Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Mantas

Właśnie dziś mija 2 lata kiedy zakończył się mój 4-letni związek. Od tego czasu zakończyłem swoją karierę zawodową jako piłkarz i wyjechałem z kraju. Teraz pracuje w Niemczech dla pewnej firmy logistycznej. Poznałem tu wielu przyjaciół, a moje życie na nowo zaczęło się układać. Mam aktualnie 27 lat i to jest początek nowej przygody, nowego życia.
Jestem jak dla mnie przeciętny w wyglądzie, jednak dziewczyn nigdy mi nie brakowało. Leciała bajerka, laska była moja.  
W pracy kleiło się do mnie dużo dziewczyn litwińskiej narodowości, czyli taka jak moja. Mimo to, że były piękne nigdy nie pozwoliłem sobie na nic więcej niż przyjaźń. Taka była moja zasada. Żadnych miłości w pracy. Jednak tak było do pewnego momentu.
Przyjechała do pracy tak samo jak ja, lecz ona nie była sama. Wraz z nią był jej bodajże chłopak, dlatego też nie zwracałem zbytnio na nią uwagi. Wiele się zmieniło kiedy oboje awansowali i zaczęli pracować w moim dziale. Ona wiecznie przerażona, a on? Tak znany kozaczek, który działał mi na nerwy.
Skupmy się jednak na dziewczynie.  Coś w niej było, co mnie do niej ciągnęło. Coś co sprawiło, że miałem ją ochotę poznać coraz bliżej. Jednak ona była Polką i tu sprawa się komplikowała. Ona bardzo dobrze znała niemiecki, ja zaś posługiwałem się angielskim. Bardzo mi to utrudniało, dlatego że mnie unikała pod względem rozmowy. Jednak wiedziałem że muszę ją poznać i to jak najszybciej.  
Pamiętam to jak dziś. Pierwsze zamienione zdanie między nami było takim dla mnie przeżyciem, lecz nie trwało długo. Zaraz podszedł jej chłopak Szymon i zaczął mówić za nią. Ona tylko się speszyła i schowała za nim. Jednak widziałem jej smutny wzrok.  
-Ona nie mówi po angielsku- powiedział do mnie.
-Aaa... Przepraszam, nie wiedziałem- speszyłem się. Jednak szybko dodałem:  
-Możesz się jej zapytać w takim razie, czy ma faktury już rozliczne z wczoraj?  
Widać było że lekko się czerwieni
- Przepraszam, co? Nie rozumiem?- odpowiedział po angielsku.  Spokojnie mu wytłumaczyłem o co chodzi. Po czym on przekazał to jej. Małgorzacie. Bardzo trudne polskie imię, ale mi się podobało. Dziewczyna zaczęła szukać coś w papierach, po czym wygrzebała plik faktur i podała mi je. Coś powiedziała do Szymona wystraszona po czym spojrzała na mnie.  
- Ona mówi, że nie wie, czy są dobrze zrobione, ponieważ jeszcze ma szkolenie- powiedział, a ja spojrzałem na nią. Była czerwona jak bluzka, którą miała na sobie.  
-Jasne, nie ma problemu, sprawdzę to- odpowiedziałem i spojrzałem na faktury. Były poukładane i staranie opisane. Jeszcze rzuciłem jakieś szybkie dzięki i ruszyłem do swojego biurka. Słyszałem, że jeszcze chwilę ze sobą rozmawiają po czym każdy wrócił do swojej pracy. Ona siedziała jak na szpilkach. Nie widziała co ma zrobić kiedy podszedłem do niej znowu. Jej chłopaka nigdzie nie było także byłem bardzo szczęśliwy z tego powodu. Nie wiem czemu, ale ten gość mnie irytował samym tym, że był. Jednak na razie to on był jedyną szansą, żeby się z nią porozumieć.  
- Wszystko jest bardzo dobrze zrobione, dziękuję- powiedziałem z uśmiechem. Parę osób spojrzało w naszą stronę i podeszł Michał, który ją szkolił.
- Wszystko w porządku? - zapytał, po czym podał mi rękę na powitanie.
-Tak, oczywiście. Przyszedłem przekazać tej nowej, że wszystko jest dobrze, bo nie widziała, czy poprawnie zrobiła rozliczenie.
- O to super, dzięki za info- odpowiedział i siadł do biurka razem z nią.  
Zaczęli rozmawiać. On pokazywał jej wszystko w programie jak ma wszystko zrobić, a ona kiwała głową na znak zrozumienia i  notowała wszystko.  
W przeciągu 3 miesięcy nauczyła się wszystkiego tak dobrze, że każdy przełożony był pod ogromnym wrażeniem. Każdy ją komplementował. Małgorzata też po czasie się rozluźniła i zaprzyjaźniła z paroma dziewczynami z naszego działu.  
Na jej twarzy często pojawił się uśmiech kiedy rozmawiała z innymi Polakami, którzy z nimi pracują. Zawsze widziałem jej błyszczące zielone oczka. Były takie wesołe, że zacząłem się łapać ma tym, że wpatruje się w nią coraz częściej.

Gosia100

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 790 słów i 4269 znaków.

1 komentarz

 
  • Melissa

    Ale super! czekam na drugą część, bo zapowiada się ciekawie :zakochany: