Napastowana cycatka brzuchatka 6

Napastowana cycatka brzuchatka 6"Boże... nie sądziłam, że taka przemoc może być tak podniecająca... że dobieranie się do moich cycków, w tym koronkowym biustonoszu, to tak na prawdę, składany im hołd..."  
- Mmmmm patrzcie jak te cyce nadstawia, mówiłem ,ze się jej spodoba! Ah ale zaraz possam te wielkie dojne mmm..mm mm.
- Ochh... ochhh... ależ pan jest brutalny! Jak pan może tak chwytać moje piersi?!
- "O tak! Chwytaj je! Masuj! Macaj! Bezlitośnie maltretuj moje nabrzmiałe, ciążowe bimbały!"  
- Mmmm… Jakie soczyste bimbały!
- Ma takie twarde suty! No nie ma zmiłuj, żeby się suce nie podobało!
- Proszę puścić mój biust... dlaczego pan mi go tak bezpardonowo łapie i ściska!?
"Coś wspaniałego! Jeszcze nigdy nie zostałam tak zmacana... Niech bawi się moimi piłeczkami jak chce! Niech widzi jakie są wielkie, jakie nabrzmiałe! Mleczne!"  
- Ah, przecież te słodkie melony stworzone są wręcz do ich ściskania i miętoszenia!

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 179 słów i 972 znaków, zaktualizowała 20 sie 2020.

3 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • enklawa25

    <3

  • Fafnir

    :zakochany:  :sex2:

  • enklawa25

    Super kolejna część  <3 uwielbiam twoje historyjki