Niebo pełne gwiazd cz.1

- Jak to zwolniona? - Zapytałam szefa robiąc wielkie oczy.  
- Znalazłem nową panią architekt, która myślę, że świetnie poradzi sobie w mojej firmie. Jest mądra, bystra, oraz bardzo piękna. Myślę że poradzi sobie o niebo lepiej od ciebie.
- Słysząc te słowa miałam ochotę przywalić mu prawego sierpowego. - Więc co to za nowa pani? - Powiedziałam z kpiną w głosie. W tym momencie usłyszałam pukanie do drzwi. Ale gdy zobaczyłam kto wszedł myślałam że zabije tą małpe.
- Dzień dobry szefuniu. To za co mam się zabrać? - Powiedziała jak zwykle piskliwym głosem. Ubrana była w mini. A jej dekolt? Po co i tak zakładała tą bluzkę, jak była przezroczysta.  
Usłyszałam w tedy uradowany głos szefa. - O to nowa pani architekt.  
Aż rzygać mi się chciało. A szef? Tylko się ślinił na tą pustą blondi Olge. W końcu nie wytrzymałam.  
- Co to ma być kurde? Ty zdziro najpierw zabierasz mi faceta a teraz robotę? Te swoje sztuczne cycki wszędzie umiesz wepchać.
- Amanda spokojnie złociutka to nie twoje progi ta firma. - Jej głos był słodki, myślałam, że zwymiotuje. Teraz ta małpa pożałuje.  
- Tak jednak ty lepiej pasujesz z tymi swoimi wielkimi cycami i mózgiem chomika. A przepraszam chomika bym obraziła bo więcej on myśli niż ty jędzo. - Już nie chciałam przebywać z tymi ludźmi. Odwróciłam się na pięcie i już nie było mnie w firmie. Wiedziałam jedno nigdy więcej tam nie wrócę. musiałam poprawić sobie humor więc poszłam kupić sobie kawę i ciastko. Z zakupionym prowiantem usiadłam na ławce. Gdy upijam łyk kawy kątem oka zauważyłam, że zbliża się wielki, a nawet ogromny pies. Wskakuje mi na kolana a cała zawartość kawy ląduje mi na spodniach.  
- Laluś, Laluś zejdź z pani i to natychmiast.
- Tacy ludzie jak pan nie powinni mieć psa. Nawet nie umie go do cholery przypilnować. Widzi pan moje spodnie są całe w kawie. - Mój gniew był nie do opisania. Lecz gdy spojrzałam na właściciela nogi się ugieły. Czarne włosy, brązowe oczy, wysoki bardzo wysoki, przez koszulkę zobaczyłam że musiał wiele ćwiczyć.  
- Przepraszam bardzo za psa, jestem Aleksander.
- Amanda. - Powiedziałam krótko bo gdy zobaczyłam jego uśmiech to odebrało mi mowę.
- Oczywiście na przeprosiny zapraszam Cię do kawiarni. Muszę odkupić kawę.  
- Dobrze to idźmy. - Zaczęłam iść w stronę kawiarni. Tuż za mną szedł pies i Aleksander. Gdy już byliśmy w kawiarni, zamówiłam swoją kawę i ciastko, usiadłam wygodnie przy stoliku. Na przeciwko mnie usiadł Alex i uśmiechnął się uroczo.
- Czym się zajmujesz? - Zapytał  
- Dziś zwolnili mnie z pracy, na moje miejsce przyjęli pustą blondynkę. Więc jestem bezrobotna przez duże B.
-Ciężki dzień? - uśmiechając się widziałam jak chciał dodać mi otuchy.
- Nawet nie wiesz jak ciężki dzień, mam nadzieję że już koniec niespodzianek na dziś. A ty czym się zajmujesz? - Zapytałam.
- Wczoraj wróciłam do Polski z delegacji. Bylem w Hiszpanii.
- W Hiszpanii? Jest to pierwszy kraj na mojej liście gdzie muszę pojechać. Jak tam jest?  
Gdy słuchałam jak Aleksander opowiada o Hiszpanii od razu zapomniałam o wydarzeniach dzisiejszego dnia. Nagle spojrzałam na zegarek 19.26.
- O nie! Zapomniałam dziś ma przyjść facet od czynszu. Muszę lecieć, dziękuję za pyszną kawę. - Ostatnie słowa wypowiadałam w biegu. Alex coś krzyczał ale nie miałam już czasu się odwrócić. Nie mogłam się spóźnić z facetem od czynszu. Gdy już leżałam w łóżku wieczorem byłam zła na siebie że, zostawiłam Alexa w kawiarni. Myślałam, że może poprosi o numer. Pewnie i tak zaprosił mnie na kawę bo było mu mnie żal. Z moim szczęściem to i tak go nigdy już nie spotkam. Z taką myślą usnełam.

Martiiiiii

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 729 słów i 3800 znaków.

6 komentarzy

 
  • pola2524

    Bardzo fajne :) czekam na kolejne części :)

  • jędza

    Szczerze to postacie są strasznie irytujące. Zarówno ta nowa pani architekt, jak i główna bohaterka. Najchętniej bym im obu przywaliła cegłą, ale piszesz fajnie, więc nie przestawaj i nie przejmuj się moim komentarzem, bo jestem jedzą. Popracuj może trochę nad językiem, przecinkami itd.

  • Alexis

    Zapowiada się ciekawe opowiadanie. Czekam na next

  • SłOdKoGoRzKaZoŁzA

    Obiecujący początek  :)

  • 0000

    Czekam na więcej zapowiada się bardzo ciekawie ☺

  • anoa

    Super opowiadanie