Jestem, byłem, będę część 2

Ciąg dalszy..🎈
-Czemu mnie nie obudziłeś żebym go nakarmiła?- spytała Natalia nadal ziewając.
-Spałaś tak słodko... po za tym chciałem sprawdzić jak mi pójdzie jako Pani domu- zaśmiał się poklepując dziecko po plecach.
-Dziękuję! Tak bardzo Cię kocham- mówiąc to usiadła obok niego.
    Przez następne 2lata wszystko było jak z bajki. Natan stał się oczkiem w głowie rodziców. Natalia dzięki Michałowi mogła czuć się nadal tak samo swobodnie. Aż któregoś miesiąca przestała uprawiać sex ze swoim mężem. Pewnego dnia on miał już dosyć i wziął ją na poważną rozmowę.
-Co Ty odwalasz?!- zezłościł się.- Mamy dziecko a Ty się zachowujesz gorzej niż ono. O co chodzi?!
-O nic. Po prostu...- złapała się za brzuch a jej policzki zalały strumienie łez.
-Żartujesz, tak?! Głupolu Ty mój mały. Czemu mi nic nie powiedziałaś?! Pomógł bym Ci! Oh kochanie...
-Nie wiedziałam jak Ci to powiedzieć, bałam się- opuściła wzrok.
-Jesteś urocza- przytulił ją całując w włosy.
     Po kolejnych latach, gdy wszyscy byli już razem, czyli Natalia, Michał, Natan i Victoria. Było cudownie.... podczas pracy rodziców, dziadkowie lub niania opiekowała się dziećmi. Wszyscy byli razem przeszczęśliwi.  
🎈HAPPY END🎈
//Tak, skarbie, tak by to naprawdę wyglądało. Kochała bym Ciebie, Natanka Victorie (nie wiem czy tak by się nazywała córka, to na szybko) całym serduszkiem. A Ty? Byłbyś wspaniałym Tatą. Naprawdę było by idealnie. Tylko uwierz w to maleństwo i pozbądź się tego cholernego strachu, że powiem nie itd.

240 czyt.
92%240
upadlyaniolek1011

opublikowała opowiadanie w kategorii inne, użyła 299 słów i 1598 znaków

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodawać komentarze. Nie masz konta? Załóż darmowe konto