Burza myśli

Lubiłem burzę.
Niektórzy woleli ciastka oblane czekoladą, radosne ptysie słodko wyczekujące na wyciągnięcie ręki, popijawy w barze, chłodny trunek przelewający się gardłem do żołądka, a ja po prostu lubiłem burzę.
Uwielbiałem odgłos zbliżających się huków, grzmotów zwiastujących najlepsze.  
Czułem, że żyję a nie tylko bywam, istnieję, migam na tle postaci goniących to w jedną, to w drugą stronę.  
Ludzie biegli do domów, nakrywając głowy kurtkami, kapeluszem parasoli, plastikowymi torbami. Wszystkim tym, co mogłoby ochronić ich przed zimnym, kwietniowym deszczem.  
Nachodziło mnie tylko jedno, dręczące pytanie - po co?
Dlaczego nie chronią głów, języków przed kłamstwem?
Dlaczego nie chronią swoich dzieci przed brakiem miłości, poczuciem odrzucenia, braku wiary w swoje możliwości?
Dlaczego nie czerpią z życia najlepszych chwil?
Dlaczego narzekają na wszystko i wszystkich, nie spoglądając na swoje poczynania, nie ucząc się na błędach?
Przeszkadzał im deszcz.  
Deszcz moczący włosy, spływający po policzkach, ubraniach, gołych nogach.  
Przeszkadzał im deszcz, nie ich brudne myśli, głupie zachowania, oszustwa, oceniający na każdym kroku wzrok.
Stałem na środku drogi, spoglądając na to wszystko z rozbawieniem.  
Kolejny raz na moich oczach rozgrywała się komedia.  
Hipokryci goniący do domów, uparcie broniąc się od zimnych kropli, pozostawiając w swoim sercu żal za wszystkie niepowodzenia, winiąc wszystko i wszystkich.  
Mokłem, ale nie to było problemem.  
Policzki mokre od łez nieba, głowa pełna myśli, ciało przytwierdzone do podłoża i oczy rejestrujące każdy najmniejszy ruch.  
Kolejny grzmot i błysk zapowiadający jedno - ciszę i spokój.  
W końcu mogłem oddychać.  
Wiedziałem też jedno, w tym wszystkim będę zawsze sam i wcale, naprawdę wcale mi to nie przeszkadzało.

Malolata1

opublikowała opowiadanie w kategorii obyczajowe i inne, użyła 331 słów i 1883 znaków.

2 komentarze

 
  • agnes1709

    :przytul:

  • AlexAthame

    Policzki mokre od łez nieba. Pięknie to zabrzmiało. Krótki wpis z mocnym i jasnym przekazem. Cieszę się, że tym razem pozytywny tekst.  :)