Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Nauka pływania. Część druga

---------Punkt widzenia Adama--------------

Na początku muszę wybadać co lubi, jakie ma fantazje i na co mogę sobie pozwolić. Powoli wyłoniłem się z mieszkania głośno kaszląc, żeby przerwała te kuszące obmacywanki swojego ciała. Wszedłem do wody i zacząłem wypytywać jakie ma obawy, czego najbardziej nie lubi będąc w wodzie.  

- Z tyłu głowy mam zawsze to, że się utopię. Nie czuję się bezpiecznie, więc musisz być blisko, żebym Cię cały czas czuła.
Moje myśli już wirowały. Będziesz czuć mnie baaardzo dogłębnie! Jednak musiałem być profesjonalny i nie dać jej odczuć co tak naprawdę myślałem.  

Kazałem, aby położyła się na wodzie. Złapałem ją za plecy, a drugą ręką przytrzymałem jej tyłeczek.  
- Mam nadzieję, że czuję się Pani komfortowo. Niestety, przy takiej nauce wielokrotnie będę musiał dotykać różnych miejsc na Pani ciele, tak żeby Cię asekurować.  
-Jasne, rozumiem, masz moje pełne pozwolenie (śmiech). A tak w ogóle - jestem Aleksa, mów mi po imieniu.  
-OK, w takim razie zanurzamy uszy delikatnie, a resztę ciała musisz wyginać w taki sposób, w jaki podpowiem Ci dotykiem.  

Zgodziła się ze mną i delikatnie opuściła głowę. Tylko na to czekałem. Ręką na plecach dałem znać żeby wypchnęła ten kuszący biust bardziej do góry. Przy tyłeczku zrobiłem to samo. Już mi kutas stał przez te sytuacje. Widziałem, że biust za bardzo poszedł do przodu, więc położyłem dłoń na środku klatki. Pod palcami czułem twarde skutki, na co od razu drgnął mój kutas.  

Aleksa również zareagowała na mój gest, straciła równowagę. Jej uda otarły się o mojego twardziela. - Przepraszam! - Zarumieniła się i uciekła w kąt basenu.  
- Nie masz za co, bardzo ładnie Ci szło. Jesteś również bardzo piękną kobietą, więc byłoby dziwne jakbym nie zareagował na Twoje wdzięki. Musisz mi wybaczyć. Choć przyznam Ci się szczerze, że jesteś jedyną klientką,na którą tak reaguje. Jeśli Ci to przeszkadza, to najlepiej jeśli poszukasz kogoś innego na moje miejsce.  
-Nie, nie! Nie chcę żadnej kobiety, nie czułabym się bezpiecznie co innego przy tak silnym facecie jakim jesteś Ty. Rozumiem, bardzo mi miło, że tak reagujesz, to nawet +50 do mojej pewności siebie - Zaśmiała się i od razu przeszła do pozycji uważnej Uczennicy.  

W takim razie ona musi lubić to jak faceci ją adorują! To już wiem jak sprawić, aby dała mi skosztować swojego skarbu.  




------------------------------Aleksa-----------------------------------

---Tego samego dnia, po lekcji---

Mmmm, ale on ma mięśnie! Cholernie mi się podoba. Jak zaczął mnie dotykać to już byłam mokra. Sutki ciągle mi stały. A do tego jego kutas! Jest ogromny, na pewno bardzo gruby, czyli to co lubię najbardziej!  

Będąc już w łóżku, przytulając męża, opowiadałam mu swój dzień.  
- Już umiem sama położyć się na wodzie, ale muszę czuć Adama obok. Ten lęk jest jednak głęboko we mnie. Bardzo fajny chłopak. Nie mogę się doczekać następnej lekcji!  
- Ej, ej! Zaczynam robić się zazdrosny!  
- Hmm to pewnie nie pomoże fakt, że po tym jak mnie dotykał, jego fiut stanął na baczność? - dogryzałam mu.  
- Oj grabisz sobie! Chociaż się nie dziwię, jesteś tak kusząca, że Tobie nie da się oprzeć. Mam taką seksowną żonę. - Zaczął wędrować dłońmi po moim ciele. Moja satynowa, czerwona koszulka nie skrywała zbyt wiele. Piersi pod jego naciskiem wyskoczyły z koronek. Zaczął je ugniatać i ssać. Po dzisiejszych zabawach w wodzie już jęczałam. Marzyłam, żeby już zagłębił się w mojej dziurce. Jednak on ani o tym myślał. Zaczął całować brzuch, a następnie gładko wygolony wzgórek. W końcu doszedł do najczulszego punktu. Delikatnie polizał guziczek, a ja krzyczałam z rozkoszy. W końcu zaczął lizać całą szparkę, a ja dociskałam jego głowę.  

- Kochanie, proszę, wejdź we mnie! Już dłużej nie wytrzymam, och..  
Obrócił mnie w taki sposób, że byłam wypięta do niego na czworakach. Przyłożył kutasa do wejścia. Uwielbiam czuć go skóra przy skórze. Był już taki twardy! Wszedł we mnie płynnym ruchem, a jeczałam jakby nic innego się nie liczyło. Mmm, poczułam go głęboko. Zaczął ugniatać mój tyłeczek. Jego kciuk zawędrował w okolice anusa.  
-Yhm.. Uhhh... Ooo taaak... Uhmmm!
Uwielbiałam jak coś zagłębiało się w tą drugą dziurkę. Jeszcze w czasie penetracji to już w ogóle odpływałam. Seks na dwa baty to moje marzenie, o którym dobrze wie mój mąż.  
Po chwili poczułam orgazm. Kutas coraz szybciej pracował we mnie, aż też zaczął pulsować. Uwielbiam czuć jak wyrzuca wewnątrz mnie spermę, jeszcze bardziej mnie to podnieca. Przytrzymał jeszcze chwilę go we mnie, aż się uspokoił i oboje padliśmy zmęczeni i szczęśliwi.

Jenny

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 887 słów i 4858 znaków, zaktualizowała 29 gru 2020. Tagi: #plywanie #seksownażona #niegrzecznazona #napieska

1 komentarz

 
  • Poznaniak

    Lepiej, ale nadal krótko 😀