Po ostatnim spotkaniu , cały piątek i sobotę pracowałam u Basi .W sobotę podekscytowana wracałam do domu i na podwórku ujrzałam matkę stojącą i patrzącą się w stronę ośrodka . Spojrzałam i zamarłam , Darek rozmawiam tam z moim ojcem , mocno gestykulując , widać rozmowa nerwowa , wystraszyłam się , że wyszło , że się z nim spotykam a co gorsze , że matka zdradziła z nim ojca . Stałyśmy z matką i gdy zobaczyliśmy , że ojciec będzie wracał weszłyśmy do domu , widziałam , że matka jest blada , ja pomyślałam , że najwyżej ucieknę z domu . Ojciec popatrzył na nas zgaszonym wzrokiem i poszedł do swojego maleńkiego pokoiku ( rodzice od lat spali osobno ) . U siebie w pokoju szybko napisałam do Darka
- co sie dzieje ? Co mu powiedziałeś ?
- nic się nie dzieje , nie powiedziałem mu nic co by mogło zaszkodzić tobie czy matce , reszta to sprawa między facetami .
- będę za godzinkę
- przepraszam ale zostań w domu spotkamy się jutro . I dodał serduszko. Ten mały znaczek sprawił , że zrobiło mi się ciepło, wyszłam do pokoju mama z ojcem siedzieli na kanapie , ojciec pił piwo , przez chwilę nawet mnie to zdziwiło bo piwo zawsze było na kaca na drugi dzień . Obejrzeliśmy jakiś film , niewiele z niego rozumiałam bo myślami byłam gdzie indziej . W pewnym momencie ojciec wstał i poszedł do kuchni , pomyślałam zbieram się do łóżka bo znowu będą pić , alem wrócił z butelką wody i poprosił mamę o tabletkę na sen , dla nas to było dziwne ale ojciec miał już kilka razy jakieś niby zmiany . Wziął tabletkę powiedział dobranoc i poszedł do siebie . Kiedy poszedł pytam matki o co chodzi ? Ona na to nie wiem był w ośrodku rozmawiać o pracy bo ten prosił by przyszedł . Wkurzyła mnie używając zwrotu „ten” nic nie mówiąc poszłam do siebie . Zasypiałam Darka pytaniami - odpisał krótko
- śpij słodko Aniu wszystkiego się dowiesz ale jeszcze to nie ten czas .
- kiedy się spotkamy ? Napisałam
- jutro popołudniu
Zasnęłam , rano , po wyjściu z łazienki , byliśmy wszyscy w kuchni gdy zadzwonili telefon , ojciec odebrał i po minucie wiedziałam , że dzwoni wujek Janek , lubiłam wujka i ciotkę , wujek zawsze umiał utrzymać ojca w ryzach na imprezach , jak był wujek Janek ojciec nigdy się nie spił na umór ani nie robił awantur. Kiedy skończył powiedział przyjadą na twoje urodziny Anka . Fakt zapomniałam , że za tydzień mam urodziny . Kiedy piliśmy kawę ojciec rzucił ponoszę Ogródek , matka mu , dzisiaj jest niedziela , skwitował krótko mam to gdzieś muszę czymś się zająć . Ta ich dziwna abstynencja sprawiła , że nie wiedziałam jak przygotować się do Darka . Napisałam czy będę mogła się u niego odświeżyć. Odpisał
- co za dziwne pytanie ? Pewnie
Po obiedzie wychodząc rzuciłam będę wieczorem . I na około poszłam do Darka . Wspólny prysznic , wspaniały seks , to wszystko sprawiło , że czas płynął szybko , za szybko . Zanim wyszłam Darek standard podał mi kopertę i mówi
- w tygodniu się nie spotkamy bo twój ojciec będzie tu pracował i będzie też ekipa . Zobaczę jak to będzie wyglądać to potem wygospodarujemy czas dla siebie .
- ok ale jestem zła , bardzo zła powiedziałam.
- wybacz ale tak trzeba . Wychodząc rzuciłam czuję się obrażona i to bardzo . Zanim doszłam do domu dostałam wiadomość
- śpij słodko i nie bądź na mnie zła . Bardzo mi zależy by między nami było ok
Odpisałam
- nie jestem obrażona , tak tylko powiedziałam , śpij słodko kochany .
Trochę sie wystraszyłam , że wyskoczyłam z tym kochany ale nic nie odpisał . Tydzień pędził , ojciec pracował u Darka , ja u Basi . W sobotę miałam wolną , są dziś moje urodziny, wujek z ciocią przyjechali już o 10 rano , chodziłam nerwowo Darek nie napisał mi nawet życzeń, w pewnym momencie mnie olśniło - przecież nigdy mu nie powiedziałam kiedy mam urodziny . Zresztą chyba dobrze bo nie chce by pomyślał, że czekam na prezent od niego . Napisałam mu tylko
- dzisiaj się nie spotkamy bo mamy gości
- ok rozumiem , nie ma problemu odpisał . Wujek z ojcem pojechali do miasta wiadomo , że po alkohole i węgiel drzewny do grilla, pomagałam mamie i cioci przyszykować dwa stoły na zewnątrz bo była ładna pogoda , po grillu przeniesiemy się do środka . Ojciec z wujkiem wrócili , kiedy szli od furtki pomyslałam , że wuj chodzi podobnie do Darka - wyprostowany pewnym krokiem głowa wysoko , ale wuj to były wojskowy ale nigdy nikt mi nic bliżej nie mówił o nim . Zasiedliśmy do stołu , wuj postawił kieliszki i wtedy szok - ojciec odsunął kieliszek i powiedział wolę drinka , matce wypadł talerz z wrażenia , ja jak zahipnotyzowana , tylko wuj beznamiętnie powiedział jak sobie życzysz . Rodzice dali mi prezent - kolejny szok zegarek apla , skąd wy na to macie chyba wam rozum odebrało powiedziałam . Matka tylko powiedziała
- ojciec pracuje i taką podjął decyzję . Ucałowałam jego i mamę i powiedziałam , że ważna jest ich obecność to jest dla mnie cenna rzecz . Ojciec odparł
- no raczej nie masz powodów by tak sądzić
- tato nie pora o tym rozmawiać .
Wujek zaczął po swojemu , że nie czas na smutki skoro są urodziny i zaczął nas zabawiać swoimi opowieściami . Przyjechała Basia z mężem , zawsze jest , grill dymi pełną parą a przy nim ojciec wujem cały czas o czymś gadają . Podjechało auto , wuj podszedł do furtki i zawołał Ania jakiś amant do ciebie . Podeszłam do otwartej furtki , jakiś młody facet z bukietem czerwonych róż i pączka pyta mnie o imię i nazwisko, potwierdziłam a on proszę podpisać odbiór i wszystkiego dobrego z okazji urodzin. Wtuliłam twarz różę , wiedziałam od kogo są . Wszyscy przy stole zachwyceni bukietem , prezent - nowy laptop oczywiści apla . Basia z śmiechem stwierdziła - komuś dziewczyno zawróciłaś mocno w głowie . Wszyscy się śmiali , matka zauważyła w bukiecie małą kopertę , otworzyłam , była karteczka „ niech ci to towarzyszy wszędzie , zwłaszcza gdy inny twe serce zdobędzie „ przechylam kopertę i wypadł orzełek trzymający piorun w szponach . Twarz wuja spoważniała , pokaż to rzucił , odwrócił i sam do siebie powiedział , zeszlifował numer . Zorientował się , ze wszyscy na niego patrzą , oddał mi i śmiejąc się już powiedział to cenna rzecz bardzo cenna rzecz dla darczyńcy. Jak mieliśmy jeść , mama powiedziała żebym zaniosła laptop do domu bo jeszcze spadnie albo się zaleje . Poszłam z nim do pokoju , chciałam napisać do Darka ale do pokoju wpadł wuj i zaczął pytać
- wiesz kto ci to przysłał? Nie bój się to nic złego
- tak wiem
- jesteś z nim blisko ? To tylko dla mnie nic nikomu nie powiem
- tak jesteśmy blisko
- wiesz gdzie go znajdę ? Wiesz , że nie zrobię nic głupiego
- za płotem w ośrodku jest jego właścicielem
- ma na imię Darek tak ?
- tak odparłam zszokowana
Uśmiechnął się i powiedział , napisz mu , że operator Janek a raczej Korba chce się z nim spotkać za 30 minut na ulicy koło mojego samochodu , przypadkowe spotkanie, on będzie wiedział o co chodzi . A ty nie stresuj się wszystko jest w porządku , to dobry człowiek. A teraz wracamy i śmiej się żeby nikt nie pokapował się w twoim stresie . Wróciliśmy do stołu , niby normalnie , ale czekałam co się wydarzy. Dokładnie za 30 minut wuj powiedział, że idzie po ładowarkę do auta , ojciec poszedł z nim . Serce mi na chwilę stanęło usłyszałam głośny krzyk , o ja pierdole co ty tutaj robisz , wybuchy śmiechu . Ojciec wrócił sam i mówi ale kurwa numer Darek to kolega z wojska Janka . Wuj z Darkiem rozmawiali już z pół godziny, ojciec powiedział
- zawołaj ich do stołu , w końcu to nowy sąsiad i nowy szef mój . Wyszłam przed furtkę , stali oparci o auto i palili papierosy , nie wiedziałam , że palisz powiedziałam do Darka zapominając, że wuj stoi obok niego . Wuj się zaśmiał a ja do niego a ty wuju mówiłeś , że rzuciłeś, teraz Darek parsknął śmiechem , i śmiejąc się powiedział i dostaliśmy łomot . Wuj zburzył szybko , nie siadajcie obok siebie bo wasze maślane oczka zaraz was zdradzą. Przyszliśmy do stołu , wuj przedstawił Darka Basi i jej mężowi , Darek przywitał się z wszystkimi i wuj posadził go obok ojca a sam usiadł z drugiej strony . Na początku rozmowa nie kleiła się , zdawkowa gadka o wszystkim i niczym . Wuj stwierdził nagle
-Darek może coś byś przyniósł z barku ?
- no fakt , moja wina w gości z pustą ręką
No i dwójkę podli do Darka , wrócili z torba whisky, wina i oczywiście Malibu które tak lubię . Przy którymś toaście Darek powiedział do ojca który ledwo moczył usta w drinku - czasem wystarczy kontrolować bitwę by ja wygrać. Chyba nikt nie zrozumiał i co chodzi prócz nich . Wujek nagle wyskoczył do ojca masz jeszcze akordeon lub organy ?
- ojciec odparł mam ale tyle czasu nie grałem
Wuj na to
- dawaj ja gram na organach Darek też, ty na akordeonie pobawimy się jak zza dawnych lat .Impreza nabrała tempa , jest muzyka , wszyscy śpiewają , nawet sąsiedzi stoją na ulicy i patrzą przez płot co się u nas dzieje . Co chwila wybuchają salwy śmiechu , obserwuje ojca , nie pamiętam go takiego , uśmiechnięty , grający na akordeonie i , i tak trzeźwego jak na imprezę , wypijał może jednego drinka na ich trzy , powiedziałam mamie co zauważyłam ona odparła wiem . Basia w szoku mówi mi , że dawno się tak świetnie nie bawiła , patrzę na Darka który z wujem i ojcem śmiejąc się fałszują kolejne piosenki . Patrzyłam na niego myśląc co będzie z nami . Odwróciłam wzrok i zauważyłam ciotkę patrzącą się we mnie , skinęła głową pokazując dom , poszłyśmy do środka , ciotka zamknęła drzwi i mówi
- słuchaj , jeżeli chcesz się tylko zabawić nim lub traktować go jako bankomat to odpuść , chciałam coś powiedzieć , przerwała teraz ja mówię
- znamy Darka od 20 lat , byli razem w Iraku i Afganistanie , nie widziałam go tak szczęśliwego od czasu śmierci jego żony , jeżeli go skrzywdzisz i złamiesz mu serce ogóle ci łeb na łyso .
- Ale ja
- nie przerywaj , to dobry człowiek , ma syna w twoim wieku który studiuje w stanach coś z Google , ale napewno się dogadacie. Jest starszy od Ciebie ale jest warty .
- ciociu ja to wiem , że jest dobry a nie wiedziałam , że w ogóle miał żonę .
- ja ci nic nie mówiłam , przyjdzie czas to ci sam powie , i nie gap się ciągle w niego inni goście też tu są dokończyła z śmiechem . Wróciliśmy do stołu , bawiliśmy się do późna , pierw Basia z mężem stwierdzili , że na nich pora i pojechali , potem Darek stwierdził , że na niego pora , miałam chyba łzy w oczach gdy szedł , ale wuj w swoim stylu ratował sytuację wołając za nim - widzimy się jutro . Matka naszykowała rogówkę wujowi i cioci , gdy byli w łazience , podeszłam do ojca pocałowałam go w policzek i powiedziałam - dziękuję tato , tak samo podziękowałam mamie . Ojciec skierował się do swojego pokoiku ale mama wzięłabym za rękę i poszli do sypialni . Pomyślałam to jest chyba sen , leżąc w łóżku napisałam Darkowi dziękuję za te wspaniałe urodziny . Odpisał
- przecież ja nic nie zrobiłem
- to wszystko jest dzięki tobie
- a może dzięki tobie odpisał . Spalam mocno gdy obudził mnie głos ciotki
- śpiochu jest już 11 a gwiazda śpi
Usiadłam na łóżku a Ciarka rozbawiona zaczyna mówić
- my już dawno po śniadaniu i zaraz będziemy pić drugą kawę , panowie poszli na piechotę do miasta kupić coś słodkiego . Wstałam i idąc do łazienki zauważyłam , że w domu nie ma nikogo , pewno siedzą na zewnątrz pomyślałam . Skorzystałam z toalety i wyszłam , mówię zrobię sobie kawę i zaraz wyjdę , ciotka parsknęła śmiechem i mówi , kawę pijemy u Darka . Zdębiałam , ciotka z uśmiechem chwyciła moją głowę pocałowała w czoło i mówi , weź sobie prysznic i się ubierz , wszystko ci wytłumaczę. Nerwowa już wzięłam prysznice , i kiedy się ubierałam ciotka zaczęła :
- rodzice już wszystko wiedzą , już rozmawialiśmy wszyscy z Darkiem włącznie
- i co spytałam cicho siadając na łóżku
- no cóż matka nic pierw nie powiedziała a ojciec powiedział , że wiedział , że gdzieś jest haczyk w pomocy Darka . Ale Darek powiedział im , że obojętnie czy zaakceptują tą sytuację czy nie nadal będą mieć u niego pracę a jego stosunek do nich się nie zmieni , i rozumie ich obawy bo sam jest ojcem syna ,i nie jest rozwodnikiem tylko wdowcem . Potem matka stwierdziła , że jesteś dorosła i chyba wiesz co robisz . Na to Darek im powiedział
- z całym szacunkiem dla was jako rodziców , ale ja pozostałam decyzję tylko Ani . I wyszedł do kuchni , naświetliliśmy z Jankiem im sylwetkę Darka jaki jest . Ojciec twój kiedy Darek wrócił powiedział
- mam nadzieję , że będziesz dla niej dobry , nie będziesz taki jak ja , który zawiódł żonę i dziecko . Podali sobie ręce . Słuchałam w milczeniu , ciotki telefon zadzwonił , odebrała i rzuciła
- gotowa ? ciasto dotarło .
Ruszyłyśmy w stronę ośrodka , szłam jak na stracenie , ciotka widząc to powiedziała nie bój się wszystko jest dobrze . Kiedy weszłyśmy na taras rozmowa przy stole ucichła , cisza trwała dłuższą chwilę ale wuj jak zwykle potrafił humorem rozładować każde napięcie wstał i poważnym głosem powiedział
- na mocy nadanych mi praw uznaje cię za nie winna , wszyscy wybuchaliśmy śmiechem . Ojciec siedzący obok Darka wstał podszedł do mnie przytulił i powiedział to jest twoje miejsce siadłem tylko na chwilę. Siadłam obok Darka , mocno chwyciliśmy się za ręce , a wuj zaraz zaczął
- to jakie dalsze plany macie ? Darek powiedział chwilkę i poszedł do środka , wrócił z teczką i mówi
- miałem to omówić z Anią ale w teraz to wspólny temat . Wyciągnął jakieś papiery i zaczął tłumaczyć .
- dowiedziałem się wszystkiego , macie wystarczająco dużą działkę by postawić na niej mały domek letniskowy , taki na maksymalnie 6 osób , może to nie wiele ale na początek to wystarczy. Ojciec spytał
- rozumiem ale za coś trzeba go kupić
- kredyt pod hipotekę a reszta ile będę mógł to pomogę . Ojciec patrząc na Darka spytał czy to naprawdę może się udać , many domek na zadupiu ,
- tak dużo ludzi szuka teraz cichych miejsc , zresztą potem można dokupić pole za domem w stronę morza . Ojciec popatrzył na mnie i mamę i powiedział jeżeli Ania się zgodzi i ty żono to spróbujemy . Mama skinęła głową a ja powiedziałam.
- skoro wierzycie , że to ma sens ja się zgadzam.
P o miesiącu poznałam syna Darka i jego dziewczynę - przylecieli ze Stanów na dwa tygodnie , Poprosiłam Łukasza ( tak miał na imię syn Darka ) o rozmowę . Powiedziałam mu , że nie skrzywdzę jego ojca i , że chce żebyśmy przed ślubem spisali intercyzę, popatrzył na mnie i powiedział .
- po co , ojciec ci ufa a ja ufam jemu , więc nie mam powodu by nie ufać tobie lub Cię nie akceptować. Potem dodał
- wybacz ale raczej ciężko będzie mi mówić do ciebie mamo ale to nie znaczy, ze nie będę cię uważał za rodzinę . Wróciliśmy śmiejąc się z żartów na tema Darka . W lipcu Darek zabrał mnie na święto pułkowe , poznałam jak to mówił jego braci i ich rodziny , wujek Janek też tam był . Dwa tygodnie po tym świecie Darek mi się oświadczył , tradycyjnie był pierścionek kwiaty dla mnie i mamy . Mieszkam praktycznie u Darka , nie pracuje Kuźbik Basi , Darek stwierdził , że muszę mu pomóc w ośrodku a u nas ruszyła budowa domku . Miałam problemy z okresem , pojawiał się w różne dni . Lekarka kazała mi odstawić tabletki na próbę . .Uprawialiśmy seks w prezerwatywie , aż któregoś razu kiedy po nią sięgał powiedziałam , że jeżeli chce tego jak ja to niech jej nie bierze. Po tym seksie , tej nocy obudziłam się ko trzeciej , leżałam głową na piersiach Darka , slyszałam jak bije jego serce , położyłam rękę na swojej piersi i wyczułam jak bije moje serce . Nagle poczułam , że bije jeszcze jedno serce , uśmiechnęłam się i zasnęłam . Kiedy opowiedziałam wszystkim przy obiedzie panowie zaczęli śmiać tylko matka powiedziała
- też tak miałam a potem urodziłaś się ty. Panowie pierw zamarli potem zaczęli skakać i śmiać się ja mali chłopcy . Choć nic pewnego a popołudniu był już wuj z ciotką , panowie roześmiani , popijali drinki , ale mój ojciec jak na urodzinach delikatnie i z umiarem . Nie uszło to uwagi Darka , który w pewnym momencie głośno powiedział do ojca
- podziwiam Twoją wolę walki , jesteś prawdziwym mężczyzną . To nie zmienia faktu , że na ośrodku ekipa budowlana składająca się głównie z lokalnych i okolicznych facetów znali ojca jaki był , ciągle go kusili to browarkiem to kielichem , ojciec nigdy się nie skusił . Darek stwierdził , że już go wystarczająco wkurwili i zadzwonił do szefa firmy i powiedział mu , że jeszcze raz będą pić piwo wódkę lub obojętnie jaki alkohol firmą wylatuje z budowy . Szef firmy wpadł jak tornado , mało jest prac w okolicy więc się porządnie wystraszył. Skończyło się piwko na budowie . Ale mój Darus nie zapomina , było bardzo ciepło , robotnicy mieli przerwę i siedzieli w cieniu , wtedy Darek wyszedł z dwiema butelkami piwa , podał ojcu jedną i powiedział
- napijemy się zimnego piwa bo gorąco jak cholera . Serdecznie się uśmiałam widząc ich miny. Potem był ślub , wspaniałe wesele , jestem w ciąży to pewne . Łukasz był naszym druhną na weselu razem z Basią . Poprosiliśmy go by został chrzestnym - natychmiast się zgodził . Mijają kolejne miesiące , mój brzuch przypomina balon , Łukasz znów nas odwiedził , siedzieliśmy na dworze , gdy zapytał
- jak ten pensjonat będzie się nazywał ? I nagle okazało się , że nikt o tym nie myślał , dodał widząc zaskoczenie u wszystkich
- to może powiedzie jak będzie miała na imię moja siostra ? ( nosiłam w sobie dziewczynkę) dalej cisza .
- serio ? nic nie ustaliliście? Rodzice z Darkiem , Łukaszem i jego dziewczyną Jowita zaczęli gorączkowo rzucać różne propozycje . Wtedy latający mały ptaszek głośno ćwierkający wśród drzew , przyleciał i usiadł mi na brzuchu, pokręcił łebkiem zaswiergotal i odleciał , wszyscy byli zaskoczeni . Wtedy ja wykorzystując ciszę powiedziałam
- pensjonat będzie się nazywał tak jak imię naszej córeczki
- Iwona ( to było imię zmarłej żony Darka a Łukasza matki ) Darek miał łzy w oczach a Łukasz stwierdził
- no to rozjebalas system mamo .
Decyzja zapadła , stwierdziłam pewnego dnia , że muszę się dowiedzieć jeszcze dwie rzeczy , siedząc obok męża spytałam
- powiedz mi co myślałeś jak pierwszy raz przyszłam do ciebie .
- kiedy przyszłaś pierwszy raz , trochę mnie zaskoczyłaś, tym zdjęciem sukienki , widziałem w twoich oczach strach , chciałem cię pogonić , ale ujrzałem w nich jeszcze determinację. Pomyślałem , jak Cię wyrzucę a trafisz na jakiegoś skurwiela to jeszcze zrobi ci krzywdę .
- myślałam , że gorzej o mnie myślałeś
- nie o tobie o sobie , po pierwszym naszym seksie czułem się podle bardzo podłe , w ten wieczór upiłem się by móc zasnąć. A kiedy pierwszy raz przyszłaś tylko by się wyżalić , wiedziałem , że jesteś dobrą osobą , tylko trochę pogubiona , a kiedy powiedziałaś , że nie chcesz pieniędzy bo masz teraz pracę wiedziałem , że chyba coś do mnie czujesz . Uśmiechnęłam się i odpowiedziałam
- ja do Ciebie poczułam już coś po pierwszym razie , poczułam jaki jesteś delikatny i czuły , dzięki temu mniej się bałam , a kiedy powiedziałeś , że ja mam nada tempo w analu , czułam , ze jestem z tobą bezpieczna. .
- powiedz mi jeszcze co powiedziałeś ojcu , że tak się zmienił
- dałem słowo , że to zostanie między nami , może on ci kiedyś powie . Całą noc mój móżdżek kombinował , rano dorwałam ojca na ośrodku i mowę choć , że mną na spacer , odparł
- Aniu mam pracę teraz
- kobiecie w ciąży się nie odmawia . Poszliśmy spacerkiem nad morze , siedząc na plaży spytałam ojca o ich rozmowę
- to Darek ci nie powiedział?
- nie bo dał ci słowo
- wtedy gdy poszedłem na ta rozmowę o pracę , był pierwszym który nie prawił mi morałów , zaproponował mi pracę ale pod warunkiem , że ograniczę picie , nie nie kazał mi przestać pić tylko żebym to kontrolował. Byłem zły i chciałem już iść , mówiąc , że to się nie uda . Odparł jak długo walczysz zawsze masz szansę wygrać .
- tylko tyle tato ? Spytałam
- nie słuchaj dalej , potem powiedział nie żaliła się na ciebie do mnie żona ani córka , jestem dobrym obserwatorem i sam zauważyłem , że masz problem . Wiesz , że wytrwałem do poniedziałku rano i poszedłem do niego do pracy , układ był prosty rano test alkomatem jeżeli ok pracuje . Gdy przyszedłem spytał czy chce kawę gdy powiedziałem , że już piłem powiedział , że pokaże mi co mam robić . Zapytałem a alkomat ? Odparł patrząc mi w oczy - uścisnęliśmy sobie ręce to dla mnie znaczy bardzo dużo i nie mam powodu by ci nie ufać . Czasami było mi ciężko wytrwać ale wtedy szedłem do niego i rozmawialiśmy po dwie trzy godziny a on mi za to płacił . Był pierwszy co zaufał menelowi .
- tato nie mów tak nigdy nie byłeś menelem . Dzisiaj stoję przed domem , nasza Iwonka ma cztery lata biega roześmiana po ogródku , my z Darkiem czasem się kłócimy , to normalne - głównie o Iwonkę bo ją razem z dziadkiem strasznie rozpieszczają . Patrzę teraz w przyszłość bez strachu , pamiętając słowa mamy wypowiedziane do mnie w dniu ślubu - Takie było przeznaczenie Aniu
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
Dodaj komentarz