Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Wizyta cd.

Leżeli tak chwilę w milczeniu.Wsparl głowę na zagłówku sofy,miał przymknięte powieki.Obserwowala jak jego klatka piersiowa wraz z oddechem unosi się i opada.Dloń trzymał na jej spoconym,pulsującym udzie,jego palce delikatnie bębniły o jej lepką skórę.Jego penis,choć syty był jeszcze wciąż twardy i pulsujący.Zciagniety napletek odsłaniał świecącą w blasku wpadającego przez okno światła,napeczniałą żołądź.Zauwazyła,że z penisa wciąż sączy się niewielka,kusząca kropelka nasienia.Miala ochotę ja teraz zlizać,wziąć jego członka do ust i bawić się nim figlarnie utrzymując wzrokowy kontakt.Hm...ale czy mogła? Jakby wyczuwając jej wątpliwości,przysunął się bliżej,zaczął lizać jej ucho.Schylil głowę.Jego język sunął po jej szyi,zataczał koła i pieścił piersi,mlaskał jak ucieszony chłopiec zdając i i gryząc jej,znów twardniejące sutki.Miała wrażenie,że próbuje zrobić jej dziurę w brzuchu kiedy usta ssały a język kierowany nieokiełznaną żądzą,wylizywał pot z jej pępka.Gdy zaczął schodzić coraz niżej,czuła że obezwładniającą fala gorąca,,zalewa jej ciało.Chwycil ją za biodra i pociągnął z wyczuciem.Jej ciało zsunęło się z sofy,przed upadkiem ratowały ją,jedynie jego ciepłe,męskie dłonie które trzymał pod jej pupą.Pchnal nagle tak mocno jej uda,że kolana dotknęły niemal brody.Patrzyl na nią pożądliwie,z niecierpliwością jak na nieodpakowany prezent,na jej bezwstydnie świecącą się i wyeksponowaną cipkę,na napiętą i spragnioną zakazanych pieszczot dupeczke.Uwielbial to.Jezykiem delikatnie,z najwyższą subtelnością okrążał jej brązową dziurkę, muskał palcami,głaskał i gładził by po chwili jak spragniony pies,chłeptać jednocześnie jęzorem jej obie spragnione dziurki.Czula się wspaniale.Czula,że jego palce jak szpony,mocno wbijają się w Jej tyłeczek i uda, czuła jego gorący język na swoich mokrych,aromatycznych szparkach,jego oddech sprawiał że płonęła żywym ogniem.Spojrzala na niego.Jego kutas stał dumnie jak posąg,świecił się wciąż od spermy i jej śliny,ochoczy i gotowy by pieprzyć ją znów bez opamiętania.Bylo jej dobrze.Nie.Bylo jej fantastycznie,miała ochotę dostać teraz w swoje ręcę,jego twardego kutasa,bawić się nim,czytać jego mimikę,kiedy obserwował jak mu obciagała.Miała ochotę go pożreć.Poczuć.Mieć.Kawa w pomarańczowym kubku stała nienaruszona,jej zapach rozchodził się po mieszkaniu i stygł,kiedy ona płonęła.Jęczała,kiedy wkładał palce do jej szparek i jednocześnie zlizywał ściekające soki.Traciła zmysly.Czuła,że ciśnienie krwi rozpłata jej tętnice.A on lizał ją i pieścił niestrudzenie.Czuła,że drżą jej uda kiedy ssał i zabawiał się jej łechtaczką.To drżenie stopniowo opanowywali całe ciało.Zatracała się.Płonęła.Kiedy wyczuła nadchodzący skurcz wiedziała,że traci kontrolę nad swoim ciałem.Miał ją.Posiadał i pieprzył oralnie.Wreszcie się stało.Wybuchnęła.Jej popęd złapał oddech,jej orgazm był jak wulkan.Przywarł twarzą do jej szparki.Łaknął jej,był jej spragniony,głodny,ciekawy jej smaku.Jej śliskie,ciepłe soki chlusnęły z całą mocą.Otworzył szeroko usta,by nie uronić ani kropli.Smakował.Była gorzka i ciepła jak brudne porno,soczysta,zmysłowa i lepko orzeźwiająca.Mimo jego starań,jej soki spływały po brodzie,piersiach by w końcu strużkami rzeźbić ścieżki w jego napiętej mosznie.Jeszcze długo nie mogła otworzyć oczy.Nie chciała.Jednak kiedy poczuła mocne pchnięcie jego kutasa,ocknęła się jej świadomość.No zbok się trafił-pomyslala,kiedy wsparł się na dłoniach i znów,patrząc jej głęboko w oczy pierdolił jej ciało.Bez wytchnienia,bez pytań i zobowiązań.Kiedy pchając w nią swojego błyszczącego penisa,mówił że jest zajebistą suką,kiedy zadawał pytania czy lubi jak ją rżnie,nie odpowiadała.Nie mogła wydusić słowa,czuła że zaraz jego stojący kutas przewiercić na wylot jej cipkę.Kiedy go wyciągnął,chciała by wszedł znów i Pieprzył bez końca ale jednocześnie pragnęła go pieścić,marzyła by znów poczuć jego spermę.Miała cholerną ochotę zlizać każdą,nawet najmniejszą kropelkę jego nektaru.Jednak on przyklęknął nad jej twarzą i uderzał mocno,lepkim pachnącym jej cipką penisem,jej śliczną,uśmiechniętą buźkę.

Tomekk1983ll

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 807 słów i 4436 znaków.

2 komentarze

 
  • papcio

    Ej dzieciaki świeci czy nie fajne jest, 😁

  • Indragor

    Ogarnij jakoś ten słowotok z tysiącem błędów.

  • agnes1709

    @Indragor Cicho, jest przecież pulsujące udo, dołączyć może do MTK, do ferajny ewoluujących części ciała :D Sapiący penis na pewno będzie rad;)

  • Indragor

    @agnes1709 Na pewno :D . A jeszcze nie należy zapominać o "świecącej się i wyeksponowanej cipce". W dodatku bezwstydnie! Jak by co, latarki nie potrzeba ;)