Na straży pokory

Wichrze złoty,
Który zrywasz z drzew odzienie,
Przybądź na pomoc
I zerwij ze mnie nieszczęścia.
Cóż ci zrobi za różnicę,
Jeden liść więcej, czy krzywda niezrażona?
Przybądź do mnie,
I otul sobą zachłannie.
A potem pozrywaj
Krzywdę i los niewdzięczny, smutny.
Zerwij ze mnie męki
I otul bezpiecznie szczerością.
Nim łza przeminie,
A smutek roztopi serce zranione,
Przybądź do mnie,
Nie zostawiaj wiecznej udręce.
Rozwiej moje włosy
I ciało tak strapione aż piszczy.
Daj nadzieję na jutro,
I spraw by chciało się chcieć codziennie.
Nie uciekaj ode mnie
Tylko dlatego, że nie mam nic w zamian.
Pokarz mi,
Że i ty masz serce.
Okaż serce i patrz w serce,
Bo nie mam w tej chwili niczego więcej…

254 czyt.
92%254
Ewelina31

opublikowała opowiadanie w kategorii poezja, użyła 135 słów i 731 znaków.

Dodaj komentarz