Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Uważaj na marzenia

Mówisz, że podnieca cię myśl, że twoja żona zdradza cię z obcym facetem, a ty przyglądasz się temu? O tym marzysz? To wyobraź sobie taką sytuację:

     Wracasz z żoną z imprezy, jesteście oboje dobrze wstawieni, zataczacie się chociaż trzymasz ją pod rękę, gdy nagle czujesz, że ktoś zasłania ci usta gazą nasączoną jakimś preparatem. Budzisz się nagi, skrępowany grubymi linami. Twoje nadgarstki są przywiązane do kostek u nóg i widzisz, jak umięśniony osiłek z nagim torsem, naciąga linę przeciągniętą przez bloczek podwieszony pod sufitem. Najpierw podnoszą się twoje stopy i dłonie, a za nimi podąża reszta ciała. Gdy wisisz już metr nad ziemią, twoje ciało okręca się na linie i dostrzegasz swoją kobietę, rozebraną do naga tak jak ty, związaną podobnie, tylko jej ręce są za plecami, więc wisi piersiami do podłogi. Jej kolana są rozciągnięte dodatkowymi linami, powodującymi rozszerzenie ud i odsłonięcie piczki. Żona błaga osiłka, aby jej nie krzywdził i wypuścił was, ale ten podchodzi, strzela jej otwartą dłonią w twarz i spokojnie zdejmuje spodnie. Szarpiesz się na swojej linie, próbując się wyswobodzić by pomóc żonie, ale sznury tylko mocniej się zaciskają, raniąc boleśnie skórę. Patrzysz jak osiłkowi twardnieje pała - podnieca go władza, jaką ma nad wami. Wpycha ją twojej kobiecie do ust, przytrzymując jej głowę za włosy. Zaczyna ruchać jej usta, wciskając się głęboko do gardła. Ty patrzysz i ze zdziwieniem odkrywasz, że także twój penis stoi na baczność. Żona dławi się mięsem wypełniającym jej usta, dusi się, ale widzisz jej rozszerzoną cipkę. Cała lśni od soczków!

     Nagle drzwi do pomieszczenia się otwierają i wchodzi sześciu nagich byczków, z orężem gotowym do działania. Mają maski na twarzach. Dwóch z nich to czarnoskórzy z grubymi pałami. Pozostali są biali. Jeden z białych zajmuje miejsce pomiędzy udami twojej kobiety i wchodzi w nią bezceremonialnie. Drugi polewa penisa lubrykantem i po chwili czujesz zimną wilgoć na zwieraczu. Próbujesz się szarpać, ale cię przytrzymują. Wdziera się w ciebie gorący penis i bez żadnej gry wstępnej, wali cię w kakaowe oko. Wyjesz z bólu i wściekłości, ale krótko, bo jeden z czarnych zatyka ci usta swoim wielkim zaganiaczem. Teraz nie widzisz już żony, tylko czarne owłosione jaja, bujające się tuż przed twoimi oczami. Czarny wciska się w twoje gardło, aż dotykasz ustami jego brzucha. Jego jaja masz w oczodołach. Dusisz się, ale pała twardnieje ci jeszcze bardziej. Wreszcie czarna maczuga się cofa, pozwalając ci odetchnąć. Ten z tyłu wali cię w dupę, aż miło! Słyszysz odgłosy szczytowania twojej żony. Sam też dochodzisz, bo prostata jest drażniona mocnymi pchnięciami. Tryskasz spermą na swój brzuch i szyję. Czujesz jak penis w twoim tyłku zaczyna pulsować, wtłaczając w ciebie pierwszą porcję nasienia. Czarny robi to samo w twoich ustach, zalewając je ogromną ilością słonawej, gęstej spermy i jego właściciel odchodzi na bok.  

     Teraz widzisz, że osiłek zalał spermą twarz twojej ukochanej, ale to jeszcze nie koniec. Zbliża się do niej drugi z Murzynów. Jego pała sięga do kolan i jest gruba jak nadgarstek. Jeszcze nie jest w pełnym wzwodzie, ale wciska go do ust pani nauczycielki. Ta choć wcześniej udawała cnotkę niewydymkę, teraz z wyrazem zadowolenia na twarzy, zaczyna lizać grubego, czarnego fiuta. Czujesz, jak w twoją dopiero co zerzniętą dupę, wchodzi kolejny członek. Jest grubszy od poprzedniego, ale jesteś już rozklepany, więc przyjmujesz go bezboleśnie. Bardziej interesuje cię to, co twoja żona lafirynda wyprawia z czarnym olbrzymem. Wkurwia cię, że obrabiając twoją pałę nigdy nie wykazywała takiego zaangażowania i entuzjazmu, jak przy tym czarnym chuju. Jednocześnie podnieca cię jego widok! Myślisz o tym, że też chciałbyś go possać, poczuć w sobie, polizać te wielkie jaja, posmakować spermy prawdziwego samca. Ale niestety, to szczęście spotyka tylko twoją kobietę. Do jej tyłka dobiera się teraz ten drugi czarnoskóry, który spuścił ci się w ustach.  

     Nie spodziewałeś się takiego widoku. Bolą cię nadgarstki i kostki u stóp od wrzynającego się sznura, twoja dupa jest demolowana przez jakiegoś białego chuja, masz kaca giganta po wczorajszej imprezie, a jedyne co mogłeś wypić, to kilka kropli murzyńskiej spermy. Twoja żona rżnie się w najlepsze z dwoma Nigerami, czarnymi jak smoła, wyposażonymi w ogromne kutasy, z których jeden znika w jej cipie, a drugi jest pieszczony oralnie. Najwyraźniej sprawia jej to radość, bo uśmiech nie znika z wyuzdanych ust. Uwielbiasz je całować, a one odpłacają ci się teraz w tak ohydny sposób.  

     Nagle widzisz, że chłopcom znudziło się dymanie w takiej pozycji – rozwiązują pęta i wyswobadzają jej ręce i nogi. Już jest urobiona, już jest cała ich! Wiedzą, że nie zrezygnuje z czarnych pał, więc pozwalają sobie na coraz więcej. Ten, co brał wcześniej ciebie, stawia ją naprzeciw siebie i zaczyna całować, wchodzi w jej rozpaloną kobiecość, a twoja żona otacza go ramionami i udami. Drugi, ten z wielką pytą, zachodzi ją od tyłu i nadziewa na swój ruszt. Jego taran demoluje odbyt, więc wejście w dupę wywołuje okrzyk bólu pani nauczycielki, ale ten czarny barbarzyńca kwituje to tylko kilkoma klapsami w białe pośladki żony. To tylko ją dopinguje do intensywniejszego ujeżdżania.

     Czujesz jak w twoim tyłku dochodzi kolejny z gwałcicieli. Wysuwa się z niego, a to miejsce zajmuje następny. Nie pozwalają ci odpocząć. Na chwilę przestajesz obserwować żonę i dostrzegasz na suficie, w czterech narożnikach pomieszczenia kamery rejestrujące wasze upokorzenie. Nic nie możesz poradzić, więc chcesz patrzeć jak czarni rżną twoją kobietę. Nie żałujesz jej. Zasłużyła sobie na taką karę zdradzając cię, kiedy mieliście chwilową przerwę w związku. Nawet odczuwasz satysfakcję, że jej pizda-łajdaczka doczekała się srogiego dymania. Twoją radość zakłóca jednak niespodziewane zdjęcie maski przez gościa, który właśnie rucha twój tyłek. Poznajesz go! – to on dwa razy pieprzył twoją żonę, a teraz wali także ciebie. Jebany skurwiel! Najgorsze jest to, że nic nie możesz zrobić, aby nie dać mu satysfakcji. Facet właśnie dochodzi i wyjmując z ciebie kutasa, tryska spermą na twoją twarz i klatę. Jesteś załamany i zrezygnowany. Już nie ma dla ciebie znaczenia, czy weźmie cię kolejny z szóstki jebaków. Nagle słyszysz spokojny głos:  
- Rozwiążcie go! Jest już gotowy.  

     Kiedy uwalniają cię z więzów, w pierwszej chwili nie możesz ustać na zdrętwiałych nogach. Opadasz na kolana, co wykorzystuje kolejny oprawca - wpycha ci kutasa do ust i chwytając za tył głowy nadaje tempo obciągania. Ma całkowicie wygolone jajka i kutasa. Ale tobie nie robi to różnicy. Wiesz co musisz zrobić. Łapiesz gościa za pośladki i pieścisz jego kakaowe oko. W międzyczasie zerkasz w kierunku żony. Widzisz, że ten co ją walił w cipę już doszedł, a ten drugi z wielką pytą ustawił ją sobie na czworaka i rżnie ją na prawie prostych nogach, wbijając się od góry, i penetrując anusa całą długością swojego sprzętu. 30 centymetrów grubego mięsa pojawia się i znika. W cipie by się nie zmieściło, ale ta druga dziura jest o wiele pojemniejsza. Nie zastanawiasz się nad tym dłużej, bo właśnie kolejnych kilka kropli spermy ląduje na twoim języku. Potrzebujesz płynów, ale to wszystko mało!  

     Gdy sprzed twoich oczu znika brzuch, widzisz kogoś, o kim dotąd nie miałeś pojęcia, że znajduje się w tym pomieszczeniu. W narożniku siedzi rozparty na fotelu nagi facet około pięćdziesiątki, z krótko ostrzyżonymi włosami i sącząc drinka przygląda się całemu spektaklowi.  
- Teraz ty – rzuca polecenie kolejnemu białemu.  
Ten bez dyskusji podchodzi do ciebie i wpycha chuja w zasuszone usta. Zdejmuje maskę, żebyś widział, że to twój najlepszy kumpel. Dociera do ciebie, że to on wcześniej wyruchał twoją żonę. Ale uznajesz, że należało się tej wyuzdanej suce i zaczynasz ciągnąć druta. Widzisz, że czarnoskóry drągal właśnie szczytuje w dupie tej lafiryndy i masz z tego wielką satysfakcję. Z radością obrabiasz pałę swojego kolegi, aż poczujesz pulsowanie i wytrysk. Nagle uświadamiasz sobie, że wszyscy wokół już są zaspokojeni. Wyruchali was dokładnie, tylko ten starszy gość siedzi nieporuszony.  

- Ok. Zasłużyliście na nagrodę. Przyprowadźcie ich tu – odzywa się głosem nieznoszącym sprzeciwu – Ale musicie o nią rywalizować. Będziecie ssać moją pałę po trzydzieści sekund każde z was. Kto dostanie moje nasienie, będzie mógł wypić to chłodne piwko – wskazał za siebie.  
Gdybyś ją miał, to przełknąłbyś ślinę, ale Sahara w ustach nie pozwala na takie luksusy. To samo czuje twoja żona.  
- A ten, kto przegra, wypije murzyńskie szczyny - dokończył.  

     Żona rzuca się do obciągania, licząc na swój kunszt i szybki finał. Ty czekasz cierpliwie, dobrze wiesz, że nie ma reguły – czasem wystarczy chwila, a często jest tak, że trzeba się mocno napracować, aby doprowadzić faceta do szczytowania. Gdy mija trzydzieści sekund, zbliżasz usta do twardej pały samca alfa. Z bliska widzisz znajome pieprzyki. Zastanawiasz się, gdzie je widziałeś - w końcu nie oglądasz na co dzień zbyt wielu pał. Ale szare komórki zaczynają pracować i już kojarzysz. Widziałeś je na zdjęciu, które przesłał ci kiedyś 0bi1. Dociera do ciebie, że to jemu właśnie obciągasz!
- Ssij suko! - dopinguje cię właściciel tej pały.  

     Teraz już wiesz! Zorganizował to wszystko dla ciebie. Wkładasz całe serce w pieszczoty. Teraz naprawdę chcesz mu zrobić dobrze. I robisz! Zalewa twoje usta kolejną porcją spermy i podaje szklanicę schłodzonego piwa do popicia. Patrzysz z satysfakcją, jak twoja żona jest zmuszona przez dwóch czarnych do wypicia ich szczochów, podczas gdy ty – zwycięzca, siadasz na kolanach 0bi1. Wiesz, że to nie koniec, że twój Pan będzie chciał wyruchać ciebie i twoją żonę, ale cieszy cię ta perspektywa. Wręcz nie możesz się doczekać, więc pieścisz jego jajka i kutasa, aby jak najszybciej znowu stwardniał.

0bi1

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1839 słów i 10427 znaków.

1 komentarz

 
  • CurveFever

    Czekamy na kolejną część braterstwa

  • 0bi1

    @CurveFever 😀 Presja jest taka, że chyba w końcu się wezmę do roboty.