Soplica staje się z wielkiego zabijaki
Soplica staje się z wielkiego zabijaki malutkim robaczkiem.
Soplica staje się z wielkiego zabijaki malutkim robaczkiem.
W dawnych czasach chłopi żyli dłużej, bo orali sami, a nie traktory.
Łokietek był tak mały, że mieścił się w szczelinach Ojcowa.
Dziewczyna nad jeziorem doiła krowę. W wodzie odbijało się na odwrót.
Analfabeta, w przeciwieństwie do alfabety, nie umie czytać ani pisać.
Kiedy Mieszek padł na twarz, niedźwiedź przyszedł powąchać go. Mieszek był jakby nieświeży.
Orfeusz ubłagał Hadesa swoja piękną gra na cebrze.
Komornik wgryza się w korę i dopiero tam żeruje.
Jacek Soplica po swojej śmierci był jakiś nieswój, ale przecież wiedział, że całe życie poświęcił ojczyźnie.
Morze jest słone, ponieważ pływają w nim śledzie.
Leonidas dlatego został królem, ponieważ dobrze patrzyło mu z nosa.
Po głębszym namyśle stwierdzam, że bajki Krasickiego nie są głupie.