Poziomkowa przygoda z kuzynem.. (cz. 2)

Jego wyznanie tamtej nocy kompletnie mnie zszokowało. Nie żebym nie chciał usłyszeć takich słów od niego ale. . to wszystko było takie pogmatwane. Jednego dnia nazywali nas kuzynami a drugiego mieli by nas nazywać chłopakami, czy coś w tym stylu. Po jego szczerym wyznaniu, postanowiłem że też będę z nim szczery i wyjawiłem że już od dawna coś do niego czuję. Podzieliłem się też z nim moimi obawami, a on odpowiedział że sobie z tym poradzimy po czym wstał, ukazując swoje piękne nagie ciało w tle kominka. Boże jaki on był piękny. Od stóp do głów był obdarowany niesamowitością, wielką gracją i seksapilem. Ubierając się rzucił do mnie tekstem typu ” Filip i Tomasz kontra całemu światu ”, pocałował w czoło i ruszył w stronę drzwi wyjściowych by wziąć prysznic. - Wiesz że nienawidzę jak ktoś do mnie mówi Tomasz, powiedziałem podirytowany. – Wiem kochanie, odpowiedział śmiejąc się przy drzwiach. Rozkochał mnie w sobie jak nikt inny. Gdy brał prysznic, leżałem na łóżku w którym nie tak dawno odbyły się cuda i śmiałem się do samego siebie. W końcu po miesiącach miłosnych katastrof i porażek pojawił się on. Gdy skończył brać prysznic, poszedłem i ja. Gdy wychodziłem, klepnął mnie w pośladki. Czułem się jak w jakimś starym dobrym małżeństwie. Gdy wszedłem do kabiny z prysznicem, nad półeczką z żelami i szamponami wisiała żółta samoprzylepna karteczka a na niej : Pośpiesz się bo już usycham z tęsknoty. PS : Piękny jesteś, Tomaszku. Dookoła karteczki były starannie narysowane serduszka. Tym szybciej wziąłem prysznic i wróciłem do niego. Wtulił się we mnie i przez chwilę jeszcze rozmawialiśmy. Zaproponował aby jutro iść na łyżwy. Okropnie na nich jeżdżę, ale nie dałem nic po sobie poznać. Wsadził nos w moje włosy i tak o to zasnęliśmy.  

Obudziłem się w jego gorącym objęciu. Było jeszcze wcześnie więc ostrożnie ale niechętnie wymsknąłem się z jego objęć i wstałem aby się trochę ogarnąć. Po zrobieniu pierwszych kroków zauważyłem że okropnie boli mnie dupsko. Gdy patrzałem na jego słodką minę gdy spał, doszedłem do wniosku że było warto, w końcu poboli poboli i przestanie. Potem i on wstał, zjedliśmy śniadanie i poszliśmy na lodowisko. Zaliczyłem glebę z miliard razy. Czasami robiłem to nawet specjalnie tylko po to by się uroczo zaśmiał i wyciągnął ku mnie swoją dłoń w celu pomocy. Gdy ponownie się wywróciłem, pędził by mi pomóc. Pociągnąłem go za rękę i wylądował na mnie. Zaśmiałem się a on znowu spojrzał mi w oczy. Ahh te spojrzenie którym mnie obdarował. I nagle przywarł swoimi wargami do moich. Odwzajemniłem pocałunek. Nie zważałem na to że ludzie się gapili, nie w tamtym momencie. Potem jeszcze trochę jeździliśmy aż zrobiło się zimno i byliśmy strasznie głodni. Poszliśmy do pobliskiego centrum handlowego gdzie zjedliśmy pizzę. Chciał mnie nawet karmić, głuptas. Potem rozstaliśmy się, musiałem zrobić swoje "prywatne” zakupy a on stał się tajemniczy i powiedział że poczeka na mnie w domu. Mówiąc prywatne miałem na myśli kupno jakiegoś prezentu dla niego. W końcu po długich namysłach zdecydowałem się na kupno dwóch srebrnych pierścieni, jeden dla niego a drugi dla mnie.  

Pod domem nie stał samochód dziadków, za pewne gdzieś pojechali. Otworzyłem drzwi od domku. Po wejściu poczułem smaczne zapachy które panowały w całym domku. Zdjąłem kurtkę i wszedłem do pokoju. Światło było zgaszone, dookoła paliło się pełno świec i świeczek. Z wieży która stała na komodzie grała stara romantyczna muzyka. Stół był pięknie udekorowany, a na nim dwa talerze, sztućce, wino i danie które Filip sam przygotował a mianowicie spaghetti alla carbonara. Nawet wypowiedział to z włoskim akcentem. – Postarałeś się, powiedziałem naprawdę zaskoczony. – Dla ciebie wszystko, odpowiedział. – A gdzie dziadki?, zapytałem. – Pojechali do jakichś znajomych na małe co nie co. Mamy wolną chatę na dwa dni, uśmiechnął się i odsunął mi krzesło. Spojrzałem na wino. – Chcesz upić nieletniego?, zapytałem żartobliwie. Filip ukończył 18 lat na początku stycznia, a ja będę miał 18-stkę dopiero w kwietniu. – A co nie wolno?, zapytał zajmując miejsce przy stole.  

Rozmawialiśmy, śmialiśmy się i wygłupialiśmy przy stole. Nawet razem zatańczyliśmy. Było to kompletnie nowe przeżycie dla mnie, ponieważ nigdy wcześniej nie tańczyłem z chłopakiem. Ucieszył się na widok pierścieni. Włożyliśmy je sobie nawzajem na palce serdeczne. Zaczęła lecieć o wiele wolniejsza muzyka. Siedzieliśmy na sofie. Wtuliłem się w niego. – Kocham Cię, wyznałem niepewnie. – Ale ja ciebie bardziej, uśmiechnął się po czym pocałował mnie. Zmieniliśmy pozy na sofie na odrobinę wygodniejsze nadal się całując. Swoją dłoń wsunął mi pod koszulkę i masował mój brzuch i klatkę piersiową. Położyłem się a on usiadł na mnie zdejmując swoją koszulkę. Odrzucił ją za siebie a ja przejechałem dłońmi po bokach jego ciała. Podniosłem głowę aby móc całować jego wspaniałe ciało. Przywarł swoimi wargami do moich. Powoli ale namiętnie się całowaliśmy. Zszedł ze mnie i przeniósł się miedzy moje nogi. Powoli masował mój krok po czym zaczął rozpinać guzik. W międzyczasie zdjąłem swoją koszulkę. Zsunął moje spodnie, i zostałem w samych bokserkach. Położył dłoń na mojej nodze i przejechał nią aż do bioder. Pochylił się przejeżdżając ustami wzdłuż mojego penisa który nadal siedział w moich bokserkach. Znudził mu się seks oralny przez materiał i je zdjął. Złapał go i od razu zrobił się twardy. Uśmiechnął się i znów przejechał wzdłuż niego ustami. Muskał wargami moje jąderka. Z rozkoszy jeździłem po swoich sutkach. Po chwili odlepił się od moich jąder, przejeżdżając języczkiem po moim twardzielu, brzuchu aż do szyi. Przyjemnie przygniótł mojego kutaska swoim rozgrzanym brzuchem i znów pocałował. Mimo że przed chwilą sączył moje jądra, a jeszcze wcześniej jadł i pił winno jego usta wciąż miały posmak poziomek. Miałem się go już zapytać skąd mu się to bierze aczkolwiek odlepił się ode mnie i wsadził sobie mojego penisa do swojej buzi. Poczułem przyjemne ciepło i wilgoć. Przez chwilę go sączył po czym oblizywał mojego żołędzia z każdej strony. Robił to tak dokładnie i z takim oddaniem. Powoli zacząłem poruszać się penisem w jego ustach. Czułem że zaraz skończę. Było tak przyjemnie że naprawdę nie miałem ochoty już kończyć. Poprosiłem żeby zwolnił a on jak zwykle zrobił na opak i zaczął go szybko obciągać. Lekko pojękiwałem aż w końcu wytrysnąłem w jego usta.  

Zdjąłem jego spodnie i zostawiłem go w samych bokserkach. Rozsunęliśmy sofę. Położyliśmy się i znów do siebie przywarliśmy. Całując się jeździłem dłońmi po jego ciele a on po moim. Założył swoją udo na moje a ja masowałem jego jędrne pośladki. Wsunąłem dłonie pod jego bokserki i nadal masowałem. Czułem jego nabrzmiałego kutasa. Ściskałem jego pośladki. Odsunąłem jego udo od swojego i zsunąłem niebieskie bokserki. Jego fiut od razu się okazał w pełnych kształtach. Złapałem go i za jednym zamachem dostarczyłem mu oralnej przyjemności. Tak jak on wczoraj tak samo ja dzisiaj nie zamierzałem się cackać. Przekręcałem go delikatnie, i ssałem całego. Wsadzałem go sobie i wysadzałem. Filip cały czas się wiercił i jęczał. Chciałem dostarczyć mu takiej przyjemności jakiej nikt nigdy mu nie dostarczył. Przyjemność na miarę tej jakiej on wczoraj zapewnił mi. W przerwach przejeżdżałem wargami wzdłuż jego księcia. Ścisnąłem go dłońmi i zacząłem obciągać. Skierowałem jego przyrodzenie tak aby wytrysnął na jego tors. Jak sobie zaplanowałem, tak się stało. Wykorzystałem swoje zdolności machania jęzorem i całe nasienie zlizałem z jego klaty po czym go pocałowałem.  

Rzucił mnie na łóżko i przywarł do mnie. Całował mnie wszędzie gdzie tylko się dało a ja założyłem ręce na jego pośladki i dociskałem go do siebie. Dociskając go czułem jak jego penis ociera się o mój brzuch. Obróciłem go pod siebie, i przejechałem wargami do jego podbrzusza. Wsunąłem ręce pod jego uda i lekko je rozszerzyłem by móc dojechać swoim językiem do jego dziurki. Poruszałem wargami i drażniłem języczkiem jego dziurkę jak najlepiej potrafiłem. Nie praktykowałem tej formy seksu oralnego wcześniej więc było to dla mnie coś nowego. Czułem jego dłoń na mojej głowie a drugą na jego kutasie. Kręcił się i wiercił. Zdjął swoją rękę ze swojego przyjaciela i jeździł nią po moim ramieniu. Odlepiłem się od jego dziurki i położyłem się, pociągając go za sobą. Znów siedział w moim kroku i się całowaliśmy. Powoli zaczął ruszać swoimi pośladkami ocierając o mojego penisa. Złapałem swojego przyjaciela i popchnąłem go do przodu tak że stał wzdłuż jego pośladek. Znudziło mu się to, złapał mojego rozpalonego fiuta i ostrożnie wsadził sobie w pośladki. Wszedł do końca, a on mimowolnie zakwiczał. Położyłem ręce na jego biodrach i lekko zacząłem posuwać. W jego dziurce było strasznie ciepło. Filip coraz pewniej się poruszał więc przyśpieszyliśmy tempo. Jeździł po moim torsie i całował sutki. Podniósł się i zaczął się szybciej poruszać, w międzyczasie łapiąc za swojego kutasa. Delikatnie i dokładnie go pieścił. Trzymałem ręce na jego biodrach i to teraz ja się wiłem i jęczałem z rozkoszy. Po czasie i on zaczął okazywać swój orgazm. Skakał po moim penisie coraz szybciej, odchylając głowę do tyłu. Zdjąłem moje dłonie z jego bioder i przejechałem nimi po jego torsie. Przejeżdżając po torsie, zahaczyłem o jego przyjaciela, zsunąłem jego dłonie z niego i sam się nim zająłem. Po chwili poczułem jego gorące nasienie na swojej klatce piersiowej. Rozsmarował je po czym wsadził swoje palce do mojej buzi. Oblizałem je i potem possałem. Dyszeliśmy okropnie. Przyłożył swoje ciało do mojego, lepiąc się o swoje własne nasienie. Skierował swoje wargi do mej szyi.  

- Zmieńmy pozycję, powiedziałem. Niechętnie zszedł ze mnie. Ułożyłem go tak aby wyszła nam pozycja na pieska. Czułem że zaraz trysnę a chciałem zakończyć w wielkim stylu. Wszedłem w niego ponownie, złapałem za biodra i od razu zacząłem go posuwać z szybkim tempem. Krzyczeliśmy wniebogłosy. Czułem się jak bym rozpruwał jego pośladki, a on krzyczał tak jak bym faktycznie to robił. Czułem jak moje jajka obijają się z impetem. Po chwili jego pośladki napełniły się moją spermą. Czułem że sperma wciąż tryska i tryska. Kiedy w końcu ustało, wyszedłem z niego i mocno pocałowałem.  

Wszystko było idealnie oprócz tego że po chwili usłyszeliśmy podjeżdżający samochód dziadków pod dom.

Jabber

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2077 słów i 11130 znaków.

10 komentarze

 
  • napalona

    ****łam się z moim krzesłem!!!

  • on cichy

    poprostu ****  :ciuch:

  • Jabber

    3 część opowiadania już dostępna  :smile:

  • Anonymouse

    Genialne ^^ Ode mnie masz suba :) tak na zachętę  :dancing:

  • Jabber

    Eeeee nikt Ci nie każe czytać, i ciekawy jestem bardzo z skąd spisane jak to moja autorska wersja ;) A reklamować możesz sobie gdzie indziej swoje opowiadania. Nie każdy lubuje w sprośnych, zmyślonych i obrzydliwych opowiadaniach o dziwkach, wybacz. Widocznie takie są Twoje klimaty ;)

  • Monia :****

    :mad:  Eeeeee dla mnie **** .! Widziałam to w necie poprostu spisane i tyle nie warto czytać.! Ale żeby wasm smutno nie było to przeczytajcie "Więcej!!!" bo to jazda bez trzymanki i wgl.

  • lulululu

    Kocham to!!!! Zaaaaajebiste po prostu ! Czekam na wiecej   :paluchem:  :sex2:  :devil:

  • Jabber

    Dzięki :smile:

  • drew

    Świetne!!!<3
    Masz talent! Pisz dalej!!!!!;3

  • Dzieewica .

    Zaajebiste ! - pisz kolejną część , z checią ją przeczytam :D