Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Dom, gdzie istnieją dwa światy - gdzie ciemność oznacza seks i zdradę.

Kiedy przechodziłem obok łazienki, której swoją drogą szukałem dobre 5 minut, usłyszałem głos mojej żony. Kręciło mi się strasznie w głowie. Impreza była mocno zakrapiana. Żona też dużo wypiła. Nie wiedziałem na początku, czy się przesłyszałem, czy nie. Drzwi nie były domknięte. Można było je otworzyć, nie zwracając uwagi osób znajdujących się w środku. I tak by nie usłyszeli, bo w salonie na dole leciała głośno muzyka. Zrobiłem krok do tyłu i przyłożyłem ucho do drzwi.  
- Mówiłam przestań ! - to na pewno głos mojej żony.
Uchyliłem delikatnie drzwi i spojrzałem przez powstałą szparę. Ania opierała się o umywalkę. Kamil stał przed nią i od tyłu przylgnął do niej swoim ciałem. Widziałem jak jedna jego ręka trzyma żonę za pierś. Ania, bo tak ma na imię moja żona, strzepnęła jego dłoń i obróciła się do niego przodem.  
- Nie będę się powtarzać. Bo zacznę krzyczeć.
- Myślałem, że chciałaś – powiedział.
- Chciałam tylko poflirtować i tyle. Nie myślałam, że się tak nakręcisz.
- No faktycznie, chyba źle myślałaś, bo jesteś strasznie seksowna.
- Przestań to była pomyłka. Mąż na mnie czeka na dole.
Dłoń Kamila wsunęła się do spodni żony. Zrobił to szybko i gwałtownie.  
- Kurwa, co jest z Tobą nie tak ?! – ostrzegła Ania odpychając go.
- Jakoś nie czuję, że ci się nie podoba.
Wyciągnął dłoń na wprost jej twarzy. Z pomiędzy jego palców było widać nitki śluzu z krocza mojej żony.  
Wszedłem do środka gwałtownie otwierając drzwi. Oboje podskoczyli ze strachu.
- Szukałem Cię kochanie, co tu się dzieje ?
- Nic, Kamil pomylił pomieszczenia, mówiłam, że toaleta jest na końcu korytarza a łazienka tutaj.
- Sorrki moja wina – powiedział Kamil szybko wychodząc, lekko szturchając mnie przy tym swoim barkiem.
Co za gnój, pomyślałem. Mógłbym mu mordę obić. Byłem wyższy i silniejszy o niego. Przynajmniej wtedy tak się czułem.  
- Co tu się wydarzyło ? - zapytałem.
- Nic kochanie, nie ważnie, idziemy na dól się pobawić ?
Zablokowałem drzwi i podszedłem do Ani.  
- A może szybki numerek ? - zaproponowałem.
- Tu i teraz ? Nie mam ochoty, może później ?
Chwyciłem żonę za pośladki i podniosłem do góry podsadzając ją na pralce, która stałą obok umywalki.
Zacząłem całować ją po szyi. Czułem zapach jej perfum i słony smak skóry. Nasze wargi się spotkały. Ciepło ust i smak języka doprowadziły mnie do silnej erekcji. Moja ręka automatycznie powędrowała do guzika spodni. Sprawnie go rozpiąłem, zamek pociągnąłem na dół. To samo zrobiła Ania z moimi spodniami, które opadły na dół.
- Zdejmij bokserki – wyszeptała do ucha.
Kiedy to zrobiłem, jej chłodna dłoń chwyciła za mojego członka. Zimno jej dłoni i ciepło kutasa ... to zderzenie dwóch ciał o innej temperaturze, tak przyjemne i podniecające, o mało co nie doprowadziły do wytrysku. Jej palce i delikatny uścisk oraz ruch w górę i dół. Moja dłoń natomiast powędrowała do jej krocza. Palce zagłębiły się pomiędzy wargi sromowe. Wilgotność i gorąc to pierwsze uczucie i chęć zagłębienia się tam moim członkiem. Ania jakby wyczytała moje myśli. Uniosła obieg nogi opierając stopy o skraj pralki. Idealnie na wysokości moich bioder. Pociągnęła za mojego penisa przyciągając mnie bliżej siebie i naprowadzając go prost do wejście pochwy. Jej rozchylone wargi, czerwone i nabrzmiałem mówiły "BŁAGAM". Czubek penisa zagłębił się w dziurkę. Ania chwyciła mnie za pośladki powodując wbicie się w nią. Nasze oddechy i ruchy przyspieszyły. Poczułem jak zaraz dojdę. Ania objęła mnie jedną ręką wbijając pazury w mój kark. Czułem, że właśnie zaczyna szczytować. Ja w tym samym momencie zalewałem jej cipkę spermą. Nasze ruchy spowolniły. Przytuleni dyszeliśmy ze zmęczenia. Nie chciała żebym wychodził, więc zostałem w niej w takiej pozycji. Tą magiczną chwilę ktoś przerwał dobijając się do drzwi i szarpiąc za klamkę. Żona przeprosiła mnie i szybko założyła spodnie. Zrobiłem to samo. Razem wybiegliśmy z łazienki do salonu, gdzie impreza trwała na całego.  
Pojawiło się kilka nowych osób. Kamila już nie było. Chyba zrozumiał, że tu jest spalony i pewnie pojechał do domu, lub podrywać inne mężatki na jakiejś imprezie.  
Poznałem kilka nowych par. Żona bawiła się razem z innymi dziewczynami na środku salonu. Mężczyźni siedzieli i przyglądali się swoim żona, choć jestem pewien, że bardziej innym dziewczyną niż swoim wybranką. Atmosfera kipiała od hormonów i seksu. Czuło się to w powietrzu. Poszedłem do kuchni. Stało tam kilka osób. Przeprosiłem je, żeby dostać się do lodówki. Z niej wyjąłem Jacka Danielsa. Nalewając sobie, poczułem na sobie czyiś wzrok. Rozjarzałem się do okola. Na wprost mnie w półmroku stał oparty o ścianę jakiś facet. Nie widziałem go wcześniej w domu. Przyglądał mi się chwilę po czym podszedł.
- Mogę też ? - zapytał, wskazując na trzymaną przez mnie butelkę.
- Jasne – odpowiedziałem.
- Jestem Darek. Przyjechałem tu z żoną Malwiną.
- Nie widziałem Cię wcześniej ...
- Przyjechaliśmy niedawno.
- Ja jestem Mariusz – odpowiedziałem.
- Sam ?
- Nie z żoną Anią. To ta co tańczy obok tej dziewczyny w czerwonej sukience.
Darek spojrzał w wskazane przez mnie miejsce.
- Może zabierzemy drinki i przedstawimy sobie nasze żony ?
- No jasne dlaczego nie – odpowiedziałem.
     Malwina okazała się niską blondynką. Nie chciałem pytać o wiek, ale chyba była młodsza ode mnie i mojej żony. Darek był starszy. Było widać to po rysach twarzy i lekko siwych włosach. Okazało się, że faktycznie on ma 45 lat ona 34, to nie wielka różnica, bo ja mam 36 a żona 37.
Darek, jak się okazało, prowadził własną działalność. Malwina pracowała z nim. Nie byli chętni do zabawy bo mało wypili. Za to chętni byli do rozmowy. Gdzie tylko udaliśmy się z żoną tam oni się pojawiali i zagadywali nas. Na początku mnie to denerwowało, ale zauważyłem, że żonie to odpowiada. Słuchała go z pełnym skupieniem. Faktycznie Darek miał coś w sobie. Coś władczego co przyciąga ludzi i zmusza do słuchania go. Malwina za to, była jego cieniem. Cicha. Nieśmiała. Ale nie skryta jak szara myszka. Raczej nie uczestniczyła w wykładach męża. Widać, że chciała się po prostu dobrze bawić, ale bała się jakby reakcji męża. Wyszliśmy wszyscy razem na zewnątrz, gdzie nie przeszkadzała nam już muzyka i tłum ludzi. Usiedliśmy razem i przegadaliśmy chyba tak z godzinę. Malwina powiedziała, że idzie poszukać WC. Powiedziałem, że wiem gdzie jest i pokaże jej. Zgodziła się. Darek jakby dał zgodę kiwnięciem głowy. Nie chciałem zostawiać żony samej, ale widziałem, że słucha Darka z zachwytem. Weszliśmy z Malwiną do środka. Światła przygasły. Zrobiło się klimatycznie. Muzyka była już bardzo głośna. Z głośników leciał deep house. Nagle uderzyło w mnie ogrom ludzi znajdujących się w środku. Skąd oni się zabrali ? Kiedy przyjechali ?
- To gdzie ta ubikacja ?- zapytała Malwina.
- Na górze w lewo. Znajdziesz na pewno.
Nie było jej przez chwilę. Pomyślałem, że potańczę z innymi ludźmi. Alkohol i muzyka wprowadziły mnie w lekki trans. Kątem oka zauważyłem jak Malwina schodzi po schodach. Podbiegłem i automatycznie chwyciłem za jej dłoń. Zdziwiła się bo myślała, że to ktoś inny.
- Co się stało ? - zapytała, próbując przekrzyczeć grającą muzykę.
- Choć zatańczyć.
- Nie chcę.
- Przecież widziałem, jak zerkasz co chwilę w stronę bawiących się ludzi, no nie daj się prosić.
Zanim odpowiedziała, chwyciłem ją ponownie za dłoń. Nasze palce się splotły. Nakreślimy się w samym środku kilkudziesięciu otaczających nas ludzi. Na początku Malwina była speszona. Jakiś facet podszedł do niej od tyłu i chwycił ją za biodra. Inny stanął z przodu i w trójkę tańczyli z nią ocierając się o nią. Widać, że tego nie chciała. Podszedłem do jednego i pokazałem palcem przecząco. Zapytał co jest. Wyszeptałem mu coś do ucha i odszedł. Drugiemu też.  
- Co im powiedziałeś ? - zapytała zdziwiona Malwina.
- Żeby się odjebali od mojej żony.
W ciemności było ciężko to zauważyć, ale chyba widziałem uśmiech jej idealnie białych zębów i zadowolenie w błękitnych oczach.  
Muzyka zwolniła. Nie wiem dlaczego, ale gdy nasze spojrzenia się spotkały, przybliżyłem się do Malwiny i jedną ręką chwyciłem za jej biodro. Jej ręce uniesione w górę zataczały subtelne ruchy w powietrzu. Moje udo znalazło się pomiędzy jej nogami. Kręciliśmy razem biodrami. Kilka razy poczułem jak ociera się o mnie swoim kroczem patrząc się w tym momencie w moje oczy. Poczułem podniecenie i więź jaka budzi się między nami. Niestety muzyka przyspieszyła, a my otrzeźwieliśmy jakby wylali na nas kubeł zimnej wody. Uświadomiłem sobie, że minęła chyba godzina od naszego wyjścia do toalety.  
Zaproponowałem Malwinie, aby wyjść na zewnątrz i wrócić do swoich partnerów. Był to fatalny pomysł bo gdy doszliśmy do miejsca gdzie ostatnio staliśmy, już nikogo tam nie było. Darek z Ania gdzieś poszli. Miliony myśli przeleciały mi przez głowę. Po Malinie też było widać zaniepokojenie.
- Idę poszukać Ani.
- Idę z tobą – odpowiedziała.
Obeszliśmy cały dom w koło. Bez rezultatu. Weszliśmy do środka. Wpadłem na Jacka jedynego znajomego. Spytałem czy widział moją żonę. Odpowiedział, ze 10 minut temu mijał ją na pierwszym piętrze. Powiedziałem to Malwinie i poszliśmy tam razem. Serce biło mi jak młot. Sprawdzaliśmy każdy pokój. Wszystkie drzwi były otwarte, a w pokojach nikogo nie było. Ubikacja i łazienka też były otwarte i wolne. Zdecydowałem, aby poszukać po prawej stronie. Ostatnie drzwi były uchylone. W środku była osobna impreza. Nie spodziewałem się tego. Był to chyb kolejny ogromny salon. W środku panowała ciemność. W tle było słychać chillout i rozmowy wielu osób. Nagle  ktoś zaświecił projektor i na ścianie pojawiły się psychodeliczne scenki. Dało to trochę światła, ale tylko w centralnym punkcie salonu. Po bokach panował mrok, a im głębiej, tym panowała tam totalna czerń. Chwyciłem Malwinę za rękę. Wpadaliśmy w ciemności na różne osoby. Nawet nie chciałem wiedzieć co te osoby robiły. Zrezygnowany chciałem zawrócić, ale usłyszałem śmiech Ani.
- Malwina, słyszę chyba Anie i Darka.
- Ja nic nie słyszę.
- Podejdźmy bliżej, chyba w tamtą stronę, ale nic nie mów.
- Dlaczego.
- A jestem ciekaw o czym tak dyskutują.
Stali niedaleko, może dzieliły nas 3-4 metry. Myślałem, że nas usłyszeli gdy się zbliżyliśmy, ale nie przejęli się tym. Podeszliśmy jeszcze bliżej. Teraz wyraźniej było słychać głos Darka. Obok nas stały inne osoby i też prowadziły rozmowę. Nie było opcji, żeby dowiedzieli się o naszej obecności. Zbyt ciemno i zbyt dużo innych osób stało wokół nich. Muzyka zmieniła się, a obrazy na ścianach zmieniły się w akty erotyczne. Zapanowała cisza na sali. Gdzie ktoś się śmiał. Inna osoba na głos powiedziała, że w końcu konkrety i swingers party. Faktycznie, akty erotyczne przedstawiały seks grupowy, seks wielu facetów z jedną kobietą. Czułem, że jesteśmy blisko Darka i mojej żony. Malwina trzymała mnie dalej za rękę. Była cicho, też chciała wiedzieć o czym gadają.
- I jak ci się podoba ? - zapytał Darek moją żonę.
- Tajemniczo i dziwnie.
- Jak chcesz możemy wyjść.
- Myślę, że ludzie tutaj zaczną za chwilę się parzyć – zachichotała Ania.
- Myślę, że masz rację, ale to mi nie przeszkadza. To co ludzkie nie jest mi obce.
Faktycznie głosy przycichły. Było słychać jak ktoś się całuje, zaraz obok mojego ucha. Jak ktoś inny jęczy. Zrobiło się mocno erotycznie. Ludzie się nie patyczkowali. Było ciemno, więc mogli pozwolić sobie na coś szalonego.
- No zaczyna się robić dziwnie – odpowiedziała Ania do Darka.  
- Zaczekaj, wsłuchaj się w odgłosy tych ludzi.
- Nie bawi mnie słuchanie orgazmów, jak już, wolę to widzieć co ze sobą robią.
- Ooo, teraz to mnie zaskoczyłaś, wolisz oglądać i patrzeć, brawo. Ale kiedy widzisz, to nie nie odczuwasz innych bodźców. Słuch i wyobraźnia inaczej działają w ciemności.
- Może masz rację, ale mi się średnio to podoba bez męża.
- Ja tu jestem, może nie jestem twoim mężem, ale nie masz czego się obawiać. Chyba mi ufasz ?
- Ufam, ale może chodźmy poszukać Mariusza i Malwinę ? - zapytała.
- I co później tutaj z nimi wrócimy ?
- Może. Nic nie jest przesądzone.  
Nie daleko od nich, jakaś dziewczyna zaczęła szczytować. Było słychać, jak ktoś w nią wchodzi. Nie wiem dlaczego, ale faktycznie, było to bardzo podniecające. Wyobraźnia pracowała na pełnych obrotach, inaczej niż oglądając porno. To nowe doświadczenie.  
- Poczekaj – powiedział Darek.
Pociągałem Malwinę za sobą, staliśmy chyba metr od Darka i Ani. Czułem ich oddech nawet jak mrugają oczami.  
- Na co mam czekać Darek.
- Na to, spójrz na projekcję. Podoba ci się ?
Spojrzałem również. Obrazy przedstawiały scenę kobiety dociśniętej do ściny przez dwóch mężczyzn, którzy ją rozbierali. Ona się opierała, ale nie miała z nimi szans.
- Czy mu oglądamy gwałt, czy co ? - zapytała Ania.
- Raczej oddanie. Niby tego nie chce, ale przyjrzyj się. Ona w głębi serca tego pragnie. Widać to po wyrazie jej twarzy.  
- Co robisz ? - zapytała Ania.
Nie wiedziałem co się dzieje.  
- Stoję blisko Ciebie i chcę cię pocałować. Jestem za stary dla Ciebie, za mało atrakcyjny ?
- Nie, nie o to chodzi, jesteś ok, i dobrze wyglądasz na swój wiek, ale wiesz ...
- Próbowałaś kiedyś z kimś innym niż twoim mężem ?
- Tak.
- Serio ?
- Serio, ale to moja prywatna sprawa.
- A z kimś takim jak ja, w takim wieku ?
- Nie Darek, nie o to chodzi. Jesteś przystojny, nawet seksowny. Ale nie chodzi mi o pieprzenie się w tym pokoju z ledwo co poznanym facetem.
- Ja cię nie chcę pieprzyć a pocałować.
- Od tego się zaczyna Darek.
- To mogę, czy nie, bo jak nie to faktycznie może wyjdziemy na zewnątrz, ale szkoda, bo nie będę ściemniać. Jesteś mega seksowna i chcę poczuć smak twoich ust i tyle. Kiepsko by było po prostu wyjść i się pożegnać.
- Ok, wiesz co całus i spadamy. Jak ma ci przybyć przez to kilka siwych kolejnych włosów.
- Auć, to zabolało.
- No to co, bo zaraz zmienię zdanie.
Nastała cisza. Ktoś obok wyszeptał "Dawaj koleś. Pocałuj ją jest twoja".  
- Obiecuję, że nie będę cię później napastować.
- Wiem, że o wiele proszę, ale to miejsce działa na mnie magicznie. Sama widziałaś jak dobrze bawi się Mariusz z moją żoną.
- Oj zamknij się w końcu – powiedziała Ania.
Było słychać całus. Trwało to trochę dłużej niż tylko pocałunek. Stałem i przestałem oddychać, chciałem wyłapać każdy szczegół. Każdy dźwięk. Obraz sam budował się w głowie, z dźwięków, które do mnie dochodziły. Wyobraziłem sobie jak ich usta się spotkały, a Darek objął ją w pasie i nie pozwolił uciec. Jego język pewnie wsunął się do środka, spotykając języczek mojej żony. Pewnie Ania była zdziwiona, ale na pewno o tym też myślała, czy jest dobry, jak smakuje. Ta długa przerwa to pewnie taniec obu języków. Nie mogłem być na nią zły. Kurde, faktycznie Darek miał rację, wspominając Ani, o naszej zabawie bez nich na środku salonu. Z boku mogło to wyglądać jakbyśmy byli parą. Jednak jest różnica pomiędzy tańcem a wsuwaniem języka w czyjeś usta. Zdenerwowało mnie to, ale nie zaprzeczę, że wtedy też chciałem coś więcej od Malwiny. Chciałem poczuć zapach jej ciała, smak jej potu i skóry. Słyszeć jak jęczy. Jak patrzy na mnie podczas seksu tymi swoimi dużymi niebieskimi oczami. Ciarki przeszły mi po plecach na samą myśl. Odczucie te wzmocnił fakt, że stała blisko mnie, teraz w ciemności i trzymała mnie za rękę.  
Moje serce biło, Malwina mocniej ścisła moją dłoń, wyobraziłem sobie jak bieleją jej kostki.  
Znowu usłyszałem pocałunki 1,2,3,4,5,6,7,8 ... sekund nie przestawali.  
- Proszę Darek ... muszę wrócić do męża.
Znowu pocałunki.  
- Mam przestać ?
- Tak. Nie. Nie wiem.
- Teraz powiedz co czujesz ? Było aż tak źle ? - wyszeptał Darek.
- Było idealnie, kurde co ja mówię. Było dobrze, dobrze całujesz. Masz przyjemny zapach skóry.
- Podnieciłem cię ?
- Że co ?
- Czy chociaż odrobinę poczułaś się podniecona tak jak ja teraz. To uczucie w brzuchu i miedzy nogami.
- Świnia – odpowiedziała Ania, lecz nie brzmiało to jak oburzenie, lecz ucieczka od faktu.
- No choć tu do mnie, wiem, że chcesz więcej, czułem to, gdy tylko naszego języki się spotkały.
Znowu pocałunki.
- Proszę, Darek, zostaw mnie. I nie dotykaj mnie tam bez pozwolenia. Bo nie jestem byle szmatą co na to pozwala.
Krew we mnie zawrzała. Czy on właśnie przed chwilą macał moją żonę po jej muszelce? Nie wiem dlaczego tego nie przerwałem, ale przylgnąłem do Malwiny. Chyba nie spodziewała się tego, bo stała spięta jak struna. Wsunąłem w nią język. Choć nie czułem, żeby chciała tego do końca. Całowałem jej szyję. Nie odpychała mnie więc kontynuowałem. Przykucnąłem i zacząłem całować jej brzuch. Już myślałem, że mnie odtrąci. Moje usta zaczęły wędrować do jej piersi. Wtedy mnie odepchnęła. Skupiłem się nie na tym, co się stało przed chwilą, a na tym co się dzieje obok mnie. Było słychać tylko szybki oddech Ani. Jako pierwszy odezwał się Darek:
- Nie uważam cię za szmatę, jak tak to odebrałaś, to przepraszam. Bardzo mi się podobasz i wiem, że chcesz tego, chcesz przygody. I wcale nie chcesz, żebym przestał, a pragniesz żebym to zrobił jeszcze raz. Dotykał cię tam i czuł jak jesteś mokra. Bo jesteś mokra z podniecenia i to z mojego powodu. I zrobię to jeszcze raz. O tak właśnie. Czuję jej ciepło. Nie bój się. Nie ściskaj tak ud.
- O tak rozluźnij się, chcę wejść tam do środka, chcę żebyś czuła tam moje palce.  
- Przestań daj mi spokój. Jestem mokra bo mnie macasz tam.
- Daj spokój, to czemu mnie nie odepchniesz, nie pobiegniesz do swojego męża. Może go znajdziesz jak się bawi, a może pieprzy teraz moją żonę. Pomyśl. Dlaczego ich tak długo nie ma, dlaczego nas nie szukają ?
- O tak, właśnie, rozluźnij się, przytul. Czujesz jak jestem w środku ? To tylko palce, nie gwałcę cię moim kutasem. Jest przyjemnie ?
- Przestań bo kurwa ... o kurwa Darek przestań.
- Na to liczę Ania. Liczę tylko na to i sobie pójdę. Liczę, że przeżyjesz i będę spełniony.  
Zszokowało mnie to jeszcze bardziej. Moje myśli przerwała Malwina, która chwyciła za moje włosy i skierowała do sowich piersi. Stała teraz bez bluzki, nie wiem kiedy to zrobiła, bo byłem odłączony od rzeczywistości. Byłem skupiony tylko na tym co mówi Darek.  
Piersi Malwiny były jędrne, ale małe, to normalne bo Malwina była drobna i wysportowana. Poczułem ich zapach i sterczące sutki. Ssałem je i przygryzałem. Zataczałem koła wokół sutków. Badałem na co mi pozwoli. Całowałem jej pachy. Chciałem poczuć wszystko, poznać każdy jej zakamarek nagości. Nie protestowała. Lizałem brzuch czubkiem języka, całowałem delikatnie okolice pępka. Całowałem delikatnie skórę na której poczułem gęsią skórkę. Chciałem zejść niżej. Już trzymałem ręce na guziku jej spodni. Wtedy poczułem jak ciągnie mnie do góry za brodę. Wstałem. Poczułem jej dłonie na moich spodniach. Wiedziałem, że teraz ona klękła. Odpięła guzik i zamek. Spodnie opadły do kostek. Bokserki po chwili również. Poczułem jej oddech blisko penisa na moim łonie. Nie wkładała go jakby sprawdzała jak pachnę. Czułem tylko oddech na ciele. Skupiłem zmysł słuchu na tym co się dzieje obok nas, choć ciężko było się skupić. Nie pomógł głos mojej żony.  
- Nie Darek, wyciągaj palce proszę.
- Pozwól mi na więcej.
- Nie chcę, czuję się brudna i nie wiem co ja robię.
- Ja cię poprowadzę, czuję smak twojej cipki na swoich palcach. Jest pyszna, chcę czuć ją bliżej, chcę lizać cię tam językiem, czuć z bliska smak i zapach.
- Nie i już !
- To zrób to ze mną.
- Że co mam ci loda zrobić, czy myślisz, że pozwolę ci się wydymać ?
- A zrobisz to ?
- Nieee.
- Założę kondoma.
- Nie wiem Darek, nie robię obcym loda nawet w gumce, chyba poniosła cię fantazja, tym bardziej seks.  
Usłyszałem szelest. Wiedziałem, że Darek właśnie otwiera opakowanie i zakłada kondoma.
- Co robisz ? - zapytała Ania.
- Zakładam prezerwatywę.
- Nie zrobię ci loda, mówiłam.
- To zrób mi dobrze ręką, jak ja tobie robiłem palcami.
- Tylko to i spadamy, ale masz trzymać gębę na kłódkę, żadnych oczek, uśmieszków przy Mariuszu ? Masz szybko się spuścić.  
- Obiecuje, tylko zrób to teraz.  
Po chwili.
- O tak ... czujesz ? Powiedz coś. Cokolwiek – zapytał Darek.
- No jest taki twardy i duży, mam problem go objąć ręką – powiedziała moja żona.
- Mów dalej, wiem że nie mówisz prawdy, ale i tak mnie to podnieca. Mów dalej sprośne rzeczy.
- No dobra, czujesz moją dłoń na nim ?
- O tak czuję.
- Nic nie widzisz, ale wyobraź sobie, że mam otwarte usta i czekam na wytrysk.  
Słychać było jak trzepie Darkowi. Robiła to szybko i gwałtownie.
- Chyba oszaleję.
- O tak wytryśnij we mnie.
- O kurwa, kochanie wolniej, liż go czubkiem języka.
- O tak czujesz jak liżę, czujesz ?
- Nie czuję, kurde poliż tylko gumkę, proszę tylko przez chwilę.
- O kurwa zrobiłaś to serio ? O ja pierdole. Ania nie przestawaj.  
- Nie dociskaj mojej głowy – powiedziała Ania – głębiej go nie wsadzę.
Wtedy poczułem usta Malwiny na moim penisie. Zacisnęła je mocno. Poskoczyłem ze zdziwienia. Językiem drażniła przez chwilę moje jądra. Czułem, że dojdę. Nie chciałem w taki sposób, gdyby nie to co dzieje się z boku to chyba już bym doszedł.  
- Wstań – usłyszałem jak mówi Darek do mojej żony.
- Coś nie tak ? - zapytała Ania – I tak na dużo ci pozwoliłam.
- Nic, robisz to idealnie, a ja nie chce przeżyć tak szybko.
Kurde, myślimy tak samo i jesteśmy w takiej samej sytuacji, na wyciągnięcie ręki, nie wiedząc o swojej obecności. Co za popierdolona sytuacja, ale jednak podniecająca. Myśli przeskakiwały z tego, co robi ze mną teraz Malwina, a tym, że Ania właśnie ssie Darkowi jego kutasa. Wcześniej robił jej palcówkę. Ale by było dziwnie, jakby ktoś teraz zapalił światło.  
- Nie chcę być egoistą, mogę ją polizać ? - zapytał Darek.
- Nie pozwolę jestem brudna, przepocona, i to może robić tylko mój mąż. A ty miałeś dojść w moich ustach w gumce i koniec. Albo robimy tak jak wcześniej, albo idę. Słuchaj obca ledwo poznana dziewczyna robi ci loda, a ty nie przeżywasz, na dodatek mężatka. Co jest z tobą nie tak ?
Chyba Darek nie posłuchał, bo usłyszałem, jak żona go prosi, żeby przestał. Powtórzyła to 5 razy, po czym prośba zamieniła się w jęki. Wyobraziłem sobie jak Ania stoi a Darek klęczy i liże ją po łechtaczce. Jednak to tylko moja wyobraźnia, bo tam co się działo, wyglądało całkiem inaczej.
     Darek klęczał, chwycił moją żonę za pośladki i przyciągnął do siebie. Jej brzuszek znalazł się na wysokości jego ust. Wbił się w niego. Ania napięła mięśnie brzucha. Wyszeptała, żeby przestał, nawet ja tego nie usłyszałem. Jego język przesunął się niżej do jej majteczek. Ania wpatrywała się w wyświetlany film na ścianie. Jak jedną dziewczynę obrabia kilku facetów, krzyczy i oddaje się rozkoszy.  
     Ania poddała się również. Chciała jego pieszczot od początku, w głębi duszy tego chciała od początku. Widziała, że przegrała, gdy weszła z nim do tego pokoju. Wiedziała, że specjalnie ją tam zaprowadził, że to nie przypadek, i że będzie chciał w tej ciemności flirtować z nią. Nie spodziewała się dotykania i tego wszystkiego. Chciała się grzecznie opierać, robić z siebie damę. Naprawdę, wierzyła, że to tylko flirt i zabawa. Ale gdy ją pocałował, a palce nagle i gwałtownie znalazły się na jej majtkach, jeden z palców dokładnie na łechtaczce, nie wiedziała co ma robić, ale wiedziała, że na tym się nie skończy. To wszystko ją podnieciło, jego palce w niej, był delikatny, penetrował ją dotykając punkt G, a później ten jego kutas. Pachniał idealnie, zadbany, umyty, czuć było jakiś balsam do ciała na jego łonie, udawała, że nie chce go dotknąć, ale chciała.  Jego kutas z gumce stał na baczność i wiedziała, że to z jej powodu. To było kwestia czasu, aż wsunie się w jej usta a ona będzie chciała poczuć jego pulsowanie, gdy skończy we niej. Wiem, że to jest płytkie i pewnie wielu by mnie nazwało kurwą, ale chwiałam tego, może dlatego tak mnie to podnieciło. Zabrana jak ta dziewczyna na filmie. Siłą.  
     Darek rozpiął jej spodnie nie ściągnął majtek moje żony, a całował jej łono przez materiał. Szorstki język zostawił mokry ślad. Wtedy Ania sama zdecydowała, że to zrobi. Chwyciła za stringi i je zsunęła.
- Na pewno tego chcesz ? - zapytał.
- Tak.  
Chciałem zrobić to samo z Malwiną, też ukląkłem. Teraz razem byliśmy na dole. Położyłem ją na podłodze i ściągnąłem jej spodnie i majtki.  Malwina nic nie chciała mówić, żeby nie zdradzić naszej obecności, ale poczułem jak mnie odpycha. Położyłem się na niej. Czekałem, aż mi pozwoli na kolejny krok. Leżeliśmy i szybko oddychaliśmy. Zacząłem ją całować. Jej uścisk zelżał. Pozwoliła. abym też ściągnął swoje spodnie. Mój penis przylgnął do jej łona. Nogi miała wyprostowane, więc nie było mowy o penetracji. Czułem delikatne włoski łonowe. Nasze języki teraz na poważnie się splotły. Wiły się jak dwa walczące węże. Jej biodra się uniosły, Przystawiła usta do mojego ucha i wyszeptała "wejdź we mnie". Nie pytałem nawet o prezerwatywę. Wszedłem. Kurwa to było coś niesamowitego. Poczułem mocny opór nie dlatego, że była sucha, wprost przeciwnie. Ale miała bardzo mocne mięśnie kegla. Może była zbyt spięta. Czułem się jakby to był jej pierwszy raz. Jej pochwa dosłownie zaciskała się na moim penisie. To było coś fantastycznego. Zaciskałem zęby, żeby szybko nie wytrysnąć. Nie chciałem tego. Chciałem być w niej całą noc. Malwina położyła swoje stopy na moich lędźwiach unosząc biodra jeszcze bardziej do góry. Wszedłem w nią głębiej, a że była drobniutka poczułem jak czubkiem penisa dotykam wejście do macicy. Ugryzła mnie delikatnie w ucho. Palce i tipsy wbijały się w moje ramiona. Wtedy ponownie Ania z boku zajęczała. Słyszałem tylko jak język Darka pracuje. Jak jest tam mokro.  
- Darek dochodzę, o tak o tak, ooo taaak.
- A ja ?
- Wejdź we mnie i to zrób szybko ale w gumce.
- Zrób mi dalej ustami dobrze.
- Jak chcesz, ale możesz mnie mieć.
- Chcę żebyś mi go ssała.  
Słyszem jak robi mu loda. Jak ssie jego kutasa. Robiła to 5 minut. Nie wiedziałem jedynie, czy w gumce, czy nie. Z Malwiną leżeliśmy przytuleni. Delikatnie całowaliśmy się w usta i powoli ruszałem biodrami, gdy chciałem przyspieszyć wyszeptała, że chce się tym rozkoszować. Znowu zacisnęła mięśnie. Mocne tarcie i opór. Nie wytrzymałem. Wyszeptałem do ucha, że nie dam rady dalej. Powiedziała, ok , zrób to, we mnie. Wytrysk trwał wieczność. Penis pulsował nie chciał przestać. Do tego doszły mnie kolejne szepty Darka.
- Nie przeżyje w kondomie, kurwa nie dam rady.
- To go ściągnij ? - zapytała Ania.
Zrobił to jednym szarpnięciem. Po czym wsadził ponownie do ust moje żony.
- O tak Ania ssij go, nie przestawaj.
Wiedziałem, jak to się skończy.
- Aaa o kurwa aaaaaa – Darek krzyczał, starał się być cicho, ale słyszałem, jak zalewa usta żony.
- Zadowolony ? - Zapytała żona.
- Przepraszam nie tak się umawialiśmy, ale ...
- Spoko, sama tego chciałam i ci pozwoliłam.
- Wyplułaś ?
-  Nie i niech to będzie tajemnicą.
- Na pewno, masz moje słowo.
Wtedy zsunęła mnie Malwina z siebie i wstała. Podeszła w stronę gdzie stał Darek i Ania.  
- Cześć kochanie – powiedziała do Darka.  
- Malwina ?
- Co jest kochanie zaskoczony ?
- Ja ja ja...
- Wszystko słyszałam, stoję tutaj od kilkudziesięciu minut.
- Wszystko ci wyjaśnię.  
- Przestań mnie też musisz zaspokoić jak Anię. Liż moją cipkę.
- Że co ?
- Liż moją cipkę, teraz.
- Przepraszam, serio ja straciłem głowę.
- Liż albo zrobię scenę zaraz.  
Nie było długo czekać. Słuchać było lizanie krocza Malwiny. Dziwne to było, bo przed chwilą w niej byłem i tam zostawiłem sporo swojej spermy. Może to kara pomyślałem. Mogła poprosić go o seks a nie orala. Myślę, że jednak to była przemyślana kara. Pewnie po wszystkim mu powie, że wylizał moją spermą, bo ją rżnąłem i jej się bardzo podobało.  
Ania zaczęła wstawać z podłogi, po omacku zakładając spodnie, gdy chwyciłem ją za rękę znieruchomiała.  
- Co jest, kto ty ?
- To ja kochanie.
- Mariusz ?
- Też zdziwiona ?
- To on zaczął ... a ja za dużo wypiłam, uległam.
- A Darek cię zadowolił ?
- Nie.
- Ja słyszałem, że tak i to językiem, co może udawałaś ?
- Nie.
- A może mnie będziesz ujeżdżać ?
- Co ? To ty nie jesteś zły ?  
- Będę jak tego nie zrobisz. No dalej.  
Położyłem się na plecach. W ciemności ktoś chwycił mnie za rękę. Wiedziałem, że to Malwina, która leży obok mnie z Darkiem między jej nogami, a raczej jego głową. Ania usiadła na mnie okrakiem. Mój kutas wsunął się w nią. Była cała mokra pewnie od śliny Darka i jej soków. Było inaczej niż z Malwiną. Ania podskakiwała. Moja wolna dłoń wylądowały na jej piersiach. Sutki sterczały, a nabrzmiałe piersi podskakiwały. Pocierpła łechtaczką o moje łono i wtedy przeżyłem jeszcze raz. Opadła na mnie zdyszana. Chciała przepraszać, ale zabroniłem, przykładając palec do jej ust.  
- A ty kochanie ? Czy już Darek zrobił to tak idealnie, że nie przeżyjesz.
- Ja nie dam rady, przepraszam.
- A może poprosić go żeby cię wyruchał.
- Przestań. Rozumie już. Możemy o tym pogadać z dala od tego miejsca i od tego domu.
- No ok, ale serio, nie jesteś chętna, żeby cię wypieprzył?
- Mówiłam, że mam dość, jakbym chciała przeżyć, to bym przeżyła z tobą jak to robię od kilkunastu lat w naszej sypialni.
- Malwina co ty na to żeby Darek zrobił to z Anią.
- Oboje przestańcie – powiedział Darek - Rozumiem, macie ubaw teraz.
- Nie do ciebie było pytanie – odpowiedziałem szorstko.
- Dobra i tak mam dość i muszę siku.
- A ja idę się napić – powiedziałem.
Wyszliśmy razem. Darek i Ania siedzieli i nie odzywali się do siebie. Ania zaczęła zbierać ubrania z podłogi. Poczuła jak Darek ją chwyta za nadgarstki i kładzie na podłodze.
- Przestań, chyba nie mam ochoty na igraszki, zjebaliśmy oboje.
- Wiem, i mieli ubaw z nas choć sami się dymali obok nas.
- Jak to ?
- Rozegrali to dobrze, ale nie przewidzieli jednego, że jestem bi i miałem przygodę z facetami kiedyś.
- Serio ? A ... a co to ma do rzeczy.
- To, że wiem jak smakuje sperma, a twój mąż zostawił jej sporo w cipce mojej żony.
- Hahhahaha.
     Ania zaczęła się śmiać. Darek na początku nie wiedział z czego. Położył się na niej i śmiech przycichł. Jego penis szybko znalazł wejście do pochwy i wszedł w nie. Ania nic nie powiedziała, nie opierała się. Chciała znowu żeby to zrobił i tyle, ale ciągłe ocieranie i rytmiczne ruchu jego bioder doprowadziły do kolejnego orgazmu. Robiła wszystko, żeby nie dać po sobie poznać, że przeżyła. Nie chciała tego. Darek nie zwrócił na to uwagi, przyspieszył po czym znieruchomiał. Poczuła pulsowanie jego członka w obolałej już i tak cipce. Odepchnęła go na bok, szybko pozbierała ubrania. Wybiegła z pokoju potykając się o leżących tam ludzi. Kiedy otworzyła drzwi oślepiło ją światło. Na dole w salonie ludzie tańczyli w ubraniach i bawili się, inni stali i się śmiali do siebie, rozmawiali między sobą. Jakby wróciła z jebanej porno Narnii. Co za pojebany dom pomyślała. Muszę znaleźć męża i stąd uciekać. Muszę, albo zwariuję.

4 609 czyt.
96%241
Snajper

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne, użył 6264 słów i 32710 znaków, zaktualizował 17 wrz o 12:52.

1 komentarz

 
  • agnes1709

    agnes1709 · 2 dni temu

    Popraw tytuł!