Wieczór w McDonaldzie był spokojny. Większość klientów już wyszła, a w powietrzu unosił się zapach kawy i frytek. Dojrzały mężczyzna wszedł do męskiej toalety, zamknął się w ostatniej kabinie i oparł plecami o działową cienką ściankę. Rozpiął spodnie i spojrzał w dół na swojego penisa. Jego członek od kilku dobrych dni był twardy jak skała – pulsował z podniecenia, stercząc dumnie w górę. Nagle drzwi kabiny cicho otworzyły się, a do środka zajrzała ubrana na roboczo pracownica lokalu. Spojrzała na wyjątkowy okaz wysunięty z rozporka i na moment zamarła, ale zamiast się wycofać wśliznęła się do kabiny i delikatnie zamknęła za sobą drzwi zabezpieczając je metalową zasuwą.
-Ciii… – szepnęła z czułym uśmiechem, przykładając palec do ust.
Podeszła bliżej, a jej oczy zaszkliły się na widok jego silnej erekcji. Bez skrępowania usiadła na muszli klozetowej, tak że jej twarz znalazła się tuż przed jego sterczącym niebywale członkiem. Spojrzała na zmieszanego zaistniałą sytuacją mężczyznę z dołu, pełna ciepła i pożądania.
–Jaki piękny… – wyszeptała z podziwem.
Delikatnie objęła dłonią jego jądra, masując je powoli i czule, jakby pieściła coś bardzo cennego. Drugą ręką gładziła jego oba zarośnięte uda. Zsunęła mu spodnie do kolan, pochyliła się i zaczęła całować penisa – miękkimi, ciepłymi pocałunkami, od nasady aż po sam czubek. Jej język leniwie sunął po widocznej na nim żyle, zataczając delikatne kręgi.
–Mmm… – mruczała cicho, jakby delektowała się smakiem.
Gdy na szczycie sztywnego prącia pojawiły się pierwsze przezroczyste kropelki kobieta spojrzała mu głęboko w oczy i powoli bez zbędnego pośpiechu wzięła go do ust. Ssała go z ogromną czułością i oddaniem – wolno, głęboko, zapamiętale. Jej usta były ciepłe i mokre, a odgłosy mlaskania mieszały się z cichym, rozkosznym mruczeniem. Jedną ręką nadal delikatnie ugniatała jego jądra, drugą gładziła go po brzuchu i biodrach. Za drzwiami kabiny słychać było odgłosy spłukiwanej wody i kroki innych mężczyzn. Po dobrych kilku minutach kobieta wstała, odwróciła się do niego tyłem i przytuliła plecami do jego klatki piersiowej. Delikatnie opuściła swoje dresowe spodnie razem z majtkami, odsłaniając krągłe, miękkie pośladki. Pochyliła się lekko, sięgnęła ręką do tyłu i pomogła naprężonemu penisowi znaleźć wejście do swojego wilgotnego wnętrza.
-Wejdź we mnie… – szepnęła drżącym z podniecenia głosem – chcę cię czuć naprawdę głęboko.
Dojrzały partner objął ją dłońmi w pasie, przytulił się mocno i powoli, centymetr po centymetrze, wsuwał się w jej ciepłą, wilgotną szparkę. Oboje westchnęli niemal jednocześnie gdy wszedł do oporu do końca. Zaczął poruszać się wolno i głęboko, całując jej kark, ramiona i szyję. Kobieta sięgnęła ręką do tyłu, głaszcząc go czule po biodrze.
–Tak… właśnie tak… – szeptała – jesteś taki gorący… a on taki twardy…
Ich ciała poruszały się w czułym, intymnym rytmie. Mężczyzna jedną ręką pieścił jej lewą pierś pod luźnym swetrem, drugą delikatnie masował jej nabrzmiałą łechtaczkę. Oddychali razem, coraz szybciej. Partner poczuł, że dochodzi, przycisnął ją mocniej do siebie.
-Spuść się we mnie… – poprosiła z lekkim zażenowaniem wyrażając swoje oczekiwanie.
Mężczyzna z cichym, głębokim jękiem wypełnił ją obficie. Gorące, gęste strumienie spermy wlały się głęboko do jej wnętrza. Gdy powoli się z niej wysunął, gęste nasienie zaczęło spływać po jej udach długimi, ciepłymi strużkami. Kobieta odwróciła się do partnera, spojrzała na niego swoimi błyszczącymi oczami i delikatnie pocałowała go w usta.
-Dziękuję… – szepnął mężczyzna, gładząc ją czule po policzku – To było piękne, tak bardzo tego potrzebowałem...
-Cała przyjemność po mojej stronie – uśmiechnęła się ciepło i zalotnie.
Mężczyzna wciągnął i zapiął spodnie, jeszcze raz spojrzał na partnerkę z czułością i wyszedł z kabiny, cicho zamykając za sobą drzwi. Kobieta została jeszcze chwilę, delektując się ciepłem nasienia partnera spływającego po nogach, poprawiła robocze ubranie i z nieukrywanym zadowoleniem wróciła do pracy.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
Dodaj komentarz