#1

#1Zimowy wieczór, podobno magiczna chwila..,ale czy tak jest na prawdę? w takie wieczory wiele osób ginie w poślizgach , wypadkach..niektórzy mają szczęście, a niektórzy nie. Jednak nikt nie podejrzewał, że jednego wieczoru może odmienić się całe dotychczasowe życie. Tak właśnie było ze mną . Do wydarzenia z sobotniej nocy wracam aż do tej pory. Dalej nie mogę w to uwierzyć, to takie trudne pojąć, że jedyna bliska Ci osoba nie żyję. W pewnej chwili zdajesz sobie sprawę, że już nigdy nie zobaczysz jej uśmiechu, nie usłyszysz opowieści o tym jak było w pracy, szkole..to trudne do pojęcia. Jednak musisz żyć dalej, bez tej osoby, która wprowadzała tyle radości do twojego życia. Próbuję dalej pojąć, że ona już nie wróci, że więcej jej nie zobaczę, nie usłyszę jak krzyczy na mnie gdy spóźnię się po imprezie do domu, gdy śmieje się z każdej głupoty, którą wymyślę na poczekaniu. To już nie wróci, to tylko wspomnienia..piękne wspomnienia..

Wychodząc z cmentarza, rzucam ostatnie spojrzenie na grób stojący nie opodal kaplicy. Z moich oczu lecą łzy, a z gardła wydostaję się cichy szept.." Kocham Cię mamo.." .  Kieruje się w stronę mojego dotychczasowego miejsca zamieszkania. Już niedługo zacznę nowe życie..bez kochającej mamy. Wszystko się zmieni..poznam swojego brata. Dziwnie to brzmi, prawda? tydzień temu zadzwonił do mnie wujek powiadamiając mnie, że od teraz zajmie się mną mój przyrodni brat Bartek. Do tej pory nie wiedziałam o jego istnieniu. Przeprowadzam się do Gdańska, podobno to piękne miasto. Wiem, że będę tęsknić za mamą i przyjaciółmi, ale muszę wziąć się w garść. Do domu dotarłam po 20 minutach, zrobiłam sobie gorącą herbatę i poszła do swojego pokoju, żeby spakować ostatnie rzeczy.

Może teraz powiem coś o sobie..nazywam się Anastazja Rotticker dla przyjaciół Ana, Nastia. Mam 17 lat, jestem blondynką o szarych oczach. Mam ciemną karnacje. Chodzę do 2 klasy liceum. Interesuję się siatkówką, rysunkiem i książkami. Mój charakter jest dość ciężki, ale da się wytrzymać. Kocham zwierzęta, w wakacje pomagałam w schronisku dla zwierząt. Uczęszczam na zajęcia z rysunku, siatkówki i w weekendy pomagam w bibliotece miejskiej.  Do tej pory mieszkałam w stolicy Polski..Warszawie. Tu się urodziłam i wychowałam. Tu zdobywałam sukcesy w nauce, tu miałam rodzinę.  
Dość o mnie..dalsze losy poznacie w następnej części.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Witam wszystkich! nazywam się Jagoda i postanowiłam podzielić się z wami moimi amatorskimi opowiadaniami. Mam nadzieję, że to opowiadanie wam się spodoba. Zapraszam do komentowania! :)  
POZDRAWIAM <3

CrazyGirl

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 467 słów i 2842 znaków.

1 komentarz

 
  • MrHyde

    O, nie! Tylko nie to! Dlaczego akurat moje ukochane miasto ma stracić pomoc w bibliotecej? Nie mogłaś jej wysłać w odwrotną stronę? ;)

  • CrazyGirl

    @MrHyde opowiadanie zostało napisane dawno ;) mogłam zamienić, ale myślę, ze tak też jest dobrze. Pozdrawiam ;)