Jak berlińskie króliki... zamknięci w betonowej klatce

gonimy czas  
łapiąc oddechy pędzimy na oślep
w pustkę bezdusznych manekinów  
migających przycisków
kiedy zapomnisz kodu zawyją
masz dwa wyjścia  
biec lub czekać na olśnienie

windą do góry windą w dół  
nigdy na boki  
za nami lustro a przed nami wyjście  
lewa i prawa strona  
w którą iść?
zawracać nawracać kluczyć
pomiędzy korytarzami bez klamek
zdążyć przed blokadą szklanej pułapki

jesteśmy tylko procedurą numerem  
szarą kopertą bez zwrotnego adresu
kroplą koncentratu  
w  gęstej sieci zakazów i nakazów
korposzczurem zjadającym swoje wnętrze

niszczarki przemielą nas w popiół  
wyplują w przedsionku do kariery
zawiśniemy w chmurze  
w betonowej szczelinie bez powietrza

czy zdążymy przed zmrokiem umrzeć?

*muzyczny dodatek
https://www.youtube.com/watch?v=pnbx00-L_EI

kaszmir

opublikowała opowiadanie w kategorii poezja, użyła 137 słów i 805 znaków, zaktualizowała 24 lut o 19:00.

2 komentarze

 
  • AlexAthame

    Dosadnie i mądrze. Skoro znasz Pink Floyd to super też nadaje się Welcome to the Machine.  Cieszę się, że wróciłaś U. Myślałem, że poszłaś do wroga tam, gdzie buczy bór. :przytul:

  • kaszmir

    @AlexAthame dzięki za mądrość i radość z mojego powrotu. A chodzę tam gdzie chcę. Ludzie i ludziska są wszędzie.  

    Miłego dnia

  • AlexAthame

    @kaszmir  :)

  • agnes1709

    W końcu jesteś! Bosko!  :dancing:

  • kaszmir

    @agnes1709 bardzo milo, ze ktoś może być tak zadowolony z mojej obecności.  :rotfl: