Kartka z pamiętnika matki 2

Kartka z pamiętnika matki 2Wydarzyło się to w czasie naszego rodzinnego wyjazdu na biwak. Spaliśmy wszyscy w jednym, sporym namiocie. Ostatniej nocy wydarzyło się coś, co zmieniło nasze życie. Opiszę to, jak to wszystko zapamiętałam.

  Była druga w nocy, kiedy poczułam zimny powiew pod pledem, który dzieliłam wraz z Samuelem. Przysunął się bliżej mnie. Leżeliśmy ułożeni na łyżeczki. Widocznie seksualne prowokowanie go przez ostatnie godziny tego dnia sprawiło, że był na skraju wytrzymałości.. Bowiem po chwili zdałam sobie sprawę, iż bezceremonialnie wkłada palce za gumkę moich majtek i zsuwa je wraz z piżamą, wystawiając spory tyłek na jego spojrzenie. Pokazał, że jego zawstydzenie, które dostrzegałam w ciągu dnia, gdy ciągle go kusiłam czy to swoim zachowaniem, mową ciała lub słowami, odeszło w zapomnienie. Teraz z animuszem obłapiał i ściskał moją miękką, gołą pupę.

   W czasie, kiedy mnie macał, leżałam cicho nasłuchując jakichkolwiek oznak, że ktoś się budzi. Jan chrapał miarowo, niczym niedźwiedź. Poza tym we wnętrzu namiotu było spokojnie. Widziałam, jak kołdry bliźniaczek unoszą się i opadają delikatnie. Wszyscy spali.

   Nie minęło wiele czasu, jak poczułam gorący, podłużny, nagi kształt napierający na mnie z tyłu. Zimno spowodowane leżeniem z odkrytymi pośladkami szybko przeminęło. Poczułam na skórze tworzącą się gęsią skórkę. Nie mogłam się pohamować przed pokręceniem lekko tyłkiem tak, aby jego męskość znalazła się między półdupkami i dodatkowo napinałam mięśnie, aby pościskać jego penisa. To widać bardzo go podnieciło, ponieważ po chwili zaczął poruszać biodrami, wykonując ruchy posuwiste. Wyraźnie rozkoszował się dotykiem naszych ciał. Po kilku minutach zaczęłam się martwić, bowiem przez ekscytację jego oddech stał się zbyt głośny. To mogło obudzić dziewczynki a nawet mojego męża. Im mocniej napierał na mnie, tym donośniejszy stawał się jego oddech. Cicho, niczym kot w nocy, odwróciłam się i chwyciłam rozpalonego kutasa Sama, nabrzmiałego do granic możliwości.  

   "Szzz...nie za głośno, kochanie...spokojnie” szepnęłam do niego czule.

Chwilę masowałam mu członka wśród panującego mroku, delektując się jego podnieceniem, posapywaniem i pomrukami zadowolenia. Nie mogłam nasycić się tym, jak cudownie było czuć w dłoni ten masywny, gorący, pulsujący kształt. Po chwili znów odwróciłam się twarzą do reszty rodziny.

   Przypomniałam sobie tą noc, kilka tygodni temu, gdy pomagałam mu w gorączce. Rugałam się w myślach, że nie possałam wtedy jego żylastej pały oraz czerwonego jak dojrzała, słodka truskawka, czubka.

   Kiedy byłam znów odwrócona do syna tyłem, on znowu podjął swe działania. Tym razem jedna z jego dłoni wsunęła się między moje pośladki, rozwierając je nieznacznie. Następnie podążył w jej ślad jego twardy penis. Drgnęłam lekko. Udało mu się wcisnąć między dwie półdupki, jego ciepło mnie wypełniło.

   Mimo tego, że jestem czterdziestocztero letnią mamą, poczułam się, jakbym była z powrotem w liceum, gdy mój syn pieścił mnie, ocierając się w ciemnościach, jak intruz. Pracowałam nad sobą regularnie, lecz jedyną częścią ciała, nad którą nie mogłam zapanować, był mój tyłek. Postarałam się, aby stał się ładny i pulchny w miarę upływu lat, nie ma co. Talia pozostała stosunkowo wąska, jednak po urodzeniu czwórki dzieci, przestała wyglądać jak jednej z moich córek. Zamiast tego pracowałam, aby zachować zdrowie i zaakceptowałam fakt, że moja pupa zawsze będzie duża. Samuel jednak nie wydawał się mieć nic przeciwko jego większym gabarytom. Wręcz przeciwnie, wydawał się kochać go z powodu jego znacznych wymiarów.

   Sam kontynuował penetrację głębokiego rowka między pośladkami. Czułam jego krótkie włoski łonowe, gdy dociskał się mocniej, a on zapewne gorąco uderzające z mej kobiecości.

   Całe uwodzicielskie zachowanie, na jakie sobie pozwoliłam dziś wraz z jego siostrami, doprowadziło go do stanu, w jakim się znajdował.  

   Pochyliłam się trochę do przodu, aby było mi wygodniej, niemal dotykając głowy Teresy, która spała przede mną. To, niespodziewanie dla mnie, umożliwiło synowi próbę wsunięcia się we mnie pod odpowiednim kątem, bowiem wypięłam się mocniej. Rozsunął na bok jeden z mych pośladków i zdałam sobie sprawę, że szykuje się, aby wcisnąć swój nabrzmiały łeb, czując jak przystawił go do opuchniętej cipki. Do wejścia, którym przyszedł wraz z siostrami na świat kilkanaście lat temu.

   Powoli jego żołądź rozchylała moje soczyste płatki. Moje wargi nie znały tego uczucia wcześniej, by coś o takim obwodzie próbowało się w nie wciskać. Przyzwyczajone były do znacznie mniejszego i cieńszego właściciela innego penisa. To było bardzo przyjemne, był już w przedsionku mej cipki. Chciałam mu się oddać, sprawić mu nieopisaną przyjemność. Ale nagle coś mnie powstrzymało. Jakiś wewnętrzny głos krzyczał, że tak nie wolno. Ręką odsunęłam syna, odwracając się do niego i zbliżając twarz bliżej.  

   "Nie możemy...nie tak” szepnęłam.

   "Dłużej już nie wytrzymam” odparł cicho, ocierając się wilgotnymi wargami o brzegi mojego ucha.

   "Wiem...czuję. Może...może wsuń się między moje uda...będzie ci dobrze.”

   "Yhmm” wymruczał z aprobatą.

   Przybliżyłam się do niego jeszcze bliżej, przywierając do ust, składając namiętny pocałunek. Złapałam go za jego wielkiego kutasa.  

   "Tylko pamiętaj...po cichutku, mały” Szepnęłam mu do ucha.

   Zdjęłam kilka razy skórkę z główki penisa, trzepiąc mu delikatnie, czując na palcach, jak zaczął mu się ślinić koniec.

   Odwróciłam się, wypinając ponownie zachęcająco pośladki. Z animuszem przywarł do mnie od tyłu. Uniosłam troszeczkę nogę, aby swobodnie mógł się wślizgnąć. Moja mała była już całkiem wilgotna, mocząc również sokami uda, więc wjechał płynnie do samego końca, gdy wykonał zdecydowany ruch w przód biodrami. Myślałam, że wyrwie mi się krzyk, gdy gruby, żylasty trzon przejechał wzdłuż nabiegłych krwią warg sromowych Poczułam spore jądra, gdy uderzyły o moje uda, a jego podbrzusze zetknęło się z moją pupa. Z przodu wystawała część jego sztywnego przyrodzenia i gruba główka penisa. Czułam, jak jest wilgotny od preejakulatu i mojego śluzu. Pulsował wściekle między moimi ściśniętymi udami.  

   Samuel przejechał ręką po moim biodrze, a następnie wsunął dłoń pod bluzkę, dojeżdżając aż do jędrnych, obfitych piersi. Chwycił je od spodu, zważył w dłoniach, a następnie przejechał po sterczących niewyobrażalnie mocno sutkach. Teraz to mój oddech stał się cięższy.

   "Och...mamo” Usłyszałam przy uchu, czując jego ciepły oddech na szyi.

   Podniecona do granic możliwości, nie wiem, czy teraz dałabym radę się oprzeć, gdyby chciał we mnie wtargnąć.

   Podniosłam rękę za siebie, i pogładziłam go po włosach.

   " Dobrze ci?” Spytałam, choć znałam odpowiedź.

   " Tak, cudownie” Odparł cicho.

   " To...posuwaj mnie” Rzekłam uwodzicielsko prowokacyjnie.

   Te słowa podziałały na Samuela, jak płachta na byka. Wciąż trzymając mnie za biust, wycofał członka, po czym pchnął delikatnie. Tarcie po cipce spowodowało miłe mrowienie.

   "Tak? Zapytał.

   To łamało reguły, jakie narzuciłam, abyśmy uważali i byli bezgłośni, ale cała aż płonęłam z pożądania.

   " Mocniej. I szybciej” Zakomenderowałam.

   Tym razem wysunął swoją dłoń z mojej bluzki i złapał mnie pewnie za udo, przyciągając mój tyłek bliżej siebie. Zaczął się poruszać podobnie jak wcześniej, ale z każdą chwilą przyspieszał. Jego kutas rozdzielał moje lepkie wargi na dwie połówki, ślizgając się między nimi. Między moimi udami niewątpliwie musiało mu być, jak w raju. Prawie, jak w ciasnej cipce. Do moich uszu zaczęły dochodzić mlaszczące odgłosy naszych genitaliów, masujących się wzajemnie. Sam przyspieszał, było mi coraz wspanialej. Wetknęłam twarz w poduszkę, palce zacisnęłam na jej materiale. Zaczęłam dochodzić. Zaledwie po kilku jego bardziej zdecydowanych ruchach. Natomiast mój syn rżnął mnie mocno "na sucho”. Mój tyłek falował, spotykał się z synowskim podbrzuszem z odgłosem plaśnięcia. Jego jaja uderzały ciężko, regularnie o moją skórę. Uścisk na biodrze się nasilił. Krzyczałam bezgłośnie w poduszkę, gdy mój orgazm osiągnął szczyt. Jednocześnie zgrało się to z wytryskiem Sama. Wyrzucał spermę na mój brzuch, piersi, pościel. Gorące wstęgi i krople nasienia na mym ciele, rozbryzgujące się, były dla mnie nowym, ale przyjemnym doświadczeniem. Spuścił się tak obficie. Sapał mi nad głową, jęczał, wyraźnie starając się tłumić swe odgłosy rozkoszy. Wykonał jeszcze kilka mocniejszych pchnięć. I przestał. Podniosłam głowę, rozsmarowując świeże nasienie po swoim brzuchu i cyckach. Było kleiste. Ale zapach był oszałamiający. Wąchałam swe palce, zamknęłam oczy, dochodząc do siebie, rozkoszując się tym wszystkim, błogością. Miałam ochotę spróbować jego młodzieńczej spermy, wyrobu jego prostaty i jąder, ale powstrzymałam się.  

   Kiedy otworzyłam w końcu oczy, usłyszałam, jak moja córka, Teresa przebudziła się i zwróciła się do mnie.

   "Mamo, wszystko w porządku?” zapytała.

   Sam zamarł w bezruchu za moimi plecami. Jego członek nadal tkwił między moimi udami, z opuchniętą główką wystającą z pomiędzy nich. Gdyby teraz ktoś zapalił lampkę, ujrzałby mnie, matkę i jej syna w objęciach, spoconych, zgrzanych, oblepionych miłosnymi ekstraktami.

   Szybko się opanowałam i odpowiedziałam: "Wszystko dobrze, kochanie. Miałam zły sen. Wracaj spać, już jest okey.”

   Tereska pokiwała ledwie przytomna i przewróciła się na drugi bok, twarzą do siostry.

   Samuel w końcu wysunął swojego lekko już opadłego fiuta spomiędzy moich ud, ocierając się o moje gołe pośladki, znacząc je również śladem białego płynu. Nasienie spływało po moim brzuchu i z dołu piersi na prześcieradło, brudząc je. Pomyślałam wtedy, że rano powinnam się upewnić, czy nic nie widać i ewentualnie ukryć je, zanim ktokolwiek dostrzeże, jaki bałagan zrobiliśmy.

   Przekręciłam się, by spojrzeć w twarz swojemu synowi. Wytężyłam mocno wzrok w mroku, dostrzegając blask jego oczu.  

   "Kocham Cię” powiedziałam prawie niesłyszalnie.

   Odpowiedział mi w inny, milszy sposób, pochylając się w moją stronę, całując czule. Wtedy czułam, że zakochiwałam się w swoim synu. Nie było mi przykro, że w pewien sposób robiłam ze swojego męża rogacza. Tej nocy spałam mocno, jak nigdy, czując ciepło i miłość w ramionach swojego nowego kochanka, gdy jego sperma wypływała spomiędzy moich ud.

VeryBadBoy

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1990 słów i 11054 znaków, zaktualizował 17 sty 2018.

17 komentarzy

 
  • Jerzyk 8998

    Erotomani, zboczeńcy. To jest strasznie chore i produkowanie takich treści w necie, powinno być prawnie zakazane.

  • VeryBadBoy

    @Jerzyk 8998, masz rację. Gdyby to było prawnie zakazane, na pewno tego typu straszne, chore treści nigdzie by się nie ukazywały.

  • Sl

    lubię to

  • Eric

    Zarówno ta część jak i poprzednia rewelacyjne ale czuje ogromny niedosyt. Tak jakbym oglądał serial składający się z pięciu odcinków i skończył na drugim...

  • VeryBadBoy

    @Eric, Witaj. W założeniu planowałem trzy części kartek z pamiętnika. Bez wyraźnej chronologii zdarzeń, jakieś losowe urywki z życia bohaterki. Jakby właśnie wyrwane kartki z pamiętnika. Skończyłem na dwóch. Może coś jeszcze dopiszę w wolnej chwili, aby domknąć tą opowieść. Dzięki za przeczytanie i pochlebne słowo.

  • Eric

    @VeryBadBoy  Trzecia część byłaby idealnym zwieńczeniem, oby tylko powstała. Trzeba postawić kropkę... :smile:

  • VeryBadBoy

    @Eric, wypadałoby :smile:.

  • Jedrek

    VeryBadBoy, jesteś okropny i nienawidzę Cię, ponad rok nie zamieścić kolejnej części. To nieludzkie... :sad:

  • VeryBadBoy

    @Jedrek, To straszne, niczym przerwane fellatio w połowie. Dziewczyna wstaje z kolan, odchodzi, kręcąc tyłkiem zostawiając nieszczęśnika z bolącą erekcją. Należy mieć tylko nadzieję, że odwróci się na pięcie, i dokończy, co zaczęła, a cała ta scenka była tylko niewinnym droczeniem się dla podniesienia temperatury ;)

  • fantasta

    scenka zbliżenia bardzo podobna jak w poniższym opowiadaniu; jakby pisana przez tą samą osobę.  

    Górska pułapka cz.3

  • VeryBadBoy

    @fantasta, czytałem to opowiadanie kilka razy, mam je w ulubionych, taki rodzaj zbliżenia również mi się podoba, więc może podświadomie jakiś rodzaj inspiracji nastąpił.

  • jgfjgfjhgfjh

    O, widzę Very, że się uaktywniłeś :) Czy to oznacza, że możemy się spodziewać kolejnych części?

  • VeryBadBoy

    @jgfjgfjhgfjh, kolejnych części można spodziewać się w każdej chwili. Sam nie znam daty i godziny publikacji następnych.  :)

  • fantasta

    Mieć pół chuja w cipie i go wypchnąć. Moja głodna cipa by go zassała i nie wypuściła dotąd, aż by nie zrobił się miękki.

  • VeryBadBoy

    @fantasta, cytujesz coś, czy zacząłeś pisać jako kobieta?  :)

  • fantasta

    @VeryBadBoy kobieta; niewyżyta i nie przepuszczająca okazji

  • Śmieszekxd

    Czy będzie można z panem pisać o opowiadaniach na wiadomościach prywatnych.????

  • fantasta

    dawaj dawaj dalej, tylko nie za szybko dąż do stosunku, bo będzie po akcji napięcia :dancing:

  • marko007

    super kolego prosimy o kolejną część

  • czarly

    Super proszę o ciąg dalszy

  • Mirek

    Kiedy ciag dalszy?

  • VeryBadBoy

    @Mirek, jestem w trakcie pisania, mam nadzieję, że za kilka dni pojawi się nowa część.

  • zdradzonyNY86

    Świetne i podniecające. Opis miłości fizycznej pełen ekspresji i kolorystyki . Co wydarzy się później w tak dobrze zapowiadającym się związku kazirodczym...Czekamy. :sex:

  • VeryBadBoy

    @zdradzonyNY86, Dziękuję za słowa uznania. Mam nadzieję, że następna część nie zawiedzie Twych oczekiwań.

  • bella

    super i czekamy

  • VeryBadBoy

    @bella, dzięki. Niebawem kolejna część.

  • Robert72

    Dla mnie świetne ! Mam nadzieję że werwy Tobie nie braknie i długo będziemy cieszyć się toją twórczością.

  • VeryBadBoy

    @Robert72, Dziękuję bardzo. Mam nadzieję, że przyjemność z tworzenia opowiadań erotycznych nigdy mnie nie opuści.  ;)

  • Robert72

    @VeryBadBoy  Ja też mam takom nadzieję.  Oczywiście będzie można je przeczytać.

  • Marcin5679

    Chciałbym żebyś napisal dalszą część jak matka kocha się z synem w sypialni w różnych pozycjach seksualnych

  • VeryBadBoy

    @Marcin5679, a ja chciałbym, żeby przestał padać deszcz.

  • Marcin5679

    @VeryBadBoy napisz dalszą część

  • embe

    Ale nam nieznośnie dawkujesz to napięcie...:D Super!

  • VeryBadBoy

    @embe, a będzie jeszcze gorzej. Ale, może jakoś to zniesiecie. :D

  • embe

    @VeryBadBoy Powiem Ci, że taką katorgę to ja mogę znosić:) Wiecznej weny życzę i pozdrawiam:)

  • VeryBadBoy

    @embe, Cieszę się, że na to przystajesz. I dziękuję. Pozdrawiam. :)

  • embe

    @VeryBadBoy , czyżby jednak brak weny? Jeśli tak, to mam nadzieję że chwilowy, bo doczekać się nie możemy:)

  • VeryBadBoy

    @embe, Hej. Raczej problemy, zwane życiem. Ale tworzy się. Jeszcze chwila cierpliwości.

  • embe

    @VeryBadBoy, Ale nas trzymasz w niepewności:blackeye:

  • VeryBadBoy

    @embe, wybacz. Nie chcę się tłumaczyć, ale z różnych powodów stanęła robota nad tym opowiadaniem. Jak i nad innymi.:/

  • Sympatyk

    @VeryBadBoy  :sex: OK piękne