Ostatni, o którym marzyła.

Zrobiła herbatę malinowo-miętową. Usiadła na parapecie starego okna z czarnym kubkiem w ręku. Wcześniej włączyła swoje ulubione smutne piosenki.
- Już niedługo moje osiemnaste urodziny. Kilka dni, Sal. - szepnęła do siebie.
Piła słodki napój, zatapiając się w myślach. Od dawna zastanawiała się nad swoim związkiem z Fabianem. Nie czuła, że go kocha. Do wcześniejszych chłopaków też nie żywiła miłości. W pewnym sensie oni jej nie obchodzili. Nie myślała o nich przed snem, nie marzyła.
Wróciła pamięcią do czasu, kiedy miała czternaście lat. Wtedy pojawił się On. Mówiła na niego często JF. Był facetem, którego zauważyła na pewnym forum młodzieżowym. Potem 'śledziła' w internecie.
Dwudziestotrzyletni wówczas student dziennikarstwa, blogger, romantyk... Jego wypowiedzi pozwalały jej odkrywać umysł tego mężczyzny w małym choć stopniu. Autorskie opowiadania na blogu zawsze ją wzruszały, niekiedy do łez.
Napisała do niego po kilku miesiącach zachwycania się. Wymienili tylko kilka wiadomości. Po paru dniach zapytała co u niego. Odpowiedź brzmiała "chujowo". Następnego wieczora postanowiła spytać czy nadal tak samo. Odpowiedział:
"Zajmij się swoim życiem i rówieśnikami. Nie mam ochoty na nic, a tym bardziej na zadawanie się z nieletnią. To do niczego dobrego nie doprowadzi. Dlatego daj mi już spokój i idź porozmawiać z kimś w Twoim wieku."
Zasmuciło ją to, wywołało kilka łez. Ale zrozumiała, że on po prostu nie życzy sobie kontaktu z nią. Nigdy nie miała mu tego za złe. Jego słowa się dla niej przecież liczyły. Był mądry.
Właśnie włączyła się piosenka Lionela Richie - I call it love.

Nadszedł dzień jej urodzin. Wstała o siódmej, choć była to sobota. Wzięła prysznic, ubrała ulubione czarne spodnie i ciepły, nieco rozciągnęty już sweter, w tym samym kolorze. Po wypiciu kawy rozpuszczalnej umyła zęby. Weszła potem na facebooka. Szukała mężczyzny sprzed czterech lat. Znalazła, upewniła się po zdjęciach, że to on i zaprosiła do znajomych.
Zadzwoniła do Fabiana z prośbą o spotkanie. Umówili się w parku na dziewiątą.

Usiedli na ławce i zaczęła opowiadać mu o JF'ie.
- Do czego zmierzasz? - zapytał przerywając.
- Fabian, ja nie mogę z tobą być.
- Jak to?
- Właśnie przez tego, o którym ci opowiadam. To on zaprząta moje myśli. Od dawna.
- To śmieszne, przecież go nie znasz!
- Próbuję to zmienić. A z tobą być nie potrafię. Nie czuję miłości. - podniosła się z ławki - Wybacz.
- Sal, przecież...
- Żegnaj - powiedziała i po prostu odeszła.
Całe godziny szwedała się po mieście. Dzień był chłodny i szary. Takie właśnie dni kochała. Wiatr rozwiewał jej zawsze rozpuszczone, długie, brązowe włosy. Spojrzała na zachmurzone niebo. Słońca ani śladu. Zbierało się na deszcz, ale ona nie chciała wracać. Spacerując pogrążała się w marzeniach o Nim. Na nosie poczuła kroplę. Potem kolejne i kolejne spadały na jej ciało. Zaczęło lać. Szła spokojnym spacerkiem do domu. Dotarła po osiemnastej. Zdjęła mokre ubrania i poszła pod prysznic. Ubrała się potem w piżamę. usiadła przed komputerem. Sprawdziła facebooka. Przyjął zaproszenie!
Napisała do niego od razu.
"Witaj. Jestem dziewczyną, która zaczepiła Cię na forum cztery lata temu. Napisałeś wtedy tej śmiesznej czternastce, że nie masz ochoty na zadawanie się z nieletnią. Dziś są moje osiemnaste urodziny. Czy możemy porozmawiać?"
Wyłączyła komputer i poszła do łóżka. Uśmiechnęła się do siebie. Gdyby tylko odpisał, gdyby poświęcił jej co jakiś czas kawałek swojego wieczoru i opowiedział co u niego... Byłaby wtedy w niebo wzięta.
Dla niej to On był ideałem.
Ostatnim, o którym marzyła.
Tomaszem.

Tomasz

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 718 słów i 3868 znaków.

13 komentarze

 
  • DanaScully

    Perełka :) tylko ta końcówka. Może kiedyś jakaś kontynuacja?:)

  • MaDziaaaa

    Hahaha bez komentarza xD

  • Tomasz

    Pszepraszam, ale nie potrafię tego dokończyć.

  • Linda

    @Tomasz a napiszesz kolejną część ? :/

  • Tomasz

    @Linda Nie.

  • Karl.

    Mam nadzieję, że pojawi się kolejna część. :)

  • Tomasz

    Skoro ludzie tak bardzo chcą, to może będę kontynuować, o ile los obdarzy mnie weną.

  • brzytkwa

    Eej! To jedno z niewielu opowiadań, jakie mi się tutaj spodobały, a Ty nie chcesz kontynuować?!?!?! Proszę, przemyśl tę decyzję! 10/10

  • Endajs

    Uwielbiam opowiadania tego typu. Jedyne co mi nie pasuje to "zaczęło lać",  ale uznaję to za rodzynek. :D Szkoda, że nie przewidujesz kontynuacji. Zostaje mi czekać jedynie na nową porcję Twojego autorstwa.  ;)

  • Tomasz

    Nie będzie kontynuacji.

  • wolna

    @Tomasz szkoda, bardzo dobre opowiadanie:) :):)

  • Tomasz

    Mówisz do mnie? O.o

  • Pan w garniturze

    Tomasz, ty nieczuły studenciku

  • MrHyde

    Dziewczyny są czasem dziwne ;)

  • lisica

    Bardzo ciekawe czekam na kolejną część :)

  • Szalonaa

    Ciekawie się zaczyna :D czekam z niecierpliwością na kolejną część :)