Zrządzenie losu

Pewnego razu, gdy błąkałem się po ulicach, a muszę przyznać, że robiłem to już od dłuższego czasu, spotkałem człowieka. Siedział na chodniku. Ubrany był w jakieś łachmany i zajadał konserwę z puszki. Żaden inny człowiek nie zwracał na niego uwagi, choć co poniektórzy rzucali w jego stronę spojrzenia pełne obrzydzenia. Zdziwiło mnie to, bo wyraźnie mogłem dostrzec bijące od niego jasne światło. Takie, jakie widziałem, gdy spotykałem małe dzieci. Był pierwszym dorosłym, u którego to ujrzałem. U innych tego brakowało. Spodobał mi się, poza tym wyglądał jak ja, był tak samo zaniedbany i widziałem, że jemu również jest zimno, dlatego też postanowiłem do niego podejść. Tak też zrobiłem.
Myślałem, że mnie pogoni, jak cała reszta ludzi, ale o dziwo do niczego takiego nie doszło. Przywitał się ze mną i spytał, czy nie chcę z nim zjeść. Okazało się, że spożywał konserwę śledziową.
Oczywiście przyłączyłem się do niego z miłą chęcią.

Od tamtego wydarzenia minęło już ładnych parę lat. Teraz mieszkamy razem, jest nam ciepło i wygodnie. On za to cały czas powtarza mi, że wszystko, co mamy to moja zasługa. Natomiast ja zawsze zastanawiam się, dlaczego tak uważa, ale nie mogę tego pojąć.

W końcu mam na imię Śledź i jestem tylko psem.  

                                                                                                                                                                                                             Shogun

Shogun

opublikował opowiadanie w kategorii inne, użył 247 słów i 1345 znaków. Tagi: #spotkanie #zmiana #konsekwencje

4 komentarze

 
  • Onyx

    Przepiękne.

  • Shogun

    @Onyx Dziękuję :)

  • Black Crowe

    Nie, "aż psem"!
    Bardzo sprawnie opisałeś przyjaźń dwóch osobników z nizin - też uważam, że gęsto, często łatwiej jest dogadać się ze zwierzakiem niż osobnikami naszego gatunku. Brawo!

  • Shogun

    @Black Crowe dziękuję bardzo. To prawda, czasem człowiek lepiej się ze zwierzęciem dogada, niż z drugim człowiekiem

  • AlexAthame

    Bardzo fajne. Ludzie , przynajmniej niektórzy lubią psy.Male, zadbane.Juz z bezpanskimi jest gorzej. Ja jestem uczulony na punkcie przyjazni ludzo- zwierzęcej. Skoro lubisz zwierzęta to zapytam cię czy jesz mięso. Do tej pory nikt tego nie rozumie, że krowa jest tak samo dobrym przyjacielem jak pies.Kot jest lepszym, bo nie pokaże gdzie schowales narkotyki. Jeżeli jesz mięso to zawsze możesz przestać.Pozdrawiam.Polecam moje Do trzech razy sztuka.Powinno Ci się spodobać, jeżeli lubisz psy. :)

  • Shogun

    @AlexAthame dziękuję :) Lubię psy i inne zwierzęta. No, mięso też jem haha :D

  • AHopeS

    :bravo:

  • Shogun

    @AHopeS dziękuję :)

  • AHopeS

    @Shogun Podoba mi się pomysł oraz opis. uśmiechnęłam się na końcu. :)

  • Shogun

    @AHopeS Miło mi to słyszeć. Taki też był cel, aby się przy końcu uśmiechnąć :)