę.
Najwyższa pora odreagować. Jestem studentem. Więc co jak co ale stosunki z wieloma partnerkami powinna być na porządku dziennym. Najwyższa pora żebym i ja skorzystał z takich form zabaw. W końcu jestem singlem.  
Nigdy nie szedłem na łatwiznę i lubiłem sobie stawiać wyzwania. Więc i w tym wypadku miałem ciekawy i ambitny pomysł. Postanowiłem się nim podzielić z moją przyjaciółką z grupy.
Z Olą poznaliśmy się na początku studiów szybko razem się zakumplowaliśmy, jest naprawdę godna zaufania, do tego mądra, z naszej grupy to ona jako jedyna potrafi nas wyratować z ciężkich sytuacji. Ale nie jest to szara myszka która siedzi w książkach, co to to nie. Lubi nieźle popić i poimprezowac. Do tego jest dość seksowna. Jakoś zawsze mnie kręciły niskie blondynki. Rozmawialiśmy zawsze na wiele tematów więc ten również nie mógł być dla niej obcy. Poszedłem do jej pokoju w akademiku po przywitaniu i zdaniu rutynowych pytania przeszedłem do sedna.
-Postawiłem sobie ostry, ambitny i zajebisty challenge-mowiłem pewnym siebie głosem. - Wszystkie nasze dziewczyny z grupy , są od teraz moim celem. Od każdej z nich wywalczę zajebistego loda. Całej piątki, bo ciebie oczywiście nie liczę.- zarechotałem.
-Ale Ty masz pomysły.- zażenowała się Ola. - Masz szczęście, że mnie nie uwzględniłeś w tym konkursie, bo inaczej juz byś dostał solidnego liścia. Poza tym już widzę jak Karolina robi ci loda haha od pięciu lat jest z tym samym chłopakiem.
-Chcesz się założyć, że każda mi to zrobi?- ciągnąłem swoją pewność siebie. - Dostaniesz 5 zdjęć jak nasze koleżanki mnie obsługują, a w nagrodę do końca studiów będziesz robiła mi obiadki, kolacyjki i sprzątała w pokoju,haha, umowa stoi?
-Hahaha, pewnie możemy się założyć a jak ci się nie uda to rolę się przemienią.
Uścisnęliśmy sobie ręce na znak akceptacji zakładu.
-W takim razie radzę ci juz zacząć uczyć się gotować,bo byle czego nie będę jadła.-zaśmiała się blondynka.

Mimo tego, że dobrze się znamy zapomniała, że nie rzucam słów na wiatr.

1 komentarz

 
  • Fallen

    Prokreacja to płodzenie potomstwa. I to jeszcze z wieloma partnerkami na raz? Niech już dziś rzuca studia i zbiera na alimenty :-)