Po wszystkim, nie mogąc złapać oddechu, bez sił zsunęli się w dół po szorstkiej korze potężnego drzewa. Mrużąc oczy od słońca, z lekkim uśmiechem satysfakcji, dziewczyna oparła głowę o pień i zlustrowała okolicę.
"Śmieszne miejsce.”
Niby blisko innych ludzi w parku, a jednak na tyle odsunięte, że nikt ich nie zauważył. Nie usłyszał. Ani matka bawiąca się z dzieckiem. Ani gówniarze na ławce. Ani biegający czterdziestolatek.
Spojrzała na swoje Nike Runallday. Zapierając się o ziemię, nieźle je ubabrała.
"Spierze się.”
Nadal ciężko dyszała. Wciąż drżała na całym ciele. Wiedziała, że to się kiedyś stanie. Od dawna byli ze sobą tak blisko. Lecz nigdy tak blisko jak dzisiaj.
Przymknęła oczy i wywołała przed powieki dobrze znaną twarz mężczyzny opartego o pień po drugiej stronie drzewa. Zapragnęła go dotknąć. Przekonać się, że to nie sen. Że faktycznie tam jest.
Przesunęła palcami po wilgotnej trawie.
Po rzuconym w popłochu zimnym nożu.
Napotykając po drodze ciepłą ciecz, dotknęła drętwiejącą dłoń swojego własnego, martwego stalkera.
2 komentarze
Somebody
Jak zawsze najlepsze zostawiłaś na koniec
angie
@Somebody
Dzięki. Staram się.
agnes1709
Ależ masz tempo, też tak chcę
A tu nawet Amy Lee nie pomaga, co zawsze czyniła
angie
@agnes1709 To są rzeczy w głowie tkwiące od dawna. Wczorajsza wena + chwila wolnego czasu = ilość. Tylko czy przekłada się ona na jakość?
agnes1709
@angie Jest dobrze
angie
@agnes1709 Ja mam tak, że z muzyki lubię prawie wszystko i wiele piosenek/melodii mnie inspiruje. Nawet poszczególne opowiadania lub ich części kojarzą mi się z daną piosenką. I jeśli mam coś napisać, to sobie jej kilka razy słucham dla ustawienia atmosfery.
Spokojnie, wena przyjdzie. Niestety prawdopodobnie wtedy, gdy dostaniesz po tyłku od życia
agnes1709
@angie To w takim razie powinnam teraz pisać jak szalona
A co do muzy – bez niej pisać ani rusz
I tez lubię wszystko, włącznie z disko w polu, jak mi wpadnie w ucho