Whisky

WHISKY


Złotawy, klarowny napój. Pity w rożnych konfiguracjach zależnie od gustu.
Z lodem, colą, na żywca. Zimna, ciepła jak kto woli. Kto z nas nie próbował.
Napój przynoszący ulgę. Pozwalający zapomnieć o troskach, problemach lub po prostu poprawiający humor. Jednak tekst nie będzie o alkoholu.
Whisky to też tytuł znanego utworu równie znanego polskiego zespołu.
Tak chodzi o Dżem. Dla nie wtajemniczonych               " Mówią o mnie w mieście cóż niego za typ
Wciąż chodzi pijany, pewno nie wie co to wstyd
Brudny. niedomytek, w stajni ciągle śpi "
Byłem na koncercie tej kultowej kapeli. Stalem pod sceną.
Nie mogło zabraknąć tego utworu. Cała sala śpiewała z zespołem.
Przyszła mi do głowy, nie wiem czemu taka myśl.
Ilu z tych około tysiąca ludzi, którzy ryczą na całe gardło tekst zaprosiłoby takiego człowieka do swojego domu. Nakarmiło, pozwoliło się wykąpać Dało czyste ciuchy.
Drugim przyczynkiem do powstania tego tekstu były Święta Bożego Narodzenia. Polska kraj niby w 90 procentach katolicki. Kochaj bliźniego jak siebie samego itd.
Jest wigilia. Swoją droga zawsze się wzruszam jak czytam o narodzinach Jezusa z ewangelii św. Łukasza. Chociaż religijny to ja nie jestem.
Tradycja nakazuje wystawić nakrycie dla samotnego wędrowca.
Wyobraźcie sobie teraz sytuację.Cała rodzina przy stole. Siadacie do wigilijnej wieczerzy nagle pukanie do drzwi. Otwieracie i stoi w nich ktoś jak z piosenki Dżemu.  
Co robicie. Ilu z Nas wpuściłoby go do domu.Zaprosiło do stołu, połamałoby się z nim opłatkiem. Jak zareagowałaby reszta rodziny.
Sam nie wiem jakbym się zachował.
Zastanawialiście się kiedyś widząc takiego nazwijmy go kolokwialnie menela  
pod jakims marketem, kim był w przeszlosci, co robił, jakie miał marzenia Co się wydarzyło że jest tu gdzie teraz  
Może poróżnił się z żoną i po rozwodzie nie miał gdzie mieszkac.
Może z przyjacielem prowadzili firmę i go wykołował.
Może pracował całe życie w fabryce. Zakład zbankrutował i on też.  
Nie chodzio to aby kogoś oceniać  
tylko o to aby czasem przystanąć w tym szalonym życiu.
W tym pędzie za kasą i w ogóle.
Przystańmy na chwilę, pomyślmy i nie oceniajmy ludzi po pozorach

MIKEL71

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 405 słów i 2256 znaków.

3 komentarze

 
  • Inna28

    Hmm.. przeczytałam tekst oraz komentarze i tekst bardzo mi się podoba. Przemawia do mnie . Również uważam że ten świat pędzi krytykuje ocenia wszystko wszystkich nie oglądając się za siebie. Bo na pozór ci najgorsi to tak naprawdę dobrzy ludzie którzy przestraszyli się ocen innych. A co do komentarza za ludzie nie pomagają bo nie wiadomo czy nas nie okradnie nie skrzywdzi. Niestety wielu ludzi udaje że potrzebuje pomocy dla swej korzyści przez co prawdziwi potrzebujący zostają bez pomocy.
    I co do stwierdzenia błędy przydało by się poprawić hmm...
    Tekst ten jest w formie luźnej notatki (podzielenie się osobista opinia) a nie tekstu stylistycznego itp itd.

  • DanaScully

    Trochę interpunkcji, ale.. ale dobra myśl przewodnia. Pytanie, na które większość społeczeństwa odpowiedziałoby:TAK... Chodź tak naprawdę myślało by NIE. I w sumie chyba wiem dlaczego tak się dzieje... Nie chodzi o smród, bród, ubóstwo. Chodzi raczej o samo postrzeganie takich ludzi jako zlych- tych niebezpiecznych, których trzeba się bać. Bo skąd wiesz człowieku czy taki MENEL cię nie zaatakuje, okradnie? Ludzie są nie ufni, ale co się im dziwić skoro PAN Z ENERGETYKI, okazuje się złodziejem recydywistą? A ty Drogi Autorze? Przyjalbys,Napoił, a potem przyodział tego wędrowca? ;)

  • agnes1709

    Fajny temat, nieźle napisane, ale błędy przydałoby się poprawić (zwłaszcza przecinki, których tu jak na lekarstwo i te dziwnie umieszczone spacje między ogonkami i kropkami). Ale wybaczam, Twój pierwszy tekst, i pomijając błędy, udany.