Zdrada. Część pierwsza.
Zdrada. Część druga.
Zdrada. Część trzecia.
,,Pojednanie” moje zakończenie
==================================
proszę wybaczyć błędy , autora proszę o wybaczenie
Siedziałem na fotelu .przeglądał gazetę.
Myślami byłem gdzie indziej ,koło mojej małżonki jej postępowanie mnie niepokoiło, zaciekawiło , było inne.
W niektóre dni była z myślami w chmurach.
Tak jak by była nie obecna.
Pewnego dnia przechodziłem koło stolika i zobaczyłem smartfona żony, przycisnąłem od niechcenia i włączył się ,zerknąłem – zatkało mnie to co zobaczyłem….
Zacząłem przeglądać co małżonka moja czytała, zgłębiała się w lekturze, kilka rozmów i było jasne moja żona ma kochanka…
Czułem się jakby ktoś dał mi w gębę, spoliczkował itp .
Już miałem wybuchnąć ale coś mnie powstrzymało ,coś zapytało dlaczego ,opanowałem się …
Zacząłem się zastanawiać czemu , chciałem zrozumieć dlaczego,
na swym laptopie studiowałem jej wybrane strony o współżyciu .
Chodziłem przygnębiony zwłaszcza że widziałem swoją winę w jej postępowaniu, szukałem jakiegoś wyjścia, czegoś co mogło uratować nasze małżeństwo.
Była też we mnie wściekłość czemu nie powiedziała , czemu nie pytała mnie , może coś by się udało zmienić.
Z kontaktowałem się z przyjacielem który był psychologiem , pogadaliśmy na luzie przy drinku ale dość poważnie
poradził, że powinienem się troszkę zmienić , poczytać jej strony
dowiesz czego jej brakuje ,powiedział .
Po jakimś czasie przysłał mi wykaz ,co radzi zrobić,
Było trochę trudno miałem swe wiosny ale co tam .
Zacząłem wcielać w życie - nie było łatwo.
Stosunki seksualne z żoną ,na jakiś czas znikły, ona nawet nie zauważyła tego.
Przyjąłem nowego pracownika któremu powierzyłem część moich
obowiązków w firmie i miałem więcej czasu dla siebie i rodziny.
Przed pracą zacząłem chodzić na basen.
Kolega ratownik pomagał z początku jak pływać, jakim stylem,
jak długo, jak często by nie przeholować a było dobrze.
A i odżywianie też trochę zmieniłem, podsunąłem kilka pomysłów na inne posiłki , nawet nie spytała czemu ..
Ale musiałem się przekonać co do seksu i złamać trochę swych zasad
i polepszyć swe osiągi ….
Poszedłem do seksuologa, wyjaśnił mi , doradził co i jak powinienem robić i zmienić.
Postępowanie małżonki nie zmieniło się wcale .
Zastanawiałem się jak wypróbować swe nowe umiejętności.
Nabyte po kilku miesięcznych treningach na pływalni ,wizyt seksuologa ,czytaniu różnych opisów mężów z podobnymi problemami jak moje.
Pływanie mi pomogło i to bardzo czułem się o wiele lepiej .
Czasami jeździłem za żoną i widziałem jak umawiali się i gdzie spotykała z kochankiem.
Wiedziałem kim był jej kochanek a nawet jego żona .
Dalej nurtuje mnie pytanie czemu nie mówiła, czemu nie próbowała rozmawiać? To mnie gryzło i złościło.
Potajemnie oglądałem różne filmy porno.
Jak można podejść zrobić szybko.
Jak można to robić z wdziękiem i uczuciem.
Przełamać było się ciężko .
Raz kozie śmierć postanowiłem wprowadzać swój plan.
Wróciłem z pracy wcześniej.
Żona kręciła się w kuchni podszedłem po cichu pchnąłem ją lekko na stół, podniosłem jej sukienkę, opuściłem jej majteczki .
Wsadziłem z całej siły całego po same jaja .
Żona zaczęła się wyrywać , krzyczeć ale ją przyciskałem do stołu .
i rytmicznie troszkę na chama posuwałem ,
uspokoiła się zaczęła stękać a nawet krzyczeć w rozkoszy czułem jak ściska mojego żołnierza i jak doszła, wyjąłem i spuściłem się nie jej plecy i tyłeczek .
Podciągnąłem spodnie.
Odchodząc spytałem spokojnie i kiedy będzie obiad .
Jak gdyby nigdy nic się nie wydarzyło .
Siadłem na kanapie i zacząłem czytać gazetę .
Żona nawet nie mówiła nic , była bardziej zaskoczona niż ja.
Parę dni później w nocy , podsunąłem się delikatnie,
zacząłem jej lizać cipkę na wpół śpiąca rozchyliła nogi,
ssałem lizałem całą z boku całą szerokością języczka po guziczek i jeszcze i jeszcze w padłem w świat rozkoszy.
Nie znałem tego smaku i już polubiłem bardzo ten sposób.
Zaczęła mi głowę przyciskać ściskać udami mocno.
Zaczęła piszczeć, wyginać się ,uraczyła mnie swymi soczkami ,
Wylizałem ją dokładnie.
Położyłem się obok i udawałem że usnąłem .
Oj chciałbym teraz poznać jej myśli …
Widziałem że chciała porozmawiać ale nie zdecydowała się. Zachowywałem się jak gdyby nigdy nic się nie stało.
Czasem chciałem pod trzymać jej pytania ale ona milkła.
Zaczęła zachowywać się inaczej bardzie zamyślona, zaniepokojona.
Ja czułem się wyśmienicie.
Pocałunki składałem jej coraz dłuższe, czułe i namiętne .
Zaczęły mi smakować różne owoce cytrusowe szczególnie ananasy, co nawet mojemu synkowi się bardzo spodobało.
Kilka dni później w nocy podszedłem do niej, chwyciłem za włosy .
Otworzyła usta by krzyknąć ale włożyłem jej penisa i do ucha szepnąłem ssij mocno ,
Łaa i znów wspaniałe doznanie ,było mi cudownie jak jej języczek omiatał lizał mojego peniska jak ssała,
Zacząłem dochodzić i z całym impetem trysnąłem jej w usta.
Było tak cudowne zaskoczenie a ona połknęła i wylizała całego …
Na basen zacząłem brać nawet naszego syna jak miał wolne,
Szybko nauczył się pływać a nawet czasem się ścigaliśmy .
Moja miała coraz bardziej kwaśną minę ale dalej znikała do kochanka. .
Ja co jakiś czas ją zaskakiwałem.
Zacząłem ją ruchać gdzie tylko była okazja w nocy, w dzień .
każdy możliwy układ byle by za każdym razem doszła .
Specyfik seksuologa działał , i mogłem robić dłużej.
W kolejną noc spróbowałem na siłę anala ale z prezerwatywą
Zacząłem ją pieścić paluszkiem od tyłu obróciłem na brzuszku podciągnąłem pupcie w górę posmarowałem jej delikatnie pupcie i powoli zacząłem wciskać , zaskoczona nie wiedziała co ma robić ale ja przytrzymałem za biodra ,pchałem włożyłem całego.
Paluszkiem łaskotałem guziczek , i posuwałem coraz szybciej i szybciej czułem jak dochodzi w jękach .
To było super zdjąłem prezerwatywę i w cipkę też od tyły jechałem i to długo, w końcu doszła , przewróciła się obok mnie .
Leżeliśmy obok siebie z podwyższonym oddechem .
Zrobiłem się otwarty na sposoby i style seksu te które mogłem.
Czasami zachowywała się jak by chciała porozmawiać ale szybko rezygnowała mimo mego zachęcania i niby obojętnych pytań .
Chciałem by z Arkiem skończyła` zastanawiałem się jak to zrobić.
Wpadło mi do głowy pomysł, raz kozie śmierć …
Nadszedł ten dzień by zdecydowała ja czy Arek.
Byłem już w sypialni czytałem książkę w łóżku.
Wiedziałem że żona była z Arkiem ,
Wzięła prysznic, położyła się do łóżka.
Odłożyłem książkę .
Widowiskowo pociągnąłem nosem tak by usłyszała.
Odwróciłem się do niej i powiedziałem – dalej śmierdzisz spermą Arka
Idź się wykąp jeszcze raz ,acha i wybierz w końcu łóżko w którym chcesz sypiać w naszym czy w motelu z Arkiem.
Chciała krzyknąć z przerażenia ale okrzyk uwiąz jej w gardle.
Obróciłem się plecami do niej udając że usypiam.
W duchu chciałem zobaczyć jej minę gdy dowiedziała się że o wszystkim wiem.
Proszę o komentarze.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
1 komentarz
Pumciak
Opowiadanie podoba mi się ale zakończenie wydaje się zbyt łagodne
gargulec0
@Pumciak Dziękuje za Komentarz . Za łagodne ?
napisz co miałeś na myśli , chętnie posłucham
Pumciak
@gargulec0 Wydaje mi się że za zdrade powinna zostać ukarana
gargulec0
@Pumciak zgadza się, ale on był temu poniekąd winny . tak przynajmniej ja to widziałem i jeszcze ich syn , więc zrobiłem pojednanie, (może się im uda) ,
jest możliwość dopisania części .
Pumciak
@gargulec0 Dopisz
gargulec0
@Pumciak Nie wiem kiedy, ale dopisze
gargulec0
@Pumciak To jest powieść Rafeello ,,zdrada" pojednanie jest moja
Pumciak
@gargulec0 wiem i miałem nadzieje że napiszesz swoją wresje