Dziennikarka. Część druga.

Dziennikarka. Część druga.Mężczyźni sprawiali wrażenie, jakby taka akcja nie była dla nich niczym nowym, a oni sami robili to na co-dzień. Zaraz po podjęciu przeze mnie decyzji o wystąpieniu w roli głównej w filmie erotycznym, a może nawet i pornograficznym przystąpili do przygotowywania pomieszczenia. Odsunęli stół na bok. Z walizki, której wcześniej nie widziałam, wyjęty został statyw i kamera. Mężczyzna, który do tej pory się nie odzywał, ustawił go tak, by poza łóżkiem i jego bezpośrednim obrębem nie było nic widać.
     Po kilku chwilach zostaliśmy sami w pokoju. Grey, bo tak zaczęłam go sobie nazywać, poinformował mnie o szczegółach. Powiedział, że zależy im na tym, by pokazać mnie w sytuacji intymnej, a nie erotycznej. Wyjaśnił, że absolutnie nie ma mowy o odbyciu stosunku waginalnego, czym mnie ucieszył, bo jednak dziś nie powinnam zajść w ciąże, ale matematyka nigdy nie była moją najmocniejszą stroną. Ustaliliśmy też, że dojdzie do dwóch zbliżeń, seksu oralnego, najpierw ja zaspokoję jego, a potem on mnie. Zależało mu na tym, by przede wszystkim pokazać moje napalenie i pożądanie, oraz fakt, że to ja ciągnę jego do łóżka, a nie on mnie. To było logiczne z ich punktu widzenia.
     Moje piersi, jak zapewnił mnie Grey są na pewno bardzo ładne, ale nie ma konieczności, bym je pokazywała, i wystarczy, jak zdejmę sukienkę, a potem zostanę w samej bieliźnie. Kiedy już wszystko ustaliliśmy, pozostali panowie opuścili pokój i pozostawili nas samych. Grey zaprosił mnie ku drzwiom, gdyż wszystko miało wyglądać, tak jakbyśmy dopiero co weszli do hotelowego pokoju. Włączył kamerę. Stojąc przy drzwiach, powiedział, że zaczynamy i poprosił, abym się postarała. Uśmiechnął się przy tym ironicznie, dając mi do zrozumienia, że liczy nie tylko na dobry materiał, ale także na przyjemność. W głębi duszy ja także chciałam zapomnieć o motywie przewodnim tego spotkania i unieść się na falach rozkoszy.
     Całując się namiętnie, weszliśmy w kadr kamery na skraj łóżka. Jego usta były cudowne i chciałam to robić jak najdłużej. Miał kilkudniowy zarost. Kontakt moich warg z jego skórą sprawiał, że robiło mi się coraz przyjemniej na dole. W końcu oderwałam swoje usta, od jego i zaczęłam go rozbierać. Pamiętałam, że to ja mam grać główną rolę. Odrzuciłam na bok jego marynarkę. Pocałowałam go czule, obejmując za szyje. Kiedy nasze usta były ze sobą połączone, zaczęłam powoli rozpinać guziki jego koszuli. Trzech ostatnich nie musiałam. Nie wiem, co mnie poniosło, ale postanowiłam dać upust emocjom i spełnić oczekiwania reżysera. Rozerwałam koszulę, a guziki poleciały gdzieś w stronę środka pokoju. Koszula szybko znalazła się za łóżkiem.
     Widziałam w jego oczach mieszaninę kilku uczuć. Z jednej strony na pewno był zaskoczony, że aż tak wczułam się w role, z drugiej na pewno był mocno podniecony. Trzeba przyznać, że wygrał los na loterii. Będzie się pieprzył z atrakcyjną dziennikarką, a to wszystko pewnie będą oglądać jego kompani, którzy pewne gryzą ściany z zazdrości, że to nie ich wybrałam. Brunet w każdym razie na pewno.
     Szybkim ruchem rozpięłam klamrę i wyjęłam jego pasek od spodni. Gdy to robiłam, od razu zauważyłam jego sterczącego kutasa. Ściągnęłam spodnie w dół. Grey stał jak sparaliżowany. Nie wiedziałam czemu, ale chyba do końca nie brał pod uwagę, że jego narząd będzie widoczny w kadrze filmu, w jakim oboje graliśmy. Nie chciałam przedłużać. Zniżyłam się i spojrzałam na niego z dołu. Widziałam w jego oczach, że już nie może się doczekać.
     Mój język kilka razy omiótł jego wędzidełko i trzon jego penisa. To sprawiło, że Grey zaczął powoli przebierać nogami. Nie chciałam, by się męczył, dlatego postanowiłam zmienić pozycję. Wstałam i spojrzałam uwodzicielsko w jego wielkie oczy. Potem położyłam dłonie na jego umięśnionej klatce piersiowej i pchnęłam go na łóżko. Był zaskoczony. Leżał tak trochę bezradny. Nie przyglądałam się jego reakcji, byłam zajęta ściąganiem do końca jego spodni i majtek. Był już całkowicie nagi. Uklękłam przy łóżku i zaczęłam kontynuować to, co zaczęłam.
     Lubiłam robić facetom lody, ale nienawidziłam, kiedy rżnęli mnie w usta. To zasadnicza różnica i trzeba umieć to rozróżnić. Kiedy facet stoi, a kobieta klęczy, to może sobie pozwolić na potraktowanie jej ust jak waginy i wykonywać pchnięcia powodując krztuszenie się partnerki. Kiedyś coś takiego przeżyłam i powiedziałam, że nigdy więcej. Z tego powodu seks oralny, jak najbardziej, ale koleś leży, a ja go mogę do woli ssać, a potrafię to robić. Przekonał się o tym mój partner, kiedy po kilku moich ruchach jego penis zaczął się pienić na końcu.
     Dotykałam go delikatnie rękoma, subtelnie i kobieco. Potem językiem pobudziłam wszystkie kilka tysięcy zakończeń nerwowych, jakie miał w swoim najbardziej unerwionym narządzie. Czułam, że to dla niego ogromna przyjemność. Po ruchach, jakie zaczął mimowolnie wykonywać, wnioskowałam, że za chwilę dojdzie. Postanowiłam go nie tyle podgrzać ile upiec.
Wstałam i spojrzałam na niego. Nie wiedział, co się dzieje. Ja tymczasem powoli spuściłam ramiączka, a potem całą sukienkę, która opadła na ziemię. Miałam na sobie tylko bieliznę. Ten widok zrobił na nim wrażenie. Jego penis poruszył się kilkukrotnie. Dopadłam do niego i kilkoma liźnięciami sprawiłam, że mój dzisiejszy kochanek dostał ode mnie coś, czego zapewne nie potrafiła dać mu żadna inna kobieta. Widziałam to w jego oczach, zaraz po tym, kiedy je otworzył. W trakcie szczytowania miał zamknięte, podejrzewam, że orgazm, jaki mu zafundowałam, był tak silny, że przeniósł go daleko od miejsca, gdzie się znajdowaliśmy.
     Nie zamierzałam tracić czasu. Położyłam się obok niego na łóżku i rozłożyłam nogi. To był wyraźny znak zarówno dla niego, jak i dla reżysera, że sama chce, by teraz on zafundował mi coś, co będę długo pamiętała. Każdy, kto kiedyś obejrzy ten film, a mam nadzieje, że poza nasza czwórką nikt więcej tego nie zrobi, będzie wiedział, że to nie był gwałt, tylko sama chciałam. Takie było założenie blondyna i powtórzył mi to dwa razy. Na filmie miałam się pieprzyć z moim partnerem, a nie być pieprzona przez niego.
     Chwilę potem po raz pierwszy poczułam jego język na moich udach. Ustaliliśmy, że nie zedrze ze mnie majtek, a co najwyżej zsunie je do kolan. Tak też zrobił. To co chwilę potem przeżyłam, zapamiętam do końca życia. Byłam przekonana, że zostanę porządnie wylizana, jak to zwykle robił mój narzeczony. Lizanie Piotrka było cudowne, ale to, co robił Grey było niezwykłe. On mnie nie lizał, tylko całował moją waginę.
     Traktował moje wargi sromowe jak wargi moich ust, a moją cipkę jak usta. Cudowne przeżycie i doskonały sposób na zaspokojenie partnerki. Z mojej cipki lały się soki kilka razy intensywniej, niż podczas innych stosunków, jakie przeżywałam z innymi partnerami. To było niesamowite. Po kilku minutach intensywnych pocałunków włożył we mnie trzy palce. Przez chwile żałowałam, że zamienił usta na dłoń, ale szybko zmieniłam zdanie. Doskonale pieścił moją łechtaczkę. Mój oddech stał się szybszy, a piersi zaczęły się unosić. To jeszcze bardziej wzmogło jego poczynania. Nie minęła nawet minuta, kiedy sparaliżował mnie orgazm. Wygięłam się wpół, a potem włożyłam dłoń w usta, by stłumić okrzyk.
     W pokoju był łazienka i jako pierwsza z niej skorzystałam. W tym czasie mój partner zajął się sprzętem.
- Bateria padła, musimy powtórzyć — powiedział, gdy zmyłam z siebie ślady po zdradzie i opuściłam łazienkę.
- Jaja sobie robisz?- powiedziałam z przerażeniem, ale przyznam, że nie byłoby to takie złe.
Jego wymowny uśmiech był najlepszą odpowiedzią na to, że wszystko jest tak, jak ustaliliśmy.
     Dostałam materiały i opuściłam pokój hotelowy. Mój tekst wywołał burze, mówiła o nim cała Polska. Kilka miesięcy później niebieski zastąpił w fotelu obecnego prezydenta. Nigdy więcej nie spotkałam Greya. Wyszłam za mąż za Piotra, ale często wspominam tę transakcję wiązaną w pokoju hotelowym. To był przełomowy moment w mojej karierze i w życiu erotycznym.

1 komentarz

 
  • altarica

    Pomysłowe;) Jeden błąd gramatyczny:) trochę psuje smak;)

  • Rafaello

    @altarica ?

  • altarica

    @Rafaello - fleksja zaimków, akapit o piersiach, piersi to one nie oni, więc w bierniku forma "je" a nie "ich".  
    Sorry za upierdliwość, ale Twoje teksty za dobre, żeby je psuć błędami 😉