Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Autobus. Powrót historyczki

Autobus. Powrót historyczkiAutobus pachniał wilgotnym plastikiem, tanim dezodorantem i resztką deszczu. Stoję przy drzwiach, trzymając się chłodnej poręczy, bo miejsca siedzące dawno się skończyły. Szpilki lekko zapadają mi w podłogę przy każdym hamowaniu. Biała bluzka, krótka spódniczka w kolorze głębokiego błękitu, pończochy – tak jak zawsze.

Za mną ktoś staje za blisko.

Nie od razu. Najpierw czuję tylko ciepło. Potem oddech, niski, równy, tuż nad moim karkiem. Mężczyzna, chyba nawet przystojny. Wysoki. Czarna koszula, obcisła na ramionach. Nie odwracam głowy. Patrzę przed siebie, na odbicie w szybie: moje usta, trochę za mocno pomalowane, na pewno za mocno, i jego broda tuż nad moim ramieniem. Czy moje usta nie są zbyt prowokujące przez tą szminkę? - pytam się sama w duchu.

Jego dłoń pojawia się na moim biodrze jakby przypadkiem. Zupełnie jakby od niechcenia, dobry jest w tym - myslę sobie.

Palce są ciepłe, szerokie. Nie ściskają. Po prostu leżą. Przez cienką tkaninę spódnicy czuję każdy ruch. Serce zaczyna bić szybciej, ale nie mówię nic, tym bardziej nie krzyczę. Nigdy przecież nie podnoszę głosu. Uśmiecham się nawet trochę, do szyby, jakby to była zwykła jazda.

Druga dłoń przesuwa się wyżej.
Najpierw po talii. Ależ zadrżałam! Potem pod bluzkę. To już naprwdę zrobiło na mnie duże wrażenie. Zastanawiam się, czy ktoś to widzi? Czy w tym autobusie są znajomi??? Co jeśli są z mojej wioski? Albo z mojej szkoły???  

Ciepło jego dłoni na moim żebrach jest tak konkretne, że na moment jakbym zapominała oddychać. Palce są coraz odważniejsze… znajdują brzeg biustonosza, zatrzymują się. Ależ to przeżywam… Potem idą… idą coraz dalej. Bluzka unosi się, materiał zsuwa się z jednego ramienia. Czuję chłód powietrza na nagim ciele i jednocześnie gorąco jego dłoni.
Nie patrzę na niego. Patrzę na mężczyznę naprzeciwko.
Stoi przy drugiej poręczy, czarna koszula, ciemne oczy. Patrzy. Nie odwraca wzroku. Nie uśmiecha się. Tylko patrzy, jak tamten z tyłu trzyma mnie, jak kciuk przesuwa się po moim ciele, jak moja dłoń kurczowo zaciska się na poręczy.

Autobus hamuje. Ciało tego z tyłu przyciska się do mnie mocniej. Czuję go przez materiał spódnicy, ależ tam jest twardo.  

Jego oddech zmienia się. Staje się głębszy. Moje pończochy szeleszczą, kiedy jego druga dłoń zjeżdża po pośladku, unosi rąbek spódnicy o centymetr, dwa.
Myślę: to się nie dzieje. To się absolutnie nie dzieje.
I jednocześnie: właśnie o takim, jakże podobnym napastowaniu czytałam wczoraj… aż do trzeciej w nocy.

Nie odsuwam się. Nogą opieram się o poręcz, żeby nie stracić równowagi, kiedy autobus rusza. Jego palce na piersi zaciskają się trochę mocniej.  
Mężczyzna naprzeciwko nadal patrzy. Jego dłoń spoczywa na własnym udzie, nieruchoma. Tylko oczy mu pracują: z mogo biustu na moje usta, potem na dłoń tego za mną.
Szept, tuż przy uchu, tak cichy, że prawie go nie słyszę przez silnik:

– Nie krzycz.

Nie krzyczę.

Pulsuje mi w gardle, w brzuchu, niżej. Strach jest ciepły. Jak wtedy, kiedy w książce bohaterka zostaje przyparta do ściany i wie, że nie ucieknie.
Jego dłoń zsuwa się ze spódnicy między moje uda. Nie wchodzi głęboko. Tylko sprawdza. Pończocha, skóra nad pończochą, brzeg bielizny. Zatrzymuje się.
Autobus jedzie. Deszcz za oknem. Ktoś z tyłu kaszle. Normalny świat trwa, a ja stoję w takiej sytuacji, z cudzą ręką na biodrze i drugą między nogami, i myślę tylko o tym, jak bardzo mnie to podnieca.
Mężczyzna naprzeciwko wreszcie się rusza. Robi krok. Potem drugi. Staje bliżej. Nie dotyka. Jeszcze nie. Tylko patrzy z góry na to, co robi ten za mną, i na moją twarz.
Ja patrzę w szybę.

I czekam, co będzie dalej.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 676 słów i 3821 znaków.

5 komentarzy

 
  • Użytkownik Historyczka

    Jaki ciąg dalszy zaproponujecie Drzy macie jakieś pomysły? Chętnie im (tym pomysłom) ulegnę... :)

    3 tyg. temu

  • Użytkownik leszek z zabrza do historyczki

    @Historyczka WIELCE SZANOWNA PANI MARTO PRZESYLAM ZURAWIEJKĘ 7 PUŁKU UŁANÓW LUBELSKICH [ DOWODCĄ TEGO PUŁKU BYŁ PPŁK DYPL. MARIAN SKRZYNECKI OJCIEC  PIOTRA SKRZYNECKIEGO TWÓRCY krakowskiej'' PIWNICY POD BARANAMI .PIOTR PRZEZ PARĘ LAT MIESZKAŁ W ZABRZU IMIALEM ZASZCZYT ZNAC GO OSOBISCIE] OTO TRESC  ŻURAWIEJKI' ALBOSMY TO JACY TACYNMY ULANI BELINIACY. LUBLINIANKI CZY WY WIECIE KTO W GALOPIE ROBI DZIECIĘ'' PANI MARTO BARDZO PROSZE O ODPOWIEDZ IKOMENTARZ . Z WYRAZAMI SZACUNKU '' ROTMISTRZ'' LESZEK z  ZABRZA

    3 tyg. temu

  • Użytkownik takisobie

    Hihi milusie

    3 tyg. temu

  • Użytkownik JorgDeJoong

    Uuu ale było miło …

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    Przyznaję, że często jeżdżę autobusami... ale nie wyznam, czy to zajście spotkało mnie, czy też moją koleżankę... :)

    3 tyg. temu

  • Użytkownik japanlover

    @Historyczka  
    W japońskim uniwersum pornograficznym bardzo często pojawia się motyw napastowania w autobusach, pociągach itd.
    I tam też świadkowie pozostają całkowicie obojętni, albo ochoczo dołączają do zabawy...
    Czekam na ciąg dalszy ;)

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @japanlover  

    Doskonałe uniwersum :)
    Ale także to moje - dojeżdżanie do pracy w zatłoczonym autobusie, gdzie nawet nie mogę się obkręcić... A jeśli poczuję jakiś dotyk, nawet nie będę mogła sprawdzić - skąd pochodzi...

    3 tyg. temu

  • Użytkownik japanlover

    @Historyczka  
    No to ciekawie masz ;)
    Opowiadanko zawiera wspomnienia i lokowanie produktu. Produktem lokowanym są usługi przewozowe przedsiębiorstwa X  :lol2:

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @japanlover  

    Hmmm. Kocham wszelakie retrospekcje... :)

    3 tyg. temu

  • Użytkownik leszek z zabrza do historyczki

    @Historyczka pani martoNIE  dlapani zurawiejka pt'' UŁANI''UŁANI ,UŁANI MALOWANE DZIECI NIEJEDNA PANIENKA ZAWAMI POLECI.NIEJEDNA PANIENKA I NIE JEDNA WDOWA PRZED PIEKNYM UŁANEM MAJTKI ZDJĄĆ GOTOWA''.P.S .PANI MARTO BARDZO PROSZĘ OODPOWIEDZ I WYJAŚNIENIE DLACZEGO OD PEWNEGO CZASU CZUJE PANI DYSTANS DO MNIE [MOŻE WSWOICH WPISACH CZYMS PANIĄ URAZIŁEM ] CO ZAŚ SIĘTYCZY WYBIORCZOŚCI CHODZI MI OTO ŻE NIEMAM ODPOWIEDZI WTEMACIE CZY KIEDYŚ BĘDĘ MÓGŁ PANIA POZNAĆ OSOBIŚCIE[IZARĘCZAM ŻE NIEJEST TO ŻADNA NACHALNOŚC ,PO PROSTU CHCĘ MIEĆ PEWNOSC ''TAK  LUB NIE'' ZWYRAZAMI SZACUNKU LESZEK z ZABRZA ps. ''ROTMISTRZ''PROSZE O ODPOWIEDZ I KOMENTARZ

    3 tyg. temu

  • Użytkownik leszek z zabrza do historyczki

    @Historyczka

    3 tyg. temu

  • Użytkownik leszek z zabrza do historyczki

    @Historyczka SZANOWNA PANI MARTO '' DLA PANI ZURAWIEJKA '' '' UŁANI  UŁANI   MALOWANE DZIECI NIEJEDNA PANIENKA ZAWAMI POLECI ,NIEJEDNA PANIENKA I NIEJEDNA WDOWA PRZED PIĘKNYM UŁANEM MAJTKI ZDJĄĆ GOTOWA''PROSZE O ODPOWIEDZ I KOMENTARZ  LESZEK z ZABRZA pseudonim'' ROTMISTRZ'' [ TEN WPIS JEST WLAŚCIWY GDYZ W PIERWSZYM JEST POMYŁKA]

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @leszek z zabrza do historyczki  

    Nie... nie ma żadnego dystansu.

    3 tyg. temu

  • Użytkownik leszek z zabrza do historyczki

    @Historyczka szanowna pani MARTO .gdybym ja był swiadkiem obmacywania kobiety przez jakiegos typa wmiejscu publicznym jakim jest autobus to podszedłbym i dałbym mu w mordę [bez wzgledu na konsekwencje] jako polski szlachcic jestem zobowiazany by bronic czci polskich kobiet. p.s. ciekaw jestem jakwtej sytuacji zachowali by się pani '' ulubieńcy'' niejaki jakub i pseudowiking z kopenhagi .serdecznie pozdrawiam i całuję pani marto iprosze o odpowiedz ikomentarz na mój wpis [ noblesse oblige] LESZEK   z ZABRZA  pseudonim '' rotmistrz''

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @leszek z zabrza do historyczki  

    No właśnie to arcyciekawe jak zachowaliby się inni panowie w tej scence...? Czy przytrzymywali mnie? Czy dołączyliby się do niecnych zabiegów? A może posunęliby się jeszcze dalej....?

    3 tyg. temu

  • Użytkownik leszek z zabrza do historyczki

    @Historyczka wielce szanowna pani marto . poniewaz chce zakonczyc ten temat dlatego bardzo prosze oszczera odpowiedz czy jednak widzi pani mozliwość mojego spotkania z panią [zareczam że nie jes to zadnegugu nekanie] .jeżel chce pani dowiedziec czegoś wiecej na temat mojej skromnej osoby prosze wejśc na wyszukiwarkę GOOGLE itam wpisać LESZEK LODOWSKI.[ocene pozostawiam pani] wpisy typu zurawiejki ikomentowanie pani wpisow bede kontynuował wdalszym ciągu ,dlatego bardzo prosze oszcera odpowiedz na temat możliwosc mojego spotkania  zpania .[uszanuję kazdą odpowiedz zpani strony] p.s. wpewnym sensie jesteśmy kolegami gdyz ja wlatach siedemdziesiatych przez dwa lata studiowałem w WYŻSZEJ SZKOLE PEDAGOGICZNEJ W OPOLU [obecnie AKADEMIA OPOLSKA]. dlatego bardzo pania prosze oszcera odpowiedz.zwyrazami najwiekszego szacunku LESZEK LODOWSKI z ZABRZA pseudonim''rotmistrz '' .bardzo prosz o odpowiedz ikomentarz.

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @leszek z zabrza do historyczki  

    dlaczego zadaje pan po raz kolejny to sammo pytanie mimo, że uzyskał pan już moją odpowiedź?  
    Ale bardzo chętnie ją oczywiście powtórzę...  
    Na chwilę obecną nie jestem zainteresowana... Natomiast, w związku z tym, że jest pan tak miłym dżentelmenem, o tak wysokim poziomie kultury i do tego pisze specjalnie dla mnie wiersze... nie odrzucam możliwości spotkania się z panem, a nawet zaproszenia go do mnie, w przyszłości.

    3 tyg. temu

  • Użytkownik leszek z zabrza do historyczki

    @Historyczka wielce szanowna pani marto dlugo czekalem na taka wlasnie odpowiedz ,teraz ze spokojem duszy bede czekal na zaproszenie zpani strony.jeszcze raz powtarzam ze wmojej propozycji nie bylo zadnej zlej intencji.bardzo serdecznie dziekuje za odpowiedz iprosze mi wybaczyc pewne niedogodnosci zmojej strony wstosunku do pani.pani marto prosze zrozumiec ze kilka razy zostalem potraktowany jak to mlodzież teraz mowi z''buta '' tzn ''prosze czekac '' skontaktuje sie zpanem itp. inic sie nie dzieje. [ mysle ze na moim miejscu postapila by pani tak samo] .ale bardzo sie ciesze zpani odpowiedzi bo daje mi ona duzo nadzieii.droga pani marto czy  wobec tego nie bedzie w/g pani nietaktem zmojej strony jezeli zaproponuje pani wyslanie poczta kwiatowa bukietu róż [ naznak mojego szacunku dla pani] ze stosownym bileclkem [bardzo prosze o odpowiedz] napoczatek naszej jak mniemam przyszłej blizszej znajomosci].bardzo proszę o odpowiedz .p.s mniemam ze wprzyszlosci zechce mnie pani odwiedzic wmoim miescie [ znajwieksza przyjemnoscia zapraszam] jestem juz wtakim wieku ze kobiety traktuje znalezyta atencja a nie jak jednorazowa zabawke. pani martusiu bardzo prosze o odpowiedz naten wpis. LESZEK LODOWSKI  z ZABRZA pseudonim '' rotmistrz'' .prosze o odpowiedz

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Jakub

    Tak.. dokładnie tak bym to opisał.. tak bym się zachował.. może więcej mruczenia do uszka i całowania za uszkiem…

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Ojej... ojej... cóż takiego zostałoby wymruczane do mojego uszka...?

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Jakub

    @Historyczka po kolei.. co zrobię z Tobą..

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Skoro - po kolei... - to zapowiada się jakiś ekscytujący proces... :)

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Jakub

    @Historyczka jak zawsze fascynujący chociaż zmierzający jak zawsze w stronę wykorzystania..  całkowicie i do końca.. kto wie jakiego końca…

    3 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Proces fascynujący, choć uporczywy... do końca :)

    3 tyg. temu