Całowałem Halinę na peronie, nieliczni przechodzący patrzeli na młokosa który całował dojrzałą kobietą,
- Antoś poczekaj zaraz będziemy w domu ,nacieszysz się mną ile będziesz chciał, wziąłem jej walizkę, ująłem jej dłoń i poszliśmy ,do domu było z pół kilometra,
- Zbiedniałeś- zauważyła Halina-nie miał się kto o Ciebie troszczyć,
Dwa tygodnie bez snu to jak mam wyglądać -pomyślałem
Będę tu 3 dni trochę się zatroszczę o Ciebie, potem musi mnie ktoś zastąpić,
Dochodziliśmy do domu ,
-Antoś idź do domu -podała mi klucze -a ja wejdę do sklepu w domu nic nie ma
-Może dasz się zaprosić do restauracji, zjemy obiad,
-Zgoda ale ja zapłacę
-Ja zapraszam ,ja płacę.
-Zgoda ale i tak wejdę do sklepu, kawa jak będzie to kupie i nie ma cukru,
Poszedłem do do mieszkania, otworzyłem drzwi , poczułem lekki zaduch, na meblach osiadł kurz, otworzyłem okna ,zanim przyjdzie trochę wywietrzę, wstawiłem wodę , znalazłem kawę , zmieniłem, nasypałem do szklanek, weszła Halina , podszedłem ,przytuliłem ,przywarłem do jej ust ,
-Jesteś mój kochany ,tęskniłam bardzo, ale daj mi się rozebrać, rozebrała się ,spódniczka za kolana, niebieski sweterek, spory biust, kozaczki do kolan, trochę przytyła,
Zamknąłem okna, zalałem kawę, Halina obeszła całe mieszkanie ,
Mogłam zostawić Ci klucze, byś od czasu do czasu przewietrzył,
- Muszę usiąść, wypijemy kawę, trochę odsapnę,
- wyjęła kupione w sklepie jakieś ciasteczka, postawiłem, na ławie, poszedłem do kurtki , podałem jej kopertę,
Otworzyła , wzięła moje prawo jazdy,
-Jestem z Ciebie dumna, nie zawiodłam się .
Ukląkłem przed Haliną,
-Dziękuje to dzięki Tobie, -przytuliłem się-
-Nigdy się Tobie nie odwdzięczę,
-Już to zrobiłeś -
Patrzałem na nią
-Antoś wyszedłeś po mnie ,to dla mnie bardzo dużo, nawet nie wiesz jaką mi sprawiłeś radość na Ciebie zobaczyłam, jesteś tu jedyna bliską mi osobą - przytuliła mnie - 40 lat tu mieszkałam i nie mam nikogo bliskiego,
-Nie szkoda Ci Świdnika, nie tęsknisz ?
-Jeśli tęsknię to tylko za Tobą, tam mi dobrze mam blisko do morza ,wnuczki bardzo fajne ,zięć dobry człowiek, córka troszczy się o mnie ,syn ma bliżej niż tu ,
Wiesz bardzo tęskniłam za Tobą ,ale to mnie nie bolało, dawało mi radość, że jesteś, że dostaje od Ciebie listy i wiesz to mi wystarczy by być bardzo szczęśliwą, jechałam w pociągu i czułam ucisk w sercu że jeszcze trochę i Ciebie zobaczę ,pocałowała mnie,
Przywarłem do jej ust całowałem jak przed wyjazdem
-Wiesz coś Ci przywiozłam-
-Proszę nie, nic nie mam dla Ciebie, nawet nie kupiłem Ci kwiatów,
- Antoś kochany chłopaku ,5 minut z Tobą jest więcej warte niż to co Ci przywiozłem,
- Otworzyła walizkę ,wypakowała wszystko na na wersalkę
Podała mi duży pakunek,
-Masz kochany ,to dla ciebie
Otworzyłem zapakowane w folię spodnie jeansowe, jedne drugie, Mustang ,zaniemówiłem, to bardzo drogie spodnie ,w drugiej paczce były dwa swetry, jasnoniebieski i granatowy,
Poszły mi łzy , przytuliłem się do Haliny, położyłem głowę na ramię i naj zwyklej na świecie rozryczałem się .
Halina gładziła mnie po głowie i nic nie mówiła ,była wzruszona.
Jakie to nie normalne obca kobieta traktuje mnie jak syna, własna matka jak obcego,
Wzięła moją twarz dłonie, patrzyła w moje zapłakane oczy
-Za to Ciebie kocham Antosiu, za to że jesteś wrażliwy nie zepsuty,, nigdy się nie zmieniaj ,będzie Ci ciężej ale będą Ciebie ludzie szanowali,
Uspokoiłem się
-Przymierz spodnie ,mogą być za długie, to Co je skrócę. przymierzyłem jedne idealne ,drugie do skrócenia,
- Jutro Ci skrócę, pamiętaj żeby te swetry prać w ciepłej wodzie, i nie wykręcać, Susz na ręczniku ,bo jest szetland bardzo delikatna wełna
Poszliśmy do restauracji, zjedliśmy obiad, wracaliśmy do domu trzymałem Halinę za rękę, Wróciliśmy do domu,
Antoś, zrób mam herbatę a ja ubiorę pościel ,weszliśmy do wanny, patrzyłem na Helenę , przytyła 5 kg jak mi powiedziała ,piersi miała większe, zaokrągliła się na biodrach ,dotykaliśmy się w wannie, chcieliśmy się sobą nacieszyć, wróciliśmy do łóżka , leżąc na boku przytuliliśmy się do siebie,
-Muszę się na Ciebie napatrzeć i na cieszyć ,penis ulokował się na brzuchu Heleny, głaskałem na po plecach, odważyłem się dotknąć pośladków, przyjemne w dotyku ,uśmiechnęła się
-Mam na Ciebie ochotę ,
-Na co masz ochotę, jestem Twoim niewolnikiem, będę wykonywał Twoje polecenia-
- Dobrze ,to Twoja Pani pyta na co mój niewolnik ma ochotę -
- Mam ochotę lizać, Twoja cudowna pachnącą cipkę,
- To proszę wykonać
- zsunąłem się między nogi rozsunąłem nogi zgiąłem w kolanach, zacząłem delikatnie lizać łechtaczkę, drgnęła ,lizałem coraz szybciej ,z pochwy zaczęły płynąć soki .
- Helena sapała coraz głośniej
- Chodź do mnie ...
- całowałem, brzuch , doszedłem do piersi, ssałem sutki napierała cipka na penisa, od ostatniego razu piersi Heleny były większe, pełniejsze podciągnęła mnie do góry dorwała się do ust, ciągnęła mi język do bólu,
- Chce go poczuć w sobie
- Jesteś pewna ?
- Tak tyle miesięcy o tym marzyłam, chce poczuć go jak najgłębiej jak to możliwe, chce poczuć jak kończysz we mnie,
- Jakbyś poczuła się niekomfortowo powiesz mi
- Dobrze kochany , pragnę go w sobie ,aż dostaje dreszczy ,
Cofnąłem biodra przytknąłem penisa do cipki, przyłożyłem do dziurki, patrzyła mi w oczy lekko przycisnąłem łeb penisa wszedł odrobinę , zacząłem ruszać na boki i lekko popychać wchodził już cały łeb siedział w cipce , twarz Heleny zrobiła się różowa ,oddech przyspieszył, lekko cofnąłem i popchałem, wszedł głębiej i jakby łatwiej, zacząłem cofać i popychać wchodził coraz głębiej, byłem przyciśnięty rękami Heleny nie widziałem jak daleko jestem w niej ,sapała coraz głośniej, z gardła wyrywał się charkot,
Zacząłem ruszać do tyłu i do przodu po 2 centymetry ale szybciej, zaczęła jęczeć coraz głośniej, wyciągałem 2 wkładałem 3 ,to działa, kontynuowałem, cipka była rozgrzaną czułem ciepło na penisie i soki których było coraz więcej, było ślisko łatwiej wchodził, Helena była coraz głośniejsza ,buzia otwarta ciężko łapała oddech ale cały czas patrzyła mi w oczy , ruszałem delikatnie ale szybko wyciągnąłem trochę i popchnąłem do przodu , doszedłem do końca , czułem że połowa siedziała w Helenie ,wyciągnąłem połowę i pewnym ruchem dopchnąłem do końca, jechałem w ten sposób z każdym ruchem coraz szybciej, Helena krzyknęła, to nie był krzyk bólu ,to był krzyk rozkoszy, Helena trzęsła jak galareta, przycisnęła ręką mój tyłek
-Zostań we mnie ,
Patrzyła mi w oczy,
-Antoś nawet sobie nie wyobrażasz co ja z Tobą przeżywam ,teraz powinnam się uspokoić a ja dalej jestem podniecona , rozpalona, mój kochany ,czuje jak we mnie siedzi ,czułam jak we mnie wchodził, dziś zrobiłeś to czego pragnęłam ,teraz zaczęła mnie całować
-Teraz nie ruszaj się ,ja teraz doprowadzę Cię do rozkoszy, zaczęła ruszać biodrami powoli potem coraz szybciej, już nie odrywaliśmy ust od siebie, sapała nosem coraz głośniej wiedziałem że teraz dojdzie szybciej ,sama dobierała sobie sposób i rytm ,sama wiedziała co robić by było jej najbardziej rozkosznie , czułem że za chwilę dojdzie oddychała głośniej i szybciej, całowała zachłanniej ,jeszcze chwilę i potężny orgazm targał jej ciałem trwało to i trwało wtedy i ja doszedłem, czuła to, mój penis był gruby ale w trakcie orgazmu robił się jeszcze grubszy ,przestała ruszać biodrami ale nie zwolniła rąk i nie przestała całować, leżeliśmy jeszcze jak jedno ciało chyba z 10 mi nut, penis zmalał, Halina wracała do normalnego oddechu ,
- Antoś , jeszcze nie bardzo mogła mówić -nigdy w życiu nie przeżyłam, kochaliśmy się jakbym miała 19 lat , dałeś mi wszystko a nawet więcej niż chciałam , chodź kochany ,do łazienki bo jeszcze przez godzinę nie dojdę do siebie, z cipki się wylewało ,przytrzymała rękę na cipce i pobiegła do łazienki, wskoczyliśmy do wanny, potem pod kołdrę, nie miałem piżamy, Helena dała mi jakąś bluzkę i przytuliła się ,
- Kocham Cię mój mocarzu , będę ten wieczór pamiętać do końca życia, opowiem córce
- Poważnie?-zastrzeliła mnie
- Tak , mam bardzo dobry kontakt ze swoimi dziećmi, podpowiadam jej czasem, czasem ona mi ,te ciuchy co Ci przywiozłam to jej pomysł i ona to załatwiła
- To chyba drogi prezent, takie spodnie to można chyba tylko w Pewexie
- Nie to marynarze przywożą i sprzedają w dobrej cenie, mówiłam Justynie że oddam jej pieniądze ale nie zgodziła się
- O to jestem dłużnikiem Twojej córki ,
- Nie jesteś ani mi ani jej nic winien, to ja jestem Twoją dłużniczką,
- Chyba Helenko przesadzasz,
- Mój drogi nie przesadzam ,pokaż mi innego młodego człowieka który poświęca swój czas starej 60 letniej kobiecie, i daje jej rozkosz jakiej nigdy nie zaznała, teraz powinieneś uganiać za młódkami to poświęcasz się by uprzyjemnić mi pobyt.
- Kocham tą kobietą i przebywanie z nią to przyjemność, nie ma takiej młódki w Świdniku która była była tak cudowną kochanką. a powiem więcej, każdą minutę jej pobytu w Świdniku spędzę z nią
- Naprawdę? Masz urlop i zmarnujesz go ze mną?
- Nie zmarnuje tylko miło spędzę z uroczą kobietą,
- W nagrodę zostałem wycałowany aż zdrętwiał mi język.
- Antoś, pisałeś mi że chcesz zmienić pracę? ?
- Tak , złożyłem podanie na kopalnie w Bogdance,
- Nie boisz się ,tyle się słyszy o wypadkach,
- Kolega z klasy tam pracuje, można dobrze zarobić, muszę coś zmienić, tu to wegetacja ,bez żadnych perspektyw, tam jak się pracuje pod ziemią można szybciej dostać mieszkanie, tu pracuje za marne grosze, nie cierpię tej pracy, na nasz wydział szedłem z chęcią do pracy ,sprawiała mi satysfakcję, można było się sprężyć i zarobić więcej, tu mogę na łbie stawać i nic ,-
- Nie myślałeś by wyjechać gdzieś w Polskę ?
- Szczerze to nie myślałem, kiedyś siostra z Ostrowca świętokrzyskiego pisała bym przyjechał do huty szkła ale to było dawno, teraz już mi tego nie zaproponuje,-
- Co się stało ?-
- Nie układa jej się z mężem, odkąd awansował ,nie do życia -
- A jaka jest Twoja siostra, masz jej zdjęcie?
- Mam w hotelu ze ślubu, przysłała mi w liście -
- Byłeś na ślubie?-
- Nie byłem -
- Czemu, nie zaprosiła Cię ?-
- Zaprosiła, byłem wtedy w Chełmie w szkole i tak naprawdę nie miałem się w co ubrać, miałem jedne spodnie w których chodziłem jakieś stare buty-
- A matka nie pomagała Ci-
- Matka sobie nie mogła pomóc, pewnie jeszcze oczekiwała że ja jej powinien em pomagać -
- Trudno w to uwierzyć, kiedy byłeś i matki?
- na wakacje w 80 roku-
- To zaraz 5 lat- nie kryła zdziwienia- z siostrą kiedy się widziałeś?-
- Też wtedy ,w kwietniu brała ślub, w lipcu przyjechała z Darkiem, mężem na tydzień, już była w ciąży,-
- Trudno mi to przyjąć, dla mnie dzieci były najważniejsze,
- Jak Ci opowiadałem u mnie w domu nawet na Święta się kłócili ,jeszcze brata i siostrę to traktowali dobrze a ja byłem nikomu nie potrzebny, mogłem robić co chciałem, chodziłem na wagary , kradłem ojcu papierosy, jak chciałem mieć pieniądze to podkradałem matce albo zbierałem jajka , butelki i sprzedawałem w sklepie, byłem najgorzej ubranym w szkole dzieckiem, na wywiadówce nauczycielka przy ludziach zwróciła uwagę matce by bardziej zadbała o mnie, to przestała chodzić na wywiadówki, kilka razy mi powiedziała że jestem jej wyrzutem sumienia i szkoda że jeszcze żyję - powstrzymywałem się by nie ryczeć, Halina widziała jakie to dla mnie ciężkie
- Już dobrze, jesteś teraz tu ,tamto minęło, jesteś porządnym człowiekiem, nie pijesz, pracujesz, zawdzięczasz to sobie ,widziałeś zło w domu, dlatego unikasz i starasz się być lepszy, za parę lat dojdziesz, spełnisz swoje zamierzenia, jesteś wytrwały, po takim dzieciństwie masz cel i dojdziesz do tego ,unikaj tego co doprowadziło Twoich rodziców do takiej sytuacji, wiesz ja nie mam wyrzutów sumienia że jestem z Tobą w łóżku, że robię z tobą to czego nie powinna robić kobieta w moim wieku z młodym chłopakiem, Justyna jak przyjechałam do niej też miała mi za złe że kocham się z Tobą, kiedyś była sama Łukasz w pracy , dzieci w szkole, zaprosiła mnie na śniadanie i zaczęliśmy rozmawiać, mówiła mi że powinnam znaleźć sobie faceta w swoim wieku.
- Zapytałam po co? Co taki człowiek może mi dać, kapcie mi poda ,odkurzy dywan ,w łóżku mnie cmoknie w policzek i powie dobranoc ,będę miała z kim pogadać, do rozmowy mam Was, jak jesteście w pracy to zajmuje się domem ,gotuje obiad że jak wrócicie z pracy to macie podane , ależ mamo nie musisz tego robić, robię bo to lubię , wieczorem idę spać spać i wiesz o kim myślę,? Czy nie jest głodny ,czy w pracy jest zadowolony, po tym myślę jak mnie kochał i jak mi było dobrze i wtedy szczęśliwa usypiam, jeszcze jej powiedziałam gdybyś wiedziała co myśmy robili będąc w łóżku ,to by Ci włosy stanęły dęba, wolałabyś bym przesiadywała w kościele, tym smutnym i przygnębiającym miejscu , jeżeli jest Bóg i to co mówią że mnie stworzył to za co mnie ma karać, za moje pragnienia taką mnie stworzył to taka jestem.
-Wiesz mamo jak tak się zastanowić to masz rację -
Wtedy zapytała o Ciebie, opowiedziałam jej wszystko, że szczegółami, jak mnie kochałeś, jak szaleliśmy całym nocami,
-Powiedziałaś jej co noszę w spodniach ?
- Wszystko jej powiedziałam , jakiego masz i jak go miałam w sobie jak mi się spuszczałeś do buzi, wszystko, z najdrobniejszymi szczegółami ,aż dostała wypieków na twarzy i powiedziałam że jak pojadę do Świdnika i będziesz mnie chciał to bez względu na wszystko każdy stosunek będzie do końca z wytryskiem w cipie, śmiała się ,że by spadła krzesła powiedziała tylko -Mamo Ty się w tym chłopcu zakochałaś, więcej z nią na ten temat nie rozmawiałam, drugi raz bym się wstydziła ,ale jak Ci mówiłam ,mam dobre dzieci, Justyna zrozumiała mnie i ileś tam dni zapytała mnie o Twoje wymiary, powiedziałam 26/6 ,mamo nie oto pytam ,jaki nosi rozmiar ubrań, pojedziesz do niego z pustymi rękami, i wtedy mi powiedziała że marynarze przywożą fajne markowe ciuchy i chce dla Ciebie i nich coś kupić i teraz widzisz że prezent masz od córki a ja dalej nie dałam Ci prezentu, śmialiśmy się oboje,
- Antoś już po północy, śpimy ,jeszcze mamy parę dni dla siebie. przytuliła się do mnie i zacząłem przysypiać, Halina nie spała, leżała z otwartymi oczami,
- Śpisz kochany -szepnęła cicho
- Co się dzieje - obudziła mnie
- Wiesz tak myślę o tym co mi powiedziałeś o twojej matce i jak Cię traktowała i wiesz co ,ona musiała Cię mieć nie z Twoim ojcem, musiała go zdradzić i wpadła,
Obudziłem się zupełnie, byłem oszołomiony
- Nie gniewaj się na mnie ale to wszystko tak mi się ułożyło,
Kurwa jestem bękartem, bękartem, tłukło mi się w głowie, najgorsze co mogło być na wsi dla dziecka ,być bękartem ,pogardzany ,popychany ,lekceważony przez wszystkich, jestem bękartem, tak Halina miała rację ,matka mnie nienawidziła, ojciec ledwie tolerował, może i chlać zaczął przeze mnie, siedziałem na łóżku i zacząłem ryczeć, Halina nie przewidziała takiej reakcji, przytuliła mnie ile miała siły
- Antoś kochany Ty nic nie jesteś winien, Twoja matka popełniła błąd, każdemu to się zdarza, tylko nie potrafiła przyznać się do tego i winiła Ciebie ,popatrz na mnie ,masz mnie, dla mnie jesteś kimś wyjątkowym , wyrosłeś na dobrego człowieka, masz kobietę która świata poza Tobą nie widzi ,nie jesteś taki jak i Tobie mówi Twoja matka , jesteś dużo lepszym człowiekiem niż ona myśli ,gdyby Cię dobrze poznała ,zrozumiała by że była dla Ciebie niesprawiedliwa, tuliła mnie tak długo i mówiła ciepłym, spokojnym głosem, uspokajałem się , delikatnie położyła się mając mnie przytulonego do piersi, czułem się dobrze, czułem jej ciepło inne niż zwykle, było mi dobrze, bezpiecznie, czułem ciepłą dłoń na twarzy, usnąłem, śniła mi się matka ale była dobra, ciepła, ale twarz miała Haliny,
Obudziłem się koło 9, przy mnie siedziała Halina, uśmiechnęła się ,pocałowała
-Jak się czujesz kochany?
- Wyspałeś się ? Chodź zjemy śniadanie, jestem głodna ale czekałam na Ciebie, nie wiedziałem co jej powiedzieć, przytuliłem się tylko,
- Chodź skarbie ,zjemy porozmawiamy przy stole,
Jedliśmy śniadanie, Helena była rano w sklepie,
-A Ty wyspałaś się -zapytałem
-Wiesz nie zmrużyłam oka ,patrzyłam na Ciebie jak spisz, otworzyłeś na chwilę oczy i się uśmiechnąłeś się do mnie,
-Nie pamiętam, śniła mi się matka ale miała Twoją twarz ,
- Wiesz miałam wyrzuty sumienia że Ci to powiedziałam, mogłam nie otwierać gęby ,nie przewidziałam że to Ciebie tak dotknie,
- Dobrze że to zrobiłaś, wyjaśniłaś mi to o czym myślałem od lat, tylko nie wiem kto to mógł być
- Antoś nie myśl o tym ,nie ma pewności że mam rację, tak mi się nasunęło ,choćby to była prawda to pewnie nigdy się nie dowiesz ,ale być może odziedziczyłeś swój dobry charakter, jeśli mogę Ci radzić to zapomnij o tym i żyj jak żyłeś, zapomnij o wcześniejszym wieczorze
- O tym że się kochaliśmy też zapomnieć?
- Tylko spróbuj, to był wyjątkowy wieczór, moja cipka mi o tym przypomina,
- Coś cię boli ? Przestraszyłem się
- Nie boli tylko jest bardzo pobudzona ,jak sobie pomyślę o tym jak był we mnie to robię się mokra,
- Teraz też?
- Teraz też
- Mogę sprawdzić?,
- Możesz,
Wziąłem jej rękę i pociągnąłem do pokoju na wersalkę, położyłem delikatnie, pociągnąłem spódnice do góry, na białych majtkach w kroku duża mokra plama,
Patrzyła na mnie
-Trzeba coś z tym zrobić,-powiedziałem i nie czekając na to co powie zdjąłem majtki ,w obie ręce złapałem nogi, zadarłem do góry, przed oczami miałem piękna mokrą ,różowa cipkę, dorwałem się i lizałem , Helena pracowała biodrami, po chwili doszła z głośnym spaniem
- chodź do mnie, całowaliśmy się
- Chce go poczuć w sobie,
- To musimy się rozebrać. Helena szybko pozbyła się ubrań rzucając na podłogę, ja nie miałam z tym problemu zdjąłem bluzkę i stałem nad Heleną nagi z sterczącym kutasem,
Helena patrzyła na mnie z zachwytem, wyciągnęła ręce,
- Chodź bo zwariuje-oparłem. się na łokciach penis dotykał cipki , sięgnęła ręką umieściła przy dziurce,
- Włóż mi go, przycisnąłem lekko, zadarła nogi do góry, piętami oparła o pośladki przyciskała mocno rozluźniłem się i poddałem, cisnęła pośladki wciskając kutasa do pochwy wchodził bez przerwy, jakby wkładała nogę do skarpety, sapała, jeszcze chwila i był w niej, poczułem tylna ściankę pochwy Helena naciskała dalej , stawiłem opór, wiedziałem że jest w ekstazie nie myśli że może stać jej się krzywda, oparty na łokciach chwyciłem obie piersi w dłonie ,ssałem sutki ,ustami trzymałem sutek i pieściłem językiem, jęczała głośno pracowała biodrami ,przyciskała mój tyłek do cipki,
- Kochaj mnie mocno -,rozkręcała się już całe jej ciało ożyło pode mną dochodziła ,piersi za różowiły się i z ust wydobywał się krzyk,
- Antoś kochany pierdol mnie mocno, ruchaj do końca ,wygięła się uniosła mnie na sobie wrzasnęła ,jej orgazm się nie kończył, pracowała biodrami jak szalona, zajęty piersiami straciłem kontrole na kutasem, robiła co chciała, jak dziewczynka która się spuściło z oka, trwało to długo kiedy się uspokoiła ,oddychała ciężko, bałem się o nią ,nogami dalej przyciskała z całej siły ,-chce go wsadzić całego,-pomyślałem, obejrzałem się do tyłu ,siedział głęboko, brakowało z 7,8 cm był cały w cipce ,kilka miesięcy temu wszedł na 10 cm i musiałem wyjąć ,teraz dwa razy tyle i chce więcej, patrzyłem na nią ,już nie różowa, była czerwona na twarzy, uśmiechała się ..
- Skończ we mnie ,-powiedziała - Na oszalałam, chce jeszcze byś to zrobił mocno, aż poczuje ból, nie bój się nic mi nie będzie, nakręcała się sama biodra zaczęły pracować,
- Ruchaj ile masz siły już zaczęła szybko oddychać ,dociskała nogami , wiedziałem że mi nie odpuści , ruszałem się coraz szybciej bez gwałtownego dobijania do końca ,dorwała się do ust , pilnowałem kutasa by za daleko nie poszedł i języka by mi go nie urwała, tłumiłem pocałunkiem krzyki , czułem ze też długo nie wytrzymam, przestałem zwracać uwagę na kutasa, pilnowałem języka by mi nie urwała ,ruchałem jak chciała, mocno do końca w końcu szarpnęło nią mocno ,raz, drugi dziesiąty, darła się głos, gdybym nie zatkał jej buzi pocałunkiem miałbym sąsiadów za plecami, i wtedy się spuściłem, docisnęła mnie nogami i znów wszedł głębiej ,trwaliśmy tak długo
- Mój kochany ,kocham Cię ,nikt nigdy mnie tak nie ruchał ja Ty,-szeptała mi do ucha -jesteś jedyny, jedyny dałeś mi całego ,widzisz. Odchyliłem się do tyłu , jeszcze 5 cm brakowało by siedział cały, wieczorem weźmie całego, przemknęło mi przez myśl,
- Wyjmij go bo zaraz będę gotowa by dalej się kochać - śmiała się,
Zgasiłeś płomień, żar pozostał, wstaliśmy, łazienka, ubraliśmy się,
-Napijemy się kawy, zmielisz kawę ja pościelę łóżko,
Siedzieliśmy przy stole i piliśmy kawę, brązowe oczy Haliny błyszczały, twarz jeszcze różowa,
- Jeszcze czuje dreszcze, jeszcze mi słodko, mój mąż był bardzo dobrym mężem ale jeżeli chodzi o seks to i niego było to na ostatnim miejscu, przez lata był zastępcą dyrektora ,jak tylko miał czas to poświęcał go dzieciom, potem stawiał dom przez 3 lata, potem były ciężkie czasy ,rok 70,76 i bardzo to odbiło się na jego zdrowiu, wszystkie problemy z zakładem dyrektor zrzucał na męża, w 78 roku zmarł na zawał, także życie seksualne miałam ubogie, wiem że jesteś ciekawy ,tylko przez delikatność nie zapytasz czy zdradziłam męża
- A zdradziłaś?
- Tak ,nie jeden raz. poznałeś mnie trochę wiesz co się ze mną dzieje jeśli chodzi o seks, to pomyśl jaka byłam spragniona 30 lat temu, byłam spragniona i nie zaspokojona, spotykałam różnych, facetów ale żaden mnie nie zaspokoił tak bym miała miesiąc spokój, kiedyś byłam na jakimś zebraniu w Lublinie, po zebraniu jak zwykle bankiet i dużo alkoholu, przyczepił się do mnie facet z Radomia, po godzinie poszłam z nim do hotelu, do jego pokoju, powiem brzydko ,ruchał mnie całą noc, myśmy się nie kochali a rżnęliśmy się na wszystkie sposoby i we wszystkie otwory, cipka i tyłek bolały mnie przez tydzień liczyłam orgazmy do 8 ,potem straciłam rachubę, wróciłam do domu i spałam 20 godzin, mężowi powiedziałam że zatrułam się alkoholem, a ja byłam wykończona ,to było na poł roku przed śmiercią męża, i od tamtej pory nie byłam z żadnym facetem ,aż poznałam Ciebie, i teraz z Tobą wylazła moja natura ,
- zaskoczony ?
- Nie tylko jak poznaje bardziej ten świat, to jestem zaskoczony jak wiele dramatów kryje się w zaciszach domowych ,ile nieszczęśliwych ludzi,
- Masz rację ale ja to tak tłumacze że dwoje młodych ludzi zauroczy się sobą że idą do łóżka i zaraz ciąża, i ślub, po temu przychodzą problemy to co ludzie sobie nie radzą, marne perspektywy, i wtedy ludzie zapominają co jest ważne.
- Mówiłaś że kocha liście się wszystkie dziury, lubisz kochać się do drugiej dziurki?
- Każda kobieta to lubią a ono duża większość, powiem Ci dlaczego, po 10 czy 15 latach każdym małżeństwie następuje wypalenie, seks jest byle jak i byle szybko, dlatego jest tyle zdrad, rozwodów, i co mądrzejsza kobieta wyciąga ostatni argument ,dupę, większość facetów odżywa jak może tam wsadzić i nie szuka innej kobiety tylko bierze to co mu żona podaje i takie małżeństwo zaczyna być szczęśliwe, i tak trwają parę lat i po ruchaniu dupy facet potrzebuje zmiany, wtedy ma dawno nie ruszaną cipkę ,i takie małżeństwa przetrwają , pytałeś czy lubię, bardzo lubię, ale z Tobą Antoś nie będę się tak kochać bo wiesz co masz, może gdyby było więcej czasu ,możesz mnie tam dotykać lizać wkładać palce, kiedy tylko masz na to ochotę, bardzo to lubię ale Twój penis jest za duży,
- Kalinko kochana, pytam tylko z ciekawości, mi sama cipka wystarczy,
- Wiem ,sama zaczęłam to się zainteresowałeś, to normalne, spojrzałem na zegarek, prawie 13,
- Halinko kiedy chcesz jechać na cmentarz? Myślałam że jutro, o 10 mam notariusza ,i potem a czujesz się na siłach by być moim kierowcą ? moglibyśmy dziś podjechać, tylko trzeba by było podejść do garażu i sprawdzić samochód czy odpali ,
- Jak się nie będziesz bała jechać z młodym kierowcą to ja bardzo chętnie, dobrze że nie ma śniegu
Poszliśmy do garażu ,blisko,500 metrów, Halina otworzyła garaż, stała tam zakurzona czerwona Skoda 100,
-Ciekawe czy odpali,
Nie odpalił, nie miałem zielonego pojęcia, dobrze że obok był w garażu sąsiad wypchnęliśmy na dwór pozaglądał do kabli ,i staruszka odpaliła
Dawno nie jeździła, nie chce Pani sprzedać, dobrze zapłacę,
- Spóźniłeś się Jarku ,mam już kupca, jutro idzie w dobre ręce
- Jakby się kupiec rozmyślił to jutro tu będę
- Dziękuję, będę pamiętać,
Wsiedliśmy,
-Denerwujesz się
-Trochę
- Antoś, popatrz na mnie, wierzę w Ciebie i ufam ,Ty dasz radę,
- Ruszyłem,200 metrów pociły mi się ręce ale chwilę później jechałem jakby robił to codziennie, po 10minutach byliśmy na cmentarzu, posprzątaliśmy grób, Halina zapaliła znicze, wróciliśmy do samochodu,
- Antoś daleko stąd mieszkałeś? -
- Z 50 km. a co ci chodzi po głowie?
- Może podjechali byśmy tam ,do matki nie musisz wchodzić, chciałabym zobaczyć gdzie się wychowałeś
Nie chciałem tam jechać, ale nie chciałem jej odmówić, pojechaliśmy za godzinę wjeżdżałem do wsi ,
-Tu była moja szkoła,
Dojechaliśmy do sklepu, zatrzymałem samochód,
- Chcesz coś - zapytałem,
- Może weźmiemy coś do picia
Ze sklepu wyszedł kolega z klasy, sąsiad przez drogę przywitaliśmy się ,
-To sobie porozmawiajcie, ja kupię -powiedziała Halina ,
Rozmawiałem, dowiedziałem się od nie co u matki i ojca słychać, wyszła Halina,
-Wsiadaj ,odwieziemy Cię
-A przejdę się
-Jadę w tamtą stronę, do Wierzbicy, wsiadł dojechaliśmy do drogi polnej, jakieś 500 metrów stał mój rodzinny dom, nie myśląc skręciłem, dojechałem na podwórko do kolegi ,-wejdziecie na herbatę ? -spojrzałem na Helenę
- A jeżeli to nie problem to bardzo chętnie, kupiłam oranżadę ale nic nie zastąpi gorącej herbaty- opowiedziała Helena,
Weszliśmy do domu przywitałem się z matką kolegi i ojcem,
-Wyrosłeś Antek -odezwała się matka kolegi -i zmężniałeś, a ta Pani? Gdzie jedziecie? Zanim wymyśliłem jakieś kłamstwo odezwała się Halina
-Pracowaliśmy razem przez 4 lata i już jestem na emeryturze, teraz mieszkam w Gdańsku i przyjechałam do Świdnika załatwić resztę spraw ,poprosiłam Antka by mnie zawiózł ,nie czuje się dobrze za kierownicą na dalsze trasy , był tak miły i się zgodził,
-Jest doskonała -, pomyślałem o Halinie
Matka Marka zrobiła herbatę, wyjęła jakieś ciasto, było miło rozmawialiśmy
-Czy mogę skorzystać z łazienki,-przerwała rozmowę Halina
-Zaprowadzę Panią, pokażę -wyszły obie
-Przepraszam Panią -zwróciła się do Łucji Halina - nie chce do łazienki tylko chciałam z Panią porozmawiać na osobności,-
Łucja patrzyła zdziwiona
- w czwartek wyjeżdżam do Gdańska już na zawsze ale specjalnie wyciągnęłam Antka w tą podróż by móc tu przyjechać i coś zrobić by spotkał się z matką, o ile wiem to 4 lata się nie odzywają do siebie ,sama jestem matką i tego nie rozumiem
- To prawda, odkąd Antek wyjechał to nigdy o nim nic nie mówiła,
- Bo nic o nim nie wiedziała, nie pisała do niego to i on do niej nie pisał
- Powiem Panu - zwróciła się Heleny,- to dziwna kobieta, jeszcze kilka dni temu narzekała na Antka ,jakie to nie dobre dziecko ,a on kolegował się z moim Markiem ,to ona nim się nie interesowała ,mógłby zginąć a ja bym to nie ruszyło, to dziwna kobieta,
- Może mi Pani pomóc by się spotkali?
- Nie wiem jak to zrobić ale dobrze pójdę teraz i pożyczę cukru ,jak zapyta kto przyjechał to powiem że Antek ,i zobaczymy co zrobi, jeśli nie przyjdzie to nie warto zaczynać cokolwiek.
Wróciły, Halina usiadła ,Mama Marka wyszła, wróciła za 10 minut, rozmawialiśmy jeszcze z pół godziny,
- Chyba już pojedziemy ,zaczyna się robić ciemno, a kawał drogi przed nami-odezwała się Halina, Podziękowaliśmy ,pojechaliśmy , wyjechałem sprawnie z podwórka i pojechaliśmy, nie zwróciłem uwagi na okno w rodzinnym domu, w oknie za firanką stała moja matka i obserwowała mnie i Halinę jak wsiadamy do auta i odjeżdżamy, ale o tym dowiedziałem się 4 lata później,
Wracaliśmy do Świdnika, starałem się jechać płynnie, ostrożnie,
- Antoś w Piaskach jest knajpa, mają tam dobre jedzenie, zapraszam Ciebie na późny obiad, zapraszam i płacę,
Zjedliśmy obiad ,i przed 17 byliśmy w domu, auto zostawiłem przed blokiem, Jutro o 10 Halina miała być i notariusza w Lublinie więc nie warto go wstawiać do garażu, przed 20 wskoczyliśmy do łóżka, rozmawialiśmy do 22,Halina poprzedniej nocy nie spała więc przytuliła się do mnie i usnęła, leżałem i słuchałem spokojnego oddechu i myślałem o dzisiejszym dniu, byłe 10 metrów od domu gdzie spędziłem 15 lat życia, dostałem tyle razy wpierdol, przeżyłem tyle upokorzenia od matki że nie czułem nic patrząc na ten pseudo rodzinny dom, inaczej nie mogłem tego określić, byłem nie cały kilometr od ciotki która pierwsza w moim życiu rozchyliła dla mnie nogi, i niczego nie czułem, żadnego żalu , koledzy z którymi mieszkałem w hotelu od lat czekali na piątek i jechali do domu do rodziny, ja przez 4 lata nigdy nie jechałem, wszystkie wolne dni , święta siedziałem w hotelu, od 4 lat sam ,teraz mam trzy kobiety ale święta też będę pewnie sam ,Halina pojedzie do córki, Asia spędzi Jankiem, pewnie będą mieli gości albo będą gośćmi u kogoś, do Kasi przyjedzie córka a ja w hotelu sam, ktoś kiedyś powiedział jaka jest rodzina to pokazuje wigilijny stół, wiedziałem że przy żadnym z tysięcy stołów w Polsce, ja siedział nie będę, Kasia i Aśka kochają mnie ,szaleją za mną a może nie za mną, tylko za tym co mam w spodniach ,im więcej myślałem tym bardziej wybijałem się ze snu, mam możliwość pospać, to myślę o rzeczach na które nie mam wpływu, jutro wieczorem i nocy Halina nie da mi pospać, pojedzie Halina to już czekają dwa sępy, by nadrobić te dni które spędziłem z Haliną, kurwa, jeszcze w czwartek jestem umówiony z Dorotą, ja pierdole, na chuj jeszcze ona, rucham tamte dwie mało mi? Tamte są przynajmniej ładne, Dorota ani ładna ani zgrabna ot prosta kobieta ,bo jest lekarką, a jebać ją ,do niczego mi nie jest potrzebna, chorobowe dostanę jak będę chciał od tej starej Panny, ta przynajmniej nie zrobi że mnie zrobi że mnie konfesjonału, nie będzie mi pierdolić jaka to jest nieszczęśliwa w małżeństwie, pieprzę Dorotę, nigdzie nie idę, nie się obrazi , lata mi to, pójdzie do knajpy, jebnie parę koniaków i pójdzie spać do męża, czułem się coraz bardziej zirytowany, no kurwa nie zasnę, czy ja jestem normalny? Czy człowiek który ma jebniętych rodziców może być normalny? Nigdy w życiu, młody gówniarz który rucha stare baby jest normalny ależ skąd, te dupy korzystają z tego że mam chuja jak młody koń, jak im pizdy przyschną to mi powiedzą wypierdalaj, będę dalej sam sobie trzepał, no bo która normalna dziewczyna pójdzie do łóżka z koniem i do tego kurwiarzem, nie śpię bo jestem wkurwiony jak Chopin po nie udanym koncercie,
- Antoś czemu nie śpisz kochany- obudziła się Halina-śpij nie myśl tyle, pocałuj mnie i śpij , jestem przy Tobie, -wszystko spłynęło ze mnie i usnąłem.
Halina obudziła mnie przed 8
- Antoś, kochany chodź na śniadanie, obcięłam i podłożyłam Ci spodnie
- Kiedy, o której wstałaś? Obudziłam się o 5, patrzyłam na Ciebie przez godzinę, bardzo nerwowo śpisz kochanie, tak nie można, zamęczysz się ,Antku kochany wczoraj też późno usnąłeś, co Cię tak męczy? to co Ci powiedziałam poprzedniej nocy ? I dzisiejsza wizyta w twojej wsi? Antosiu ,to są moje przypuszczenia może mam rację może nie, to już bez znaczenia, tego nie cofniesz, nie zmienisz ,ktoś kto by mógł to zmienić nie jest zainteresowany by to się zmieniło ,chciałam tam pojechać by się o czymś przekonać, nie zawiodłam się ,kamień z serca jestem spokojna,
- O czym mówisz teraz,?
- Antoś to było dla mnie bardzo ważne ,już jestem spokojna, uspokojona,
- Halinko nie rozumiem,
- Kiedyś Ci powiem dziś jestem za bardzo szczęśliwa ,jutro wyjeżdżam chce teraz cieszyć się Tobą i by to był ostatni wyjątkowy dzień,
- Aha ,pisałaś mi żebym Ci pomógł w targowaniu ,Halinko nie znam się na samochodach ,każdy facet który będzie chciał to mi wmówi że to jest do roboty, i to zepsute a ja będę stał i nic mu nie powiem że nie ma racji bo się nie znam,
- I tym się przejmujesz? to są mało istotne sprawy ,ja po prostu chcę byś był zemną, ja będę czuła się pewnie z Tobą, a po wszystkim zaproszę Cię na kawę do najlepszej kawiarni w Lublinie,
- Nic z tego nie rozumiem ale komu mam zaufać jak nie osobie która się kocha..
- Ubierzesz dziś spodnie i sweter od córki, chcę Cię zobaczyć jak przystojnego mam mężczyznę,-oczy jej błyszczały ,była uśmiechnięta,
- O 9 wyszliśmy z domu, pojechaliśmy do Lublina, po drodze zatankowałem kartkowe paliwo, nie znałem Lublina, Helena prowadziła mnie,-
- Zaparkuj na Podzamczu , stamtąd mu mamy blisko, przyszliśmy 15 minut przed czasem, na korytarzu stały krzesła, nikt nie czekał,-
- Spóźnia się -odezwałem się ,
- Spokojnie jeszcze mamy czas, najpierw notariusz musi wszystko przygotować, to trochę potrwa i proszę Cię nie denerwuj się ,popatrz na mnie podejmuje życiową decyzję i jestem spokojna bo jestem z człowiekiem o którym śpię, za godzinę będziesz się śmiał sam z siebie, że się tak się przyjmujesz,-co mi zostało, siedziałem i słuchałem co mi opowiada Halina
- Mówiłam Ci że mój mąż wybudował duży dom ,miał być dla nas i dzieci, dzieci wyjechały najpierw do szkól ,potem założyły rodziny na drugim końcu Polski, mąż zmarł i zostałam sama w wielkim domu, sprzedałam dom kupiłam sobie mieszkanie ,wpłaciłam wkłady mieszkaniowe dla dzieci ,mają dobre wykształcenie, dobrą pracę, żyją dostatnio, teraz ja do nich dołączyłam i jest mi tam dobrze,
Wyszedł starszy siwy pan
- Pani Halina P...........ska?
- Tak,
- Zapraszam, usiedliśmy na miękkich krzesłach ,
- Przygotowałem wszystko zgodnie z Pani wytycznymi i dokumentami które przesłała mi Pani listownie ,mam wszystko przygotowane, możemy przystąpić do finalizowania transakcji,
Siedziałem jak kołek, nic nie rozumiałem z tej prawnej paplaniny ale robiłem tu osobę towarzyszącą
-Poproszę
o państwa dowody osobiste.-
Wyjąłem dowód, podałem,
Teraz to zgłupiałem całkowicie, na chuj mi mój dowód, chyba jako świadek. nie znałem się
-Tak wszystko się zgadza, pozwolicie Państwo że przystąpię do odczytania Aktu notarialnego,
- W dniu 28 listopada 1984 w kancelarii notarialnej w Lublinie przy ulicy Krakowskiej przedmieście nr....stawili się
- Helena P••••••ska zwana dalej zbywająca ,oraz
- Antoni J•••••••ski zwany dalej nabywający lokalu mieszkalnego w Świdniku...
- Ale ja.. wtrąciłem
- Pozwoli Pan że skończę a potem wniesie Pan uwagi...
- Czułem się jakbym dostał w łeb ciężkim młotem, kurwa ja coś kupuje? ,nic nie słyszałem, co czytał ten facet, patrzyłem na Helenę, siedziała dumna lekkim uśmiechem, ona słuchała wszystko, słyszałem 130 tysięcy,15 tysięcy 30 tysięcy, nie wiedziałem co się dzieje
- skończył
- Odważę się zwrócić uwagę że złożyła Pani dyspozycję ..bez terminu płatności, za rok te kwoty mogą być dużo mniej warte niż w dniu zawierania tej transakcji,
- Proszę Pana jestem tego świadoma,
- Rozumiem, w takim razie pozostaje tylko złożyć podpisy, Podpisała Helena ,podała mi długopis, w tej chwili bym podpisał nawet przyznanie się do kilku morderstw
Podpisałem,
Moje honorarium wynosi 6700 złotych Helena wyjęła portmonetkę odliczyła żądaną kwotę
-Gratuluje Panu ,podał Helenie i mi papierowe teczki. Nie wiem kiedy i jak znalazłem się w w kawiarni do której za rękę zaprowadziła mnie Helena, zamówiła dwie kawy ,posłodziła mi ,pomieszała ,
- Antoś, kochany ocknij się, wypiłem łyk kawy, obudziłem się, Helena była szczęśliwa jak nigdy , uśmiech nie schodził jej z ust,
- Zrobiłam Ci niespodziankę kochany
- Helena na nic nie rozumiem, ja coś kupiłem od Ciebie?
- Tak Antosiu, sprzedałam Ci moje mieszkanie, samochód razem z garażem....mówiła to z uśmiechem, Mój kochany masz mieszkanie, zaczniesz nowe życie będziesz spokojny i nie będziesz się martwił.
- Ile Ci muszę zapłacić? czułem sucho w ustach, czułem jak zapadam się z krzesłem w podłogę
- 175 tysięcy, -
Byłem przerażony zarabiałem 8 ,teraz z chorobowym jeszcze mniej
-Wiesz ile zarabiam?
-Wiem, dla tego spłaty masz bez terminu, nie masz wyznaczonej kwoty ani terminu rozpoczęcia spłat,-
Gubiłem się tym wszystkim, nie rozumiałem co do mnie mówiła ,
-Wiesz - zwróciłem się do niej-wytłumaczysz mi w domu, nic do mnie teraz nie dociera
- Antoś, ocknij się ,musisz mnie bezpiecznie dowieźć do Twojego domu-mówiła z uśmiechem,-dasz radę jechać?
- Tak
- Dobrze to sobie wezmę kieliszek wina ,muszę opić transakcję, też mam emocje że wszystko mi się trzęsie
Siedzieliśmy w kawiarni jeszcze z godzinę, uspokoiłem się, pojechaliśmy do domu, jechałem wolniej niż rano,
-Weszliśmy do domu ,
-Teraz jestem Twoim gościem, możesz mnie poczęstować herbatą,- śmiała się ,była bardzo zadowolona, oczywiście zrobiłem herbatę,
-Masz w barku wino , poczęstujesz mnie? Polałem Halinie i sobie
-Teraz mi powiedz dlaczego -zapytałem- mogłaś to wszystko sprzedać i mieć pieniądze,
- Tak mogłam, i teraz miałabym torebkę pełną pieniędzy ,ale Ciebie zostawiłabym z problemami z którymi się borykasz ,moje dzieci są ustawione, mają dobrą pracę, pieniędzy im nie brakuje, pieniądze za mieszkanie mogła bym im podzielić, tylko wydali by na coś czego im nie brakuję, jak Ci mówiłam sprzedałem dom, dostali dużo, żadne z nich, ani ich dzieci tu nie wrócą, to wyjeżdżając stąd już wtedy postanowiłam że dam Tobie, ale byśmy za darowiznę jako obcy sobie ludzie zapłacili duże podatki tylko musiałam się przekonać że jesteś uczciwy ,że to co mi opowiadałeś o sobie to prawda, i dlatego chciałam jechać wczoraj, rozmawiałam z sąsiadką Łucją i sama mi potwierdziła to co mówiłeś, jaka jest twoja matka też się wczoraj przekonałam ,nic nie przesadzałeś ,jest zimna i faktycznie nie wiele ja obchodzisz-
- Jak, kiedy-
-Wyszłam do toalety, pamiętasz, nie byłam, chciałam z Łucja porozmawiać na osobności , powiedziała mi to wszystko co mi mówiłeś o matce, jeszcze poszła do niej z pretekstem żeby pożyczyć cukru i tak jak przewidziała ,Twoja matka zapytała kto przyjechał to powiedziała jej że Ty ,nie zainteresowała się w ogóle , gdzie jedziesz, nie powiedziała Łucji by Tobie powiedziała byś przyszedł.
Przytuliłem się do niej , czułem że jest dla mnie czymś więcej niż matka
-Pamiętasz mówiłam Ci że nawet jak będę daleko to będę się o Ciebie troszczyć,
Ciągle do mnie nie docierało co zrobiła ,że teraz jestem wolny mogę pracować gdzie chcę i nie martwić się o hotel, miałem swój kąt.
- Powiedz mi dlaczego zrobiłaś to dla mnie?
- Widzisz kochany nigdy tego nie zrozumiesz, czym jest miłość kobiety, gdybym miała 40 lat dążyłabym do tego by z Tobą spędzić resztę życia ,ale 40 lat różnicy to za dużo, może byłbyś szczęśliwy ze mną rok dwa pięć, potem byś szedłbyś ze mną i oglądał się czy patrzą na nas i czy uśmiechają się ironicznie, nie mogłam do tego dopuścić, pokochałam Cię nie za to co masz w spodniach, pokochałam Ciebie za to że traktowałeś mnie jak kobietę, nie staruszkę ,całowałeś mnie jak nastolatkę, nie robiłeś nic na siłę do niczego się nie przymuszałeś, kochałeś się ze mną ale myślałeś o mnie ,chciałeś mi dać jak najwięcej i dałeś, kobiety to czują, kocham Cię bardzo, zawsze będę Ciebie kochać, nigdy Cię nie pytałam o kobiety i nie zapytam, jeśli poznasz jakąś będziesz chciał z nią spędzić życie to mi sam powiesz, czułem że zaraz się rozpłaczę,
- Kochany ciesz się razem ze mną ,zamierzasz teraz iść do pracy na kopalnie?
- Teraz to nie wiem ale jeżeli będę musiał pracować tu gdzie pracuje to chyba tak . Rozmawiałem z panem Marianem, on z kierownikiem i marne szanse bym mógł się przenieść na inny wydział.
- Musisz teraz pamiętać że będziesz miał opłaty za mieszkanie ,prąd ,gaz garaż, wyjaśniła mi to co było w akcie notarialnym że muszę w sądzie w
Lublinie, w wydziale ksiąg wieczystych zrobić wpis ,w spółdzielni przepisać mieszkanie na siebie, podpisać umowę z energetyką i gazownią, mieszkanie i reszta są opłacone do końca roku,
-Wiesz ,po tych emocjach chciałabym się z tobą kochać - powiedziała Halina
Rozłożyłem wersalkę, wstała z fotela, zacząłem rozpinać bluzkę, ukazały mi się jej obfite piersi ubrane w biały biustonosz, zdjąłem bluzkę ,zdjąłem spódnicę została w rajstopach odwróciłem tyłem do siebie, biustonosz został w moich rękach, całowałam, kark, plecy ,zająłem się kręgosłupem, lizałem delikatnie, dostała gęsiej skórki, rękami od tyłu pieścił em jej cycki , ściskałem, ugniatałem, delikatnie ściskałem brodawki ,słyszałem. jej przyspieszony oddech , całowałem całe plecy doszedłem do pasa, ściągnąłem powoli rajstopy razem z majtkami, oczom ukazał się spory tyłek ,dwa duże pośladki, kucnąłem, miałem go na wysokości twarzy ściągnąłem rajstopy odłożyłem na bok ,język zatopiłem między pośladkami, pochyliła się, wypięła w moją stronę lekko rozwarte pośladki, teraz językiem lizałem rowek , sięgnąłem językiem odbytu drgnęła, lizałem od tyłu cipkę, odbyt, drżała coraz mocniej ,
lizałem, kakaowe oczko co raz mocniej i mocniej drżały nogi Heleny, upadła na wersalkę, ramiona i głowa leżały na wersalce klęczała tyłek wypięty, nogi podciągnęła bardziej pod siebie , wyeksponowała cipkę i pośladki rozjechały się bardziej na bok, miałem cudowny widok i dostęp do jej obu dziurek, wkładałem język do drugiej dziurki najgłębiej jak tylko mogłem ,zaczynała jęczeć coraz głośniej, włożyłem dwa palce do cipki ,ruszała biodrami co raz bardziej, namoczyłem dwa następne palce w cipce i powolutku wkładałem do dupy, doszedłem dokąd sięgnęły palce ,i zacząłem ruchać palcami obie dziury, coraz szybciej i szybciej, krzyczała ,usta miała na kołdrze i kołdra tłumiła jej krzyk ,machała tyłkiem w prawo, lewo aż upadła na wersalkę, dochodziła jeszcze długo do siebie, rozebrałem się i przytuliłem się najmocniej mogłem i znowu drżałem o język który chciała chyba połknąć, patrzyła mi w oczy
- to było niesamowite, kiedyś jakąś dziewczyna będzie z Tobą bardzo szczęśliwa i zaspokojona -
- Kochałaś się kiedyś od tyłu - ? Chcesz teraz spróbować?
- Tak
Podniosła biodra ,nogi bardziej pod siebie, wsadziłem trochę ,wszedł bez problemu, kolejne kilka centymetrów, wszedł, Helena zaczęła pchać tyłek w moją stronę,-chce się nadziać - przemknęło przez głowę, pchała a ja jej na to pozwalałem, był już połowę w dziurze ,soki kapały na kołdrę cofnąłem i ruszałem szybko kilka razy i znów nadziewała się głośno charczała w kołdrę, brakowało 10 cm ,
-Ruchaj mnie-ruchaj do końca -wiedziałem że jeszcze trochę i będzie szczytować ,ruchałem delikatnie ale wkładałem coraz głębiej, miałem przed oczami duży tyłek dwa piękne pośladki ,pomarszczony odbyt i cipka z grubym kutasem w środku, ruchałem bez gwałtownych ruchów, napierała na kutasa z całej siły -chce przyjąć całego- pomyślałem, brakowało może 6,7 cm, czułem że już głębiej nie wejdzie,-na koniec coś jej porozrywam-namoczyłem kciuk w sokach z cipki i dotknąłem odbyt ,szarpnęła się ,powoli wkładałem kciuk do dupy czułem go na penisie, wchodził z trudem , włożyłem do końca i ruchałem ja dalej ,doszła z krzykiem, jęczała długo a ja ją ruchałem dalej ,kutasowi brakowało może 3 centymetry by wszedł cały,-cipa się rozciąga -myślałem -wsadzę całego-
Nie wsadziłem, widok jaki miałem przed sobą chuj w cipie palec w dupie ,spowodowały że się spuściłem ,szarpało mnie długo, kutas przy spuszczaniu jeszcze pogrubiał i Helena jeszcze bardziej naciskała na niego , klęczałem za nią kutas przestał pulsować, i kurczył się , wyjąłem go i palec, z cipki na kołdrę lała się sperma rozcieńczoną sokami , Helena położyła się na brzuchu, dochodziła do siebie ,ja przy niej łapałem oddech
-Czułam że był cały we mnie ,-mam rację -? zapytała po długim czasie kiedy odzyskała oddech.
-Tak ,miałaś go całego ,
-Wiesz ,obiecałam sobie jak jechałam z Gdańska że jeśli jeszcze będę się z Tobą kochać wsadzisz mi go całego , spełniłam swoje pragnienie ,teraz jak będziemy się kochać to tylko do końca, dobrze ?
-Wiesz że Tobie niczego nie odmówię,
-Ale nie dziś, trochę boli mnie cipka ale niech boli jak najdłużej, będzie mi przypominać mojego najcudowniejszego kochanka,
Ubraliśmy się ,było po 15,
-Zrobimy kawę, potem zapraszam Ciebie na obiad ,po obiedzie pójdziemy odwiedzić Mariana, piliśmy kawę, Helena otwierała szafy ,
Tu jest wszystko czego nie zabieram ,możesz to wszystko wyrzucić albo komuś oddać, meble są stare ale nie zniszczone, dopóki nie dorobisz się nowych to Ci posłużą, nie przejmuj się tym ile pisze na akcie, możesz mi spłacać kiedy będzie Cię na to stać, ale za rok dwa to tyle będziesz zarabiał miesięcznie i pamiętaj ,nie będę czekać na te pieniądze, mam dobrą emeryturę, wystarcza mi, jeszcze mi zostaję, -Powiedz czy Twoje dzieci wiedzą że zamierzasz zrobić z mieszkaniem co zrobiłaś? - Antoś ja dobrze wychowałam dzieci, oczywiście że powiedziałam, musiały wiedzieć
-I nie miały nic przeciwko temu?
-Może z początku Justyna była zaskoczona ale mój zięć Łukasz poparł mnie , mówiłam Justynie że nigdy nie miałeś domu, matki ,więc będę dla Ciebie jak matka i ja Tobie dam dom, moim dzieciom niczego nie brakuje, także tym się nie martw, pojadę to córka mnie przesłucha i wszystko jej opowiem że szczegółami -
-To co robiliśmy w łóżku też -?
-Przede wszystkim to jej opowiem-śmiała się z mojej zdziwionej miny.
-Będzie Ci tu dobrze ,aha i puki pamiętam
samochód zaprowadź kiedyś do mechanika koło kościoła, to dobry mechanik, od nowości się nim zajmował, niech go przejrzy ,zna go jak swój, to był przyjaciel mojego męża, jutro jak będziemy jechać na dworzec to podjedziemy do niego ,jak zobaczy cię ze mną będzie solidnie traktował samochód, będziemy szli na obiad ,pokaże ci gdzie jest piwnica,
Poszliśmy na obiad oczywiście Helena nie pozwoliła mi zapłacić, poszliśmy do Mariana ,Helena przywiozła dla dzieci czekolady, dla żony kilogramową torbę kawy, Marianowi jakiś zachodni koniak, wszystko kupione od marynarzy, wróciliśmy po 22 ,i od razu poszliśmy spać, zasnęliśmy szybko , spałem jak niemowlę, rano obudziłem się po 9, Helena siedziała na fotelu ze szklanką kawy i patrzyła na mnie,
-Wiesz , patrzyłam na ciebie jak śpisz, nie budziłam Cię specjalnie ,pije drugą kawę i patrzę , dziś spałeś spokojnie ale za jakiś czas uspokoisz się zupełnie ,znajdziesz pracę którą będziesz lubił, będziesz wracał do swojego domu i tylko będziesz musiał znaleźć dobrą dziewczynę, taka która będzie się uśmiechała się na twój widok, spędziliśmy cały czas w domu ,rozmawialiśmy o 13 Helena spakowała się i pojechaliśmy na dworzec w Lublinie, czekalismy
-Wiesz chciałabym abyś przyjechał do mnie na urlop na kilka dni ,
-Obiecuje
-Nie obiecuj ,tylko jak poczujesz że tego chcesz to ja będę na Ciebie czekać pokaże Ci morze, zabiorę Cię do Sopotu, byłeś nad morzem?-Halinko ja nawet nad jeziorem nie byłem.-Spędziłem więcej czasu na dworcu mi było w planach ,pociąg opóźnił się godzinę z przyjechał o 16 40 ,pożegnanie było ciepłe ale bez łez, odjechała, ja wracałem do mojego mieszkania, i przypomniałem sobie że jestem umówiony z Dorotą, kurczę nie zdążę, miałem 15 minut a byłem w Lublinie.
Był o tej porze spory ruch ,więc trochę to trwało zanim wyjechałem z miasta była 17 jak mijałem Majdanek, zaparkowałem przy kawiarni to była 17,15.
Byłem poddenerwowany że poszła, wszedłem rozglądałem się chwilę, podeszła Sabina
-Pani czeka- uśmiechnęła się- co Ci podać?
- Może kawę..
Podszedłem do stolika w kącie,-siedziała Dorota ubrana w obcisłe jeansy i żółtą bluzkę, która podkreślała jej figurę i mały biust, wyglądała jak 16-letnia dziewczynka
- Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie
,ale utknąłem w Lublinie i nie mogłem się wydostać, podała mi rękę, usiadłem na przeciwko, piła kawę,
Sabina przyniosła moją
-Czy podać coś Państwu jeszcze?
Spojrzałem na Dorotę,
-Czego się Pani napije-?
Spojrzała na mnie ostro,
- Macie dobre wino?
Sabina wymieniła jakie mają
Dorota zamówiła jakieś,
- Powiedziałeś do mnie Pani że względu na kelnerkę czy na mnie?
- Dorota nie doszukuj się czegoś, po prostu tak powiedziałem, odruchowo -
może trochę za ostro,
Zgasiłem ją, była zaskoczona, moją reakcją, po
-Nie miałam nic złego na myśli, tak palnęłam bez zastanowienia, załatwiłeś wszystko - łagodziła sytuację -udało się- ?
-Tak , tydzień pełen niespodzianek,-
-Jakie to niespodzianki-,
- Kiedyś Ci powiem -
- Proszę, powiedz teraz- przechyliła się w moją stronę, położyła dłoń na mojej ręce, Sabina przyniosła wino,
- Powiem ale nie dziś,
Podniosłem jej dłoń do ust i pocałowałem wewnętrzną stronę, polizałem delikatnie, zabrała rękę
-Chcesz bym oszalała, podrywasz mnie?
-A my nie jesteśmy na randce?-
-A chcesz by to była randka ?- zrobiła figlarne oczy
- A wiesz czym tak randka się kończy?
- Czym ?
- Pocałunkiem-
- To co Cię powstrzymuje?
Pochyliłem ,się pocałowałem, musnęła mnie językiem,
-Podobam Ci się ?
-Jesteś urocza
-Podoba Ci się Dorota czy Pani doktor? Daleko mi do Kasi ,
Patrzyłem na nią, co ona ma w głowie,
- Po co wspomniałaś Kasię ?
- Przepraszam, wyglądam przy niej jak brzydula,
- Ale ja nie siedzę tu z Kasią tylko z Tobą, gdybyś mi się nie podobała to by mnie tu nie było
- Przepraszam, mam kompleksy na punkcie swojego wyglądu,
- Ktoś Ci powiedział że jesteś brzydka,?
- I to nie raz
- I to przez słowa kogoś nie taktownego wbiłaś sobie do głowy że jesteś brzydka?
- Wiele razy mi to mówili
Irytowała mnie coraz bardziej,
-Co w Tobie jesteś brzydkiego?
-Mam małe piersi, mały tyłek,
-Wymieniaj dalej , jeszcze mnie nie przekonałaś, skoro jestem z Tobą i próbujesz mnie przekonać że siedzę z brzydką kobieta to musisz się postarać,
Patrzyła na mnie ,nie wiedziała co powiedzieć
-Poddajesz się ? tak szybko ?
-Nie drwij zemnie-
- Z Ciebie? nigdy bym sobie na to nie pozwolił, drwię z Twoich kompleksów, małe piersi są małe ale nie brzydkie to samo tyłek ,ja bym Ci udowodnił że jesteś śliczną, zgrabną kobietą ale nie tu.
Wypiła wino do końca, -Zamówię sobie jeszcze -
-Chcesz się upić?
-Trochę
Dobrze ale beze mnie, mogę Ci nawet zamówić i zapłacić, znasz mój stosunek do alkoholu i ludzi którzy swoją frustrację topią w alkoholu. Wstałem
-Nie traktuj mnie jak idiotkę
-Nie traktuje, tylko nie lubię ludzi którzy nie potrafią bez alkoholu zdobyć się na odwagę, chcą coś zrobić ale tylko w stanie upojenia ,
Poszedłem do baru , zapłaciłem,
Wróciłem do stolika wziąłem kurtkę ,
-Wychodzisz?
-Tak ,nie będę patrzył na to jak się przy mnie upijasz, Trzymaj się
Wyszedłem ,na dworze sięgnąłem ręką do kieszeni po kluczyki ,na trafiłem na papierosy, wyjąłem, zapaliłem stałem ,nie będę palił w samochodzie, wyszła Dorota, podeszła do mnie
- Nie pozwolę byś mnie tak traktował,
- I słusznie, więcej mnie nie spotkasz, nie jestem w nastroju by wysłuchiwać takich bredni, jesteś bardzo fajna atrakcyjną kobietą, ale nie możesz ciągle się użalać nad sobą jaka to Ty jesteś brzydka, gdybym tak Cię widział to nie pędził bym na złamanie karku do Ciebie,
Ochłonęła ,dotarło do niej że za chwilę, mnie tu nie będzie
-Powiedziałeś że pokażesz mi jaka jestem piękna -
-Tak powiedziałem
-To pokaż
Otworzyłem samochód, otworzyłem jej drzwi , wsiądź, wsiadła, usiadłem za kierownicą,
-Dokąd mnie wieziesz
-Do mnie
- Nie chcę do hotelu
- Nie powiedziałem że do hotelu,
- Ale..
- Zaufaj mi
Podjechałem pod blok, wysiedliśmy otworzyłem drzwi do mieszkania,
-Czyje to mieszkanie?
-Moje
-Przecież...
Rozebrałem jej kurtkę, rozebrałem swoją, przytuliłem i całowałem, nie opierała się ,zarzuciła mu ręce na szyję, wziąłem ją na ręce zaniosłam do pokoju, usiadłem posadziłem Dorotę okrakiem na kolanach ,nie przestawałem całować, cały czas obejmowała mnie za szyję, rozpinałem guziki bluzki ,została w biustonoszu, rozpiąłem i zdjąłem biustonosz ,miała fajne ,malutkie piersi , Dorota była bardzo drobniutką kobietą, bez ubrania dopiero widziałem, przyssałem się do jej piersi, wciągałem połowę cycka do buzi, językiem drażniłem sutek, był malutki a robił się coraz twardszy, przyciskała mi głowę do piersi, zmieniałem co chwilę raz jedną raz drugą pierś, oddychała szybko, ocierała się kroczem o moje uda, zajmowałem się jej cycuszkami z 10 minut, wyprężyła się ,podniosła mi głowę i przywarła do moich ust, całowała delikatnie ,muskając językiem moje usta, uspokajała się ,nie mówiła nic, tylko patrzyła jakby przestraszona, zszokowana co się dzieje, położyłem delikatnie na plecy, rozpiąłem jej spodnie, nie broniła ,tylko patrzyła , zająłem spodnie złapałem za majtki, ściągnąłem, zobaczyłem cipkę, z lekko przystrzyżonymi włoskami, była tak malutka jak u mojej 13 letniej siostry, tylko cipka siostry była sucha a Doroty pływała w sokach, całowałem jej usta , sięgnąłem piersi , zjechałem na brzuch ,oddychała szybko ,brzuch podnosił się i opadał, liznąłem cipkę, raz, drugi mocno drgnęła, zapach cipki mnie oszołomił, byłem w amoku, lizałem , wkładałem język do pochwy, dorwałem się do malutkiej łechtaczki, podnosiła biodra do góry, włożyłem dwa palce ,było luźno, dołożyłem trzeciego, włożyłem głęboko ja się dało ,łechtaczkę wessałem między usta i lizałem językiem, pierwszy raz usłyszałem jak głośno oddycha, drugą ręką rozpoznałem paski i ściągałem sobie spodnie razem z majtkami, spadły na podłogę, Dorota wygięła się sapała głośno, doszła, dyszała , łapała powietrze, miała otwarte oczy, położyłem się na niej , włożyłem ręką pod plecy przytuliłem jej drobne ciało mocno jak tylko mogłem, bałem się że mogę ją połamać, oparty na łokciach drugą ręką głaskałem po twarzy ,po włosach, patrzyłem w jej oczy ona na mnie ale chyba mnie nie widziała miała powiększone źrenice, nie widziałem tęczówek, całowałem jej usta, oczy ,objęła mnie drobnymi rękami i z całej siły przycisnęła do siebie, podciągnęła nogi zgięła w kolanach jakby zapraszała penisa by wszedł do jej groty, wsunąłem kilka centymetrów, wszedł bez oporu ,wsadzałem powoli ale bez przerwy wchodził był w połowie gdy poczułem jak robi się ciasno, wycofałem i wsadziłem głębiej niż przed chwilą, wchodził ściany pochwy otulały go z każdej strony czułem że wszedł ponad połowę a nie czułem końca groty położyła nogi na moich pośladkach i przyciskała z całej siły cofnąłem i wsadziłem, nie zatrzymywałem, chciałem poczuć koniec pochwy i poczułem, dotarłem do końca, poderwała biodra do góry i ogarnął ja orgazm , patrzyłem na jej twarz, wydawała mi się najpiękniejszą kobietą na świecie, gryzła mi ramię, palcami chciała przebić się do płuc ,jej orgazm trwał i trwał , czułem mocne skurcze pochwy, bałem się że nie wytrzymam a nie wiedziałem czy mogę skończyć w niej, uspokoiła się ,nogami dalej przyciskała ,jakby chciała bym tam został na zawsze, pocałowałem delikatnie i wtedy jakby się obudziła, spojrzała trzeźwiej, uśmiech pojawił się na jej twarzy, głaskała moja twarz ,
-Jesteś prześliczną , kobietą,
Uśmiechnęła się, tak inaczej niż zwykle,
-Jesteś piękna, ktoś kto Ci tego nie mówi jest ślepcem,
-Wierzę Ci ,
-A co ja Ci powiedziałem?
-Że jestem piękna
- A jesteś?
- Jestem bardzo piękna,
- Do tego sobie dodaj że jesteś bardzo kobieca ,masz cudowne ciało, rozkoszne piersi i cudowną, słodką ,i pachnącą cipkę.
- Teraz wiem, możesz skończyć we mnie mam spiralkę,
Zacząłem się ruszać, pomagała mi biodrach, na posuwałem do przodu Dorota wypychała biodra do góry czułem jej pośladki na biodrach, siedział cały
-Ruszaj szybko-szepnęła mi do ucha
Przyspieszyłem ,dobijałem do końca zatrzymywały mnie jej pośladki, ruchałem ,biodrami mi pomagała, ruchałem coraz szybciej i do końca, krzyknęła ,raz drugi, trzeci czułem jej zęby na skórze ramion, miała orgazm, jej biodra wygięły się do góry i tak znieruchomiała, wtedy wystrzeliłem, jęczała , spuszczałem się długo czułem jak sperma przeciska się do wyjścia, opadły biodra leżeliśmy tak długo, nie puszczała mnie nogi zaplecione na moim tylko ręce na plecach ,patrzyła na mnie ja na nią, na jej twarzy było wymalowane szczęście, uśmiechnęła się ,masz wannę? Wstaliśmy, wskoczyliśmy do wanny, poszliśmy do pokoju nago, patrzyła na fiuta, ubierała się była bardzo szczupła, drobniutka, ubraliśmy się, na zegarku 21,
-Napijesz się czegoś? Chętnie bym napiła się wina ale nie lubisz jak piję,
Poszedłem do barku ,
- Napiłbym się z Tobą ale muszę Cię odwieźć
- Chcesz bym sobie poszła?
- Nie tylko myślałem że musisz wrócić do domu
- Dziś nic nie muszę dziś bym chciała zostać z Tobą wziąłem sobie kieliszek i polałem, wypiliśmy ,
- Wiesz chce tu zostać z Tobą by porozmawiać, już nigdy więcej do Ciebie nie przyjdę,
- Dlaczego coś było nie tak, uraziłem Cię czymś?
- Ależ nie ,pojechałam windą do nieba i wyżej ,tylko bym mogła tu do Ciebie przychodzić musiałabym znienawidzić męża, nie potrafiłabym żyć z mężem a być Twoja kochanką,
- Nie bardzo rozumiem, tydzień czekałaś na spotkanie i dziś stało się to o czym myślałaś cały tydzień i teraz się wycofujesz?
- Mylisz się ,o tym myślałam od chwili kiedy Ciebie zobaczyłam, wtedy wieczorem i Kasi, znam Kasie od lat i wiem że nigdy nie zaprosiła do domu faceta ,jak zadzwoniła to wiedziałam że musiał być u niej ktoś inny niż przeciętny facet , dlatego przyszłam ,gdyby nie były pijane to nie wiem jakby ten wieczór ale wyszło jak wyszło, ale myślałam o Tobie i nie mogłam przestać, dlatego wtedy zaprosiłam Cię do kawiarni i umówiłam się na dziś, jak się spóźniłeś to chciałam byś nie przyszedł, a czekałam ,moje zachowanie w kawiarni to była walka ze sobą, połowa mnie chciała czekać na ciebie a druga połowa wyganiała mnie do męża
- I co będzie dalej, dziś jestem Twoja, rano pójdę i nigdy tu nie przyjdę, jak się spotkamy to będę Twoja dobrą znajomą, możesz mi mówić po imieniu, na ulicy czy jak przyjdziesz do przychodni ,dla Ciebie nie jestem żadną panią doktor, jestem Dorota .
Wskoczyliśmy nago do łóżka ani Dorota ani ja nie mieliśmy nic w czym można było spać
- Zauważyłeś jaka jestem w łóżku?
- Normalna
- Może dla Ciebie, ale dla męża i kogoś jeszcze innego jestem dziwna
- Dziwnie się rozmawiało w kawiarni ale tu jak się kochaliśmy to byłaś zupełnie normalna
- Masz bardzo dużego i bez problemu wchodziłeś we mnie, mąż ma o połowę mniejszego i cieńszego, kiedyś taką nie byłam ,jak urodziłam drugie dziecko tak mi zostało, dlatego nie wiele mam przyjemności z mężem, kilka lat temu miałam dyżury w Lublinie i poznałam, lekarza ,poszłam z nim raz do łóżka w nocy na dyżurze, w trakcie wyszedł , powiedział że jestem jak głaz, ciągle mnie pytał czy mi dobrze, a ja nie wiele czułam, nie umiem rozmawiać w trakcie ,a faceci chcą potwierdzenia jak mi dobrze robią, ja orgazmy robię sobie sama ,w wannie w gorącej wodzie.
- Nie będę nikogo krytykował, dla mnie to było niesamowite kochanie, Twoja twarzy, oczy są przepiękne
I tak przeleciała noc spaliśmy może 4 godziny ,o 5 Dorota wyszła , zapytałem co powie w domu
-Nikomu z niczego nie będę się tłumaczyć.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
2 komentarze
Amadeusz
Będą kolejne opowiada jeszcze?
AnZu
@Amadeusz Witam pracuje nad następną częścią,myślę że max dwa dni .
Maciek12
Nie masz pojęcia jaki jestem ciekawy co będzie dalej...poprostu rewelacja już się nie umiem doczekać dalszych części