Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Janusz i sekret siostry

"Pierwsza...druga...trzecia...czwarta...piąta...szósta..siódma...ósma..wreszcie..."- pomyślał Janusz. Pozostało mu tylko dostać się do domu.
Oczywiście nie ma innej opcji jak skorzystać z pociągu... "Znowu piętnasta i znowu transport z Indii" wszedł do zatłoczonego pociągu. Jedyny plus, a jednocześnie minus tego
pociągu to ciasnota. Wystarczy się dobrze ustawić, a spędzisz, wydawało się nieprzyjemną podróż, obok ładnej dziewczyny. O zagadywaniu nie co marzyć, nie przy tylu ludziach,  
ale jest to najlepszy moment, żeby się przypatrzyć. Można zobaczyć, która z dziewczyny używa tonę makijażu, a która jest naturalna. Czasami Janusz nie mógł wytrzymać i przez
"przypadek" dotykał dziewczyny. Były to niewinne zbliżenia, dosłownie sekundowe, ale mu to wystarczało. Wyobrażał sobie je z sobą w jednoznacznej sytuacji. Dziewczyny nie zważały
na otarcia. Nadeszła stacja Janusza, wysiadł. Nigdy świeże powietrze nie dało mu tyle radości. Wrócił do domu, o dziwo drzwi były otwarte,  
zwykle pierwszy wraca do domu. Zdejmując buty, zauważył buty siostry i prawdopodobnie jej koleżanki. "Pewnie znowu zwiała z ostatniej lekcji". Wchodząc na piętro, usłyszał kobiece
głosy. Pokój Janusza znajdował się na końcu korytarzu, siostry od razu po wejściu po schodach po lewej stronie. Już na schodach głosy wydawały mu się dziwne, podekscytowane.
Przechodząc obok drzwi do pokoju siostry, usłyszał jęk zachwytu. Zbliżył się do drzwi, zajrzał przez dziurkę do klucza. Siostra wraz z koleżanką oglądały coś na telefonie, wydawałoby się, że nic nadzwyczajnego. Janusz już chciał iść do siebie, gdy zobaczył, co oglądają, były to zdjęcia penisa.
-Kiedy on ci to wysłał?
-Wczoraj, nawet z nim długo nie pisałam.
-Musi mieć posrane w głowie... ale ci powiem całkiem niezły.
-Trzeba przyznać, pewnie z 18 centymetrów.
-Przyznaj się!
-Ale do czego?
-Robiłaś to do tego, co nie?
-Nie twój interes!
-No mów! Mnie możesz powiedzieć wszystko.
-Ehh... a ty byś tego nie zrobiła?
-Wiedziałam!
Przyjaciółka zaczęła zbliżać się do siostry Janusza. Położyła jej rękę na udzie, nie musiała długo czekać na reakcje, atakowana zaczęła zbliżać dłoń i usta do szyi napastnika.
Dziewczyny spojrzały sobie w oczy, następnie się uśmiechnęły i zaczęły się całować. Pierwsza ręka przyjaciółki wylądowało na kroczu siostry Janusza, druga już penetrowała
wnętrzności stanika. Trwało to może trzydzieści sekund, kiedy siostra złapała przyjaciółkę za dwa nadgarstki. Spoglądały sobie głęboko w oczy. Widać, że obydwie chcą więcej.
-Wiesz, że zaraz będzie mój brat...
-Damy radę... - ręce przyjaciółki próbowały się wyrwać z uścisku, jednak nie dały rady.
-Jutro.
-Trzymam cię za słowo.
Dziewczyny zaczęły od siebie odchodzić, pełne rozczarowania.
-Muszę już spadać.
-Ok.
Janusz ciągle stał przed drzwiami, przyglądając się dziewczyną. Nie mógł dojść do siebie, nie wierzył własnym oczom. Nawet nie zauważył, kiedy wyjął swojego penisa na zewnątrz. Miał
przyspieszone tętno, był cały czerwony. Dziewczyny zaczęły zbliżać się do drzwi. To wystarczyło, żeby wyciągnąć Janusza z transu, już nie był podniecony, ale przestraszony. Stał z
pałą w ręce przed drzwiami od pokoju siostry. Jedyne co przyszło mu do głowy to bieg do swojego pokoju, zapomniał, jednak że jego spodnie nadal opadały do kostek. Gdyby nie
podparł się ściany, już dawno by leżał, ciekawe co by pomyślały, jak by go znalazły w takim stanie... Wpadł do swojego pokoju, przewracając się na ziemie. Dziewczyny to usłyszały,  
słychać było kroki zbliżającej się osoby.
-Janusz? Wszystko w porządku? Już jesteś w domu?
-Taak... dopiero co przyszedłem ee... przewróciłem się... nic mi nie jest!
-Na pewno — siostra zaczęła otwierać drzwi, Janusz szybko je zatrzasnął.
-Mówiłem, że nic mi nie jest!
-Dobra, chciałam tylko sprawdzić Jezu... - zaczęła odchodzić, dało się usłyszeć, że coś mówi na temat Janusza, niestety nie słyszał dokładnie.
Ciągle miał w głowie obraz macających się przyjaciółek... "Teraz jak by tu wykorzystać jakże dziwną znajomość mojej siostry". Usta Janusza zmieniły się w uśmiech.
Musiał poczekać na rozwój sytuacji. Musiał dowiedzieć się gdzie i na co umówiły się na jutro, choć już się domyślał...

3 komentarze

 
  • jedrus

    Czekam na dalszą część bo zapowiada się ciekawie.

  • Robert72

    Będzie dalej ???

  • MrHyde

    Dwie uwagi: 1. Zadziwiająco dużo widać pprzez dziurkę od klucza. Dziewczyny musiały chyba specjalnie tak ustawić telefon, żeby chłop rozpoznał szczegóły wyświetlonego zdjęcia. 2. "zaczęła otwierać", "zaczęła odchodzić" - trochę za dużo tego zaczynania i niekończenia.