,,O sportowcu, któremu nie wyszło''

,,O sportowcu, któremu nie wyszło''2 kwietnia 2002 roku urodziła się Amanda. Po wyciągnięciu z łona matki została zaniesiona do inkubatora, ponieważ zbyt wcześnie się urodziła. Jej matka była w zagrożonej ciąży dlatego też dziecko urodziło się zbyt wcześnie. Dziewczynka po wyjściu ze szpitala po ponad 2 tygodniach zamieszkała z rodzicami. Była ich pierwszym dzieckiem. Z każdym miesiącem stawała się coraz większa i przybierała na wadze.
    Jako 7 latka poszła do szkoły. Była większa i grubsza niż inne dzieci. Uczęszczała do podstawówki w Krakowie. Gdy zakończyła 2 klasę jej rodzice wraz z nią przeprowadzili się do Sosnowca. Podczas wakacji dużo schudła i urosła. W swojej nowej klasie początkowo czuła się nie akceptowana. Później gdy wszystkich poznała i zaprzyjaźniła się z nimi to przestała mieć takie odczucie. Po upływie 6 miesięcy zaczął jej ubliżać kolega z klasy. Gdy wracała do domu ciągle płakała. Widzieli to rodzice, którzy szybko zareagowali i udali się do szkoły, aby to wyjaśnić. Do końca roku miała spokój. Dzięki temu doświadczeniu wzmocniła swój charakter.  
    Po wakacjach dowiedziała się, że będzie miała siostrę. Cieszyła się, bo zawsze chciała mieć rodzeństwo. Od IV klasy miała nowego wychowawczynię. Panią od w/f Sarę Grabczak. Amanda zaczęła interesować się sportem, głównie lekkoatletyką. Postanowiła chodzić na treningi. Z upływem czasu była coraz lepsza w tej dziedzinie. W wieku 11 lat dostała się na Ogólnopolski Finał, , Czwartków Lekkoatletycznych" w Łodzi. Była zawzięta i uparta. Została w ciągu 1 weekendu mistrzynią Polski z czasem 8:41. W ten sam dzień zyskała 1 członka rodziny więcej. Na świat przyszła jej siostra Blanka. Był to najszczęśliwszy dzień w jej życiu.  
     W VI klasie była osobą wyśmiewaną, bo dobrze się uczyła. Jednak w 2 semestrze zrozumiała parę rzeczy. Stała się silniejszą osobą.  
     Ciągle trenowała. Jednak były lepsze od niej. Niby się nie łamała, ale za każdym razem wymagała od siebie cudów, biegów szybszych niż zawsze. Chciała być najlepsza i dążyła do perfekcyjności. Za każdą porażką ciągnęły się kłótnie z samą sobą. Powtarzała sobie, że chce coś osiągnąć. Trenowała cały czas, aby być najlepszą. Nie odpuszczała. Walczyła do końca.  
     W wieku 17 lat dostała się na Mistrzostwa Europy. Podczas biegu złapała kontuzję. Była w złym stanie psychicznym. W końcu popadła w depresję. Uczęszczała przez pół roku u najlepszego psychologa w mieście.
     Po leczeniu zwiększyła treningi. Powrócił stres przed ponowną kontuzją. Przestała jeść. Wymagała od siebie jeszcze więcej niż kiedyś. Po 1 roku ciężkiej pracy zmarła w skutek przetrenowania i przemęczenia. Przyjaciele, rodzina i znajomi urządzili jej godny sportowca pogrzeb. Najbardziej za nią tęskniła jej siostra. To Amanda w Blance zaszczepiła lekkoatletykę.  
     Po paru latach podczas gdy Blanka zdobyła złoty medal powiedziała takie słowa:, , To wszystko dzięki mojej siostrze Amandzie. Gdyby nie ona nie była bym zakochana w tym co robię." Po tych słowach Blanka zeszła z podium. Wyciągnęła z torby zdjęcie siostry, przewiesiła medal i rzekła:, , To jej należy się to złoto." Po czym spojrzała w niebo i cicho powiedziała, , Dziękuję".  
    
                                                       Roksana

Roxey

opublikowała opowiadanie w kategorii dramat, użyła 618 słów i 3367 znaków.

2 komentarze

 
  • Klaudix

    Fajne ale mogłoby być troszkę bardziej rozbudowane :)

  • Tessiak

    Żałuję, że nie jest to bardziej rozbudowane, bo z chęcią bym przeczytała.