Książka do polskiego cz. 3

Lipiec 2004

Obudziło mnie ciche, ale natarczywe pukanie do drzwi.
-Chwilę - odpowiedziałem zakładając bokserki, na Korfu w lipcu jest gorąco.
-Panie Tomku- dobiegł mnie damski głos. To była Małgorzata, czterdziestolatka z sąsiedniego pokoju.
Właśnie przebywałem na wczasach w Grecji. Miałem akurat urlop i dałem się namówić na ten wyjazd Jackowi i Magdzie. Od dwóch lat byli małżeństwem, ale nadal często spędzaliśmy razem dużo czasu. To niesamowite, że byli ze sobą już ponad 10 lat. Moje związki były zdecydowanie krótsze i czasem im tego zazdrościłem. Teraz pod moimi drzwiami stała seksowna kobieta. Poznaliśmy się zaraz po zameldowaniu w hotelu. Przyleciała razem z mężem, tydzień przed nami. Dziwna była to para. Ona seksowna czterdziestka, on łysy, gruby, ale kasę miał. Okazało się że jesteśmy sąsiadami i wieczór spędziłem w ich towarzystwie, gdyż Jacek i Magda zostawili mnie samego, udając się na wieczorny spacer. Mąż Małgorzaty szybko się upił i zostaliśmy sami. To był miły wieczór, choć większość czasu żaliła się na swojego męża, wypijając przy tym duże ilości wina, ale bawiłem się dobrze w jej towarzystwie. Po północy, gdy była już mocno wstawiona, pomogłem jej się dostać do pokoju, a teraz godzinę później, stała pod moimi drzwiami.
-Panie Tomku. Nie przeszkadzam?- spytała gdy otworzyłem jej drzwi.
Musiała wsiąść prysznic na otrzeźwienie, wyglądała zdecydowanie lepiej niż jeszcze godzinę temu. Była piękną kobietą. Figurą i zgrabnymi długimi nogami, mogłaby zawstydzić nie jedną dwudziestolatkę. Jej pełne, czerwone usta, układały się w seksowny uśmiech. Miała na sobie tylko czarne majteczki i przeźroczysty szlafroczek, pod którym widziałem piękne, krągłe, duże piersi i płaski brzuszek. Ciemne, długie włosy miała spięte w koka. Na twarzy lekki makijaż i tylko usta, były pomalowane krwistoczerwoną szminką. Ten widok mnie bardzo podniecił.
- Proszę wejść - zaprosiłem ją do pokoju. Gdy przechodziła obok, poczułem jej zapach, pachniała tak świeżo.
-Przyniosłam wino- dopiero teraz zauważyłem butelkę w jej ręce - napije się pan ze mną? - spytała siadając na łóżku. Założyła nogę na nogę, wyglądała jak bogini seksu.
-Poszukam jakiś kieliszków - odparłem.
-Nie trzeba- odpowiedziała i pociągnęła łyka z butelki. Nie wiem czemu, ale widok pijącej kobiety, podniecił mnie jeszcze bardziej.
-Uważasz, że jestem, jeszcze piękna? - spytała.
-Oczywiście - odparłem szybko- jest pani bardzo piękna. Na pewno wielu mężczyzn się za panią ogląda.
-Mów mi po imieniu, gdy słyszę pani, czuję się okropnie staro. Chcesz się napić?- wstała i podała mi butelkę wina. Stanęła blisko mnie, czułem gorąco jej ciała. Nie dane było mi jednak, spróbować wina z butelki. W moje usta wbiły się usta Małgorzaty i w ten sposób, poczułem smak wina. Nasze języki spotkały się, jej ręce błądziły po moich plecach, dotyk dłoni kobiety był sprawiał mi ogromne podniecenie. Oderwała się ode mnie. Ściągnęła szlafroczek i rozpuściła swoje piękne, długie, ciemne włosy. Moim oczom ukazało się cudowne ciało kobiety. Miała idealną figurę, długie zgrabne nogi, płaski brzuszek i cudowne duże piersi. Jej czarne, długie włosy, opadały na plecy.
Patrzyłem oniemiały na tą piękną kobietę. Staliśmy chwilę patrząc na siebie. Małgorzata uklękła przede mną i szybko ściągnęła bokserki, jej oczom ukazał się wielki i sztywny kutas.
-Mmm jaki ładny- powiedziała cicho. Pierwszy raz usłyszałem taki komplement. Kobieta jedną ręką chwyciła penisa u nasady, a w drugą wzięła delikatnie moje jądra. Żołądź członka wylądowała w ustach Małgorzaty. Była w tym naprawdę dobra. Jej dłonie i usta zachłannie pieściły mojego penisa, chwyciłem ją za włosy i dopchałem go głęboko w gardło kobiety.  
-Oooo tak – jęknąłem z rozkoszy i orgazmu, który przyszedł zdecydowanie za wcześnie. Sperma z mojego kutasa, zalała gardło Małgorzaty. Kobieta nie przestawała ssać kutasa, zlizywała z niego całą spermę i połykała zadowolona.  
-Teraz Twoja kolej - powiedziała. Wstając z kolan, ściągnęła majteczki i położyła się na łóżku, szeroko rozstawiając nogi. Jej cipka wyglądała cudownie. Zadbana, z małym trójkątem mięciutkich włosków na łonie i już wilgotna.
-Mmmmm- zamruczała, gdy tylko wsunąłem język w jej wnętrze, właściwie już mokre od jej soków. Rękami pieściłem jej duże piersi, lekko przy szczypując twardniejące sutki. Czułem językiem wilgoć jej wnętrza, smakowałem słodkie soki, a Małgorzata oddychała coraz szybciej.
-Wejdź we mnie- prawie krzyknęła, gdy lekko przygryzłem jej łechtaczkę. Oderwałem się od wilgotnej cipki, kobieta odwróciła się do mnie tyłem.
-Zerżnij mnie- powiedziała wypinając się w moją stronę. Nie musiała mi tego powtarzać. Mój kutas był już ponownie sztywny. Pchnąłem mocno. Penis wszedł od razu cały w wilgotną cipkę Małgorzaty. Poruszałem szybko biodrami, mocno wbijając się w mokre wnętrze, rękoma pieściłem mocno jej duże piersi.
-Ooo tak, dobrze- jęczała kobieta.
Chwyciłem jej długie włosy i pociągnąłem do góry, odwróciła głowę w moją stronę, nasze usta się spotkały, a języki rozpoczęły szalony, szybki taniec. Czułem zbliżający się orgazm, Małgorzata oddychała coraz szybciej, mocno wbijałem się w jej cipkę, trzymając ją teraz za biodra.
-Spuść się na mnie - wysapała kobieta.
Szybko obróciłem ją na plecy i wszedłem ponownie, czułem że nie wytrzymam dłużej. Patrzyłem na piersi, które falowały w rytm naszych dzikich ruchów. Dawno już się tak nie czułem.
-Już, już - krzyczała Małgorzata. Ja też czułem, że to już. Wyciągnąłem kutasa z cipki i wystrzeliłem, zalewając spermą brzuch i piersi seksownej czterdziestki. Położyłem się wyczerpany obok Małgorzaty, patrząc jak rozciera spermę, po swoim ciele.
-Mmm, uwielbiam ten smak- powiedziała oblizując palec - a teraz musisz mnie umyć - uśmiechając się wstała, a ja patrzyłem na jej krągłe pośladki, które oddalały się w stronę łazienki. Poszedłem za nią.
-To do pracy- powiedziała stojąc już pod prysznicem. Podała mi żel pod prysznic- i dokładnie, dziurki też- dodała z uśmiechem. Wziąłem żel do rąk, rozlałem go po piersiach i brzuchu kochanki. Zacząłem powoli wcierać, pieniący się żel w ciało Małgorzaty. Najpierw piersi i brzuszek, dokładnie umyłem ze spermy, a następnie ukląkłem, by umyć jej długie, zgrabne nogi.
-Przyjemnie- odezwała się kobieta, gdy delikatnie myłem wewnętrzną stronę jej ud. Moje ręce powolutku przesuwały się wyżej w kierunku jej cipki.  
-Oooo, tak- jęknęła Małgorzata, gdy dwa moje spienione palce, zanurzyły się w jej wnętrzu. Zacząłem poruszać nimi coraz szybciej, miałem w końcu umyć ją dokładnie.
-Nie przestawaj- jęknęła ponownie- tak dobrze. Oooch- wydusiła z siebie, gdy do dwóch palców dołączył trzeci. Moja dłoń poruszała się jeszcze szybciej.
-Tak. Ooo, tak- jęczała coraz głośniej, gdy do dłoni w jej cipce, dołączył mój język drażniący jej łechtaczkę.
-Nie wytrzymam- krzyknęła, jej ciało zadrżało całe z rozkoszy. Musiałem ją przytrzymać, gdy upadła wyczerpana na kafelki pod prysznicem. Zbliżyłem się do jej ust i namiętne pocałowałem. Letnia woda, lejąca się z prysznica, cudownie chłodził nasze rozgrzane ciała.
-Ale mnie wykończyłeś Tomku- powiedziała zmęczonym głosem Małgorzata - a to jeszcze nie koniec- dodała z uśmiechem. Poczułem dotyk jej dłoni na moim sztywnym kutasie.
-Podaj mi żel - powiedziała. Wstałem i podałem pojemnik Małgorzacie. Teraz stałem nad nią, a ona nadal siedziała na kafelkach. Nalała żel na mojego penisa i zaczęła dokładnie rękoma, przyjemny masaż. Czułem jak jej dłonie pieszczą jądra, zaciskają się mocno na sztywnym penisie.
-Mmm- zamruczałem, zadowolony przyjemnym dotykiem dłoni kobiety.
- Jeszcze nie- powiedziała puszczając kutasa- Jeszcze jedną dziurkę, musisz mi umyć. Wstała, obróciła się tyłem i wypięła swoje krągłą pupę w stronę mojego kutasa. Mój penis znalazł się miedzy pośladkami Małgorzaty, powolutku zaczęła ocierać się o niego. Zaskoczyła mnie, seks analny był dla mnie rzadkością, aczkolwiek parę razy miałem okazję zanurzyć kutasa w ciasnej dupci. Wziąłem żel, powoli rozlewałem go po moim kutasie i wlewałem w kakaowe oczko Małgorzaty.
-Aaaach- jęknęła, gdy wsadziłem palec w jej odbyt. Była ciasna, ale dzięki żelowi wszedł gładko. Widać nie był to pierwszy raz seksownej czterdziestki. Zacząłem poruszać palcem w dupci Małgorzaty. Czułem jak powoli popuszczają zwieracze odbytu, dołożyłem drugi palec, teraz było zdecydowanie ciaśniej.
-Oooo tak- ponownie jęknęła i wypięła dupcie jeszcze bardziej w moją stronę- wejdź we mnie, chcę poczuć twego kutasa w mojej depci.
Wyciągnąłem palce z odbytu kobiety i mocno naparłem sztywnym kutasem. Wszedł od razu cały w ciasny otwór, masaż palcami i żel zrobiły swoje.
-Tak, oooch tak- jęczała głośno za każdym razem, gdy moim kutasem, wbijałem się w ciasny otwór odbytu kobiety.
-O kurwa- zaklęła z rozkosz, gdy dodatkowo zanurzyłem palce w jej cipce- nie przestawaj, ooo tak, zaraz dojdę- krzyczała Małgorzata. Poczułem jak palce w cipce, zalały się sokami rozkoszy, kobieta wygięła się doznając orgazmu. W tym momencie spuściłem się w dupkę Małgorzaty. Sperma zalała ciasny otwór, a ja dalej nacierałem wciąż sztywnym kutasem. Moje soki spowodowały, że poruszałem się swobodnie w dupce kobiety. Wypuściłem ostatnie krople spermy w cudowne kakaowe oczko.  
-O boże - wyjęczała Małgorzata, gdy wyjąłem kutasa z dupki- dawno nie było mi tak dobrze.
Stała pochylona do przodu z rękoma opartymi o ścianę, a ja patrzyłem, jak z jej dupki wylewa się moja sperma, spłukiwana przez wodę z prysznica. To był piękny widok. Małgorzata powoli podniosła się i obróciła w moja stronę.
-Dziękuję, dawno nie zaznałam takiego orgazmu- pocałowała mnie namiętnie w usta- ale niestety muszę już się zbierać. Opłukała się szybko i mokra poszła do swojego pokoju.

Rano, mimo wyczerpującej nocy, wstałem całkiem rześki. Szybko się ubrałem i poszedłem na śniadanie. Jacek i Magda, siedzieli już przy stole, a ja udałem się w stronę szwedzkiego bufetu. Nagle poczułem znajomy zapach Małgorzaty.
-Witaj- przywitała mnie swym seksownym uśmiechem. Wyglądała pięknie. Jej włosy były rozpuszczone, a na sobie miała kwiecistą sukienkę ramiączkach, sięgającą nad kolana.
-Witam- odpowiedziałem pięknej kobiecie, stojącej obok mnie.
-Wczoraj było bardzo przyjemnie - powiedziała, lekko muskając moją dłoń- mam nadzieję, że będzie okazja do powtórki- dodała, nie przestając się uśmiechać.
-Też na to liczę – odparłem zerkając, czy Magda z Jackiem nas obserwują.
-To do wieczora - powiedziała i odeszła w stronę stolika, przy którym siedział jej mąż.
-Jak tam pani Małgosia - spytała Magda z uśmiechem, gdy tylko usiadłem przy stole.
-Widzę że Magdusiowy wywiad działa wciąż znakomicie- odparłem.
-Widzieliśmy, jak od Ciebie wychodziła, bardzo zadowolona i strasznie mokra.  
-W końcu była ze mną- odparłem z uśmiechem.
-Oj Tomuś, Tomuś, kiedy Ty zmądrzejesz. Znalazłbyś sobie w końcu, jakąś fajną dziewczynę, a nie zadowalał, znudzone mężatki.
-Szukam Madziu, ale najlepsze są zajęte - mrugnąłem do Magdy.
-Ty się do mnie nie przymilaj- powiedziała Magda- straciłeś swoją szansę. Miałeś tyle fajnych dziewczyn i zawsze coś musiałeś spieprzyć.
-Magda, to nie zawsze była moja wina.
-Tak, wiem, ale najfajniejsze dziewczyny, zawsze Ty olewałeś.
-Przesadzasz Madziu - odparłem.
-A ta Ola, z którą byleś u nas na weselu? - odezwał się, dotąd milczący Jacek- ona była spoko.
-Wiem, ale wiecie dobrze, jak to się skończyło.
-Wiemy, wiemy- odparła Magda - biedna Agniesia, nie miała z kim pojechać do Hiszpanii i Tomuś musiał oczywiście pojechać z nią.
-O, jezu, Agnieszka, to jest inny temat, a poza tym, to wy we dwójkę, właściwie siłą, zmusiliście mnie do spotkania się z nią.
-Fakt- odparł Jacek- ale nikt, nie pomyślał, że staniesz się pantoflarzem.
- Tak źle, chyba nie było.
-Tak źle nie było?- Magda popatrzyła na mnie - Tomek, ona robiła z Toba co chciała, nawet jak się rozstaliście, byleś na każde jej zawołanie.
-Znowu przesadzacie. Z Olą głupio wyszło, ale to był tylko raz.
-A ta małolata? - spytał Jacek.
-Która?
-Ta co była, na Twoich urodzinach, gdy sąsiedzi wezwali policję.
-Iwona- odezwała się Magda – nawet się nie dziwię że nie pamiętasz, w końcu tyle ich było.  
-Kurwa, jak wy wszystko, pamiętacie. Czuję się inwigilowany.
-Ktoś Cię musi pilnować - odparła Magda- zresztą obydwu was trzeba, wy moje drobne pijaczki.
-Mnie już nie musisz -powiedział z uśmiechem Jacek.
- No najwyższy czas- odpowiedziała.
-Dobra, koniec tematu moich byłych - odezwałem się w końcu - zbieramy się na plażę.
-Jeszcze wrócimy do tego tematu, to jest temat rzeka- odparła Magda z uśmiechem.
Popatrzyłem na nią zrezygnowany.
-Dobra, za pół godziny przed hotelem - powiedziałem, wstałem od stołu i udałem się do swojego pokoju.


-Wracając, do tematu, Twoich byłych - odezwała się Magda- to...
-Magda, daj już spokój- przerwałem jej- nie chce mi się teraz o tym rozmawiać.
Leżeliśmy na plaży, już prawie dwie godziny i upał zaczął mi trochę doskwierać. Nie rozumiałem, jak Magda z Jackiem, mogli wylegiwać się godzinami na takim słońcu. Teraz leżeliśmy sami z Magdą, Jacek poszedł kupić zimne piwo.

-Ale to fajny temat - nie dawała spokoju dziewczyna- mogłam być jedną z nich- uśmiechnęła się swoim figlarnym uśmiechem.
-Co Ty mówisz Magda. Poznaliśmy się na moich urodzinach, przyszłaś już z Jackiem.
  
-Ty to jednak jesteś drań. Poznaliśmy się dwa miesiące wcześniej na basenie. Nie pamiętasz? Zresztą, jak masz teraz pamiętać, skoro już wtedy mnie nie skojarzyłeś.
-Kurwa, to byłaś Ty- nagle doznałem olśnienia - wyciągnąłem Cię z basenu, jacyś gówniarze wrzucili Cię do wody. Otarłaś sobie wtedy kolano. Kurwa, Magda i przez 12 lat nic mi nie powiedziałaś?
-A co miałam Ci powiedzieć, nie poznałeś mnie i stwierdziłam, że jednak jesteś dupkiem, ale fajnym dupkiem – dodała z uśmiechem – ale dopiero później, okazało się, że nie tak do końca.
-Jacek wie o tym?
-Oczywiście, przecież wiesz że mówimy sobie wszystko.
-No, niestety wiem- odparłem z udawanym smutkiem.
-Pamiętam, jak wyciągnąłeś mnie z wody na rękach, a moje kolano krwawiło. Położyłeś mnie na trawie, nagle gdzieś znikłeś i po chwili pojawiłeś się z plastrami, które delikatnie przykleiłeś mi na ranę. Pomogłeś dojść mi do kocyka i pobiegłeś do chłopaków. Nawet nie wiedziałam, jak masz na imię. Przychodziłam potem, codziennie, przez dwa tygodnie na basen, by podziękować mojemu wybawcy, ale Cię nie spotkałam.
-Wyjechałem nad morze, wtedy- odparłem.
-A ja, miesiąc później, poznałam Jacka i resztę już znasz- Magda uśmiechnęła się do mnie.
Zawsze była dla mnie dziewczyną Jacka i najlepszą przyjaciółką, z którą mogę rozmawiać swobodnie o wszystkim. Nawet, gdy widziałem parę razy ją nagą, jak mieszkaliśmy razem, we troje, czy podczas, nagich kąpieli w jeziorze, myślałem o niej, tylko jak o kumpeli. Teraz patrzyłem na ładną dziewczynę, leżącą na brzuchu obok mnie z innej perspektywy.
Magda była wysoką, szczupłą, bardzo zgrabną blondynką, o długich nogach. Miała duże zielone oczy i wąskie usta, z których nie zniknął figlarny uśmiech. Patrzyłem teraz na nagie, opalone na brązowo plecy i piękne krągłe pośladki, zakryte niewielkim, skrawkiem materiału.
-Kurwa, trzy euro za fajki, Tomek rzuciłbyś, już to palenie - na całe szczęście, moje nie grzeczne myśli przerwał głos Jacka.
-Trochę przyjemności nie zaszkodzi- odparłem, nie myśląc już o seksownej blondynce obok mnie, która była teraz żoną mojego najlepszego przyjaciela.
-Przyjemności to miałeś w nocy- odezwała się z uśmiechem Magda.
-Widziałem na plaży, tą Twoją przyjemność. Nie powiem. Apetyczna czterdziestki. – powiedział Jacek.  
-A Ty, poszedłeś po piwo, czy oglądać się, za starymi dupami- Magda lekko uderzyła plecy męża.  
-Spokojnie Madziu, bo piwo rozleję.
-Ja ci dam piwo, tutaj proszę wziąć krem i posmarować mi plecy. Tu jest jedyna dupa, na którą możesz patrzeć- z udawanym gniewem, odpowiedziała Magda.
-Lubię patrzeć, jak się tak przekomarzacie - powiedziałem, biorąc piwo i papierosy od Jacka.  
-Tylko tu nie pal- pogroziła mi palcem dziewczyna. Posłusznie odłożyłem, papierosy do plecaka.
-O czym, tak rozmawialiście?- spytał Jacek, smarując plecy Magdy, kremem do opalania. -Powiedziałam Tomkowi, jak się pierwszy raz spotkaliśmy.
-No w końcu. To było 12 lat męczarni. Wiesz, jak się musiałem pilnować, by nic nie wygadać.
-Wiem- Magda podniosła się lekko, jedną ręką przytrzymując, górną część kostiumu kąpielowego, rozwiązaną na placach i pocałowała Jacka- mój drogi mężu. Szczególnie po pijaku.
Patrzyłem na nich z zazdrością. Gdybym miał wskazać parę idealną, to właśnie Jacek i Magda.
-Dobra- wstałem z ręcznika - idę zapalić.
-Przed chwilą, paliłeś- zganiła, mnie Magda- Jeszcze nie skończyliśmy.
-Madziu, proszę, nie męcz mnie na takim słońcu- odpowiedziałem.
-Dopij piwo, bo się zagrzeje - odparł Jacek.
To był dobry argument. Sięgnąłem po piwo i wypiłem całe.
-Ty draniu- powiedziała Magda- pewnie, idź szukać kochanki.
-Idę szukać cienia - odparłem, biorąc fajki z plecaka.
-Ale jeszcze wrócimy do tematu- krzyknęła w kierunku oddalających się moich pleców.

Podszedłem do baru, gdzie było trochę cienia i poprosiłem o drinka. Wiedziałem, że picie na takim słońcu, nie jest najlepszym pomysłem, ale Magda trochę mnie już drażnią tematem moich byłych. Sięgnąłem po papierosa.
-Poczęstujesz mnie? - za sobą usłyszałem głos Małgorzaty. Odwróciłem się, jak zwykle wyglądała pięknie.
-Proszę, częstuj się - wyciągnąłem paczkę w jej kierunku, równocześnie podsuwając stołek barowy.
Wzięła papierosa w swe pełne usta. Zrobiła ten niewinny gest, w niezwykle, podniecający sposób. Nachyliła się, a ja odpaliłem zapalniczkę.
-Cudownie - zaciągnęła się papierosem w niezwykle zmysłowy sposób- dawno już nie paliłam.
Obserwowałem piękna kobietę, jak powoli zaciąga się po raz drugi. Czarne trójkąty materiału, ledwo zakrywały jej duże krągłe piersi, wokół bioder miała owiniętą chustę.
-Napijesz się czegoś? – zapytałem piękną kobietę, na którą były skierowane oczy większości klientów.
- A ty co pijesz?
-Teqilla Sunrise- odparłem.
-Nie za wcześnie- na jej twarzy pojawił się piękny uśmiech czerwonych ust.
-Potrzebowałem czegoś mocniejszego, a Ty co chcesz?
-Zaryzykuję i poproszę o to samo.
Szybko zamówiłem drinka, po chwili patrzyłem, jak Małgorzata powoli bierze rurkę do ust. Znowu ogarnęło mnie podniecenie. Kurwa, jak ta kobieta na mnie działała.
-Sam tu jesteś? - spytała, delikatnie poruszając rurką w ustach.
-Zostawiłem znajomych na plaży, nie lubię siedzieć zbyt długo na słońcu - odpowiedziałem.
-Ja też za tym nie przepadam, ale nie mogę wrócić z Grecji nie opalona- uśmiechnęła się, swymi pełnymi ustami- mąż został w hotelu, jakieś problemy w firmie i wciąż siedzi na telefonie, a ja korzystam z wolnego czasu.
Znowu pociągnęła drinka. Boże, jak ten niewinny gest mnie podniecał.
-To może się gdzieś przejdziemy, w jakieś spokojnie  miejsce - zaproponowałem, dopijając swojego drinka. Przy barze robiło się już ciasno i do tego grała głośna muzyka.
-Będzie mi miło - odparła- wezmę tylko rzeczy z plaży.
-To spotkamy się przy wyjściu.
-Dobrze, Tomku- powiedziała, posyłając mi swój niezwykle zmysłowy uśmiech.


-Weźcie moje rzeczy do hotelu- szybko zakładałem spodenki i koszulkę.
-A Ty gdzie?- spytała Magda.
-Idę na spacer- odpowiedziałem.
-Widziałam, z ta czterdziestką.
- Madziu, jesteśmy na wczasach, daj chwilę na luz.
-Dobra Tomuś, leć do swojej kochanki, tylko uważaj, nie rób głupot.
-Przecież mnie znasz- odparłem z uśmiechem.
- No właśnie dlatego to mówię.  


Małgorzata już na mnie, czekała. Miała na sobie tą samą kwiecistą sukienkę, co rano, a na głowie duży słomkowy kapelusz.
-Może pójdziemy w tamtą stronę - zaproponowała - tam jest mały las i spokojnie - uśmiechnęła się seksownie. Wyglądała jak milion dolarów.
-Będzie miło, zaznać trochę ciszy - odparłem.
Małgorzata wzięła mnie pod ramię i ruszyliśmy przed siebie. Szliśmy tak chwilę w milczeniu, bliskość i ciepło jej ciało powodowało podniecenie.
-Wczoraj było cudownie - odezwałem się.
-Zdecydowanie tak - odparła z uśmiechem Małgorzata - tylko nie myśl, że puszczam się z każdym. Po prostu spodobałeś mi się.
-Bardzo miło mi to słyszeć, a z Ciebie piękna kobieta - odpowiedziałem.
-Dziękuję Tomku- uśmiechnęła się i mocniej wtuliła się w moje ramię.
Znowu szliśmy w milczeniu. Wąska droga robiła się pusta. Za nami zostały niewielkie domki, a po prawej stronie zobaczyliśmy niewielki zagajnik drzew i prowadzącą tam ścieżkę. Małgorzata prowadziła nas w tym kierunku. Gdy tylko znaleźliśmy się w przyjemnym cieniu drzew, Małgorzata rzuciła się na mnie.
-Już nie mogłam wytrzymać - powiedziała wbijając się w moje usta. Poczułem jej cudowny, duży język wślizgujący się w moje usta. Objęła mnie mocno za szyję, moje ręce zjechały po plecach i chwyciły zgrabną, jędrną dupcie kobiety. Całowaliśmy się namiętnie, języki szalały w naszych ustach, a ręce błądziły po rozpalonych ciałach. Małgorzata oderwała się od moich ust, szybko pozbyła się seksownej sukienki, pod którą miała niezwykle zmysłowe bikini. Uklękła przede mną i szybko zsunęła moje spodenki i kąpielówki, odsłaniając sztywnego już z podniecania kutasa.
-Mmm- powiedziała kobieta uśmiechając się do mnie i patrząc na mnie swymi pięknymi oczami. Oblizała swoje usta i poczułem jej język, który zaczął delikatnie lizać kutasa, drażniła nim wędzidełko, a jej ręce zaczęły lekko ściskać moje jądra. Ogarnęło mnie ogromne podniecenie i bałem się że zaraz wybuchnę pod wpływem cudownych pieszczot. Nagle Małgorzata ściągnęła stanik bikini, moim oczom ukazał się widok jej pięknych dużych piersi zakończonych dużymi brodawkami, których sutki cudownie sterczały z podniecania. Kobieta wzięła mojego kutasa w dłoń i zaczęła nim ocierać o piersi. Krążyła żołędziem wokół swoich sutków, a jej ręka zaczęła się powoli poruszać po dużym sztywnym kutasie. Drugą ręką ponownie wzięła moje jądra i zaczęła je lekko ściskać. Moje podniecenie narastało. Małgorzata spojrzała na mnie oblizując swoje usta. Na jej śliczne twarzy pojawił się lubieżny uśmiech. Dziewczyna chwyciła penisa w obie dłonie, a jej usta objęły jego końcówkę. Poczułem cudowną wilgoć, jej język zaczął się szybko poruszać.  
Nagle poczułem jak kutas zanurza się cały w ustach kobiety , głowa blondynki zaczęła się miarowo poruszać. Czułem jak mój penis obija się o jej podniebienie i wchodzi głębiej w wilgotne od śliny gardło. Chwyciłem ją za włosy i zacząłem się wbijać w jej gardło, ledwo łapała oddech, gdy przytrzymywałem jej głowę, ale nie protestowała, jej dłonie poruszały się w rytm ruchów ust obejmujących kutasa. Wyciągnęła go na chwilę, by złapać oddech, ślina ciągnęła się od jej warg do mojego kutasa, a dłonie rozcierały ją na nim.  
Usta Małgorzaty ponownie wzięły kutasa w swoje objęcia, tym razem poruszały się szybko, a jej dłonie wylądowały na moich pośladkach, dobijając penisa jak najgłębiej.  
Nie wytrzymałem, podniecony do granic możliwości wybuchnąłem w usta kobiety. Sperma zalała jej gardło, Małgorzata wypuściła go z ust, kolejne krople spermy spadały na policzki i piersi blondynki.  
-Mmmmm – powiedziała kobieta z uśmiechem na twarzy zalanej moją spermą – chyba dobrze było, uwielbiam to – dodała oblizując usta I przełykając spermę.  
- Wierz mi - odparłem – ja też.  
- Robić loda? – spytała, śmiejąc się zalotnie.  
- Nie, raczej jak mi się robi – odpowiedziałem.  
- Tak myślałam – uśmiech nie schodził z jej pięknej twarzy.  
Jej palce zbierały spermę z twarzy i piersi, następnie zlizywała je ze smakiem. Ponownie wzięła w usta mojego kutas, który o dziwo wciąż był sztywny, teraz usta z niego zlizywały dokładnie spermę.  

-To teraz Twoja kolej - powiedziała, gdy kutas był już wyczyszczony dokładnie. Wstała ściągnęła majteczki i oparła się o drzewo, lekko rozchylając piękne, długie nogi. Podszedłem do niej i namiętnie pocałowałem w usta, następnie liżąc szyję kochanki, moje usta skierowały się w stronę dużych piersi Małgorzaty. Przygryzałem twarde, duże brodawki pięknych piersi kobiety.
-O tak- jęknęła Małgorzata, gdy pieszcząc jej sutki, ręką zacząłem pieścić wilgotną już cipkę. Ukląkłem przed nią i chwilę napawałem się widokiem zadbanego trójkąta włosków na jej łonie. Podniecona Małgorzata chwyciła moją głowę i mocno przycisnęła do swego krocza, nie pozwalając cieszyć się obrazem cudownej cipki.
-Dobrze, o tak- słyszałem jej głos nad sobą, gdy językiem zagłębiałem się w jej wilgotnym nętrzu i drażniłem nabrzmiałą łechtaczkę. Poruszałem szybko językiem, spijając cudowne soki, które wylewały się z kobiety. Małgorzata oddychała coraz szybciej, mocno pchając moją głowę w swe mokre wnętrze. Nagle chwyciła mnie mocno za włosy i odgięła moją głowę do tyłu.
-Zerżnij mnie - powiedziała obdarzając mnie namiętnym pocałunkiem- chcę Cię poczuć w środku - dodała, dysząc niezwykle podniecona. Wstałem i szybko pozbyłem się koszulki, którą wciąż miałem na sobie. Małgorzata, oparta o drzewo, lekko stanęła na palcach by ułatwić mi wejście w jej wilgotną cipkę. Kutas wszedł od razu cały, tak jak poprzedniej nocy. Chwyciłem kobietę za pośladki, a ona owinęła nogi wokół moich bioder. Nasze złączone ciała zaczęły szalony taniec.
-Tak, tak - jęczała kobieta przy każdym moim silnym pchnięciu w jej mokrą cipkę- spuść się we mnie - dodała, dysząc głośno Małgorzata. Obejmowała mnie mocno za szyję, czułem jej zęby wbijające się w moje ciało. Poczułem zbliżający się orgazm i jeszcze mocniej, zacząłem wbijać się wilgotne wnętrze czterdziestolatki.  
-Już, już, dochodzę - krzyknęła kobieta i w tym samym momencie z mojego kutasa wystrzeliła sperma, zalewając cipkę Małgorzaty. Wbijałem się mocno, wylewając resztki spermy.
Kochanka namiętnie mnie pocałowała.
-Jesteś cudowny - odparła dysząc po przeżytym orgazmie. Wyciągnąłem kutasa z mokrej, zalanej moimi sokami , cipki Małgorzaty. Patrzyłem na stojąca, opartą o drzewo kobietę, wyglądała pięknie. Wzięła swoją rękę i zburzyła palce w cipce z której wyciekała sperma, następnie oblizała palce.
-Mmmm smaczne - powiedziała z uśmiechem oblizując palce z mojej spermy- chcesz spróbować?
-Nie dzięki - odparłem.
-Uwielbiam ten smak - odpowiedziała z tym swoim seksownym uśmiechem.
Sięgnąłem po papierosa.
-Poczęstujesz mnie - spytała Małgorzata.
Podszedłem do nagiej kobiety, podałem i odpaliłem zapalniczką papierosa.
-Po czymś takim, smakuje świetnie - powiedziała zaciągając się- podaj mi ręcznik, muszę się ogarnąć. Czas już chyba wracać - dodała wycierając swoją cipkę, podanym ręcznikiem. Szybko ubraliśmy się i ruszyliśmy w drogę powrotną do hotelu.
-Będzie lepiej, jak przyjdziemy osobno - odezwała się Małgorzata, gdy zbliżyliśmy się do hotelu.
-Nie ma problemu - odparłem, też wolałabym, aby mąż kobiety nie widział nas idących , przytulonych do siebie.  
-To do wieczora, mam nadzieje - pożegnała mnie uśmiechem Małgorzata.

13 189 czyt.
100%311
HarryKeogh

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne, użył 5316 słów i 28635 znaków.

1 komentarz

 
  • SL4SH3R

    SL4SH3R · 16 września

    Bardzo ciekawa historia. Czekam na kontynuację.