Młoda studentka pedagogiki dostała polecenie praktyk w szkole. Musiała wcześniej załatwić formalności. Przybyła do sekretariatu. Dzień był bardzo ciepły więc włożyła krótką spódniczkę i koszulkę na ramiączkach. Dyrektorowi na jej widok aż szczęka opadła. Zgodził się ją przyjąć na praktyki, ale chciał wizytować lekcje.
W końcu nadszedł pierwszy dzień praktyk. Studentka trafiła do pierwszej klasy. Dyrektor siedział w ostatniej ławce z jednym z chłopców. Dziewczyna pochyliła się (wypinając się przy tym) i napisała na tablicy "Ala ma kota". Poprosiła chłopca z ostatniej ławki o przeczytanie zdania.
"Ale ma zgrabną dupcię!" mówi dumny chłopiec.
Zakłopotana studentka zarumieniła się i nie wiedziała co robić...
Chłopiec ze złością spojrzał na siedzącego obok niego dyrektora i mówi:
"Jak Pan nie wie to po co podpowiada?"
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
1 komentarz
Historyczka
No i jak tu początkująca nauczycielka ma się nie zaczerwienić... I jak potem postępować wobec pana dyrektora...?