Śpiąca królewna

Życie jest serią przypadkowych zdarzeń. Zdarzeń, które nie raz obdarowują nas okazjami na przeżycie czegoś nowego, spektakularnego. Taką okazją obdarowany został protagonista tej opowieści. Niebotycznie wysoka temperatura zmusiła go do wyruszenia poza granice swego domostwa. Udał się w kierunku okolicznego cieku wodnego. Szedł raźnym krokiem, myśląc jedynie o nadchodzącym orzeźwieniu. Uśmiechał się szeroko, jednak uśmiech ten nie trwał długo. Ku jego niepocieszeniu, sporo innych, nic nieznaczących w tej historii ludzi, wpadło na ten sam pomysł co i on. Główny bohater nie przepadał za tłumami, także wyruszył w poszukiwaniu mniej zaludnionego miejsca. Zajęło mu to chwilę, ale takowe znalazł. Rzeka była miejscami otoczona lasem. Były to miejsca o wiele mniej zaludnione, tak więc sprzyjały upodobaniom naszego protagonisty. Wyszedł z leśnej gęstwiny, rozejrzał się w koło. Wszystko było idealnie, tak więc rzucił swój ręcznik na ziemię i już miał wbiec do wody, jednakże coś go powstrzymało. Coś, co ujrzał kątem oka. Nieopodal, na turkusowym kocyku, leżała nastoletnia dziewczyna. Całkiem zgrabna dziewczyna, pozwolę sobie zaznaczyć. Na oko miała jakieś 16 lat. Nasz blond bohater przyglądał się jej przez chwilę z odległości kilku metrów. Miała długie, proste, kruczoczarne włosy, będące w stanie nieładu. Była bardzo jasnej karnacji, jej skóra niczym alabaster. Miała na sobie białe bikini, a na jej nosie spoczywały okulary przeciwsłoneczne. Figura dziewczyny była bardzo zgrabna, a zarazem drobna. Nasz protagonista jednak skupiał swój wzrok na jej biuście, który był sporych rozmiarów, biorąc pod uwagę jak szczupła i drobna była jego właścicielka. Stał i przyglądał się przez dobrą chwilę. W końcu się namyślił - orzeźwienie musiało jeszcze trochę poczekać. Podszedł do dziewczyny dziarsko i usiadł obok, na kocyku, który choć był turkusowy, według niego był po prostu niebieski.  
-Hej, nazywam się Alan. A ty? - zaczął. Dziewczyna jednak nie zareagowała. Przyglądał się jej przez chwilę, ale nie dostrzegł, aby jej oczy choćby mrugnęły. Ignorowała go czy po prostu spała?  
-Hej, śpiąca królewno... - szepnął jej do ucha. Ponownie nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Czarnowłosa jedynie uchyliła swoje wydatne usta, oddychała płytko. "Cóż, wygląda na to, że naprawdę śpi." - pomyślał. Popatrzył jeszcze przez chwilę na krągłe usta dziewczyny, a potem jego wzrok przeniósł się na jej równie krągły biust. Górna część bikini opinała go ściśle. Piersi dzierlatki unosiły się i opadały zgodnie z jej oddechem. Widok ten sprawił, że nasz bohater przełknął ślinę mocno, poczuł przyjemny dreszcz, jego oddech przyśpieszył, a spodnie wydawały się nieco ciaśniejsze. "Nie, nie ma mowy, uspokój się. Nie jestem takim facetem." - pomyślał Alan. "...Ale z drugiej strony...Przecież jesteśmy tu sami, nikt nie powinien...Co jeśli się obudzi!?...A co jeśli się nie obudzi, hmm. To może być coś czego będę żałował, nie ważne co zrobię. Tylko dotknę, tylko i wyłącznie dotknę." Jak pomyślał tak i zrobił. Czy też raczej próbował zrobić. Wyciągnął dłoń w stronę lewej piersi dziewczęcia. Serce biło mu jak szalone, a ręka drżała niemiłosiernie. Dziesiątki myśli przelatywały przez jego umysł. Po kilku sekundach, jego dłoń w końcu leżała na obiekcie jego pożądania. Powoli i nieśmiele pomasował ją przez materiał stanika. Wpatrywał się w twarz dziewczyny uważnie. Nie zauważył jednak na niej żadnej zmiany. Postanowił delikatnie ścisnąć jej pierś. Potem trochę mocniej. Po kilkunastu sekundach zaczął ściskać ją rytmicznie, ale wciąż delikatnie. Poczuł, że w spodniach ma już naprawdę ciasno. Oblizał się, a jego oczy zamgliły się podnieceniem. Swoją drugą dłoń położył na prawej piersi czarnowłosej. Zaczął ściskać je mocniej, choć wciąż subtelni. Nagle, dziewczyna przechyliła głowę w bok. Nasz bohater w ułamku sekundy zabrał dłonie, oczekując głośnego pisku. Żaden pisk jednak nie nadszedł. Blondyn wzdychnął głęboko. Fałszywy alarm. "To wystarczy...Powinienem już iść..." - rozmyślał, ale jego wzrok wciąż spoczywał na klatce piersiowej nieznajomej. Dostrzegł, że jej stanik zapinany jest od przodu. Wyciągnął ku niemu drżące ręce. Rozpiął szybko, ale ostrożnie. Jego oczom ukazały się dwie soczyste piersi o dużych, różowych brodawkach. Bił się z myślami przez chwilę, ale podniecenie wygrało. Nachylił się i delikatnie polizał lewy sutek. Dziewczyna...jęknęła? A przynajmniej tak mu się wydawało. Wzdrygnął się, gdy tylko to usłyszał. Fałszywy alarm, znowu. Wsunął sutek do ust i zaczął powoli pieścić go językiem. Przez chwilę ostrożnie go ssał. Wyprostował się. Nie mógł wytrzymać, więc ściągnął spodnie i bieliznę. Jego członek był już twardy do granic możliwości. Położył na nim własną dłoń i zaczął powoli się onanizować, patrząc na śpiącą piękność. Na jej idealne piersi, szerokie jak na jej wiek biodra, długie nogi o ładnie wyrzeźbionych udach. Jego wzrok utknął właśnie na owych udach. Nogi dzierlatki były nieco rozsunięte. "Nie. Wtedy na pewno by się obudziła, a ja miałbym przewalone..." Przestał pracować dłonią nad swoim prąciem. "Cholera! Raz się żyje! To jest zbyt dobre, żeby tak po prostu przestać..." Ostrożnie rozsunął jej nóżki szerzej. Powolnym, wręcz ślamazarnym ruchem zsunął jej majteczki i odłożył je na "niebieskim" kocyku. Miejsce intymne kruczowłosej były skrupulatnie wygolone. Jej kobiecość była malutka i wyglądała na bardzo wąską. "To nie ma szans na powodzenie..." - pomyślał nasz protagonista podczas, gdy palcami rozsunął szparkę nieznajomej. Następnie powoli wsunął czubek swojej męskości do środka. Jęknął z rozkoszy. Pochwa śpiącej dziewczyny była nieziemsko wilgotna i ciasna. Spojrzał na twarz swojej "ofiary", ale wyglądało na to, że wciąż jest w krainie snów. Położył dłonie na kocyku i wcisnął swoje prącie głębiej. Nie minęło dużo czasu zanim był cały w środku. Zaczął powoli ruszać biodrami. Opierał się pokusie przyśpieszenia. Czuł zarazem potworny strach oraz nieopisaną przyjemność. Po kilkudziesięciu sekundach zaczął ruszać się śmielej. Penetrował pochwę nastolatki dogłębnie, skrupulatnie. Położył dłonie na jej biodrach, czule rzecz jasna. Czuł jak jego prącie pulsuje, słyszał jak woda szumi oraz jak jego krew płynie w szalonym tempie. Starał się nie uderzać jądrami w zgrabne nóżki dziewczyny, ale czasem mu się to zdarzało. Wykonał jeszcze kilka posunięć i wyjął swojego penisa. Delikatnie wyszedł z pomiędzy długich nóg czarnowłosej. Na kolanach usiadł obok jej twarzy. Chwyciwszy swój najcenniejszy narząd w dłoń, doprowadził się do orgazmu trzema ruchami. Duża ilość lepkiego, ciepłego białego płynu zalała twarz dziewczyny. Precyzyjniej mówiąc, jej lewy policzek, usta, brodę, trochę na jej nos, a część wylądowała nawet na jej okularach przeciwsłonecznych. Nasz protagonista podciągnął spodnie i zbiegł z miejsca, gdzie doznał niedorzecznej rozkoszy. Dziewczyna uśmiechnęła się, wyciągnęła język i leniwie zlizała trochę lepkiej cieczy z ust.

MokryBuziak

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 1287 słów i 7552 znaków.

7 komentarzy

 
  • Mix

    Jakieś takie....nie podoba mi się

  • goracakicia

    Podoba mi się:)

  • mysia

    chce jeszcze! :p

  • whatever

    @Palmer
    Ostatnie zdanie jasno wskazuje, że ona tylko udawała, że śpi.

  • Palmer

    To było ciekawe, że ona śpi, a ten robił co chciał :D

  • no ba

    Fajowe jak dla mnie ( ja wole rozwinięte części erotyczne  w opowiadaniach) :sex2:

  • MokryBuziak

    Przeczytałam to teraz i jest strasznie nieszczegółowo, szybko i niezdarnie opisane. x.X
    Nawet jak na mnie, heh. Tak czy inaczej, ero-opowiadania traktuję pobłażliwie. Może komuś się jednak spodoba :P