Udana rocznica.

Udana rocznica.Mam na imię Adam i od 4 lat jestem szczęśliwym człowiekiem, ożeniłem się z piękną kobietą. Monika bo tak ma na imię moja żona, to najseksowniejsza laska z jaką byłem, jest idealna w każdym aspekcie. Pierwsze dwa lata naszego małżeństwa spędzaliśmy na podróżach po świecie. Brazylia, Argentyna to kraje które wspominam bardzo dobrze, imprezy i sex do białego rana. Cieszyliśmy się życiem byliśmy nie rozłączni. Lecz dwa lata temu moja żona zmieniła pracę na lepiej płatną i wszystko się zmieniło.  

Od tamtej pory mieliśmy coraz mniej czasu dla siebie. Nie mogłem się z tym pogodzić było tak dobrze a teraz klapa totalna.  

Seksu praktycznie nie było, ta sytuacja była mi nie na rękę, nasze małżeństwo się rozpadało.  
Postanowiłem wszystko naprawić dlatego też w rocznicę ślubu zabrałem Monikę na wykwintną kolację. Moją żona była zadowolona było jak dawniej znów się uśmiechała, kurde ja mi tego brakowało.  

Bawiliśmy się świetnie, tańczyliśmy i całowaliśmy się namiętnie, byliśmy pijani i napaleni. Późno w nocy wróciliśmy do domu a tam się zaczęło. Monika rzuciła się na mnie zaczęliśmy się całować, wtedy ona zaproponowała mi, że zrobi mi loda. Na samą myśl o tym, że zaraz zrobi mi dobrze mój penis stał jak żołnierz na warcie gotowy do działania.  

Usiadłem na łóżku w sypialni, a ona uklękła między moimi nogami. Oparła się rękami o moje uda i pochylając się wzięła do ust najpierw główkę później powoli wzięła całego , Monika cały czas była wpatrzona w moje oczy to było niesamowicie przyjemne. Doskonale wiedziała jak zrobić mi dobrze ustami i tak właśnie robiła.  Wzięła penisa do ręki i delikatnie go pieściła, masując dolną jego część. Następnie wyprostowała się i przesunęła dłońmi po swoich piersiach. Jej palce przemknęły najpierw dookoła sutków, potem lekko musnęła je, następnie ścisnęła łagodnie biust, lubię jak to robi ma piękne ciało .  

Przez jej usta przewinął się wyraz rozkoszy, wyginając je nieznacznie w ten charakterystyczny sposób. Jej sutki stwardniały – Monika spojrzała najpierw na nie, a po chwili znów w moje oczy. Przysunęła się do mnie, tak by penis znalazł się między jej piersiami. Zabujała nimi delikatnie, drażniąc mojego członka. Delikatnie ścisnęła rękami piersi aby przylgnęły do penisa i przesunęła nimi do góry i na dół. Uśmiechnęła się do mnie po czym uwolniła piersi z uścisku i pochyliła się, biorąc go znów do ust.  

Pozostawiła na mnie wiele wilgoci i po chwili jej biust znów objął moją męskość. Nie wiem co w tym jest tak niesamowitego, bo przecież np. seks oralny daje o wiele intymniejszy kontakt, oraz przyjemniejsze doznania – ale to właśnie seks hiszpański działa na mnie mocniej zwłaszcza, że Monika ma piękne i duże piersi które, aż się proszą o pieszczoty. Uwielbiam miękkość biustu która otacza penisa z każdej strony, widok jej rąk które obejmując piersi z różną siłą może dostarczać innych bodźców, a także ten moment gdy penis znika między piersiami by za chwile pojawić się znowu jest bardzo podniecający. Monika nie spieszyła się, zresztą przy seksie hiszpańskim nigdy się nie spieszy. Nie musi… Gwałtowne ruchy momentalnie doprowadzają mnie do orgazmu, a zazwyczaj chce dać mi trochę więcej czasu na przeżywanie tej przyjemności. Jej oczy permanentnie wpatrywały się we mnie, a moje na przemian patrzyły na jej biust, oraz na jej piękne oczy. Myślałem, że eksploduję. Jej ciało wykonywało łagodne, płynne ruchy, których efektem był unoszący się biust, który obejmował mojego penisa. Gdy byłem już blisko orgazmu, Monika przerwała lekko się uśmiechając. Wstała i powoli podeszła do szafy, której drzwi były lustrem. Oparła się o nie lekko uniesionymi rękami. Miała trochę rozsunięte nogi i zapraszająco wypinała się w moja stronę. Odwróciła głowę i zapytała”
– Potrzebujesz specjalnego zaproszenia czy co?
Bez odpowiedzi wstałem z łóżka i ruszyłem w jej stronę. Odwróciła się i ponownie klęcząc wzięła do ust.  

Tym razem oglądałem jej usta robiące mi loda za pomocą lustra, co dawało inny punkt widzenia – to trochę jakby patrzeć na to z boku. Niby to samo, ale jednak inaczej. Po chwili znów oparła się rękami o szafę, rozsuwając nogi. W lustrze widziałem jej twarz, oraz piersi. Pomimo, że stała do mnie tyłem. Moje ręce objęły jej pośladki, a penis wszedł między jej nogi. Delikatnie odnalazłem nim właściwe miejsce i wszedłem, obserwując w lustrze wyraz jej twarzy. Nie spieszyłem się. Powoli poruszałem biodrami, wsuwając i cofając penisa z jej ciała. Jej usta jak zawsze w takiej chwili wyginały się, pokazując przyjemność, którą czuła. Lekko wzdychała, w rytm moich ruchów.
– Mocniej kochanie – szepnęła, proszącym tonem, między westchnieniami, jednocześnie głębiej się pochylając, co przełożyło się na mocniejsze wypchnięcie w  jej ciasną kobiecość.

Zacisnąłem mocniej dłonie na jej jędrnych pośladkach a mój penis zaczął coraz mocniej i głębiej penetrować jej cipkę. Usta Moniki wygięły się mocniej w przyjemnym grymasie, jednocześnie zwiększając wolumen erotycznych dźwięków. Jej oczy znalazły kontakt z moimi, przez twarz przemknął delikatny uśmiech, a gdy moje biodra napierały do przodu ona jęcząc szeptała:
– Tak!
Dźwięk słowa “tak” poznałem tego wieczora na dziesiątki sposobów i to wiele razy :
– Tak!, Taaak! Taaak!, Taaaa, Tak Uhmmm.. itd.
Ja nie mówiłem nic, obserwując tylko jej ciało i twarz w lustrze. Dochodziła powoli była głośna, widziałem jak od jej jęków zaparowało lustro koło jej ust. Napięła się przeżywając orgazm, jej ręka szukała punktu zaczepienia na lustrze, próbując się na czymś zacisnąć. Przylgnęła ostatecznie policzkiem do lustra i głośno jęcząc… osuwała się. Chciałem aby dokończyła po hiszpańsku, chciałem znów widzieć penisa między jej pięknymi dużymi piersiami, ale Monika miała tak miękkie nogi, że gdy doszła do sofy położyła się na niej.

Nie miałem zamiaru czekać, aż dojdzie do siebie  położyłem się na niej, między jej nogami i dość gwałtownie zacząłem się poruszać. Niespodziewanie Monika miała drugi orgazm, jeszcze przede mną. Krótki, ale głośny. Ja miałem natomiast silniejszy, ale byłem cicho. Gdy fale naszych orgazmów minęły, nasze ciała zastygły w pozycji na misjonarza . Nie  wiedziałem co będzie dalej. Zazwyczaj coś mówiliśmy, przytulaliśmy się,  Absolutnie nie wiedziałem co powiedzieć byłem wykończony.  

Monika przerwała  ciszę mówiąc, żebym nawet sobie nie myślał, że to koniec i, że będę musiał się jeszcze postarać, bo ma ochotę na drugi raz.  

Zanim jednak zaczęliśmy się znów kochać poszedłem do barku po butelkę Jacka Danielsa to nie wódka, ale lepsze to, niż wycieczka do sklepu w środku nocy. Monika nie przepada za whiskey, ale napiła się ze mną. Piliśmy w kuchni. On siedziała przy stole  samych szpilkach i pończochach, ze szklaneczkę whiskey wyglądała jeszcze bardziej seksownie.
Kolejna szklaneczkę wypiła jednym łykiem, do dna i znów uklęknęła przed moim penisem. Nie miałem jeszcze erekcji, ale nie byłem też zupełnie miękki, w każdym razie stan mojego penisa pozwalał na robienie kolejnego loda . Alkohol uderzył mi do głowy, ale przyjemnie było poczuć znów wilgotne ciepło jej ust. Mój członek był napęczniały, ale jeszcze raczej wisiał niż stał. Nie brała go do rąk, które trzymała na moich nogach, tuż powyżej kolan. Operowała wyłącznie ustami.  

Monika zaproponowała abyśmy poszli do pokoju, gdzie miałem położyć się na sofie. Gdy tam dotarliśmy, Ona pozostała na podłodze i kontynuowała pieszczenie mnie ustami, doprowadzając do pełnej erekcji. Gdy byłem już gotowy wstała i zmieniła pozycję na 69 a to kolejna pozycja którą lubię . Moja głowa przez chwilę znalazła się między obcasami jej szpilek, jednak po chwili je odsunęła na bezpieczną odległość. Jej kobiecość znalazła tuż nad moimi ustami, a chwilę później poczułem znajome ciepło jej ust, wędrujące wzdłuż penisa. Przyjemnie! Dopiero po chwili uniosłem lekko głowę, by móc językiem dotrzeć do jej ciała. Monika zmieniła swoje ułożenie, tak bym nie musiał unosić głowy, oraz aby łechtaczka był tuż nad moimi ustami. Najpierw przesunąłem językiem dookoła jej cipki, a potem skupiłem się na łechtaczce.  

Monika od razu zdekoncentrowała się, co przełożyło się na zminimalizowaniu pieszczot penisa, który opuścił jej usta. Gdy ja intensyfikowałem lizanie jej ciała, ona zaciskała rękę na penisie, czasami nią tylko poruszając. Słyszałem wtedy gwałtowne i głębokie jęki. Potem zwalniałem, pieszcząc ją również delikatniej, wtedy Monika jakby sobie przypominała, że ma przed sobą penisa i brała go do ust. To była chwila przyjemności dla mnie. Czułem jak zanurzam się głęboko w jej ustach – jak zawsze robiła to z dużym zaangażowaniem. Najchętniej pieściłbym ją równolegle do jej pieszczot, jednak doskonale zdawałem sobie sprawę, że zazwyczaj sprawia jej problem aby przeżywać przyjemność oralną i jednocześnie ją dawać, zwłaszcza gdy była mocno podniecona. Mając to na uwadze, dawałem sobie kilkanaście sekund aby również i mi było przyjemnie, a potem wracałem do sprawiania także jej przyjemności. Co prawda zawsze na początku, przez kilka sekund robiliśmy to jednocześnie, ale przy pierwszym intensywnym doznaniu otwierała usta z których wydobywał się głośny jęk, co z kolei było dla mnie sygnałem że właśnie w ten sposób liżąc jej łechtaczkę sprawiam jej rozkosz, więc kontynuowałem, co z kolei skutkowało tym, że mój penis opuszczał jej usta, a ona sama koncentrowała się na przyjemności płynącej od mojego języka. Nie spieszyliśmy się, bo przecież każde z nas miało już orgazm wcześniej, więc mieliśmy tyle czasu na seks francuski ile tylko chcieliśmy i korzystaliśmy z tego. A przynajmniej do jej orgazmu, który dość niespodziewanie przeżyła gdy do pieszczot języka dołączył palec który wsunąłem w jej ciało. Wtedy wstała, i odwracając się do mnie usiadła na mnie, w pozycji “na jeźdźca”, narazie nie wprowadzając penisa w siebie. Miała charakterystyczny wyraz twarzy, który pojawia się u niej tylko w łóżku i tylko w określonych sytuacjach. Często przejawia się on tajemniczym uśmiechem połączonym z lekko przygryzioną wargą, uwielbiam jak to robi. Pochyliła się powoli, ale płynnie nade mną tak że jej biust przebył drogę tuż nad moim ciałem, a ona sama przeciągnęła ciało, wyginając je jak łaszący się kot. Zatrzymała swoje usta tuż nad moimi, cały czas lekko bujając piersiami które muskały moje ciało. Pocałowała moją dolną wargę delikatnie, czule, powoli i namiętnie. Spojrzała mi w oczy i ręką dotknęła mojego policzka, następnie znów czule pocałowała dolna wargę.  


Monika powoli całowała dolna wargę, kawałek po kawałku, raz po raz dołączając język, który równie powoli i namiętnie przesuwał się po moich ustach. Dla mnie to szalenie podniecające gdy kobieta całuje mnie, a nie odwrotnie, zwłaszcza gdy robi to w tak erotyczny i powolny sposób. W pewnej chwili uniosła lekko biodra i wsunęła mojego penisa w siebie. Jęknęła lekko, wprost do moich ust, lekko przymykając oczy. W kolejnym ruchu znalazłem się w niej całą długością, a jej usta rozchyliły się w głębszym jęku, który zakończył się drobnym uśmiechem. Wróciła do pieszczot moich ust, tym razem ssając je czule i przygryzając. Raz po raz wykonywała drobny ruch biodrami, który powodował ruch penisa w jej ciele co z kolei wywoływało jej jęk, oraz ruch jej piersi, które przyjemnie drażniły moje ciało. Z czasem ruchy bioder wykonywała coraz częściej i stawały się one coraz mocniejsze, aż przestała pieścić moje wargi. Jej ruchy stały się intensywniejsze, jednak nie dawało to pełnych możliwości pozycji “na jeźdźca”, więc z biegiem czasu unosiła się coraz bardziej i mogła coraz śmielej poruszać biodrami, aż wyprostowała się całkiem i mogła w pełni skorzystać z tej pozycji. Moje dłonie objęły jej piersi – jęknęła gdy zacisnąłem je na sutkach. Jej biodra przyspieszały, coraz gwałtowniej nabijając się na mnie. Jak zawsze przy tej pozycji nie mogłem się zdecydować co bardziej mi odpowiada: czuć miękkość jej piersi w dłoniach czy patrzeć jak jej biust porusza się i buja w rytm jej ruchów. Pewnie właśnie dlatego na przemian raz trzymałem jej biust a raz patrzyłem jak podskakuje. Monika dość szybko przyspieszyła, zwiększając jednocze skalę swoich odgłosów. W kulminacyjnym momencie chwyciła swoje włosy , aby nie przeszkadzały jej  na “ostatniej prostej”, i tak je trzymając maksymalnie przyspieszyła osiągając głośny orgazm, a mi dostarczając niesamowitego i nietypowego widoku. Fala jej rozkoszy, którą  widziałem przetoczyła się od twarzy aż do bioder: najpierw oczy które zamknęły się, jednocześnie szeroko otwarła usta by głęboki i głośny jęk mógł opuścić jej ciało, potem ręce, które puszczając włosy zsunęły się powoli i zaciskały się pieszczotliwie  na piersiach, pieszcząc sutki, które na przemian pojawiały się między jej palcami lub znikały w zaciskającej się dłoni, następnie biodra, które w płynny, ale mocny sposób wiły się wokół penisa. Gdy pierwsza fala przyjemności minęła, opadła na mnie, zatrzymując swoją twarz tuż przed moją, swoje usta tuż przed moimi. Głośno, głęboko oddychała, była zsapana i zmęczona. Czułem jej serce które wali jak pędząca lokomotywa . Uśmiechnęła się. Ja natomiast lekko zsunąłem się, a ona uniosła tułów tak, że prawie miałem głowę bliżej jej biustu. Objąłem ją rękami wokół pasa i złączyłem je, silnie przyciągając jej ciało do siebie, tak że była prawie unieruchomiona. Zgiąłem nogi w kolanach, co umożliwiało mi unoszenie bioder i teraz z każdym ich ruchem wsuwałem się w jej ciało. Potrzebowałem intensywnych bodźców aby dojść, więc moje biodra od razu zaczęły unosić się intensywnie. Monika aż uniosła głowę a z jej ust wydarł się niespodziewany dźwięk, który chyba nawet ją samą zdziwił. Moje dłonie mocno musiały ją obejmować aby jej ciało pozostało nieruchome, gdyż chciałem poruszać się maksymalnie szybko i mocno oraz głęboko. Moje biodra z całym impetem, z całą siłą unosiły się wbijając penisa w jej ciało. Z jej ust wydobywały się znów głośne jęki. Czułem, że jeśli utrzymam takie tempo ruchów to niebawem będę miał orgazm. Moje biodra rytmicznie się unosiły, powodując gwałtowne “uderzenie” mojego ciała o jej ciało, czego skutkiem był charakterystyczny odgłos, a zaraz za nim następował jej jęk. Czułem jak jej ciało, choć mocno je trzymałem napina się i pręży a jej odgłosy zaczęły gwałtownie rosnąć – orgazm miała głośny, chyba nawet głośniejszy niż poprzednio, albo wynikało to z tego że tak blisko były jej usta, względem moich uszu. W każdym razie jej jęki również wpłynęły na moment kiedy miałem przyjemność i chwilę po niej ja przeżywałem swój orgazm. Przyjemność może była i bez fajerwerków, w końcu to drugi mój orgazm tego wieczoru, więc jak zawsze trochę słabiej to odczuwałem. Pomimo tego, była to solidna przyjemność, zwłaszcza że czując moją przyjemność Monika uśmiechnęła się i gdy ja przestałem trzymać jej ciało, uniosła się i nadal uśmiechając się wzięła swoją pierś i zaczęła nią pieścić moja twarz, dając dodatkowe bodźce.

Tamtej nocy wszystko wróciło do normy od tego czasu ciągle to robimy.

enklawa25

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 3063 słów i 16082 znaków.

10 komentarze

 
  • MadziusiA

    Super 🤩🤩

  • enklawa25

    @MadziusiA

  • enklawa25

    @MadziusiA  <3

  • LA2

    Podniecające   <3

  • bella

    b. fajne opowiadanie

  • enklawa25

    @bella  :kiss: dzięki

  • Tereska96

    :zakochany: nieźle chce więcej takich opowiadań

  • Wiedzmin3

    :) świetna zabawa po takim czasie bez seksu super fotka do opowiadania

  • Cukiereczek23

    Hej Piotr widzę że powróciłeś do pisania fajnie podoba mi się twój styl

  • Oooo

    :bravo:

  • Oooo

    redface: nieźle

  • KarolinaLoveYou

    Podniecające opowiadanie  :redface: