Ciotka Magda - początek gry (cz.2)

Od ostatniej sytuacji minął tydzień, podczas którego skrupulatnie układałem swój plan mający na celu zaliczeniu mojej seksownej ciotki... Miałem niezbite dowody na jej zdradę, co samo w sobie pozwoliło by mi na szantaż typu: seks albo Twój maż się dowie o wszystkim, jednak ja chciałem rozegrać to bardziej ciekawie...

Był piątek, godzina 17, Magda była sama w domu, jej mąż miał wrócić z miesięcznej trasy dopiero za tydzień, miała wielką ochotę na seks, jednakże nie chciała zdradzać męża fizycznie, rozładowywała się podczas wirtualnego seksu ze swoim młodym kochankiem. Podczas gdy relaksowała się wsuwając jedną dłoń pod spodenki, a drugą pod luźną koszulkę ugniatając swoje duże piersi, myśląc przy tym o tym młodym samcu z internetu, dostała wiadomość sms od nieznanego numeru...

- Mam dowody na to, że zdradzasz swojego męża, zrobisz co każę, albo dowie się co robisz pod jego nieobecność.

Zamurowało ją, nie wiedziała kto to może być, jednocześnie obawiała się, że jej mąż dowie się o wszystkim... Po chwili otrzymała kolejną wiadomość, był to MMS w którym były screeny maili i jej prawie nagie zdjęcia, które wysyłała do kochanka. Serce zaczęło jej bić co raz szybciej, wiedziała że musi negocjować z tym tajemniczym kimś...

- Czego chcesz?! Pieniędzy? Ile? - odpisała poddenerwowana

- Dowiesz się wszystkiego w swoim czasie... Ubierz się seksownie i o 19 wyjdź przed domu, będzie czekać taksówka, wsiądź do niej, usiądź obok kierowcy i o nic nie pytaj.

Nie spodziewała się takiej odpowiedzi... Ale wiedziała też, że nie ma wyjścia, jej związek był dla niej najważniejszy i była gotowa zrobić wiele, by go uratować... Z jednej strony bała się całej sytuacji, z drugiej trochę kręciły ją takie tajemnicze intrygi... Postanowiła założyć cienkie czarne rajstopy, krótką czarną obcisłą spódniczkę i białą bluzkę z dużym dekoltem, do tego koronkowa czarna bielizna i szpilki. Punkt 19 wyszła sprzed bloku i kierowała się do stojącej taksówki...

Taksówkarz był moim kolegą ze szkoły, poprosiłem go o kurs, oferując 100zł i tajemniczy "gratis", który miał być niespodzianką...Dodatkowo poprosiłem, aby nie odzywał się ani słowem, bo to niespodzianka i nie może zdradzić kto zlecił kurs. Zgodził się bez problemu.  
Magda wsiadła do taksówki, usiadła obok kierowcy zgodnie z wytycznymi... Do celu mieli 5km, podróż dłużyła się jej niesamowicie, serce biło szybko, nie wiedziała czego ma się spodziewać... W połowie drogi dostała sms-a:

-Jak dojedziesz na miejsce masz obciągnąć taksówkarzowi przed wyjściem z taksówki

Zatkało ją po raz kolejny... Po chwili odpisała:

-Co kurwa?! Chyba Cię pojeb***

-Milcz suko i rób co mówię, bo Twój mąż się dowie o wszystkim!

Myśli kłębiły jej się w głowie i nie wiedziała już co robić... Ale skoro zaczęła tą "grę" musiała grać do końca... Nadszedł kolejny sms:

-Masz na to 15 minut, ma się spuścić, a Ty masz wszystko połknąć, albo się wyrobisz albo kończymy zabawę.

No świetnie pomyślała, jeszcze mam to zrobić na czas kurwa... Ale nie było wyjścia, taksówkarz zatrzymał się na nieoświetlonym parkingu przy drodze oznajmiając:

-Jesteśmy na miejscu  

Magda chwili się zastanawiała, po czym zaczęła gładzić po udzie owego kierowcę, przysuwając swoje usta do niego... Początkowo nie wiedział co robić, jednak po chwili zrozumiał, że chodzi pewnie o gratis... Po chwili pocałunków, szybko rozpięła pasek jego spodni i wyciągnęła kutasa. Wiedziała, że musi zrobić to szybko, więc przeszła od razu do konkretów. Szybko przesunęła językiem od podstawy do góry i zaczęła ssać, powoli biorąc go co raz głębiej do ust, podczas gdy dłonie bawiły się jądrami. Czuła jak jego pała osiąga co raz większe rozmiary, nie mieszcząc się jej w buzi, zmuszając do dławienia się, choć był to jedyny sposób, aby zmieścić się w żądanym czasie... Trochę ją to podniecało, ale była skupiona na tym, aby osiągnąć cel. Chwyciła ustami główkę i wirowała po niej językiem, kolega był już na maksa podniecony i złapał ją włosy po czym wystrzelił ładunek cały wprost do jej ust... Posłusznie wszystko połknęła, poprawiła włosy i wyszła bez słowa z taksówki. Miała mieszane uczucia, właśnie obciągnęła jakiemuś obcemu typowi, ale rozmyślania przerwał jej kolejny sms:

-Dobrze się spisałaś dziwko, 200m dalej jest hotel, pokój  216, kod do drzwi 4531#, wejdź tam i czekaj na dalsze instrukcje.

Udała się wedle wskazówek do hotelu, recepcja była pusta, wjechała windą na drugie piętro i weszła do pokoju wpisując owy kod. Pokój był średniej wielkości, jednak jej uwagę przykuło duże łóżko oraz kajdanki wraz z opaską na oczy znajdujące się na pościeli... W ten po raz kolejny zawibrował telefon z wiadomością:

-Weź prysznic, umyj zęby, a następnie załóż opaskę na oczy i kajdanki. Niedługo przyjdę...

Po przeczytaniu tej wiadomości rozglądnęła się po pokoju i zauważyła kamerę w rogu pokoju... Wiedziała, że nie ma innego wyjścia jak zrobić to co napisał jej "Pan", umyła się, odświeżyła usta po wcześniejszym obciąganiu, ubrała się w swój początkowy strój i usiadła na łóżko z założoną opaską na oczach i dłońmi skutymi kajdankami...

2 komentarze

 
  • agnes1709

    :sciana:

  • Ela24

    mrr :P